Godzilla kontra meblościanka

Godzilla kontra meblościanka

Krakowską Galerię ZPAF i S-ka opanowały potwory z Japonii, a w gdańskim CSW Łaźnia duńska artystka pokazuje, że wszyscy jesteśmy tacy sami.



Annette Merrild, choć jest Dunką, pracuje i mieszka w Hamburgu i Barcelonie. Nie jest to chyba bez znaczenia – bo artystka zwraca uwagę na różnice, dzielące mieszkańców różnych krajów i różnych kręgów kulturowych. W projekcie, który można teraz oglądać w Gdańsku, Merrild sfotografowała pokoje dzienne przedstawicieli klasy średniej z dużych miast - Hamburga, Nowego Jorku, Kopenhagi, Barcelony, Warszawy, Manchesteru, Tallina, Istambułu i Lyonu. Bardzo prosty pomysł zrobienia takich samych pod względem formalnym zdjęć w pokojach dziennych mieszkań ludzi o podobnym statusie materialnym okazał się doskonały. Widz zostaje (prawie nieświadomie) wciągnięty w fascynującą grę, w której sam zaczyna doszukiwać się różnic i podobieństw pomiędzy poszczególnymi wnętrzami. Ale ta „gra” nie ma na celu tylko zabawy w wyszukiwanie śmiesznostek – bo daje tez przy okazji szerszy pogląd na to, jak żyją ludzie w poszczególnych miastach. Innymi słowy to porównywanie umeblowania pomaga zrozumieć, że globalizacja jest faktem, ale na szczęście nie ogarnęła jeszcze nas w całości.
Więcej o wystawie TUTAJ

meblościanka być kontra Godzilla
Warszawa, fot. Annette Merrild

Reklama

Zupełnie inny pomysł na „skorzystanie” z innej kultury miał Jan Dziaczkowski, znany od dawna jako autor i śmiesznych, i poważnych, surrealistycznych fotomontaży.
”Japanese Monster Movies”, cykl, który można teraz oglądać w galerii ZPAF i S-ka odwołuje się do legendarnych, żeby nie powiedzieć kultowych japońskich filmów o potworach, na przemian ratujących i niszczących świat. Słynne Godzilla i Hedora to tylko niektóre z bohaterek fotomontaży Dziaczkowskiego. Artysta z charakterystycznym dla siebie przewrotnym poczuciem humoru bawi się konwencjami, stylem „japońskich filmów o potworach”, a także innych klisz z kina – filmów wojennych (np. licznych obrazów o zrzuceniu bomby atomowej na Japonię), katastroficznych, a nawet science-fiction. Każda praca na tej wystawie – to nie tylko zabawna, surrealistyczna scenka, ale i doskonale zbudowana kompozycja. Fotomontaż cieszył się ogromną popularnością wśród polskich artystów-awangardzistów dwudziestolecia międzywojennego, później popadł w zapomnienie. Jan Dziaczkowski przywraca go do życia i to w świetnym stylu.
Więcej o wystawie TUTAJ oraz na www.dziaczkowski.pl

meblościanka być kontra Godzilla
Japanese Monster Movies, aut. Jan Dziaczkowski

Autor: Anna Cymer






Oceny artykułu: 0% 0% ocen: 0

Czytaj także


Inne artykuły autora



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.



Najnowsze fotografie

Ząb czasu... Wiosna, ach to ty... Ktoś mi zakosił jabłko;) KENIA A świstak siedzi i zawija te listki;) W GÓRACH HALNY ..............