Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
Autor: Andypolska
Komentarzy: 8
-
,,,
Autor: fotoraf
Komentarzy: 15
-
Autor: kamel
Komentarzy: 23
-
Wodna sciezka...

Autor: towmar
Komentarzy: 7
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 7
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 11
-
DSC_5943

Autor: Kruszyniak
Komentarzy: 22
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 14
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 12
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 11
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 12
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 20
Fotografia sportowa - wywiad z Adamem Nurkiewiczem
20 września 2010, 08:50 | czytano: 4832 razy
Fotografowanie sportu ma indywidualny charakter i nie jest wcale sprawą prostą. O specyfice fotografii sportowej opowiada Adam Nurkiewicz - fotograf wolny strzelec, fotoreporter fotografujący sport na całym świecie dla magazynów, czasopism oraz korporacji, twórca Agencji Fotografii Sportowej MEDIASPORT, wykładowca Akademii Nikona, prowadzący razem z Przemkiem Wierzchowskim warsztaty z fotografii sportowej.
Katarzyna Mróz: Co w pana życiu było pierwsze: sport czy fotografia?
Adam Nurkiewicz: Sport, rzecz jasna. Czasem słyszę życiorysy fotografów jak to swój pierwszy aparat dostali na piąte urodziny, potem pierwsze zdjęcie etc. Ja swój pierwszy aparat zepsułem, natomiast sport uprawiałem od dziecka. Grałem w piłkę nożną, tenisa, jeździłem na łyżwach, na rowerze, biegałem, pływałem. Założyłem nawet wraz z przyjaciółmi stowarzyszenie sportowe: Klub Reszta Świata. Rejestracja w sądzie, Walne Zebrania, wybory do Zarządu – to była fajna przygoda dla nastolatków. Do fotografii sportowej trafiłem zatem przez sport, nie przez samą fotografię.
Adam Nurkiewicz. Fot. Piotr Hawałej/Wrofoto
K. M.: Studiował pan arabistykę, dziennikarstwo…
A. N.: Do obecnego zawodu dochodziłem krętą drogą. Jestem również dyplomowanym technikiem elektronikiem... Ukończyłem także roczne studium fotografii, ale już po tym, gdy wiele nauczyłem się sam lub od kolegów. Bardzo lubię brać udział w kursach, plenerach spotkaniach fotograficzych. Fascynuje mnie to, że gdy wiele osób fotografuje to samo miejsce czy zdarzenie, każdy inaczej je widzi.
K. M.: W którym momencie pana życia pojawiła się fotografia?
A. N.: Najpierw pracowałem w radiu, potem w telewizji, a stamtąd trafiłem do gazety. Redaktor naczelny pamiętał, że lubię robić zdjęcia i przy każdej okazji fotografuję, a że właśnie dwaj fotoedytorzy złożyli wymówienie... zostałem więc zatrudniony jako fotoedytor. Moja praca polegała na wybieraniu zdjęć innych. To była dla mnie bardzo dobra szkoła.
Fot. Adam Nurkiewicz
K. M.: To był "Przegląd Sportowy"?
A. N.: Tak. Ówczesny redaktor naczelny "Przeglądu Sportowego" wskazał mi dalszą drogę, mówiąc, że co prawda pracuję w redakcji jako fotoedytor, ale nic nie stoi na przeszkodzie, abym "po godzinach" robił zdjęcia. Zaczęło się od meczu Interu Mediolan w Krakowie, potem była wizyta u Jerzego Dudka w Liverpoolu i tak moja pasja zaczęła się rozwijać. Zawsze interesował mnie sport na najwyższym poziomie.
K. M.: Wojciech Tkaczyński w artykule umieszczonym na stronie internetowej Akademii Nikona napisał, że "fotograf sportowy powinien umieć przewidywać wydarzenia". Na czym według pana polega specyfika fotografii określanej mianem "sportowej"?
A. N.: W fotografii sportowej ważne są emocje. Rywalizacja, wysiłek, radość, smutek – to są najważniejsze momenty, których w relacji nie może zabraknąć. Fotografia sportowa to kategoria fotografii jak każda inna. Zdjęcia sportowe mogą zawierać się w takich kategoriach jak: wydarzenia, ludzie, portret. Słyszałem o dwóch szkołach: zdjęcia wymyślone jako wynik właśnie przewidywania oraz zdjęcia "złapane", gdzie liczy się przede wszystkim naturalizm sytuacji. Myślę, że obie drogi są dobre – ważne by ciekawie opowiadać obrazami. Być może panu Tkaczyńskiemu chodziło o to, że przy zdjęciach sportowych bardzo użyteczna jest wiedza o danej dyscyplinie, konkurencji czy nawet konkretnym sportowcu. Zgadzam się, to bardzo ważne jakim stylem Tomek Majewski pcha kulę, na którą stronę Mateusz Sawrymowicz łapie powietrze podczas wyścigu kraulem. To są informacje bardzo przydatne podczas fotograficznej pracy. Wtedy łatwiej przewidzieć jak będzie wyglądała sportowa rywalizacja.
Fot. Adam Nurkiewicz
K. M.: Proszę opisać, czym się charakteryzuje dobre zdjęcie sportowe?
A. N.: Warto pokazać "ten moment", na przykład: chwilę pobicia rekordu świata, zdobycia bramki, radość, rozpacz etc. Warto też aby zdjęcie opowiadało historię całego wydarzenia. Idealnie, jeśli te dwa założenia zostaną uchwycone w jednym kadrze. "Ten moment", wieloplanowość i ukazana historia – to doskonałe zdjęcie sportowe. Preferuję zdjęcia, które opowiadają ale są niedopowiedziane. Gdy intrygują. Zdjęcia "przypadkowe" są dla mnie mniej wartościowe z tego względu, iż w takiej fotografii można pogratulować szczęścia, szybkości autofocusa, szybkiej migawki i szybkiej karty, natomiast ręki fotografa jest w tym niewiele. Przykładem zdjęcia trafionego jest nagrodzona fotografia z World Press Photo sprzed paru lat, na której koszykarz wkłada rywalowi palce w oczodoły. Zawsze warto, aby szczęście sprzyjało, ale w tym wypadku przypadek był bardzo istotnym czynnikiem przy powstawaniu tego zdjęcia. Tu nie było miejsca na umiejętności fotografa czy przewidzenie jakiegoś zdarzenia.
Fot. Adam Nurkiewicz
K. M.: Czy prowadzenie przez pana agencji fotografii sportowej jest jeszcze pasją, czy już jedynie pracą?
A. N.: Mam wielkie szczęście, że moim zawodem jest wykonywanie zdjęć, i że to jest jednocześnie moją pasją. Agencja Fotografii Sportowej Mediasport jest wynikiem moich częstych podróży zagranicznych. Poznaję wówczas fotografów takich jak ja – wolnych strzelców. Serwis fotograficzny Agencji to miejsce gdzie prezentuję fotografie kolegów z całego świata. Przez co moja oferta jest o wiele bogatsza. Niedawno odbywał się mityng lekkoatletyczny w Zurychu, ja w tym czasie robiłem zdjęcia na Mistrzostwach Świata kajakarzy w Poznaniu. W Szwajcarii Piotr Małachowski (świeżo upieczony Mistrz Europy w rzucie dyskiem) wygrał Diamentową Ligę. To zdarzenie sfotografowała moja koleżanka pochodząca z Chin, od której potem otrzymałem zdjęcia Małachowskiego. W ten sposób zdjęcie fotografki nie pochodzącej z Polski ma szanse zaistnieć na naszym rynku. Ja z kolei będąc w Poznaniu, robiłem zdjęcia dla Niemców, Nowozelandczyków, Szwajcarów i Anglików.
Często mówię na różnych warsztatach – nie wystarczy zrobić dobre zdjęcie, trzeba jeszcze umieć je dostarczyć do klienta. Możemy zrobić kapitalną fotografię, ale jeśli nie jest ona pokazane na dobrze opracowanej witrynie internetowej, nie jest dobrze opisane, to jest to zdjęcie w pewnym sensie martwe. W reporterskiej fotografii zdjęcie musi zostać dobrze graficznie opracowane, opisane i szybko przesłane.
Osobom, które pytają o to, jak zostać zawodowym fotografem sportowym, radzę, by przygotowali sobie dobrą stronę internetową. Dobrą, to znaczy taką, na której nie będzie zbyt wielu zdjęć, bo mnogość ujęć z jednego wydarzenia świadczy o braku umiejętności selekcji własnych prac. A to bardzo ważna umiejętność. Warto być wobec siebie srogim fotoedytorem. Systematyczna praca i cierpliwość. Te cechy bardzo się przydadzą w drodze do zawodostwa. Jeśli będziesz podnosił swoje umiejętności i świadomie budował swoje portfolio to zawodowstwo znajdzie ciebie, a nie ty – zawodowstwo. Chcąc przyspieszyć swój profesjonalizm idąc drogą na skróty można wiele stracić. Obecnie działa wiele agencji fotograficznych, których archiwa są zapełniane przez świeżo upieczonych zawodowców. I to zapełniane w błyskawicznym tempie. Zdarza się, że na jednym meczu pracuje po kilku fotoreporterów, każdy wysyła po kilkadziesiąt zdjęć. Do archiwum trafia kilkaset zdjęć. To niestety prosta droga do pauperyzacji tego zawodu. Fotoedytorom coraz trudniej wyłowić dobre zdjęcia.
Fot. Adam Nurkiewicz
Dlatego też zachęcam aby realizować się w fotografii jako hobbysta, opracować dobre portfolio, umieszczać je w internecie, organizować sobie wystawy w kawiarniach, w klubach, domach kultury, nawet u znajomych. Jeśli ktoś będzie robił dobre zdjęcia, to prędzej czy później zostanie zauważony. Przeglądam dużo zdjęć – nazwijmy je – "amatorskich", to są często bardzo dobre fotografie. Pytanie o drogę do zawodowstwa jest zresztą najczęściej zadawane przez uczestników szkoleń. Warto zdawać sobie sprawę, że różnica między traktowaniem fotografowania jako hobby a wykonywaniem konkretnego zlecenia jest ogromna. Robiąc zdjęcia na zamówienie, stresujemy się o wiele bardziej niż wykonując je wyłącznie dla siebie. Poza tym kwestia powtarzalności: przypuszczam, że bardzo wiele osób zrobiło bardzo dobre zdjęcie. Dobre zdjęcie może się przydarzyć. U zawodowca występuje powtarzalność wartościowych kadrów. Jeśli ktoś zleca mi wykonanie zdjęć z jakiegoś wydarzenia, to spodziewa się, że dostanie zdjęcia na pewnym poziomie, że nie będą odbiegały od moich wcześniejszych fotograficznych dokonań. Przy zamawianiu zdjęć u amatora towarzyszy zawsze wielka niewiadoma. Oczywiście, wszystkim zdarza się słabszy dzień, ale słabszy dzień u zawodowca zaowocuje standardowymi zdjęciami, zaś u amatora – będzie to katastrofa. Czasem dostaję oferty współpracy od fotografów. Dla mnie jako właściciela agencji pośredniczącej w sprzedaży zdjęć, istotne jest dobrze opracowane portfolio autora, który zamierza podjąć współpracę z moją firmą. Dobrze wykonane portfolio ma być jego wizytówką, reklamówką. Nie może składać się z wszystkich wykonanych zdjęć, lecz zawierać najlepsze kadry. Niestety czasem otrzymuję link do archiwum gdzie spoczywają tysiące zdjęć....
K. M.: Na stronie internetowej (www.adamnurkiewicz.com) podał pan swoje motto – słowa Jana Bułhaka pochodzące z "Estetyki światła": Fotografujcie sercem... Dlaczego właśnie takie słowa wybrał pan na swoje fotograficzne credo?
A. N.: Uważam, że jeśli robi się coś z sercem i żarliwą pasją, to wszelkie przeszkody są do pokonania. Najgorsze jest koncentrowanie się na problemach i porażkach a nie na sukcesach. Podczas pracy cały czas myślę, jak zrobić zdjęcie, z którego będę miał satysfakcję. I tu właśnie owo serce pomaga. Prawdziwe zaangażowanie w temat przynosi rezultaty.
K. M.: Kilkakrotnie wspomniał pan o tym, że swoich uczniów stara się pan uwrażliwić na pewne kwestie. Powiedział pan, że wiele osób za bardzo skupia się na swoich błędach…
A. N.: Tak, nie tylko w fotografii. W życiu także wyznaję tę zasadę. Na błędach należy się uczyć, a nie je rozpamiętywać. W pamięci staram się przechowywać swoje sukcesy. Ich pozytywna energia napędza mnie do pracy. Z pewnością wiele też zależy od cech charakteru.
Fot. Adam Nurkiewicz
Fot. Adam Nurkiewicz
K. M.: Czego stara się pan nauczyć swoich uczniów?
A. N.: Podczas fotografowania należy się skupić na swojej pracy. Należy też myśleć fotograficznie. Gdy fotografuję zawody, to nie rejestruję ich jako kibic, tylko skupiam się na zdarzeniu wyłącznie od strony fotograficznej. Warto wyrobić w sobie postrzeganie obrazami. Staram się też przekazać uczestnikom warsztatów, aby myśleli wieloplanowo. Sporo osób przychodzi na kursy nie dlatego, że chce robić zdjęcia na stadionach świata, tylko np. córka biega, a mama chciałaby jej zrobić dobre zdjęcia w ruchu. Uczę nie tylko w jaki sposób można biegnącą córkę uchwycić, ale także wskazuję, że ważne jest co będzie miała w kadrze za plecami. Usiłuję też zachęcić słuchaczy, aby robili zdjęcia z wydarzeń sportowych takimi aparatami, jakie mają. Najważniejszy jest pomysł, a nie technika. Niestety braki w sprzęcie bardzo często wyłączają kreatywność. Zachęcam słuchaczy aby oglądali wiele zdjęć. Metoda na robienie coraz lepszych zdjęć jest prosta: fotografować, fotografować, fotografować i wyciągać wnioski ze swoich prac oraz oglądać dobre zdjęcia innych.
K. M.: A czy robienie wielu zdjęć nie będzie pójściem w ilość a nie w jakość?
A. N.: W fotografii sportowej jedną z najważniejszych kwestii jest umiejętność selekcji. W innych dziedzinach fotografii migawka nie jest wyzwalana tak często, jak podczas zawodów sportowych. Podkreślam, że wyzwolenie migawki nie równa się wykonaniu fotografii. Podczas zawodów sportowych bardzo dobrych zdjęć można wykonać zaledwie kilka. Z tego też względu umiejętność wyboru jest tak istotna.
K. M.: Gdzie można te dobre zdjęcia oglądać?
A. N.: Polecam strony internetowe dużych agencji fotograficznych takich jak: Agence France Presse (www.imageforum-diffusion.afp.com), Agencja AP (www.apimages.com), Reuters (www.reuters.com), Getty Images (editorial.gettyimages.com).
Fot. Adam Nurkiewicz
K. M. Nie robi pan przecież wyłącznie zdjęć sportowych…
A. N.: Przez większość czasu zajmuję się fotografowaniem sportu. Prywatnie robię różne zdjęcia. Bardzo lubię fotografować na czarno-białych filmach manualnym Nikonem FM2. Wykonuję też zdjęcia czysto rzemieślnicze, na zamówienie korporacji. Nie bardzo mi wychodzi robienie zdjęć na wakacjach, bo wolne chwile wolę przeżywać, niż je fotografować. Uważam, że nie wszystko musi być sfotografowane. Nie chodzę też cały czas z aparatem w ręku, jak moi koledzy z agencji informacyjnych.
Fot. Adam Nurkiewicz
K. M.: Jakie są pana fotograficzne plany? Chciałby pan zorganizować wystawę swoich zdjęć, napisać książkę, poradnik?
A. N.: Na napisanie książki nie jestem jeszcze gotowy. Dzielę się na kursach i warsztatach swoją wiedzą i doświadczeniem, które zebrałem podczas pracy. Robię to też trochę z powodów egoistycznych, bo chciałbym choć kilka osób nauczyć odróżniać zdjęcia dobre od złych. Plany na najbliższe miesiące to oczywiście fotografowanie na kolejnych zawodach sportowych: Igrzyska Olimpiad Specjalnych, Mistrzostwa Świata wioślarzy... Projekt albumu fotograficznego powoli dojrzewa.
Wystawy staram się organizować regularnie. Jestem gorącym zwolennikiem prezentowania fotografii w dużych powiększeniach. We wrześniu odbędzie się premierowa odsłona stałej ekspozycji zdjęć wioślarskich i kajakarskich w ośrodku przygotowań olimpijskich w Wałczu. Podobne stałe ekspozycje moich zdjęć znajdują się w Centralnych Ośrodkach Sportowych: we Władysławowie i na Torwarze w Warszawie. Przypuszczam, że pod koniec roku odbędą się dwie wystawy tematyczne: jedna będzie poświęcona zdjęciom lekkoatletycznym, a druga – wioślarskim.
Czytaj także
- Wywiad z Tomaszem Wiechem: Najlepsze zdjęcia robi się dla przyjemności
- Michał Korta - krótka rozmowa
- Wywiad z Pawłem Kulą
- Wywiad z Katarzyną Widmańską
- Wywiad z Bogdanem Frymorgenem
- Wywiad z Arturem Nykiem: Najważniejsze, to nie dać sobie wmówić, że to, co wszyscy chwalą, to najlepsze fotografie
- Wywiad z Łukaszem Trzcińskim - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
- Wywiad z Krzysztofem Hejke - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
Inne artykuły autora
- Cyfrowe aparaty na Euro 2012
- Natalia LL i Brunhilda II - wystawa w ramach Festiwalu inSPIRACJE
- Miasto Kolorów - wystawa fotografii Justyny Komar
- Konkurs filmowy - RePeFeNe 2012
- Fotografia aktu i błyskawiczny e-kurs - dziś ostatni dzień specjalnej okazji
- Międzynarodowy Festiwal Sztuki Wizualnej inSPIRACJE - najważniejsze wydarzenia
- Fotograficy - portrety filmowe
- Zdjęcie tygodnia
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Vogue zaskakuje nową sesją Petera Lindbergha. Modelki nago i bez makijażu
- Sony NEX-7 - test bezlusterkowca
- Najlepszy fotograf szkolny. Milion wyświetleń krótkiego, komediowego filmu w ciągu kilku dni
- Niezapomniane zdjęcia z wakacji - mistrzowska fotografia oraz jej omówienie
- GIMP 2.8 - przede wszystkim jedno okno
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- Znani fotografowie opowiadają o zdjęciach, których nigdy nie zrobili. Książka "Photographs Not Taken" debiutuje na rynku
- World Press Photo na przestrzeni lat w kategorii Wydarzenia
- Nadchodzi Pentax K30?
- Fotografia na świecie: Japonia, cz. 4
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii reklamowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Nikon D5100 - test lustrzanki
- Louis Daguerre - rocznica urodzin i fotograficzna grafika Google



















