Emocjonalna pustynia

Emocjonalna pustynia

"Świat jest gdzieś poza mną", mówiła Diane Arbus. Przez całe życie starała się do niego dostać i wreszcie jej się to udało, kiedy popełniła samobójstwo.

















Najbliższa rodzina fotografki nie chciała opowiedzieć o jej życiu. Patricia Bosworth, dziennikarka i publicystka musiała odwoływać się do wspomnień przyjaciół i współpracowników Arbus. Pisząc jej biografię za główny cel postawiła sobie odtworzenie artystycznej osobowości, a nie analizę fotograficznych prac. Z punktu widzenia historyka sztuki ta książka ma zatem nikłą wartość. Pozostaje za to dość dokładną próbą zrekonstruowania pustyni emocjonalnej wielkiej fotografki.

Emocjonalna pustynia

Reklama

Fot. Diane Arbus

 

Arbus zupełnie jak Woolf łączyły niezwykle silne więzi z rodzeństwem. Jej dom rodzinny tonął w futrach, towarze, którym z wielkim powodzeniem handlował jej ojciec. Ich miękkość i ciepło zastępowały rodziców. Żydowskie tradycje nie przesłaniały jej rodzinie horyzontu świata. O swoim pochodzeniu Diane dowie się dopiero po latach. W bogatym domu artystka nabiera przekonania, że jest kimś. Po latach powie: "Jeśli urodziłaś się jako ktoś - to możesz zdobyć się na odwagę i być tysiącem innych postaci". Prawdopodobnie już wtedy młoda dziewczyna rozpoczęła swoją podróż do świata wyobraźni. Wkrótce to on stanie się tym realnym.

Od najwcześniejszych lat czyta Alicję w krainie czarów, książkę, przez którą będzie chciała się wypowiedzieć artystycznie. Bardzo szybko sięga do mitów i to one są kluczem do rozumienia większości jej zdjęć. W prowadzonym w tym czasie dzienniku zapisze: "Świat jest gdzieś poza mną. Uczyłam się różnych rzeczy, ale ich nie przeżywałam, nie doświadczałam". Aranżowała więc małe katastrofy i wciągała w nie swoje koleżanki szkolne, na przykład wracając metrem ze szkoły.

Emocjonalna pustynia

Fot. Diane Arbus

 

Arbus dojrzewająca to wieczny eksperyment z przesuwaniem granic własnej wrażliwości. Zmusza się więc do oglądania genitaliów młodych ekshibicjonistów, których nie brakowało w tym czasie w parkach Nowego Jorku. W szkole, kiedy zaczyna aktywizować się podczas lekcji rysunku, ktoś powie o niej "ta dziewczyna ma zatrważający intelekt". Znajdzie ona wytchnienie w twórczości Grosza, jego stałych motywach koncentrujących się wokół pijaństwa, lubieżności i obżarstwa.

Brat artystki przyznał, że jego siostra robiła rzeczy przekraczające ramy ówczesnej obyczajowości. Codziennie masturbowała się w łazience przy otwartym oknie, efektownie oświetlając swoje ciało dla sąsiadów. Przestała golić swoje nogi na wiele lat zanim w akcie protestu robiły to amerykańskie feministki. I twierdząc, że lubi zapach swojego ciała, nie używała dezodorantów. "Jestem sierotą", mówiła o sobie w tym czasie.

Jedna z największych fotografek współczesnej kultury nigdy nie marzyła o sztuce. W latach 40. postanowiła stać się idealną gospodynią domową. Wiedziała, że ta rola pasuje do kobiety jak żadna inna. Podczas gdy jej koleżanki prześcigały się w pomysłach dotyczących przyszłości, ona mówiła, że poświęci się mężowi.

Emocjonalna pustynia

Fot. Diane Arbus

 

Rzeczywiście, kiedy w wieku 17 lat poznała Arbusa, wiedziała, że spędzi z nim całe życie. Było to małżeństwo symbiotyczne, które spędzało ze sobą każdą chwilę. To mąż nauczył ją fotografować i wywoływać zdjęcia. Poszedł na kurs z oszczędności sam, ale po powrocie do domu miał obowiązek przekazywać wiedzę swojej młodej żonie. Fotografowaniem na dobre Arbus zajęła się dopiero w wieku 38 lat. Pierwsza część życia minęła jej, jak przyzna po latach, na odkrywaniu ról i szukaniu męża.

Jej pierwszym aparatem, który dostała w prezencie w 1946 roku, był o wiele za ciężki Speed Graphic z lampą błyskową, która dawała wszystkim po nerwach. Diane terminuje wtedy u swojej pierwszej nauczycielki poza domem, Berenice Abbott, powtarzającej za Goethem, że "Wyobraźnia dla niewielu jest realnością". Arbus pod tym zdaniem mogłaby się podpisać obiema rękoma.

Emocjonalna pustynia

Fot. Diane Arbus


Już we wczesnych pracach amerykańskiej fotografki dostrzega się coś dwuznacznego. Krytycy wkrótce po jej pierwszej wystawie powiedzą, że kiedy coś fotografuje, staje się to natychmiast podejrzane. Fascynowała ją dwoistość i konflikt płci oraz seksualna wieloznaczność. To właśnie wytyczy ścieżkę na całe jej życie. W czasie tych pierwszych eksperymentów zanotuje: "Coś budzi się we mnie z wielką mocą z zaprzeczenia - z okropnego i wspaniałego Nie!". Można powiedzieć, że w tym czasie najbardziej widać jej fascynację płótnami Goyi.

Pierwsze wyjście poza studio, męża i kuchnię nastąpiło wraz z poznaniem nauczycielki życia, Lisette Model. W latach 40. tylko ona miała odwagę fotografować brzydotę i prawdziwe ekstremum w życiu. Wykonywała na przykład obsesyjne zdjęcia swoich stóp. Zapytana o Diane Arbus powie po latach: "Musiałam to z niej wycisnąć, dotrzeć do najgłębszych lęków, które ją absorbowały i fascynowały, i które uważała za zło. Wycisnęłam to z niej".

Dzięki swojej charyzmatycznej nauczycielce, Arbus zaczyna fotografować ludzi na ulicy. Tylko uczucie lęku pozwalało jej tak naprawdę doświadczać życia, dlatego zbliżała się do wytatuowanych mężczyzn z półświatka. Mimo silnego strachu zaczepiała ich w metrze i chodziła za nimi do ciemnych parków. W końcu zaczęła chodzić z aparatem na szyi. Wpływ Model na jej warsztat kojarzy się historykom sztuki z reguły z koncentracją na pojedynczym człowieku oraz odrzuceniem zaciemniania obrazu. Potrzebowała małego narzędzia, dlatego kupiła mały obrazek i dzięki nim jej zdjęcia nabrały znacznej wyrazistości i bardzo dużego ziarna. Sama Arbus powiedziała: "Zanim zaczęłam uczyć się u Lisette raczej marzyłam o fotografii, niż ją uprawiałam. Lisette powiedziała mi, żebym odnalazła w fotografowaniu przyjemność. I stopniowo ją odnajdywałam, przy pracy." Pierwsze zdjęcia z tego okresu odwołują krytyków do albumu Roberta Franka "Amerykanie".

Emocjonalna pustynia

Fot. Diane Arbus

 

Diane należała w tym czasie do grona kobiet żyjących w ukryciu. Była to grupa młodych żon, które udawały w coraz większym stopniu, że dbają o dom, choć w rzeczywistości coraz namiętniej oddawały się sztuce. Większość z nich wpadała w depresję, inne leczyły się przez lata u psychoanalityków, kolejne, które nie radziły sobie ze społecznymi normami, popełniły samobójstwo. To czas pierwszego pęknięcia w społecznym pojęciu świata według kobiet i mężczyzn. Zanim nadejdzie ruch feministyczny wiele kobiet żyło na wyspie.

I wtedy nadchodzi czas odkryć. Pierwszy następuje wraz z projekcją filmu zatytułowanego Freaks, Teda Browninga z 1932 roku. Przedziwny film o grupie potworów cyrkowych zrobił na artystce ogromne wrażenie. W pewnym sensie podąży śladami tych bohaterów i zacznie ich śledzić na ulicach Nowego Jorku. Dzięki postawie detektywa w świecie artystycznym mówiło się o niej słowami Joyce`a, że musi się ćwiczyć w "milczeniu, przebiegłości i samotności wychodźstwa". Żyje nocą, polując na swoich bohaterów. Poznaje coraz więcej włóczęgów i zaczyna się z nimi zaprzyjaźniać. Interesowali ją przez całe życie dziwacy, to prawda, ale tylko ci, którzy byli oddani swojej chorobie. Przychodziła do ich kryjówek zwanych domami z aparatem i czekała aż się z nią zaprzyjaźnią. Dopiero wtedy robiła im zdjęcia. W tym czasie zaczyna poznawać pierwszych cyrkowców i jak Picasso, pełna fascynacji, wędruje za ich namiotami z dzielnicy do dzielnicy. Ta przedziwna i dla nikogo niezrozumiała pielgrzymka potrwa aż do śmierci.

Emocjonalna pustynia

P. Bosworth, Diane Arbus. Biografia, Wab 2006.

Więcej z życia Diane Arbus w kolejnym odcinku za tydzień.

Autor: Agnieszka Kłos






Oceny artykułu: 0% 0% ocen: 0

Czytaj także


Inne artykuły autora



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.


Domyślny avatar Dzieki za ten tekst. Nie mozna zapomniec o Arbus. Kiedy po raz pierwszy zobaczylem jej album wiedzialem, ze to absolutnie wyjatkowa postac w historii fotografii. 2010.02.08 19:10, ANONIM # 


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.



Najnowsze fotografie

Z falą Donabate3 Rzeka Sen w trawie a ruch obrotowy ziemii Duch Piękni trzydziestoletni Pole