Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 4
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 10
-
DSC_5943

Autor: Julita_2
Komentarzy: 20
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 13
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 6
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 10
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 11
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 15
-
Autor: fotopasjaKB
Komentarzy: 12
-
_DSC4722-as-Smart-Object-1

Autor: Rafciu
Komentarzy: 12
-
asymetria

Autor: anhedonia
Komentarzy: 13
-
img039

Autor: monade
Komentarzy: 10
Jak oceniać swoje fotografie?
8 lutego 2010, 16:00 | czytano: 10134 razy
Wcale nierzadko bywa, że wracasz do domu z sesji, zgrywasz zdjęcia na dysk (lub wchodzisz do ciemni) i jesteś bardzo rozczarowany wynikami. Jeśli zdarza się to często, możesz zacząć wątpić w swoje umiejętności i czy w ogóle warto upierać się przy fotografowaniu. To może prowadzić do porzucenia fotografii na całe tygodnie, miesiące czy nawet lata.
Wybór zdjęć do prezentacji
Wybierając zdjęcia dla własnej przyjemności, nie musisz kierować się innymi przesłankami niż to, które Ci się najbardziej podobają. Jeśli jednak chcesz zrobić wrażenie na kimś, kto zna się na sztuce, taka strategia ma mniejsze szanse powodzenia. To dotyczy zarówno szukania akceptacji u redaktora czasopisma, właściciela galerii czy kuratora muzeum, jak również wielu konkursów fotograficznych. Z punktu widzenia osoby decyzyjnej (na przykład redaktora czy właściciela galerii) jej reputacja zależy od prac, które jej przekażesz. Właściciel galerii ma nadzieję na dobrą recenzję w lokalnej gazecie, redaktor chce mieć więcej reklamodawców i czytelników, a dochody wydawcy książki zależą od jej komercyjnego sukcesu. Mają prawo, potrzebę, a nawet obowiązek, by wybierać bardzo starannie. Spójna kolekcja mówi parę rzeczy o jej autorze. Oto kilka z nich:
- Wskazuje na pewien poziom zaangażowania w pracę - zwykle wymaga wielu sesji, często mających miejsce na przestrzeni lat.
- Zdolność do tworzenia różnych zdjęć na ten sam temat wiele mówi o umiejętnościach fotografa.
- Jednorodny temat prac wskazuje na zaangażowanie emocjonalne, jak również na determinację, co z kolei sugeruje, że w zdjęciach jest coś więcej niż doskonałość techniczna i dobra kompozycja.
- Spójny zbiór prac oznacza, że na jakość zdjęć raczej nie wpływał przypadek. Artysta, który dużo fotografuje, może mieć szczęście do dobrego zdjęcia w górach, na brzegu morza, w rozpadającym się budynku i podczas robienia portretu swojej dziewczyny, ale są bardzo małe szanse, że szczęście dopisze mu dziesięć razy z rzędu przy fotografowaniu jednego tematu.
- Jednorodny temat przynajmniej wskazuje na to, iż jest szansa, że fotograf ma coś do powiedzenia.
![]() |
|
| Smary | Szkło i polerowany metal cudownie odbijają światło - tu mamy jedno i drugie. |
Czasami czasopismo ogłaszające konkurs precyzuje, że prace powinny dotyczyć jednego tematu albo że tego typu zgłoszenia są preferowane. Czasami nie informuje o tym aż do zamknięcia konkursu albo do momentu zamknięcia przyjmowania zgłoszeń. Powinieneś założyć, że tak jest, o ile nie wspomniano inaczej, a nawet wtedy powinieneś zastanowić się nad pójściem w tę stronę, wiedząc, że jurorzy to tylko ludzie, być może nawet nieświadomi swoich uprzedzeń. "B&W Magazine" co drugi rok publikuje najlepsze nadesłane portfolio (w pozostałych latach publikując najlepsze pojedyncze zdjęcia). To jedyny sposób, by zostać opublikowanym w tym czasopiśmie, o ile nie otrzymało się specjalnego zaproszenia. Nie ma innej możliwości. Wyraźnie jest powiedziane, że preferowane są prace o jednolitym temacie. Najchętniej widziany jest zbiór ośmiu–dwunastu zdjęć, a przypadkowe kolekcje dziesięciu najlepszych zdjęć zwykle nie są wybierane do opublikowania. Niektórzy redaktorzy, właściciele i wydawcy specjalnie szukają czegoś nowego i odmiennego do zaprezentowania - im coś wygląda bardziej "artystycznie", tym lepiej, ale musi się wyróżniać wśród innych. Na przykład "Camera Arts Magazine" dokłada wszelkich starań, by poszerzać horyzonty i zamieszczać prace nowe, nowatorskie i, jak niektórzy mogliby stwierdzić, wręcz dziwaczne. Wysyłając do tego czasopisma portfolio ze zdjęciami krajobrazu, raczej wiele nie zyskamy. Z kolei, choć "Lenswork Magazine" lubi pokazywać rzeczy nigdy niepokazywane, klasyczna i tradycyjnie pojmowania jakość wciąż się dla nich liczy i tradycyjne portfolio powinno być dobrze przyjęte. Pamiętaj jednak, że tego typu czasopisma dostają setki, jeśli nie tysiące portfolio, więc Twoja praca musi mieć coś, co ją wyróżni.
Oto lista pytań, które w tym momencie mogą przychodzić Ci do głowy:
- Czyli JAK dobierać zdjęcia do prezentacji?
- Czy to prawda, że to Twoje najsłabsze zdjęcie mówi o Twoich umiejętnościach?
- Czy możesz wysłać dwa zdjęcia tego samego obiektu fotografowanego z różnych punktów i przy różnej kompozycji - na przykład raz z daleka, raz w zbliżeniu? Jak bardzo mogą być do siebie podobne, by mogły zostać zaakceptowane?
- Jak surowy musisz być przy selekcjonowaniu zdjęć?
- Czy w ogóle powinieneś brać się za selekcjonowanie własnych zdjęć, skoro często słyszymy, że nie jesteśmy dobrymi jurorami dla własnej twórczości?
- Co jeśli liczba zdjęć spełniających minimalne wymagania ledwie wystarcza do złożenia z nich portfolio?
![]() |
|
| Rozmowa koni w Fjord | Ułożenie głów i pytanie, ile właściwie tu jest koni, czyni to zdjęcie interesującym. |
Pamiętaj, że w naturze ludzkiej leży pragnienie kontrolowania swojej pracy. To dotyczy nas, fotografów, ale pamiętaj, że dotyczy to też redaktorów, bo w końcu to w ich czasopismach mamy nadzieję zamieścić nasze prace. To oznacza, że przedstawienie redaktorowi planującemu opublikowanie sześciu zdjęć zbioru o kilka fotografii większego, niż chciał, tak by mógł wybrać te, które mu się najbardziej spodobają, jest logiczne. Opowiem tu o metodzie, której sam używam, dobierając zdjęcia na wystawę lub do czasopisma. Zaczynam od wyłowienia każdego zdjęcia mieszczącego się w prezentowanym przeze mnie temacie. Zbieram je razem i ponieważ mam je w formacie cyfrowym, puszczam na komputerze w formie pokazu slajdów i na bieżąco oceniam. Przy pierwszym podejściu eliminuję zdjęcia mające wady techniczne. Pamiętaj, że jeśli nawet uda Ci się przepchnąć wersję cyfrową przez sito selekcji, wcześniej czy później zostaniesz poproszony o zrobienie wydruku zdjęcia. Dlatego też wszystkie zdjęcia muszą nadawać się do druku. Jeśli nie drukowałeś jeszcze jakiegoś zdjęcia, wydrukuj je, by potwierdzić jego jakość, i sprawdź, czy nie pojawią się żadne problemy.
Szukaj następujących wad:
- zbyt wyostrzonych krawędzi,
- zbyt niskiej rozdzielczości,
- śladów po nie dość dyskretnej obróbce,
- wybielonych rozświetleń i zamazanych cieni,
- idealnej ostrości.
Jeśli mam jakiekolwiek wątpliwości co do jakości zdjęcia, usuwam je z kolekcji. Następnie ponownie puszczam pokaz slajdów i wybieram zdecydowanie najlepsze zdjęcia - te będące najlepszymi reprezentantami mojej fotografii. Nie muszą być to zdjęcia potencjalnie popularne - staram się zadowolić jedną osobę, o której gustach nic z góry nie wiem. Następnie umieszczam te, które na pewno wyślę, w osobnej grupie lub katalogu, tak abym nie musiał ponownie ich przeglądać.
W tym momencie nie trzeba mieć szczegółowego systemu oceniania zdjęć - nie ma znaczenia, czy zdjęcie jest na trójkę, czwórkę czy piątkę. Wystarczy Ci system rozróżniający zdjęcia na dobre, złe i mające potencjał. Dokładniejsze oceny mogą być pomocne pod sam koniec procesu, gdy będziesz próbować oddzielić dobre zdjęcia od świetnych i podejmować ostateczne decyzje dotyczące portfolio lub zgłoszenia. Na tym etapie prawdopodobnie pozostało mi około 50% zdjęć, bo zakwalifikowałem najlepsze 25% i odrzuciłem najsłabsze 25%. Teraz mój proces selekcji staje się trudniejszy.
Średnie zdjęcia pozostały w tej grupie z kilku możliwych powodów:
- Pomysł, który niemal wypalił i nie chcę z niego rezygnować.
- Całkiem ładne zdjęcie, takie, które inni lubią, ale ja sam nie bardzo.
![]() |
|
| Ściana zaschniętego błota |
Wracam fotografować badlandy od 22 lat i wciąż pozostają dla mnie ekscytującym miejscem. |
- Zdjęcie, które jest świetne pod każdym względem oprócz tego jednego drobiazgu, który mnie męczy.
- Z pewnością jest też wiele innych typów.
Miejmy nadzieję, że żadne z tych zdjęć nie pasuje do wszystkich kategorii! Wiele zdjęć może być bezbłędnych, ale nie są na pierwszy rzut oka interesujące. W porządku. Nie każde zdjęcie musi być gwiazdą. Ponieważ zostaną zaprezentowane razem, niektóre mogą być potrzebne, by wypełnić luki, wyjaśnić pewne rzeczy czy rozwinąć opowiadany poprzez zdjęcia wątek. Fotografie, które mi się podobają, ale mają tę jedną wadę, chyba najlepiej pokazać jeszcze komuś. Miałem zdjęcie, które pokazałem żonie (niefotografującej); powiedziała, że jej się podoba. Następnie zapytałem ją o nieostre obszary (które, prawdę mówiąc, nie były wystarczająco nieostre) i odpowiedziała, że faktycznie przeszkadzają - więc zdjęcie powędrowało do kosza! Jednak w innych przypadkach ta jedna rzecz, która przeszkadza mi w zdjęciu pięknym pod innymi względami, nie musi przeszkadzać innym.
![]() |
|
| Lód i strumień | Przejrzysty lód zawsze jest wart wykorzystania, a płynąca woda też nie szkodzi. |
Jeśli przyjrzysz się publikowanym zdjęciom wielkich fotografów, zauważysz w nich wiele drobnych niedoskonałości i gdyby autorzy za bardzo się nimi przejmowali, nie mielibyśmy możliwości podziwiać ich prac. Od siebie wymagamy doskonałości, ale komuś o uznanej reputacji jesteśmy w stanie wybaczyć więcej. Drobne niedoskonałości, które zauważysz dziś, po kilku latach zbierania doświadczenia mogą urosnąć do rangi rażących błędów. Sam znalazłem się w takiej sytuacji, patrząc na odbitki sprzed kilku lat i myśląc: "O mój Boże, przeszedłem długą drogę!". Przynajmniej tak sobie myślę, gdy mam dobry dzień. W te gorsze myślę raczej: "Boże, to jest koszmarne. Jak w ogóle odważyłem się pokazać coś takiego publicznie?". Skoro mowa o zdjęciach, które są dobre, ale nie wspaniałe… Przygotowując materiał do 57. numeru magazynu "Lenswork", wysłałem im około 25 zdjęć. Po tym, jak przyjęli mnie do publikacji, poprosili, żebym wysłał im wszystko, co mogę znaleźć na ten określony temat (czarno-białe zdjęcia industrialne). Wysłałem im wszystko, co według mnie miało jakąś wartość, a nawet na tę okoliczność poddałem obróbce kilka dodatkowych zdjęć, które przedtem nie zainteresowały mnie na tyle, bym nad nimi popracował. Ku mojemu zaskoczeniu nie opublikowali zdjęć, które uznawałem za najlepsze, a kilka opublikowanych pochodziło spośród tych dodatkowych, które im wysłałem. To było ciekawe, bo umieścili w magazynie 17 zdjęć, a oryginalnie wysłałem im 25. Nie zdecydowali się opublikować 11 z pierwszej partii, a wykorzystali cztery z dodatkowej. Oczywiście już zostałem przyjęty do publikacji, więc nic nie straciłem na wysłaniu im dodatkowych prac. Wszyscy powinniśmy brać pod uwagę taką możliwość, że niekoniecznie jesteśmy najlepszymi jurorami dla własnej pracy. Niektóre zdjęcia, które dla nas są dobre, dla innych ludzi są świetne. W tym momencie zwykle chcę pokazać cały mój zbiór komuś, kto mógłby coś mi o tych zdjęciach powiedzieć. Jest szczególnie pomocne, jeśli ta osoba potrafi komentować szczerze. Mam to szczęście, że mam żonę, która nie ubliżając zdjęciu, powie mi, na ile ono ją interesuje, a jeśli nie jest takie, jak trzeba, też nie boi mi się o tym powiedzieć. To wielki plus i choć moja żona nie ma wykształcenia artystycznego, przekonałem się, że jeśli nie jest zainteresowana zdjęciem, powinienem mieć dobre powody, by je wykorzystać. Tobie też przydałoby się znaleźć kogoś, kto mógłby odgrywać podobną rolę. Uważam, że lepiej, aby to nie był fotograf. Zwykle naszą pracę oceniają ludzie, którzy sami nie fotografują, ale są bystrymi obserwatorami. Wróćmy jednak do mojego procesu selekcji. Cóż, potrzebowałem ośmiu–dwunastu zdjęć i udało mi się zejść do piętnastu. Teraz sprawdzam je pod kątem jednolitości tematu. Wiem, że choć wszystkie są zdjęciami badlandów, jedenaście z nich to zbliżenia i robione ze średniej odległości fotografie ziemi, bez nieba, jedno to dramatyczna burza nad badlandami, a ostatnie to stara ciężarówka porzucona w rozpadlinie. Byłoby logiczne wyeliminowanie dwóch ostatnich zdjęć, niezależnie od tego, jakie nie byłyby dobre, bo rażąco różnią się od pozostałych (albo też można by było dodać więcej zdjęć w tym stylu, aby te dwa nie wyglądały jak kwiatki u kożucha). Następnie przychodzi czas na kolejny przegląd. Tym razem zadaję sobie pytanie, czy niektóre z tych zdjęć nie są zanadto do siebie podobne, tak aby nie dawały wrażenia powtarzalności. Uważam, że możesz wysłać więcej niż jedno zdjęcie tego samego obiektu, osoby czy czegokolwiek - o ile zdjęcia różnią się na tyle, by istniał powód wysłania obu. Dołączenie drugiego zdjęcia będącego po prostu inaczej wykadrowanym obrazem, który już znajduje się w zbiorze, stanowczo nie powinno mieć miejsca. Musisz użyć własnych nóg, by obejrzeć temat z innego punktu widzenia, i wtedy dopiero możesz wysłać zdjęcie pokazujące inny aspekt tego samego obiektu.
![]() |
|
| Arkusze stali w stojaku | Podoba mi się to, że na tym zdjęciu jest dość tłoczno. Szczególnie interesujący jest górny róg środkowego arkusza. |
![]() |
|
| Więcej stojaka ze stalą | Tu kompozycja jest prostsza, bardziej przejrzysta, ale czy lepsza? |
Nawet gdy fotografowany obiekt jest inny, to jeśli jest podobny w kształcie i kolorze, a zwłaszcza jeśli nie dodaje do portfolio nic nowego, spokojnie można go z niego usunąć. Nie jest to konieczne przy wysyłaniu zdjęć do publikacji, bo redaktor zadecyduje, które z dwóch podoba mu się bardziej, a jeśli opublikuje obydwa, cóż, najwyraźniej według niego różnice były na tyle poważne, by to uzasadniały. Czas teraz na ostatni przegląd. Powiedzmy, że zostało mi trzynaście zdjęć, a potrzebuję ośmiu-dwunastu. Czas przestać zastanawiać się nad zdjęciami, a zacząć po prostu na nie reagować. Choć w międzyczasie oglądałem je już dziesiątki razy, przeglądam je ponownie i oceniam pod kątem mojej reakcji emocjonalnej. Jeśli nie miałem okazji przespać się z myślami o wybranych zdjęciach, muszę wrócić do nich następnego dnia i sprawdzić, czy wciąż odbieram je w ten sam sposób. Muszę zadać sobie pytanie, czy lepiej jest dać osiem naprawdę mocnych zdjęć, czy pokazać głębię moich prac, dostarczając wszystkie dwanaście. Odpowiedź w pewnym stopniu zależy od sytuacji. W przypadku "B&W Magazine" jesteśmy uprzedzani, że opublikują tylko cztery fotografie, więc danie im ośmiu do wyboru jest całkiem niezłe i jeśli to mocne obrazy, nie ma co przepraszać za to, że nie wysłało się dwunastu. Problem byłby o wiele większy, gdybyś po prostu miał wysłać wszystkie swoje najlepsze zdjęcia. W takim przypadku skończenie na ośmiu musiałoby, niestety, dać do myślenia. Osiem fotografii to jednak sporo jak na jeden temat, więc spróbowałbym stwierdzić, gdzie jest punkt przełomowy jakości zdjęć (czyli przy którym zdjęciu widać wyraźny spadek jakości) i jeśli wypada on pomiędzy ósmym a dwunastym zdjęciem, to niezależnie od innych rzeczy, na nim bym skończył. Oczywiście po przejściu tych wszystkich kroków możesz dojść do punktu, w którym uznasz, że Twoja praca nie jest warta publikacji, stracić rezon i niczego nie wysłać. Ponieważ jest bardzo mała szansa na to, że w magiczny sposób przez następne kilka miesięcy zrobisz o wiele lepsze zdjęcia, może lepiej jest uwierzyć we własne prace i powiedzieć: "To najlepsze, na co mnie stać". Najgorsze, co Cię może spotkać, to niepochlebne uwagi od właściciela galerii na temat tego, do czego nadają się Twoje zdjęcia, ale nawet w nich mogą znaleźć się wskazówki, które warto wziąć sobie do serca. Jedyny sposób na zagwarantowanie sobie tego, że Twoje prace nie zostaną odrzucone, to nigdy ich nie wysyłać. Ale cóż to by była za szkoda! Myślę, że w powiedzeniu: "O tym, co potrafimy, mówi nasze najsłabsze zdjęcie" jest ziarno prawdy. Jeśli dołączysz ewidentnie słabsze zdjęcia, to mogą pociągnąć te lepsze w dół. Nigdy nie wysłałbym zdjęcia słabego technicznie. Ale od strony estetycznej któż to może jednoznacznie ocenić? Zdjęcie, co do którego miałeś wątpliwości, redakcja może dać na okładkę. Powodzenia przy dobieraniu portfolio. Pokaż światu najlepsze, na co Cię stać, po czym idź dalej.
Czytaj także
- Filmowanie aparatem: Co musisz wiedzieć?
- Doświetlanie przez okno
- Kompozycja w fotografii. Praktyczny przewodnik
- Fotografia rodzinna - praktyczny poradnik - z archiwum SwiatObrazu.pl
- Wzory pism i umów dla fotografa: Marketing i promocja – poradnik dla fotografów (cz. I)
- Adobe Photoshop Lightroom 3 i połączenie z Photoshopem
- Fotografia przyrodnicza. Techniki pracy najsłynniejszych fotografów natury - praktyczny poradnik
- Prawdziwe kolory wakacji: Panasonic Lumix DMC-G3 a zdjęcia pamiątkowe
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Spis treści
- Początkowe rozczarowanie
- Wybór zdjęć do prezentacji
- Więcej na temat wybierania najlepszych prac
- Niedoskonałości fotografii
- Kup książkę
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Nikon D800 i D800E
- François Truffaut, czyli filmowe Google Doodle
- Pentax K-01 - designerski bezlusterkowiec
- Fotoreporter połączył dwa zdjęcia w jedno, grozi mu utrata pracy
- Terry Richardson fotografuje podejrzanie długonogą Gwyneth Paltrow
- Fotografia na świecie: Tajlandia
- Adobe Photoshop: sprawdź, czy wszystkie warstwy są widoczne. Bo będzie źle
- Trwa konkurs "Niezwykły każdy dzień". Zgłoś swoje zdjęcie i wygraj atrakcyjne nagrody
- Filmowanie aparatem: Co musisz wiedzieć?
- Dawid Klepadło fotografuje Paulinę Papierską
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie aktu - zobacz 180 najlepszych fotografii
- Mistrzowie fotografii reklamowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Nikon D7000 - test
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii reklamowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
















