Fotofestiwal 2010: o miłości w fotografii pisze Peggy Sue Amison

Fotofestiwal 2010: o miłości w fotografii pisze Peggy Sue Amison

Peggy Sue Amison z Sirius Art Center w Cork, w Irlandii, jedna z kuratorek wystawy "All my lovin`" Programu Głównego Fotofestiwalu w Łodzi pisze o swojej wizji miłości w fotografii.



Miłość zawsze była motywem przewodnim dla artystów zajmujących się sztuką wizualną. Przy użyciu różnych środków, od lat odsłaniają jej kolejne, niezliczone oblicza – oglądamy miłość romantyczną, opartą na seksie, rodzinną, tę wyblakłą i te niezapomnianą. Wykorzystując wybrane narzędzia, twórcy zgłębiają problem piękna i bólu, jakie niesie ze sobą to intensywne uczucie. Obserwujemy te, jakże wymagające, relacje i zaczynamy zauważać (my, widzowie, oraz artyści) delikatne więzi, które łączą nas z innymi ludźmi. Czasem przychodzi nam to bez wysiłku, ale bywa, że jest to najcięższa praca w życiu.

Tak, miłość to praca. Miłość ciągle się zmienia, dlatego w związkach musimy być elastyczni, dorastać, w przeciwnym razie nie wytrzymają próby czasu. Akceptujemy miłość, walczymy z nią, uciekamy przed nią lub całkowicie się jej oddajemy. Może być nieosiągalna, chwilowa lub nie do opisania. Miłość jest tak ważna w naszym życiu, że stała się jednym z głównych narzędzi marketingowych, służących do sprzedaży praktycznie wszystkiego – od piosenek pop do pasty do zębów.

Jako kuratorzy wystawy wiedzieliśmy, że na pewno nie uda nam się powiedzieć o miłości i związkach wszystkiego. Dzięki niesamowitym artystom z całego świata, zdołaliśmy jednak pokazać to, co rozumiemy przez hasło "All My Lovin’", choć wciąż jest to zaledwie wierzchołek góry lodowej.

W All My Lovin’ artyści-fotografowie starają się zrozumieć ten podstawowy składnik życia każdego z nas. Niektórzy opowiadają o problemach z wyrażaniem miłości, o napięciach, jakie rodzą się z czasem, gdy ludzie kochają się  i mieszkają razem. Inne prace przedstawiają związki, które nie są akceptowane przez otoczenie, ale które kwitną, bo są silniejsze, zmieniając i poszerzając definicję rodziny. Są też fotografie w fotografiach, zdjęcia ukazujące to, co zniknęło lub rzeczy należące do zmarłych. Głosy członków rodziny mieszają się ponownie – montaż dźwiękowy nadaje im wartość istniejącą tylko dla artysty. Oczywiście jest tam też radość i nieskrępowana intymność, którą łagodzą subtelne gesty, informujące o istnieniu uczucia.

Mamy nadzieję, że wśród zgromadzonych prac rozpoznacie aspekty swego własnego ‘kochania’ i być może nauczycie się czegoś nowego na temat tego wspaniałego uczucia. Liczymy na to, że spodoba się Wam główne wydarzenie tegorocznego Fotofestiwalu!

***

Reklama

Peggy Sue Amison obecnie jest dyrektorem artystycznym oraz kuratorem Sirius Arts Centre w Cobh County Cork w Irlandii, od siedmiu lat pracuje także jako dyrektor wykonawczy. Sirius Arts Centre jest organizacją non profit założoną w 1988 r. Centrum organizuje nie tylko wystawy, ale ma także program muzyczny i program International Artist in Residency. Co roku Sirius przygotowuje około ośmiu do dziesięciu wystaw z zakresu różnych form sztuki, ze szczególnym uwzględnieniem fotografii. Peggy Sue Amison jest odpowiedzialna m.in. za organizację wystaw zbiorowych i indywidualnych, a także za realizację programu Artist in Resident. Współpracuje z czasopismami fotograficznymi w USA i w
Europie.

Tłumaczenie: translateria.pl
 

Autor: Anna Cymer



Najnowsze fotografie

majowa Gładko jak po bruku Samotna na wiosnę Zaduma Zielone pola Kociewia Miejskie zasadzki Sciurus vulgaris