Benro Beyond 300N - test plecaka

Benro Beyond 300N - test plecaka

Każdy, nawet najbardziej początkujący fotograf wie o jednej rzeczy - aparat należy przechowywać w odpowiednim futerale. To oczywiste. Na rynku mamy do dyspozycji olbrzymią ilość różnego rodzaju toreb, plecaków, itp. Niedawno oferta firmy Benro poszerzyła się również właśnie o plecaki. Prezentujemy test plecaka Benro Beyond 300N. Zapraszamy do lektury!










Strona 1


Firma znana jest głównie z produkcji niedrogich i solidnych statywów fotograficznych. Producent oferuje jednak równie szeroki wybór akcesoriów do przenoszenia naszego sprzętu. Seria Beyond jest jedną z linii tego rodzaju dodatków. Składa się ona z kilku modeli toreb i plecaków. Benro Beyond 300N jest jednym z nich.

Benro Beyond 300N test plecaka

Reklama


Plecak na pierwszy rzut oka sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Co prawda design nie jest najbardziej atrakcyjny (plecak przypomina nieco klasyczny szkolny tornister), ale niewiele można mu zarzucić. Do dyspozycji dostajemy trzy komory. Największa z nich służyć nam będzie do przechowywania sprzętu. Bezpośrednio nad nią znajdziemy niewielką, ale pojemną komorę na rzeczy osobiste. W tylnej części plecaka producent umieścił komorę dla 15-calowego komputera przenośnego. Dostęp do wszystkich przegród jest wyjątkowo wygodny, a główna komora posiada również dodatkowe, boczne wejście, dzięki któremu będziemy w stanie szybko wyjąć aparat.

Benro Beyond 300N test plecaka


W części przeznaczonej dla sprzętu bez problemu zmieści się profesjonalna lustrzanka z gripem i kilka obiektywów zamiennych. Warto podkreślić sporą głębokość tej komory, dzięki czemu obiektywy mogą być ustawiane wewnątrz pionowo – zyskujemy przez to więcej miejsca. Do zorganizowania przestrzeni służą tradycyjne przegródki mocowane na rzepach. Standardowe ich ułożenie jest bardzo wygodne i prawdopodobnie nie zajdzie konieczność zmiany tego układu. Główna pokrywa zaopatrzona została w wygodną i pojemną kieszeń. Możemy w niej przechowywać dokumenty lub inne płaskie drobiazgi. Boczna pokrywa również posiada małe kieszonki – tym razem na zapasowe karty pamięci.

 

Benro Beyond 300N test plecaka


Komora na rzeczy osobiste posiada szerokie wejście. Możemy w niej przechowywać prowiant na wyprawę lub też lekką kurtkę przeciwdeszczową. Na pokrywie od jej wewnętrznej strony znajduje się niewielka kieszeń – można w niej przechowywać np. filtry. Po przeciwnej stronie, na ściance komory, odnajdziemy niewielkie i tym razem niezasuwane kieszonki. Zmieszczą się do nich np. zapasowe baterie.

 

Benro Beyond 300N test plecaka

Ostatnia kieszeń – przeznaczona na laptopa – nie zaskakuje rozwiązaniami konstrukcyjnymi. Dobrze pełni swoją rolę i bezpiecznie możemy umieścić w niej komputer.

Benro Beyond 300N test plecaka

Autor: Dawid Petka



1 2



Oceny artykułu: 66% 34% ocen: 3

Czytaj także



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.


avatar klbw Nie jestem fanem dojscia do glownej komory ze sprzetem od zewnatrz, tak jak w tym przypadku. Troche ryzykowne, np podczas podrozy lub przemieszczania sie w tlumie, trzeba zdjac plecak dla bezpieczenstwa... Dla mnie wiecej sensu ma taka klapa od strony plecow, jak w Lowepro Primus AW lub swietnym Burton Zoom. 2011.05.31 19:03, klbw # 

Domyślny avatar brakuje w teście konkretnych wymiarów wewnętrznych i zewnętrznych poszczególnych części plecaka. Tym bardziej, że na stronie producenta nie znalazłem tego konkretnego modelu. A to duży minus opisu. 2011.05.31 19:04, krynko # 

Domyślny avatar brakuje w teście konkretnych wymiarów wewnętrznych i zewnętrznych poszczególnych części plecaka. Jak jest z prawdziwością testu jak na stronie producenta dopiero model 400N mieści 15 calowy laptop ? 2011.05.31 19:12, krynko # 

Domyślny avatar Od kilku miesięcy jestem szczęśliwym posiadaczem tego plecaczka. Postaram się zatem uzupełnić kilka informacji z testu o moje spostrzeżenia:
1. Wielkość komory głównej przy współpracy z większą lustrzanką pozostawia trochę do życzenia. Na przykładzie Canona 60D - przedział na korpus jest zbyt płytki – aparat z solidnym uchwytem ledwie się mieści. Próbowałem to zmienić regulując przegródki, ale są one zbyt sztywne, żeby je inaczej umieścić. Aparat z dodatkowym gripem to już w ogóle wyższa szkoła jazdy.
2. Mam też problem ze swobodnym chowaniem Canona 60D w plecaku przez boczną kieszeń. Jest ona co prawda bardzo wygodna (można wyjmować i chować aparat bez zdejmowania całego plecaka) ale jak na moje lustro jest nieco za mała - aparat zawsze ociera się o krawędzie lub zamki.
3. Nie wspomniano w artykule o ciekawym rozwiązaniu z chowaniem pasa biodrowego – na wysokości nerek znajduje się poduszka amortyzująca, pod którą można wsunąć nieużywany pas z sprzączkami.
4. Wysuwana kieszeń na statyw jest czasami zbyt mała, żeby zmieścić tam 3 nogi – ale przecież nie jest problemem jeśli jedna noga statywu wystaje poza kieszeń.
Ogólnie zgadzam się z oceną plecaka – bardzo fajny sprzęt, a w połączeniu z przyzwoitą ceną – jego noty tylko rosną.
2012.03.22 12:08, bormac # 


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.




Spis treści

Najnowsze fotografie

LILAK-zapachowo... Torrejon de Ardoz - Encierros zosia mecz w parku kolorowo Pocztówka z Lądka Zdroju