Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
Autor: Andypolska
Komentarzy: 8
-
,,,
Autor: fotoraf
Komentarzy: 15
-
Autor: kamel
Komentarzy: 23
-
Wodna sciezka...

Autor: towmar
Komentarzy: 7
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 7
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 12
-
DSC_5943

Autor: Kruszyniak
Komentarzy: 22
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 14
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 12
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 12
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 12
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 20
Kodak EasyShare ZD 710
21 stycznia 2008, 06:00 | czytano: 12561 razy
Tym razem pod redakcyjną „lupę” bierzemy amatorski aparat kompaktowy, jakim jest Kodak Easyshare ZD 710. Jeśli chodzi o polski rynek konsumencki, aparaty tej firmy nie cieszą się zbyt dużą popularnością w stosunku do konkurencyjnych modeli. Dzieje się tak, gdyż ich potencjalni nabywcy zazwyczaj nie doceniają ich możliwości, dlatego też warto przyjrzeć się im nieco dokładniej.
Kodak EasyShare ZD 710 pod względem wyglądu, jak i estetyki niestety nie wyróżnia się z licznego grona konkurencyjnych aparatów. Nie odnajdziemy w jego kształcie wyjątkowej finezji ani „designerskiego” polotu charakterystycznego dla wielu amatorskich „kompaktów”. Model ten cechują również spore gabaryty (9,78 × 7,75 × 7,26 cm ), co jest konsekwencją umieszczenia w nim dość „dużego” obiektywu.
Korpus aparatu wyposażony jest w specjalnie wyprofilowany uchwyt, który oblany jest delikatną gumą. Sprawia to, że aparat bardzo dobrze leży w ręce, mimo swej kubatury i nietypowej formy. Jeśli chodzi o ergonomię i obsługę aparatu, to również nie możemy mieć większych zastrzeżeń. Jest ona prosta i intuicyjna, zaś rozmieszczenie odpowiednich przycisków nie sprawia większych kłopotów związanych z jego szybką i precyzyjną obsługą. Pojawiają się one natomiast, kiedy użytkownik zapragnie wykonywać zdjęcia korzystając z wbudowanego w korpus wizjera. Wtedy też staje się to prawdziwą męką. Zbliżając oko, a tym samym twarz, w celu obejrzenia kadru w wizjerze aparatu, jesteśmy narażeni na ciągłą kolizję z naszymi palcami, gdyż odległość wizjera od przycisków odpowiedzialnych za obsługę zoomu jest zbyt mała. Sytuacja zmienia się, kiedy przełączymy podgląd wykonywanego obrazu na wyświetlacz ciekłokrystaliczny. Wtedy komfort pracy, jak i obsługi danego modelu zdecydowanie się poprawia, dając nam tym samym pełną satysfakcję z obcowania z tym sprzętem.
Kodak EasyShare ZD 710 wyposażony jest w matrycę o rozdzielczości 7.1 mln aktywnych pikseli, której rozmiar jest równy 1/ 2,5 cala. Jak zapewnia nas producent, daje nam to możliwości wydrukowania odbitki w formacie 75 x 100 cm bez utraty jakości obrazu. Oczywiście jest to efektowny chwyt marketingowy, mający na celu zwabienie potencjalnego klienta. Trzeba jednak przyznać, że sama matryca aparatu charakteryzuje się bardzo dobrym odwzorowaniem barwnym, jak i rejestracją szczegółów nawet w słabych warunkach oświetleniowych.
Model ten został wyposażony w kolorowy wyświetlacz TFT o przekątnej 2 cala oraz w elektroniczny wizjer o rozdzielczości 201 tys. pikseli. Zastosowanie obu tych rozwiązań przynosi wiele korzyści a jedną z nich jest możliwość oszczędzania, bądź jak kto woli, rozsądniejszego gospodarowania zasilaniem aparatu, przy wymiennym korzystaniu z obu wyświetlaczy. Sam wyświetlacz TFT daje nam możliwość podejrzenia rezultatów naszej fotograficznej pracy nawet przy silnym natężeniu światła słonecznego.

Kodak EasyShare ZD 710
Jak przystało na obecnie produkowane aparaty, Kodak EasyShare ZD 710 wyposażony jest w szereg funkcji i udogodnień zapewniających uzyskanie poprawnego pod względem technicznym obrazu. Wykorzystuje on zatem funkcję stabilizacji obrazu, redukcji czerwonych oczu, tryb wykonywania zdjęć przy wysokich czułościach (HI ISO) czy firmową technologię KODAK PERFECT TOUCH, cyzli usuwania głębokich cieni, co poprawia nastrój wykonywanych zdjęć. Co do ich poprawności działania nie mamy większych zastrzeżeń poza funkcją HI ISO oraz stabilizacją obrazu przy wykorzystaniu czułości matrycy powyżej ISO 800. Występuje wtedy wysoki poziom szumów uniemożliwiający poprawne rejestrowanie obrazu. Taka sama zależność występuje przy ręcznych ustawieniach matrycy. Dlatego z powodu otrzymywania kiepskiego pod względem jakości obrazu, nie polecam stosowania wysokich czułości.
Model ten jest bardzo uniwersalnym aparatem przeznaczonym dla szerokiego grona pasjonatów fotografii. Jego obsługa jest wielostopniowa. Oferuje bowiem nam pełną automatykę (wystarczy wybrać tryb A bądź tryb doboru programów tematycznych, których liczba jest równa 16), przez ustawienia pół-manualne (preselekcja czasu do przesłony, przesłony do czasu), a skończywszy na w pełni ręcznej obsłudze danego modelu.
Tym, co jest godne uwagi, to możliwość edytowania zdjęć za pomocą aparatu. Model ten zapewnia nam możliwość zmiany formatu obrazka (funkcja kadrowania), zmniejszenia jego rozdzielczości, aby ułatwić jego wysłanie drogą mailową, jak również wykonywania trzech zdjęć, które kolejno łączone ze sobą, dają nam panoramiczny obraz.
Opisując modele marki Kodak, nie sposób pominąć możliwości, jakie daje nam linia produktów Easyshare. Aparaty te bowiem mają możliwość podłączenia do firmowych baz dokujących (bądź drukująco-dokujących), które zapewniają nam szereg udogodnień. Jedną z nich jest możliwość wykonywania wydruku odbitek bezpośrednio z aparatu bez konieczności edycji komputerowej, bądź wyświetlanie rezultatów naszej pracy bezpośrednio na ekranie panoramicznym o formacie 16:9 za pomocą elektronicznej ramki w jakości obrazu HD.
Jeśli jednak znudzi nam się wykonywania zdjęć i zapałamy chęcią oswojenia się z obrazem ruchomym, to model ten daje nam możliwość wykonywania nagrań wideo z rozdzielczością VGA (640 x 480 pikseli) i prędkością nagrywania 30 kl/sek. Ta jakość w zupełności nam wystarczy, zapewniając tym samym obraz, którego oglądanie na pewno nas nie zmęczy.
Jedynym mankamentem, jaki występuje podczas nagrywania, to brak możliwości zmiany ogniskowej obiektywu, co osobiście uważam z ogromny błąd i niedopatrzenia ze strony producentów.
Aparat ten daje nam możliwość ciągłego nagrywania sekwencji wideo aż do całkowitego zapełnienia nośnika pamięci. Model ten obsługuje zarówno kary SD, SDHC (o zwiększonej pojemności) oraz MMC, co zapewnia nam duży komfort użytkowania danego sprzętu.
Podsumowując: aparat ten przeznaczony jest zarówno dla amatorów, jak i średnio zaawansowanych pasjonatów fotografii. Dobra jakość zdjęć oraz zastosowana optyka sprawiają, że model ten zyskuje spore uznanie w naszych oczach. Do tego szybko działający system automatycznej ostrości oraz możliwości, jakie daje nam firmowa technologia EasyShare sprawia, że aparat ten jest godny polecenia i uwagi. Warto zatem, aby przekonali się o tym również jego potencjalni nabywcy, bo naprawdę warto.
Czytaj także
- Canon G1 X - test aparatu kompaktowego
- 41-megapikselowa Nokia 808 PureView - zdjęcia przykładowe
- Fujifilm FinePix X-Pro1 - przykładowe zdjęcie z czułością 6400 ISO
- Canon IXUS 230 HS – test aparatu kompaktowego
- Canon PowerShot SX150 IS – test aparatu kompaktowego
- Nikon V1 - pierwsze wrażenia
- Olympus XZ-1 - wrażenia z użytkowania
- iPhone 4S - przykładowe zdjęcia
Inne artykuły autora
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Witam. Nie zgadzam się z autorem powyższego tekstu co do trudności obsługi przy pomocy wizjera. Podniesienie aparatu do oka nie ma żadnego wpływu na komfort pracy fotografującego. Ustawienia manualne, czy jakiekolwiek inne modyfikujemy PRZED wycelowaniem aparatu, tak, jak robimy to nawet w lustrzankach. Po wycelowaniu aparatu potrzebny nam jest wyłącznie przycisk wyzwalacza i nic wiecej. Przyciśniecię "do twarzy" aparatu skutkuje PODNIESIENIEM komfortu, ponieważ aparat jest wtedy stabilniejszy i można zrobić nieporuszone zdjęcie nawet z długą ogniskową. Makro da się zrobić z 3cm. Mam podobny aparat, z identycznym obiektywem i z nieco mniejszą matrycą 4mln pikseli - Kodak DX6490. Zrobiłem nim sporo fajnych zdjęć a te przykładowe (powyżej) nie zachęcają do eksperymentów z Kodakiem. Stabilizacja w tej maszynie naprawdę nie jest konieczna - aparat jest krótki "w osi" i nie ma problemu ze stabilnym utrzymaniem Kodaka w dłoni. Nie wiem, jak to wygląda w ZD710 ale w moim aparacie korzystniej jest ustawić balans bieli na "światło dzienne" a nie na ABW - kolory są bardziej naturalne, nawet w cieniu (mniej "sine"). Ogólnie rzecz biorąc, Kodaki robią nadspodziewanie dobre zdjęcia.
Pozdrawiam
2010.08.18 22:28, becet
#
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Vogue zaskakuje nową sesją Petera Lindbergha. Modelki nago i bez makijażu
- Najlepszy fotograf szkolny. Milion wyświetleń krótkiego, komediowego filmu w ciągu kilku dni
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- World Press Photo na przestrzeni lat w kategorii Wydarzenia
- Magix Photo & Graphic Designer 7 - test programu
- Portrety na Dzień Matki
- Fotografia ściśle tajna. Taryn Simon pokazuje najpilniej strzeżone miejsca w Stanach
- Akcesoria dla bezlusterkowców
- Fotograf w przepisach prawa autorskiego - rozliczenia podatkowe i ZUS
- Wystawa "Marilyn & Me" - niepokazywane dotąd akty Marilyn Monroe
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Nikon D5100 - test lustrzanki
- Louis Daguerre - rocznica urodzin i fotograficzna grafika Google
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla zawodowców

















