Fotografowanie fireshow

Fotografowanie fireshow

Człowieka od zawsze pociągała siła ognia, jego ciepło oraz nieprzewidywalność. Fascynacja ogniem skłania niektórych do wykorzystania go jako formę i ciekawy środek przekazu. Opanowanie sztuki tańca z ogniem pozwala w bardzo widowiskowy sposób zaprezentować odwieczny szacunek dla tego żywiołu oraz nadać mu artystycznego wyrazu. Fotografowanie pokazów ognia (ang. fireshow) może sprawiać początkowo trudności. Zazwyczaj są one wykonywane wieczorem przy bardzo słabym świetle, tancerze dużo się poruszają, a autofokus często się gubi. Jak zatem zrobić dobre zdjęcia?



Na początek trochę o bezpieczeństwie, naszym oraz sprzętu. Pokazy są bardzo widowiskowe, ale również nieprzewidywalne, nie ustawiajmy się zbyt blisko kuglarzy, dzięki temu sami będziemy bezpieczni oraz nie będziemy im przeszkadzać. Jednym z najbardziej widowiskowych efektów wykonywanych podczas pokazów ognia jest plucie ogniem. Do takiego plucia wykorzystywana jest zazwyczaj nafta kosmetyczna bądź olej parafinowy. Bardzo często zdarza się, że jeśli będziemy blisko to spadnie na nas trochę takiej nafty, która jest wydmuchiwana wysoko w powietrze. Jeśli będziemy w tym momencie fotografować nasz sprzęt również może ucierpieć. Dosyć ciężko jest usunąć z body czy obiektywu takie specyfiki, nie mówiąc tu już o czyszczeniu optyki do następnych ujęć (nie wyobrażam sobie fotografii fireshow bez filtrów ochronnych na obiektywie). Można temu naturalnie zapobiec używając teleobiektywu i stojąc w bezpieczniejszej odległości od widowiska. Jednak należy się liczyć z tym, iż używając teleobiektywu ciężko będzie nam zrobić zdjęcie na dłuższym czasie nie podpinając się do statywu/monopodu.

fotografowanie fireshow

fotografowanie fireshow

Wracając do samego fotografowania, kluczem do dobrych ujęć jest czas migawki jakiego użyjemy. Najlepsze efekty uzyskamy stosując dłuższy czas naświetlania, tak aby powstały ogniste linie i różne uzyskane z nich kompozycje. Najczęściej spotyka się kuglarzy, którzy wirują palącymi się pojkami (sprzęt kuglarski) bądź innymi rekwizytami, a także jak już było wspomniane plują ogniem. Dłuższy czas dobry jest do tych pierwszych, czyli ognistych śladów. Aparat ustawić najlepiej na trybie manualnym, ponieważ mamy pełną kontrolę nad ekspozycją, a przy ogniu bardzo łatwo o przepalenia. Czas jaki zazwyczaj daje dobre efekty to mniej więcej od 1/4 do 2s na obiektywach szerokokątnych. Bardzo przydatna staje się tu stabilizacja, dzięki czemu znacznie łatwiej utrzymać z ręki taki czas. Możemy ustawić również dłuższy, ale wówczas już będzie potrzebny statyw/monopod, aby uniknąć poruszeń. Jeśli mamy takowy pod ręką i nie jesteśmy w stanie utrzymać aparatu przy czasach 1/4 warto go zastosować nawet do tych ‘krótszych’ dłuższych czasów. Osobiście nie lubię używać statywu przy tego typu pokazach, ponieważ wiąże się to z małą mobilnością i swobodą ruchu. Możemy spróbować napiąć pasek od aparatu tak aby był on trzymany stabilniej, owinąć go wokół ręki bądź oprzeć się o coś (np. kucając oprzeć się na kolanie łokciem). ISO w zależności od warunków oświetleniowych może się wahać w granicach 400-1000. Przysłonę warto przymknąć, aby zostało trochę mniej światła zastanego oraz żeby utrzymać w polu ostrości postać. Raczej unikajmy bardzo jasnych elementów w tle. Jak w przypadku ISO równie ciężko o jedno ustawienie przysłony, najlepiej poeksperymentować. Przy poruszających się postaciach przydaje się włączenie ciągłego AF. Ostrość dobrze jest łapać na podpalonych rekwizytach albo twarzach tancerzy.

fotografowanie fireshow

Jeżeli chcemy uzyskać efekt ognistych śladów i nieporuszonej sylwetki, możemy zastosować dopełnienie światłem z zewnętrznej lampy błyskowej. Ustawiamy dłuższy czas w aparacie oraz błysk na pierwszą lub druga kurtynę w zależności od tego co chcemy osiągnąć. W przypadku pierwszej kurtyny lampa błyska podczas otwarcia migawki, przykładowo oświetlamy postać, po czym zostaje ona opleciona ognistymi śladami. Natomiast przy drugiej kurtynie najpierw zostaną zarejestrowane ślady ognia, a na koniec lampa doświetli nam sylwetkę. Metody te również są często wykorzystywane przy fotografii koncertowej o której pisałem w artykule - W świetle reflektorów - czyli fotografia koncertowa.

fotografowanie fireshow

Podczas plucia ogniem bardzo łatwo jest o przepalenie (czego przykład poniżej). Czas powinien oscylować w granicach 1/800-1/1000 nawet do 1/2000. Będziemy w stanie dzięki temu zatrzymać podmuch ognia w miejscu z dobrze widocznymi językami ognia. Możemy również przymknąć przysłonę np. do f/8-9, jeszcze bardziej niwelując światło zastane i pokazując tylko postać wraz z ‘chmurą’ ognia nad nią. Plucie ogniem jest o wiele łatwiejsze do złapania jeśli użyjemy serii zdjęć po sobie. Czasem może to nastąpić tak szybko, że nie zdążymy wcisnąć spustu migawki. Jednakże efekty warte są dłuższego czekania.

fotografowanie fireshow
 

 

Patryk Ptak          
www.ckfoto.pl         
 

 

Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl





Oceny artykułu: 100% 0% ocen: 1
Komentarze użytkowników

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze i oceniać artykuły


Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.



Fotoblog 2010

Czytaj także

ten artykuł jest o

zdjęcia ognia, fotografowanie fireshow,

Najnowsze fotografie

Złoty obłok Zachód słońca /Świnoujście/ Świnoujście Lot... Sambodrom -Manus harmoszka Słonecznik