Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 4
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 10
-
DSC_5943

Autor: Julita_2
Komentarzy: 20
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 13
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 6
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 10
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 11
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 15
-
Autor: fotopasjaKB
Komentarzy: 12
-
_DSC4722-as-Smart-Object-1

Autor: Rafciu
Komentarzy: 12
-
asymetria

Autor: anhedonia
Komentarzy: 13
-
img039

Autor: monade
Komentarzy: 10
Emocjonalna pustynia
30 sierpnia 2006, 23:56 | czytano: 7606 razy
"Świat jest gdzieś poza mną", mówiła Diane Arbus. Przez całe życie starała się do niego dostać i wreszcie jej się to udało, kiedy popełniła samobójstwo.
Najbliższa rodzina fotografki nie chciała opowiedzieć o jej życiu. Patricia Bosworth, dziennikarka i publicystka musiała odwoływać się do wspomnień przyjaciół i współpracowników Arbus. Pisząc jej biografię za główny cel postawiła sobie odtworzenie artystycznej osobowości, a nie analizę fotograficznych prac. Z punktu widzenia historyka sztuki ta książka ma zatem nikłą wartość. Pozostaje za to dość dokładną próbą zrekonstruowania pustyni emocjonalnej wielkiej fotografki.
Fot. Diane Arbus
Arbus zupełnie jak Woolf łączyły niezwykle silne więzi z rodzeństwem. Jej dom rodzinny tonął w futrach, towarze, którym z wielkim powodzeniem handlował jej ojciec. Ich miękkość i ciepło zastępowały rodziców. Żydowskie tradycje nie przesłaniały jej rodzinie horyzontu świata. O swoim pochodzeniu Diane dowie się dopiero po latach. W bogatym domu artystka nabiera przekonania, że jest kimś. Po latach powie: "Jeśli urodziłaś się jako ktoś - to możesz zdobyć się na odwagę i być tysiącem innych postaci". Prawdopodobnie już wtedy młoda dziewczyna rozpoczęła swoją podróż do świata wyobraźni. Wkrótce to on stanie się tym realnym.
Od najwcześniejszych lat czyta Alicję w krainie czarów, książkę, przez którą będzie chciała się wypowiedzieć artystycznie. Bardzo szybko sięga do mitów i to one są kluczem do rozumienia większości jej zdjęć. W prowadzonym w tym czasie dzienniku zapisze: "Świat jest gdzieś poza mną. Uczyłam się różnych rzeczy, ale ich nie przeżywałam, nie doświadczałam". Aranżowała więc małe katastrofy i wciągała w nie swoje koleżanki szkolne, na przykład wracając metrem ze szkoły.
Fot. Diane Arbus
Arbus dojrzewająca to wieczny eksperyment z przesuwaniem granic własnej wrażliwości. Zmusza się więc do oglądania genitaliów młodych ekshibicjonistów, których nie brakowało w tym czasie w parkach Nowego Jorku. W szkole, kiedy zaczyna aktywizować się podczas lekcji rysunku, ktoś powie o niej "ta dziewczyna ma zatrważający intelekt". Znajdzie ona wytchnienie w twórczości Grosza, jego stałych motywach koncentrujących się wokół pijaństwa, lubieżności i obżarstwa.
Brat artystki przyznał, że jego siostra robiła rzeczy przekraczające ramy ówczesnej obyczajowości. Codziennie masturbowała się w łazience przy otwartym oknie, efektownie oświetlając swoje ciało dla sąsiadów. Przestała golić swoje nogi na wiele lat zanim w akcie protestu robiły to amerykańskie feministki. I twierdząc, że lubi zapach swojego ciała, nie używała dezodorantów. "Jestem sierotą", mówiła o sobie w tym czasie.
Jedna z największych fotografek współczesnej kultury nigdy nie marzyła o sztuce. W latach 40. postanowiła stać się idealną gospodynią domową. Wiedziała, że ta rola pasuje do kobiety jak żadna inna. Podczas gdy jej koleżanki prześcigały się w pomysłach dotyczących przyszłości, ona mówiła, że poświęci się mężowi.
Fot. Diane Arbus
Rzeczywiście, kiedy w wieku 17 lat poznała Arbusa, wiedziała, że spędzi z nim całe życie. Było to małżeństwo symbiotyczne, które spędzało ze sobą każdą chwilę. To mąż nauczył ją fotografować i wywoływać zdjęcia. Poszedł na kurs z oszczędności sam, ale po powrocie do domu miał obowiązek przekazywać wiedzę swojej młodej żonie. Fotografowaniem na dobre Arbus zajęła się dopiero w wieku 38 lat. Pierwsza część życia minęła jej, jak przyzna po latach, na odkrywaniu ról i szukaniu męża.
Jej pierwszym aparatem, który dostała w prezencie w 1946 roku, był o wiele za ciężki Speed Graphic z lampą błyskową, która dawała wszystkim po nerwach. Diane terminuje wtedy u swojej pierwszej nauczycielki poza domem, Berenice Abbott, powtarzającej za Goethem, że "Wyobraźnia dla niewielu jest realnością". Arbus pod tym zdaniem mogłaby się podpisać obiema rękoma.
Fot. Diane Arbus
Już we wczesnych pracach amerykańskiej fotografki dostrzega się coś dwuznacznego. Krytycy wkrótce po jej pierwszej wystawie powiedzą, że kiedy coś fotografuje, staje się to natychmiast podejrzane. Fascynowała ją dwoistość i konflikt płci oraz seksualna wieloznaczność. To właśnie wytyczy ścieżkę na całe jej życie. W czasie tych pierwszych eksperymentów zanotuje: "Coś budzi się we mnie z wielką mocą z zaprzeczenia - z okropnego i wspaniałego Nie!". Można powiedzieć, że w tym czasie najbardziej widać jej fascynację płótnami Goyi.
Pierwsze wyjście poza studio, męża i kuchnię nastąpiło wraz z poznaniem nauczycielki życia, Lisette Model. W latach 40. tylko ona miała odwagę fotografować brzydotę i prawdziwe ekstremum w życiu. Wykonywała na przykład obsesyjne zdjęcia swoich stóp. Zapytana o Diane Arbus powie po latach: "Musiałam to z niej wycisnąć, dotrzeć do najgłębszych lęków, które ją absorbowały i fascynowały, i które uważała za zło. Wycisnęłam to z niej".
Dzięki swojej charyzmatycznej nauczycielce, Arbus zaczyna fotografować ludzi na ulicy. Tylko uczucie lęku pozwalało jej tak naprawdę doświadczać życia, dlatego zbliżała się do wytatuowanych mężczyzn z półświatka. Mimo silnego strachu zaczepiała ich w metrze i chodziła za nimi do ciemnych parków. W końcu zaczęła chodzić z aparatem na szyi. Wpływ Model na jej warsztat kojarzy się historykom sztuki z reguły z koncentracją na pojedynczym człowieku oraz odrzuceniem zaciemniania obrazu. Potrzebowała małego narzędzia, dlatego kupiła mały obrazek i dzięki nim jej zdjęcia nabrały znacznej wyrazistości i bardzo dużego ziarna. Sama Arbus powiedziała: "Zanim zaczęłam uczyć się u Lisette raczej marzyłam o fotografii, niż ją uprawiałam. Lisette powiedziała mi, żebym odnalazła w fotografowaniu przyjemność. I stopniowo ją odnajdywałam, przy pracy." Pierwsze zdjęcia z tego okresu odwołują krytyków do albumu Roberta Franka "Amerykanie".
Fot. Diane Arbus
Diane należała w tym czasie do grona kobiet żyjących w ukryciu. Była to grupa młodych żon, które udawały w coraz większym stopniu, że dbają o dom, choć w rzeczywistości coraz namiętniej oddawały się sztuce. Większość z nich wpadała w depresję, inne leczyły się przez lata u psychoanalityków, kolejne, które nie radziły sobie ze społecznymi normami, popełniły samobójstwo. To czas pierwszego pęknięcia w społecznym pojęciu świata według kobiet i mężczyzn. Zanim nadejdzie ruch feministyczny wiele kobiet żyło na wyspie.
I wtedy nadchodzi czas odkryć. Pierwszy następuje wraz z projekcją filmu zatytułowanego Freaks, Teda Browninga z 1932 roku. Przedziwny film o grupie potworów cyrkowych zrobił na artystce ogromne wrażenie. W pewnym sensie podąży śladami tych bohaterów i zacznie ich śledzić na ulicach Nowego Jorku. Dzięki postawie detektywa w świecie artystycznym mówiło się o niej słowami Joyce`a, że musi się ćwiczyć w "milczeniu, przebiegłości i samotności wychodźstwa". Żyje nocą, polując na swoich bohaterów. Poznaje coraz więcej włóczęgów i zaczyna się z nimi zaprzyjaźniać. Interesowali ją przez całe życie dziwacy, to prawda, ale tylko ci, którzy byli oddani swojej chorobie. Przychodziła do ich kryjówek zwanych domami z aparatem i czekała aż się z nią zaprzyjaźnią. Dopiero wtedy robiła im zdjęcia. W tym czasie zaczyna poznawać pierwszych cyrkowców i jak Picasso, pełna fascynacji, wędruje za ich namiotami z dzielnicy do dzielnicy. Ta przedziwna i dla nikogo niezrozumiała pielgrzymka potrwa aż do śmierci.
P. Bosworth, Diane Arbus. Biografia, Wab 2006.
Więcej z życia Diane Arbus w kolejnym odcinku za tydzień.
Czytaj także
- Fotografia na świecie: Tajlandia
- Fotografia na świecie: Hongkong
- Mistrzowie fotografii ze swoimi najważniejszymi zdjęciami
- Fotografia na świecie: Chiny, cz. 3
- Fotografia na świecie: Chiny, cz. 2
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Fotografia na świecie: Chiny, cz. 1
- Fotografia na świecie: Kambodża
Inne artykuły autora
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Dzieki za ten tekst. Nie mozna zapomniec o Arbus. Kiedy po raz pierwszy zobaczylem jej album wiedzialem, ze to absolutnie wyjatkowa postac w historii fotografii.
2010.02.08 19:10, ANONIM
#
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Nikon D800 i D800E
- François Truffaut, czyli filmowe Google Doodle
- Pentax K-01 - designerski bezlusterkowiec
- Fotoreporter połączył dwa zdjęcia w jedno, grozi mu utrata pracy
- Terry Richardson fotografuje podejrzanie długonogą Gwyneth Paltrow
- Fotografia na świecie: Tajlandia
- Adobe Photoshop: sprawdź, czy wszystkie warstwy są widoczne. Bo będzie źle
- Trwa konkurs "Niezwykły każdy dzień". Zgłoś swoje zdjęcie i wygraj atrakcyjne nagrody
- Filmowanie aparatem: Co musisz wiedzieć?
- Dawid Klepadło fotografuje Paulinę Papierską
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie aktu - zobacz 180 najlepszych fotografii
- Mistrzowie fotografii reklamowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Nikon D7000 - test
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii reklamowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II














