Bartosz Dybowski: "Uprawiam fotografię krajobrazową"

Bartosz Dybowski: "Uprawiam fotografię krajobrazową"

"Mam swoje miejsca, które mnie zauroczyły i wracam w nie wielokrotnie. Z wyprzedzeniem planuję gdzie chcę być, o jakiej porze roku, dnia oraz co ma znaleźć się na moich zdjęciach. Chociaż czasami pogoda te plany weryfikuje, zawsze pokornie zdaję się na jej łaskę. A bywa często bardzo łaskawa..." Z Bartoszem Dybowskim rozmawiał redaktor serwisu SwiatObrazu.pl - Tomasz Wojciuk.


Strona 1


Tomasz Wojciuk: Twoje zdjęcia mają niesamowitą kolorystykę, są wręcz cukierkowe. Prawdę mówiąc wyglądają trochę jak pocztówki...
Bartosz Dybowski: Tak, niektórzy nawet mówią, że uprawiam fotografię „pocztówkową” (śmiech). Ale to określenie, choć zabawne, nie jest adekwatne do tego, czym się zajmuję. Zdecydowanie bardziej wolę nazywać swoją fotografię po prostu krajobrazową.

mój format sprzęt niesamowity światło tęgo czas Dybowski nawet Bartosz trzeba fotografować jednak częsty ja bardzo fotografia który zdjęcie być
Fot: Bartosz Dybowski

Reklama

mój format sprzęt niesamowity światło tęgo czas Dybowski nawet Bartosz trzeba fotografować jednak częsty ja bardzo fotografia który zdjęcie być
Fot: Bartosz Dybowski

T.W.: Od dawna fotografujesz?
B.D.:
Od kilkunastu lat. Najpierw fotografowałem amatorsko. Profesjonalnie zacząłem zajmować się fotografią dopiero po studiach. Z wykształcenia jestem wiolonczelistą...

T.W.: Czy muzyka i fotografia mają jakiś wspólny mianownik?
B.D.:
Pewnie tak, choć trudno go zdefiniować. Studiowanie w akademii muzycznej to jest praca nad emocjami, pięknem... To jakoś człowieka ukształtowuje, wyrabia wrażliwość, którą potem, siłą rzeczy, przenosi się na inne sfery życia, w tym także na fotografię.

mój format sprzęt niesamowity światło tęgo czas Dybowski nawet Bartosz trzeba fotografować jednak częsty ja bardzo fotografia który zdjęcie być
Fot: Bartosz Dybowski

mój format sprzęt niesamowity światło tęgo czas Dybowski nawet Bartosz trzeba fotografować jednak częsty ja bardzo fotografia który zdjęcie być
Fot: Bartosz Dybowski
 

T.W.: Powiedz, co takiego pociąga cię w fotografii krajobrazowej?
B.D.:
To, że mogę obcować z piękną przyrodą,  no i mam niesamowite poczucie wolności.

T.W.: Od maja byłeś nieuchwytny, bez przerwy fotografowałeś. Jakie projekty realizowałeś?
B.D.:
Skupiłem się głównie na Bieszczadach. Zbierałem materiał do kalendarza, który powstaje na zlecenie firmy Stomil oraz do albumu, do wydania którego od dawna się przygotowuję.

T.W.: To był twój pierwszy wyjazd w Bieszczady?
B.D.:
No co ty. Jeżdżę tam od 10 lat, ostatni raz byłem na początku października.

mój format sprzęt niesamowity światło tęgo czas Dybowski nawet Bartosz trzeba fotografować jednak częsty ja bardzo fotografia który zdjęcie być
Fot: Bartosz Dybowski

mój format sprzęt niesamowity światło tęgo czas Dybowski nawet Bartosz trzeba fotografować jednak częsty ja bardzo fotografia który zdjęcie być
Fot: Bartosz Dybowski
 

T.W.: Co pociąga cię w Bieszczadach?
B.D.:
Mają ogromny potencjał, niezwykłą topografię. Często ruszam w Bieszczady w maju, gdy przechodzą przez nie różne fronty atmosferyczne. Wtedy zawsze coś się dzieje. Tak naprawdę sukces każdego pleneru fotograficznego jest uzależniony od pogody.

T.W.: A ta bywa nieprzewidywalna...
B.D.:
Właśnie. Raz jak wchodziłem na połoninę, zaskoczyła mnie ulewa. Tak padało, że nie mogłem nawet schować do plecaka sprzętu, nakryłem go tylko foliowym workiem. Lało się z ogromnego burzowego cumulonimbusa, który przechodził mi nad głową. Potem jednak, po około 30 minutach, zza chmur błysnęło słońce – to był niesamowity, zapierający dech w piersiach widok, który jednak mogłem w pełni podziwiać dopiero na slajdach.

T.W.: Jak to?
B.D.:
Po prostu, jako, że miałem bardzo mało czasu, zająłem się robieniem zdjęć. Fotografuję średnioformatową Mamiyą 6x7, w której wszystkich ustawień dokonuje się manualnie. Musiałem załadować do kasety film, nawinąć go, podłączyć do obiektywu wężyk spustowy - zawsze fotografuję z podniesionym lustrem, aby wyeliminować ewentualne drgania, zmierzyć światło, ustawić przysłonę, ostrość... To wszystko zajmuje sporo czasu i wymaga pewnej sprawności. Do tego te wszystkie czynności trzeba wykonać błyskawicznie i bezbłędnie. A magiczne momenty trwają często zaledwie kilka, kilkanaście sekund.  Dlatego, jak mam już wymarzone warunki, to podziwiam je co najwyżej... z perspektywy matówki.

mój format sprzęt niesamowity światło tęgo czas Dybowski nawet Bartosz trzeba fotografować jednak częsty ja bardzo fotografia który zdjęcie być
Fot: Bartosz Dybowski

mój format sprzęt niesamowity światło tęgo czas Dybowski nawet Bartosz trzeba fotografować jednak częsty ja bardzo fotografia który zdjęcie być
Fot: Bartosz Dybowski
 

T.W.: Z jakiej optyki korzystasz?
B.D.:
Do średniego formatu mam cztery obiektywy: 50 mm (około 24 mm dla formatu 35 mm) – nim wykonuję 90 proc. zdjęć, standard 90 mm (około 45 mm dla formatu 35 mm), 180-tkę (90 mm dla formatu 35 mm) oraz 250-tkę (125 mm dla formatu 35 mm), z której jednak rzadko korzystam, bo jest bardzo ciężka. Do tego zawsze noszę w plecaku mały obrazek, Canona 300, którym mierzę punktowo światło, ale także ratuję się, gdy trzeba zrobić coś na szybko. Wiem, że mierzenie światła lustrzanką nie jest zbyt profesjonalne, ale w moim przypadku sprawdza się znakomicie. Tym bardziej, że przy każdej okazji staram się ograniczać ilość wnoszonego na górę sprzętu.

T.W.: No właśnie, i bez światłomierza twoja Mamiya i obiektywy muszą sporo ważyć...
B.D.:
Plecak, ze sprzętem waży ponad 15 kg, do tego dochodzi jeszcze statyw.

mój format sprzęt niesamowity światło tęgo czas Dybowski nawet Bartosz trzeba fotografować jednak częsty ja bardzo fotografia który zdjęcie być
Fot: Bartosz Dybowski
 

T.W.: Fotografia krajobrazowa to ciężki kawałek chleba...  
B.D.:
Żebyś wiedział. W sezonie, gdy ruszam w plener, zdarza się, że śpię po 2 godziny na dobę. Mieszkam w samochodzie, żeby być bliżej szlaku. Wstaję o trzeciej rano i wyruszam w góry, schodzę często około 23, jem coś i „przyklejam się” do karimaty. Jedzenia w góry nie biorę, bo to dodatkowy ciężar, zabieram tylko pół litra wody. Zresztą, przy takim wysiłku nawet nie chce mi się jeść. To oczywiście nie jest zdrowe i ... trochę nierozsądne, ale ja tak właśnie funkcjonuję. Czasami nawet dwa tygodnie. To wszystko sprawia, że wracam z pleneru kompletnie wykończony i często go odchorowuję. Oczywiście nikt nie wymaga ode mnie takiego wysiłku, jednak poświęcenie i ilość zadanego sobie trudu przekłada się na efekty.

T.W.: Mówiliśmy o Bieszczadach, co jeszcze fotografujesz?
B.D.:
Głównie Tatry, Roztocze, Mazury i Bałtyk.

mój format sprzęt niesamowity światło tęgo czas Dybowski nawet Bartosz trzeba fotografować jednak częsty ja bardzo fotografia który zdjęcie być
Fot: Bartosz Dybowski

mój format sprzęt niesamowity światło tęgo czas Dybowski nawet Bartosz trzeba fotografować jednak częsty ja bardzo fotografia który zdjęcie być
Fot: Bartosz Dybowski

 


Autor: Tomasz Wojciuk



1 2



Oceny artykułu: 0% 0% ocen: 0

Czytaj także



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.


Domyślny avatar Dawno żadne zdjęcia nie przykuły mojej uwagi tak jak te powyżej.

Gratuluje talentu i samozaparcia.
2009.12.13 15:39, Pulsar # 

Domyślny avatar świetne zdjęcia a jakże! jednak jak zwykle w przypadku tego typu fotografii przychodzi mi pierwsza myśl - niesamowite tło! a teraz gdzie temat zdjęcia ?? zawsze poszukuję na fotografiach zdarzeń, emocji, ludzi, lub chociaż przedmiotów ... a tu pusto wiatr hula ;)) oczyma wyobraźni widzę sceny i stylizacje rozgrywające się w tych pięknych okolicznościach przyrody - ale to chyba kwestia gustów i oczekiwań co dla nas znaczy fotografia... 2009.12.14 21:41, lukaszfus # 

avatar zuzejka dech zapiera - gratuluję odwagi, sprzętu,a przede wszystkim niesamowitego talentu!!! 2010.01.26 09:08, zuzejka # 


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.




Spis treści

Najnowsze fotografie

Z rozanego ogrodu (2) Schronisko Potwór z Loch Ness? SPACER Ulubione miejce fotografów... Lepszy profil Lilija