Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
Autor: Andypolska
Komentarzy: 8
-
,,,
Autor: fotoraf
Komentarzy: 15
-
Autor: kamel
Komentarzy: 23
-
Wodna sciezka...

Autor: towmar
Komentarzy: 7
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 7
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 12
-
DSC_5943

Autor: Kruszyniak
Komentarzy: 22
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 14
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 12
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 12
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 12
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 20
Fujifilm FinePix X100 - pierwsze wrażenia
3 czerwca 2011, 12:49 | czytano: 8911 razy
Gdyby spytać stu losowo wybranych pasjonatów nowoczesnego sprzętu fotograficznego z całego świata, jaka ich zdaniem konstrukcja zaprezentowana i wprowadzona do sprzedaży w ciągu ostatniego roku zasługuje na miano kultowej, to bez wątpienia większość z nich oddałaby swój głos na najnowszą konstrukcję firmy Fujifilm. FinePix X100, bo tak został nazwany ów nowy model, jest pod wieloma względami aparatem wyjątkowym i z pewnością przypadnie do gustu nie tylko miłośnikom klimatów retro. Zapraszamy Was do zapoznania się z krótką recenzją tego modelu poprzedzającą test, który już w przyszłym tygodniu ukaże się na łamach serwisu!
Pierwsze wrażenie
Zapowiedziany po raz pierwszy dość niespodziewanie podczas targów Photokina 2010 cyfrowy aparat kompaktowy Fujifilm FinePix X100 już w momencie tej "papierowej premiery" wywołał spory szum. W istocie, udało mu się odwrócić uwagę wielu miłośników fotografii od tak udanych przecież konstrukcji jak Nikon D7000, Canon EOS 60D czy Pentax K-5 i skupić ją na sobie. I nic w tym dziwnego – twórcy tego modelu za cel postawili sobie stworzenie stylowej cyfrówki, która pod względem wyglądu, funkcjonalności, jakości obrazu i ogólnie pojętego stylu będzie w stanie konkurować z tak "kultowymi" aparatami, jak Leica X1. Jak im się to udało? Przyjrzyjmy się pokrótce najciekawszym cechom tego aparatu oraz obejrzyjmy kilka wykonanych nim zdjęć w oczekiwaniu na obszerny test, który na łamach serwisu SwiatObrazu.pl zagości już w ciągu kilku najbliższych dni.
![]() |
|
| Fujifilm FinePix X100 – jeden z najatrakcyjniejszych wizualnie aparatów cyfrowych w stylu retro, jakich mieliśmy okazję oglądać i używać. |
Wygląd aparatu Fujifilm FinePix X100 przywodzi na myśl małe dalmierzowce szalenie popularne jeszcze w latach siedemdziesiątych XX wieku, takie jak Olympus 35RC, czy aparaty z rodziny Canonet. Jednak wystarczy krótki rzut oka, aby zrozumieć, że jest to produkt znacznie bardziej ekskluzywny – metalowe pokrętła sterujące, górna i dolna część obudowy wykonane ze stopów magnezu, skórzane wykończenie obudowy oraz ogólne dopieszczenie wszystkich możliwych szczegółów świadczą o dużej dbałości projektantów o detale. Obsługa aparatu za pomocą dedykowanych pokręteł służących do regulacji czasu naświetlania i korekty ekspozycji (!), a także pierścienia przysłony zlokalizowanego na obiektywie również przywodzi na myśl sprawdzone, "klasyczne" rozwiązania. Aparat wyposażono nawet w możliwość użycia tradycyjnego wkręcanego wężyka spustowego (!!), a z przodu korpusu znajduje się dźwignia do złudzenia przypominająca naciąg samowyzwalacza – ma ona jednak nieco inną funkcję.
Tym, co oczywiście w nowym aparacie z rodziny FinePix zwraca największą uwagę od samego początku, jest wizjer optyczny – i nie bez powodu. Jest to konstrukcja hybrydowa, pracująca zarówno w trybie optycznym (OVF) jak i elektronicznym (EVF), a przełączenia pomiędzy nimi dokonuje się wspomnianą przed chwilą dźwigienką. Każde z tych rozwiązań ma swoje zalety i wady: wizjer optyczny oferuje znakomitą jakość obrazu i wyświetla wszystkie niezbędne informacje podobnie jak w trybie elektronicznym, lecz z uwagi na zjawisko paralaksy nie pokazuje dokładnie takiego samego obrazu, jak "widzi" obiektyw. Z kolei wizjer EVF ma wszystkie wady i zalety związane z tego typu konstrukcjami odziedziczone po wyświetlaczach LCD. Najważniejsze jest jednak to, że obydwa te rozwiązania (a właściwie "wszystkie trzy", bo aparat dysponuje przecież także dobrej jakości 2,8-calowym wyświetlaczem LCD) wspaniale się uzupełniają i komponowanie kadru podczas korzystania z FinePix X100 jest czystą przyjemnością.
![]() |
![]() |
| Pokrętła sterujące czasem naświetlania i korektą ekspozycji oraz pierścień regulacji przysłony sprawiają, że aparat można z powodzeniem obsługiwać, nie odrywając oka od wizjera. | |
Zastosowany w aparacie przetwornik CMOS formatu APS-C o rozdzielczości 12 megapikseli, obiektyw Fujinon o ogniskowej 23 mm i jasności f/2 oraz zarządzający aparatem procesor obrazu EXR umożliwiają uzyskanie zdjęć o znakomitej jakości, co poniekąd nie dziwi, biorąc pod uwagę wymagania nabywcy tego typu sprzętu. Ponieważ dokładna analiza możliwości aparatu w tym zakresie będzie jednym z głównych zagadnień nadchodzącego testu, proponuję na razie obejrzeć próbne zdjęcia wykonane za pomocą najnowszego "dziecka" firmy Fujifilm i wyciągnąć własne wnioski. Warto natomiast zauważyć, że również tutaj twórcy aparatu postawili na klasykę – zamiast programów tematycznych i profili barwnych typu "portret" lub "krajobraz" w menu aparatu znajdziemy takie opcje jak możliwość użycia wbudowanego filtra ND, czy też symulacji działania filmów PROVIA, Velvia i Astia oraz filtrów barwnych do fotografii czarno-białej. Dostępna jest też możliwość zapisywania zdjęć w formacie RAW oraz – co jest znakomitym i unikalnym pomysłem – wewnętrzna "wywoływarka", pozwalająca dokonywać konwersji zdjęć w tej postaci do formatu JPEG z poziomu aparatu!
Czy tak dopracowany aparat ma jakieś wady, które rzuciły nam się w oczy podczas wykonywania pierwszych zdjęć testowych? Niestety tak. Co ciekawe, pomimo dość długiego czasu, jaki minął od pierwszych zapowiedzi FinePix X100 do premiery tego modelu, są one w głównej mierze związane z funkcjonalnością i ergonomią urządzenia – tak, jakby twórcom zabrakło czasu na gruntowne jego przetestowanie. Dotyczy to zarówno ewidentnych błędów działania aparatu (np. sposób pracy histogramu, który w trybie manualnym zawsze sugeruje poprawną ekspozycję), poprzez różnego rodzaju niedociągnięcia i przeoczenia (dlaczego w trybie manualnym można regulować czas naświetlania i wartość przysłony z dokładnością do 1/3 EV, a w trybach preselekcji już nie?), a skończywszy na różnego rodzaju niezrozumiałych zależnościach bardzo słabo opisanych w instrukcji obsługi (np. funkcja live histogram w wizjerze OVF działa tylko wówczas, gdy wyłączona jest funkcja oszczędzania energii). Sporo ważnych funkcji zostało również rozmieszczonych w menu bardzo nieintuicyjnie i znalezienie ich zajmuje sporo czasu – najlepszym przykładem jest tutaj opcja Auto ISO ukryta w menu Setup. Nasze wątpliwości wzbudził też sposób pracy tylnego kółka sterującego oraz pierścienia ostrości, które – mówiąc delikatnie – nie grzeszą wygodą użytkowania, ani precyzją.
Wspomniane powyżej wady, a także sporo innych, psują nieco bardzo pozytywny obraz nowego "dziecka" Fujifilm – na szczęście wiele z tych problemów da się rozwiązać w sposób software’owy, co zresztą producent zdążył już kilka dni temu zapowiedzieć. Wszystko to nie zmienia jednak faktu, że Fujifilm FinePix X100 jest aparatem naprawdę unikatowym i godnym uwagi. Zachęcamy zatem gorąco do zapoznania się z jego dokładnym testem oraz do obejrzenia zdjęć przykładowych, wykonanych tym aparatem, zamieszczonych na ostatniej stronie tego artykułu.
Czytaj także
- Canon G1 X - test aparatu kompaktowego
- 41-megapikselowa Nokia 808 PureView - zdjęcia przykładowe
- Fujifilm FinePix X-Pro1 - przykładowe zdjęcie z czułością 6400 ISO
- Canon IXUS 230 HS – test aparatu kompaktowego
- Canon PowerShot SX150 IS – test aparatu kompaktowego
- Nikon V1 - pierwsze wrażenia
- Olympus XZ-1 - wrażenia z użytkowania
- iPhone 4S - przykładowe zdjęcia
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Spis treści
- Pierwsze wrażenie
- Galeria zdjęć testowych
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Vogue zaskakuje nową sesją Petera Lindbergha. Modelki nago i bez makijażu
- Najlepszy fotograf szkolny. Milion wyświetleń krótkiego, komediowego filmu w ciągu kilku dni
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- World Press Photo na przestrzeni lat w kategorii Wydarzenia
- Magix Photo & Graphic Designer 7 - test programu
- Fotografia na świecie: Japonia, cz. 4
- Fotograf w przepisach prawa autorskiego - rozliczenia podatkowe i ZUS
- Akcesoria dla bezlusterkowców
- Wystawa "Marilyn & Me" - niepokazywane dotąd akty Marilyn Monroe
- Fotografia ściśle tajna. Taryn Simon pokazuje najpilniej strzeżone miejsca w Stanach
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Nikon D5100 - test lustrzanki
- Louis Daguerre - rocznica urodzin i fotograficzna grafika Google
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla zawodowców













