Fotografia z Meksyku a fotografia z parkingu

Fotografia z Meksyku a fotografia z parkingu

Fotografia z Meksyku dotarła do nas dzięki Galerii Pauza, i to w najlepszym wydaniu zdjęć Manuela Álvareza Bravo. Fotografia z parkingu zaś, którą można zobaczyć w Łodzi, zaskakuje i bawi.



Fotografia z Meksyku rzadko dociera o Polski, a szkoda, bo biorąc pod uwagę bogatą kulturę i historię tego kraju łatwo się nawet domyślić, że i fotografia z tego kraju jest bardzo ciekawa.
Na szczęście czasem zdarzają się instytucje, którym zależy na prezentowaniu fotografii na najwyższym światowym poziomie i starają się one takie właśnie zdjęcia ściągać do Polski. Tym razem krakowska Galeria Pauza we współpracy z Instytutem Cervantesa w Krakowie, Ambasadą Meksykańskich Stanów Zjednoczonych w Polsce oraz Asociación Manuel Álvarez Bravo zorganizowała wystawę najbardziej chyba znanego meksykańskiego fotografa. O samym artyście pisaliśmy już (TUTAJ), warto jednak jeszcze raz podkreślić wartość sprowadzonej do Krakowa wystawy.
Każdy, kto interesuje się fotografią ma wiele okazji do narzekania na małą ilość wystaw zagranicznych twórców. Na to, jak daleko naszym miastom do oferty Londynu, Berlina, Paryża, Barcelony, w których roi się od galerii fotograficznych oraz muzeów, które dość często pokazują zdjęcia mniej lub bardziej znanych twórców ze świata. Pasjonat fotografii znad Wisły podobne wystawy może oglądać najwyżej w internecie – bo do nas pokazy zagranicznej fotografii pojawiają się prawie tylko przy okazji festiwali (za co zresztą im chwała!).
Jak wiadomo żadne zdjęcie nie wygląda w komputerze czy w książce tak dobrze, jak "na żywo", że oglądania zdjęć na ścianach galerii nie może się równać z żadną inną metodą poznawania fotografii. Nie można więc nie docenić wysiłku organizatorów krakowskiego pokazu – bo oni dali naszym widzom szansę spojrzenia osobiście na dorobek słynnego Meksykanina.
Więcej o wystawie TUTAJ

Fotofestiwal Manuel Álvarez Bravo Galeria Pauza Igor Oleś
fot. Manuel Álvarez Bravo © Colette Urbajtel

Reklama

Zupełnie inna wystawa trwa w Łodzi. Tam, w ramach kończącego się właśnie Fotofestiwalu można zobaczyć cykl zdjęć Igora Olesia. Te prace – które nazwałam ‘fotografia z parkingu’ – to zbiór zaskakujący, zabawny, ale dający do myślenia. Gdy spojrzeć na zdjęcia bez czytania towarzyszącego im opisu można zobaczyć serię bezludnych pejzaży, lekko smutnych może, tajemniczych, na których jednak można się dopatrzyć i spękanej ziemi, i asfaltowej jezdni, i bezkresnego morza. Gdy jednak przeczyta się opis autora, okaże się, że wykonane techniką otworkową zdjęcia bynajmniej nie pokazują krajobrazów! Wszystkie przedstawiają wyłącznie obdrapane ściany domu towarowego Central, który stoi w samym sercu Łodzi. Igor Oleś bardzo ciekawie wykorzystał możliwości oszukiwania widza, jakie daje fotografia. Zagrał na naszych przyzwyczajeniach, na prostych schematach, jakimi posługuje się ludzki mózg i wyobraźnia i nabrał wszystkich. Doskonale dobrał też technikę, którą się posłużył. Mglistość, tajemniczość, poetyckość, jaką osiąga się dzięki technicznym niedoskonałościom metody otworkowej świetnie pasuje do fotografii krajobrazowej, jeszcze silniej naprowadzając widza na ten trop.
Igor Oleś wykazał się nie tylko pomysłowością, ale i świadomością – widać, że rozumie medium, którym się posługuje i umie wykorzystać możliwości, jakie ono daje.
Więcej o wystawie TUTAJ

Fotofestiwal Manuel Álvarez Bravo Galeria Pauza Igor Oleś
fot. Igor Oleś

Autor: Anna Cymer



Najnowsze fotografie

Na Placu Wolnica. Luna Kościół w Białogardzie Wesoła Lili XXI P3208571 Gołąbki