Canon EOS 7D - test

Canon EOS 7D - test

Niektórym mogło się wydawać dziwne, że firma Canon wprowadziła do swojej oferty lustrzanek cyfrowych – aparat posiadający matrycę APS-C biorąc pod uwagę, że można było go początkowo uważać za następcę EOSa 5D Mark II. Okazuje się jednak, że producent wykonał dość trafne posunięcie wprowadzając na rynek uszczelniony korpus z ulepszonym autofokusem i trybem filmowania w HD oraz bezprzewodowym wyzwalaniem błysku – w cenie przystępnej – wypełniając lukę pomiędzy dwucyfrową serią EOSów, a tymi z linii EOS 1D za które trzeba płacić w dziesiątkach tysięcy złotych. Zapraszam do lektury testu praktycznego.



Z zewnątrz


Na początek parę słów na temat budowy EOSa 7D. Aparat wykonany jest ze stopów magnezu i uzupełniany plastikiem. Sprawia wrażenie bardzo solidnego, nawet pomimo tego, że waży około 820 gram. Z zewnątrz pokryty jest chropowatym materiałem w rodzaju gumy, który wpływa na pewne trzymanie aparatu.

Canon EOS 7D test

Reklama

Canon EOS 7D gabarytami i w zasadzie nie tylko – przypomina EOSa 5D Mark II. Grip i odpowiednie wyprofilowanie tylnej ścianki aparatu sprawia, że dobrze leży on w ręce. Rozmieszczenie przycisków jest bardzo dobrze dopasowane – nawet do kobiecych dłoni.

Canon EOS 7D test

EOS 7D faktycznie jest uszczelniony – tak więc nie groźne mu są niekorzystne warunki zewnętrzne. Klapka osłaniająca gniazdo kart pamięci wyposażona jest w sprężynkę, dzięki której podczas zmiany kart nie ulega ona zamknięciu, w każdej pozycji. Jedynie w tym miejscu można by doszukać się niedopracowania ze strony producenta, jeśli chodzi o uszczelnienie.

Patrząc na nowego EOSa od razu w oczy rzucają się nowe przyciski, o których wspomnę w następnej części testu.

 


Autor: Teresa Świtkiewicz



1 2 3 4 5 6 ... 8



Oceny artykułu: 83% 17% ocen: 6

Czytaj także



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.


Domyślny avatar Wybieram się na zakupy, po nową lustrzankę, więc pilnie śledzę wszelkie opinie i testy interesującego mnie sprzętu, zwłaszcza te praktyczne, przeprowadzane przez fachowców, a nie przypadkowych amatorów. I tu mogłaby być pomocna lektura powyższego artykułu, gdy był on faktycznie opisem sprawdzenia Canona 7D “w boju”.
Autorka testu w podsumowaniu stwierdza, że “Canon 7D to produkt trafiony“ i “sprawdzi się w każdych zastosowaniach, ale w szczególności reporterskich. Zarówno, jeśli chodzi o sport, jak i reportaż ślubny, czy po prostu fotografowanie miejskich wydarzeń.” Tyle, że zdjęcia i tekst opinii tego nie potwierdzają. W zamian dostajemy garść fotek klapek i guziczków i kilka stron opisu ich działania. A przecież nie jest to gorąca nowość na rynku - budowa, parametry, funkcje, itp. zostały już dawno opisane w wielu publikacjach po całym Internecie. Dla odmiany chętnie przeczytałabym opinię profesjonalisty o tym, jak Canon 7D sprawuje się w terenie, w różnych (czyt. trudnych) warunkach pogodowych i świetlnych, w dynamicznej, reporterskiej fotografii, do której przecież został stworzony. Niestety autorka powtarza głównie dane katalogowe i instrukcję obsługi, którą mogę sama sobie przeczytać. Brakuje mi faktycznych wrażeń i opinii z przeczołgania “siódemki” przez możliwe sytuacje w jakich pracują reporterzy, popartej oczywiście stosownymi zdjęciami.
I najważniejsze pytanie: jak lustrzanka sprawuje się “w czasie”, bo co innego kilka studyjnych zdjęć i wypad na miasto, a co innego wielogodzinna praca z aparatem. Opinia dla mnie byłaby tym ciekawsza, że autorka też jest kobietą i sama napisała o Canonie 7D “że dobrze leży on w ręce. Rozmieszczenie przycisków jest bardzo dobrze dopasowane – nawet do kobiecych dłoni”. Ten test nie dostarczył jednak odpowiedzi, czy po całym dniu zdjęć nadal będę tak uważała, zwłaszcza po założeniu do korpusu ciężkiego teleobiektywu? Jak z wyważeniem i ergonomią przy różnych ogniskowych? Dla naszych kobiecych, słabszych i drobniejszych dłoni to ważna kwestia, ale przy takim doborze obiektywów do testu pewnie nie do sprawdzenia.
Odnoszę wrażenie, że zamiast testu praktycznego przeczytałam tylko banalny opis jakiejś lustrzanki. Na szczęście kilka dni temu dorwałam w swoje ręce ową lustrzankę i choć mało naładowany akumulator nie pozwolił mi się nią długo nacieszyć, to myślę, że w temacie praktycznego zastosowania Canona EOS 7D miałabym więcej do powiedzenia.
2010.06.30 18:34, em. # 

Domyślny avatar Pani Małgorzato, może i ma pani rację z tym, że opublikowany test nie jest podparty stosownymi fotografiami, ale wykonałam nim około tysiąca zdjęć i wiem (szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że fotografowałam już lustrzankami każdej marki i z każdej półki), że jest to sprzęt dobry, który powinien trafić w ręce fotoreporterów, może fotografów ślubnych oraz osób szukających alternatywy pomiędzy EOSem 50D, a 5D Mark II.

A dlaczego nie mogę się podzielić reporterskimi fotografiami? Z podobnych względów co inne portale - prawo do wykorzystania wizerunku. Dlatego też chciałam się skupić na jakości obrazu, kolorach, dynamice i poziomie szumów oraz przekrojowo na różnych czułościach przedstawić fotografię w nocy (jak aparat radzi sobie z pomiarem dostępnego światła).

Co do doboru optyki - w moim mniemaniu fotografia reporterska to nie tylko teleobiektywy. Czasem trzeba być bardzo blisko, by w ogóle dostrzec sytuacje. Wydaje mi się, że obiektyw standardowy jest dość trafnym wyborem podczas testowania każdej lustrzanki.

Z praktyki wiem, że jeśli będzie pani fotografować cały dzień obiektywem pokroju EF 70-200 mm f/2.8L IS II USM, to z pewnością odczuje pani zmęczenie nie z powodu zestawu, ale samego obiektywu. Jeśli zaś w grę wchodzi coś pokroju EF 70-200mm f/4L IS USM, to w zasadzie problemy związane z dyskomfortem nie powinny panią spotkać.

Uzupełniając część praktyczną wypunktuje najistotniejsze sprawy podczas fotografowania:

- szybki autofokus, szczególnie jeśli porównujemy go ze sprzętem, na przykład dwuletnim,
- precyzyjny pomiar światła, w zasadzie sporadycznie trzeba było korygować ekspozycję,
- w warunkach rożnego oświetlenia - szczególnie światła żółtego - aparat czasem "głupieje", oddając dziwne barwy w trybie automatycznym balansu bieli,
- w porównaniu do starszych EOSów - na przykład 30D, 40D (a pewnie większość z użytkowników zastanawiających się na zakupem 7D posiada właśnie taki korpus ) generowany obraz jest surowy i kontrastowy - ale wspominałam już, że można to skorygować w ustawieniach stylów obrazu,
- tryb AI SERVO, kiedy jest włączony jego praca jest wyraźnie wyczuwalna w dłoni - to dość przydatna sprawa podczas fotografowania koncertów bądź innych wydarzeń, podczas których nie słyszymy aparatu.
- po około 15 godzinnym fotografowaniu niestety bateria odmawia posłuszeństwa.

Co do pytania: jak lustrzanka sprawuje się “w czasie”, to faktycznie, tego nie dodałam. A więc, po całym dniu zdjęciowym, wprawione ręce nie odczują dyskomfortu. Waga aparatu jest porównywalna z EOSami 30D, 40D, 50D. Jestem zdania, że aparat musi trochę ważyć, by mógł dobrze "leżeć w ręce". Oczywiście, nie do przesady. Dla przykładu Nikon D3, który waży około 1200 gram jest dla mnie za ciężki.

Jeśli miała pani EOSa 7D w ręce i może pani cokolwiek o nim powiedzieć – będzie nam miło, jeśli podzieli się pani wrażeniami. Każdy w zasadzie może mieć inne odczucia. Działa to dokładnie tak samo, jak fakt, że dla niektórych lepsze są Nikony, dla innych zaś Canony. Dla mnie osobiście Canon EOS 7D to sprzęt naprawdę godny polecenia i sama mam plan się w niego zaopatrzyć.

Zapewniam, że testy publikowane na serwisie swiatobrazu.pl nie są wynikiem kilku studyjnych zdjęć i wypadu na miasto. Staramy się zawsze do granic możliwości przebywać ze sprzętem jak najdłużej - by przede wszystkim się z nim oswoić, przetestować i wówczas mówić o nim cokolwiek.

Nie mniej jednak dziękuję za cenne uwagi.
Pozdrawiam,
Teresa Świtkiewicz
2010.07.01 00:25, teresa.switkiewicz - Redaktor SwiatObrazu.pl # 

Domyślny avatar Pani Małgorzato,
Polecam więc Pentaxa K-7. Porównywalne możliwości co C7D i N300, budowa ze stopów stali i magnezu, uszczelniony, znacznie lżejszy, TAŃSZY(dziś już nawet ok. 3500 PLN z usczelnionym kitem 18-55), do streetea i reporterki jest doskonały, zwłaszcza z tzw. naleśnikami, które nie zwracają tak uwagi ludzi jak wielki sprzęt ze stajni C i N.
pozdrawiam
monter
2010.07.01 10:03, monter # 

Domyślny avatar Bardzo dziękuję za wyczerpujący test. Bardzo dużo się z niego dowiedziałem. Jedyną dla mnie niewiadomą pozostaje zakres tonalny. Czy on jest naprawdę taki słaby? To mnie odstrasza od zakupu Canona 7D. Czy w normalnym, codziennym amatorskim użytkowaniu, będzie to widioczne i czy będzie skutkowało "popsutym" zdjęciem? O ile to możliwe, proszę o odpowiedź! 2010.10.02 17:03, RB1001 # 

Domyślny avatar @Monter:
z Pentaxami mam dość spore doświadczenie od k100d do k20d (osobiście posiadam K-x) i nie widze by można było polecić K-7 do reporterki zamiast 7D pentax ma koszmarny AF! Do scen statyczny jest ok do innych się nie nadaje. Zobaczymy co pokarze Pentax K-5 którego sam jestem ciekaw. Jesli chodzi o to co ludzie z Pentaxa/Hoya potrafią wycisnąc z matrycy sony jest godne podziwu ale puki nie poprawią AF to nie wiedze żadnej rewolucji w stosunku do Canon/Nikon
2010.11.28 11:56, misiug # 


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.




Najnowsze fotografie

... ... ... Kitki Nikita Trzmiel PIC_0005