Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
Autor: Andypolska
Komentarzy: 8
-
,,,
Autor: fotoraf
Komentarzy: 15
-
Autor: kamel
Komentarzy: 23
-
Wodna sciezka...

Autor: towmar
Komentarzy: 7
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 7
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 11
-
DSC_5943

Autor: Kruszyniak
Komentarzy: 22
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 14
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 12
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 11
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 12
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 20
Fomei TR-10D - radiowy wyzwalacz lamp błyskowych
3 marca 2011, 11:15 | czytano: 5392 razy
Oświetlenie błyskowe to nie tylko pomoc w sytuacji, gdy światło zastane jest zbyt słabe do wykonania udanego zdjęcia. To również nieograniczone możliwości kreowania sceny za pomocą jednej lub wielu lamp błyskowych. Aby się o tym przekonać, wystarczy podczas sesji choć raz zdjąć lampę ze stopki aparatu i spróbować manipulować jej położeniem. Jest tylko jeden warunek: musimy mieć możliwość zdalnego wyzwalania światła błyskowego za pomocą kabla lub bezprzewodowo. Jednym z najlepszych rozwiązań w tym zakresie jest użycie radiowego wyzwalacza, takiego jak przetestowany przez redakcję SwiatObrazu.pl zestaw Fomei TR-10D.
Strona 1
Podczas sesji zdjęciowej z wykorzystaniem światła błyskowego jednym z najgorszych pomysłów, na jaki może wpaść fotograf, jest wykonywanie zdjęć z lampą przymocowaną do aparatu – zwłaszcza jeżeli błysk jest skierowany bezpośrednio na wprost (nie dotyczy to jedynie sytuacji, gdy flesz wykorzystywany jest jako źródło światła dopełniającego w celu rozjaśnienia cieni). Najlepsze efekty można osiągnąć bowiem wówczas, gdy zacznie się manipulować położeniem lamp błyskowych w celu "rzeźbienia" sceny światłem padającym pod różnymi kątami.
![]() |
| Manipulowanie położeniem źródła światła błyskowego pozwala uzyskać na zdjęciach znacznie ciekawsze i bardziej naturalne oświetlenie. Wyzwalacz bezprzewodowy jest w takiej sytuacji nieoceniony. |
Przedstawionych powyżej wad nie posiadają wyzwalacze radiowe. Jest to dość wyspecjalizowana, choć również obszerna grupa akcesoriów fotograficznych o zróżnicowanych cenach i możliwościach. Dzięki uprzejmości warszawskiej firmy Medikon mieliśmy okazję gruntownie wypróbować jeden z takich zestawów czeskiej firmy Fomei oznaczony symbolem TR-10D. Zapraszamy do testu tego interesującego urządzenia.
Fomei TR-10D – wygląd i budowa
Radiowy wyzwalacz lamp błyskowych Fomei TR-10D składa się z nadajnika mocowanego do złącza akcesoriów aparatu oraz jednego lub więcej odbiorników. Komunikują się one ze sobą w paśmie 433,92 MHz na jednym z dziesięciu wybranych kanałów, dzięki czemu możliwe jest używanie w obrębie jednego planu zdjęciowego kilku działających niezależnie zestawów. Nadajnik ma zasięg do 60 metrów i zapewnia synchronizację błysku z czasem 1/200 s. Do naszej redakcji trafił zestaw oznaczony przez dystrybutora jako TR-10D kit zawierający jeden nadajnik oraz dwa odbiorniki. Budowa poszczególnych elementów zestawu nie budzi zastrzeżeń – obudowy obydwu urządzeń są solidne, nie trzeszczą i sprawiają wrażenie odpornych nawet na niezbyt sprzyjające warunki atmosferyczne. Dodatkowo odbiorniki są niewielkie i mają podłużny kształt, co ułatwia noszenie ich np. w kieszeni kurtki.
Odbiorniki umożliwiają podłączenie do nich zarówno lamp kompaktowych za pomocą standardowej stopki (zgodna ze wszystkimi standardami lamp błyskowych za wyjątkiem systemu Sony, do którego trzeba zaopatrzyć się w adapter), jak i studyjnych. Podłączenie tych ostatnich możliwe jest za pośrednictwem kabli synchronizacyjnych zarówno w standardzie PC, jak i mini-jack 2,5 mm. Tym ostatnim dysponuje również nadajnik, dzięki czemu zestaw może być wyzwalany również impulsem z gniazda PC aparatu, a nie tylko z gorącej stopki.
Godna pochwały jest uniwersalność całego zestawu. Producent wyposażył go (podobnie jak dostępne osobno odbiorniki dodatkowe) w liczne akcesoria: przewód mini-jack, adapter mini-jack–jack, łącznik mini-jack–mini-jack, przykręcaną do odbiornika stopkę statywu oraz pasującą do tej stopki szynę samoprzylepną. Ta ostatnia pozwala przymocować odbiornik do lampy studyjnej lub dowolnego innego podłoża. Standardowo odbiornik dysponuje gwintem umożliwiającym przymocowanie go do stopki statywu.
Czytaj także
- Transcend RDF8 + SDHC UHS-1 16GB - test karty oraz czytnika
- Podręczne systemy oświetleniowe Manfrotto Led Lights – recenzja
- Torby i plecaki Manfrotto z serii Stile - recenzja
- Lowepro Event Messenger 150 - test
- GoFlex Satellite - test
- Manfrotto Photo-Movie Head - test statywu i głowicy foto-wideo
- Lowepro SlingShot 200 AW - test plecaka
- Benro Beyond 300N - test plecaka
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
To stanowczo za dużo. Tylko manual za 990 zyli?
2011.03.11 10:17, jedras
#
Warto zauważyć (informacja o tym dotarła do redakcji już po publikacji testu), że zestaw ten kosztuje obecnie około 750 złotych. Czy to nadal jest za dużo, o tym musi już zadecydować nabywca - tu decydują jak zawsze indywidualne potrzeby. Fotografowi studyjnemu manual przeszkadzał nie będzie (on i tak reguluje moc lamp manualnie). Fotograf terenowy używający zestawu dobrych fleszy systemowych może mieć na ten temat już zupełnie inne zdanie.
2011.03.11 10:27, J.Zachwieja - Redaktor SwiatObrazu.pl
#
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Spis treści
- Strona 1
- Strona 2
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Vogue zaskakuje nową sesją Petera Lindbergha. Modelki nago i bez makijażu
- Sony NEX-7 - test bezlusterkowca
- Najlepszy fotograf szkolny. Milion wyświetleń krótkiego, komediowego filmu w ciągu kilku dni
- Niezapomniane zdjęcia z wakacji - mistrzowska fotografia oraz jej omówienie
- GIMP 2.8 - przede wszystkim jedno okno
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- Znani fotografowie opowiadają o zdjęciach, których nigdy nie zrobili. Książka "Photographs Not Taken" debiutuje na rynku
- World Press Photo na przestrzeni lat w kategorii Wydarzenia
- Nadchodzi Pentax K30?
- Fotografia na świecie: Japonia, cz. 4
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii reklamowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Nikon D5100 - test lustrzanki
- Louis Daguerre - rocznica urodzin i fotograficzna grafika Google












