Fotografie Piotra Uszoka w Katowicach

Fotografie Piotra Uszoka w Katowicach

Fotografie Piotra Uszoka można będzie zobaczyć w Katowicach. Związek Polskich Artystów Fotografików Okręg Śląski i Galeria Katowice serdecznie zapraszają na wernisaż wystawy pt. "Fotografie - Człowiek i natura".



Fotografia – moje drugie „ja” - rozmowa z Piotrem Uszokiem

- Fotografia stała się jedną z najważniejszych Pana pasji…
- Rzeczywiście, obok gry na gitarze, roweru, nart, pływania. Jednak początki związane były z fotografią. Do dzisiaj wspominam mój pierwszy aparat fotograficzny, który dostałem od ojca – był to Beirax produkcji niemieckiej, którym można było robić zdjęcia w formacie 6 na 6 i 6 na 9.  I od tego się zaczęło. Potem była pierwsza lustrzanka Start, którą będąc uczniem technikum radiowo-telewizyjnego, obecnie technikum imienia Abramowskiego, zabierałem na wycieczki. Wtedy powstały – w mojej ocenie- fantastyczne zdjęcia w rejonie Morskiego Oka.  Mam je do dzisiaj.

fotografie wystawa Katowice ZPAF galeria
fot. Piotr Uszok

Reklama

- A potem pierwsze przymiarki do własnej obróbki zdjęć..
- To dlatego, że moja siostra uczęszczała do technikum fotograficznego. Pamiętam ciemnię, która powstała oczywiście w łazience – powiększalnik Krokus, kuwety, odczynniki, godzinne wysiadywanie w tej naszej ciemni. Wtedy pracowałem sam nad zdjęciami od początku do końca.
- Siostra była pierwszym nauczycielem?
- Raczej konsultantem. Wtedy dużo rozmawialiśmy o fotografii.
- Przełom lat 70. i 80-tych to początki fotografii kolorowej. Jak sobie pan z nią radził?
- Nie próbowałem już swoich sił w obróbce koloru, to było dla mnie zbyt skomplikowane. Kolejnym przełomem dla mnie było wejście fotografii cyfrowej. Przy błonach fotograficznych to były i koszty, i czas, selekcja tego, co chciało się fotografować. Aparat cyfrowy znacznie ułatwia decyzje co do fotografowanych obiektów. Nie ma już ograniczeń 12 czy 36 klatek na filmie.
- Zachował Pan swoje dawne aparaty?
- Mam wszystkie – także zenith, który służył mi dosyć długo, jest pentax, practika i wspaniały canon.
- Aparat cyfrowy ułatwia wykonywanie zdjęć?
- Podczas wędrówek zawsze towarzyszy mi aparat. lubię obserwować ludzi, ich twarze, krajobraz…
- Tak było od samego początku Pan przygody z fotografią, czy najpierw były tzw. domowe zdjęcia wykonywane przy okazji uroczystości rodzinnych?
- Właśnie nie, wychodziłem z aparatem na zewnątrz. Wolałem podglądać na przykład ludzi odpoczywających w Dolinie Trzech Stawów – powstało dużo takich zdjęć. Przeglądałem je ostatnio przy okazji kopiowania na twardy dysk.
- Czym dla Pana jest fotografia?
- Fotografia to instrument, dzięki któremu mogę rejestrować otoczenie.  Wydaje mi się, że człowiek z aparatem powinien być niewidzialny, a przy pomocy urządzenia jakim jest aparat rejestrować zjawiska dziejące się wokół niego. Sztuką nie jest patrzenie przez obiektyw ale dostrzeżenie tego niepowtarzalnego, uchwycenie chwili. Ważna jest konstrukcja kadru, który za chwilę będzie inny.   Niejednokrotnie widzę, że ludzie, dysponujący fantastycznym sprzętem nie potrafią wykorzystać potencjału tej maszyny.
- Czego Pan szuka w tych ujęciach ludzkich twarzy, zachowaniach, w zderzeniu z naturą?
- Szukam na przykład specyfiki ukształtowania terenu, lubię patrzeć jak wkracza do Katowic jesień, jak wszystko się wokół zmienia – także ludzie.  To widać w szerszych planach jak i detalach. To fascynujące. Lubię takie zdjęcie, wykonane nieopodal, w Dolinie Trzech Stawów – to są po prostu dwie topole na tle zachodzącego słońca – wydawać się może, że  nic bardziej banalnego. Ale jakie one są wspaniałe, niepowtarzalne!
- Wystawa będąca  przecież debiutem Pana jako fotografa, ma tytuł „Człowiek i natura”. Pewnie podczas zagranicznych wojaży też nie rozstaje się Pan z aparatem. Czy również interesuje Pana w egzotycznych sceneriach ta relacja: człowiek -  natura? 
- Absolutnie tak – nie inaczej niż podczas wycieczek po pobliskiej okolicy.

fotografie wystawa Katowice ZPAF galeria
fot. Piotr Uszok

- Wystawa w galerii „Katowice”, to, jak się rzekło, Pana debiut wystawienniczy.
- Och, tak. Nawet się speszyłem, kiedy padła taka propozycja. Jest przecież tylu znakomitych artystów.
- Ale wystawa pokazuje nie tylko „produkt”, pokazuje też drugą stronę – osobę, która zdjęcia wykonywała. To nie są „pocztówki” stereotypowe zdjęcia „z wakacji”. W Pana zdjęciach pojawia się często jakiś problem, zjawisko do sfotografowania.
- Zdaję sobie z tego sprawę, że poprzez zdjęcia odkrywam część mojej dość intymnej strony, wrażliwości. To specyficzna metoda poznawania drugiego człowieka.
- Gdyby nie był Pan związany z wykonywaną od lat profesją, widział by się Pan w roli fotografa, czy pasja mogłaby przerodzić się w sposób na życie?
- Obawiam się, że nie potrafiłbym wykonywać zdjęć na zamówienie, nie chciałbym działać w sposób sformalizowany. Moje widzenie świata poprzez obiektyw nie jest niczym zmącone – żadną opinią, zadanym tematem, robię to co lubię i sposób w jaki potrafię najlepiej. A mam dość krytyczny stosunek do swoich prac.
- Tak więc fotografia pozostała dla Pana najważniejszym hobby.
-  Jeżdżąc na rowerze, na nartach czy wybierając się na inne eskapady czy to w góry czy nad morze zawsze zabieram ze sobą aparat. Nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej. Jest tyle chwil do sfotografowania.
- A jak to jest u Pana z oglądaniem fotografii. Czy też znacznie częściej wraca się do tych zreprodukowanych na papierze, wklejonych do albumu, czy wrzuconych do szuflady, niż to tych skopiowanych na dysk komputera?
- Fotografia to także swego rodzaju magia. Odbitki fotograficzne ją mają – te na dysku już nie. W Święta robiłem małe porządki w swoich zdjęciach - część muszę wykonać jako odbitki, bo zarzuciłem ich wykonywanie.  Tych w komputerze się nie ogląda! Kiedyś przywiązywało się znacznie większą wagę do każdego ujęcia, teraz wykonuje się ich setki, bo zawsze można coś skasować.
- Pana wystawa  jest również wyjątkowa z innego powodu – po raz pierwszy osoba publiczna pokazuje swoją drugą naturę, co jej w duszy gra, pokazuje inny kawałek własnego „ja”. Być może w ten sposób otworzą się i inni, którzy także mają przecież swoje pasje i zainteresowania.

Rozmawiała:
WIESŁAWA KONOPELSKA

fotografie wystawa Katowice ZPAF galeria
fot. Piotr Uszok

Piotr Uszok. Prezydent Miasta Katowice.
Absolwent krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej. Ukończył Wydział Elektrotechniki, Automatyki i Elektroniki. Wiedzę politechniczną dopełnił na Wydziale Maszyn Górniczych i Hutniczych Studiów Podyplomowych. Po studiach, przez czternaście lat był członkiem kadry menedżerskiej Kopalni Węgla Kamiennego „Murcki”, gdzie zajmował kolejno stanowiska od kierownika oddziału, sztygara zmianowego do nadsztygara ds. urządzeń elektrycznych  podstawowych.
W 1994 roku zaangażował się w pracę samorządową, sprawując do  1998 funkcję wiceprezydenta Katowic. W 1998 roku po raz pierwszy został  Prezydentem Miasta Katowice. Jest nim do dzisiaj.
Począwszy od 1999 roku pełni także szereg dodatkowych funkcji publicznych: współprzewodniczącego Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, prezesa Związku Miast Polskich (do 2003 roku), prezesa zarządu -  w 2007 roku sekretarza Unii Metropolii Polskich,  a następnie przewodniczącego zarządu Górnośląskiego Związku Metropolitalnego. Jest sekretarzem stałej polskiej delegacji do Kongresu Władz Lokalnych i Regionalnych Rady Europy w Strasburgu.
Urodził się w 1955 roku, żonaty, ma dwie córki.
Aż trudno uwierzyć, kiedy znajduje czas na swoje rozliczne hobby, wśród których fotografia od wielu lat zajmuje poczesne miejsce.

Autor: Anna Cymer



Informacje o wystawach

Tytuł Fotografie – Człowiek i natura
Autor Piotr Uszok
Wystawa czynna od 4 lutego 2010, 00:00
Wystawa czynna do 28 lutego 2010, 00:00
Wernisaż 3 lutego 2010, 18:30
Miejsce Galeria Katowice ZPAF, Katowice, ul. Warszawska 5,
Link http://www.zpaf.katowice.pl



Oceny artykułu: 0% 0% ocen: 0

Czytaj także


Inne artykuły autora



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.



Najnowsze fotografie

*** ... Schody do... Chwila odpoczynku :-D Muzyka Motylek na listku