Konkurs Fotoblog 2010 roku: wywiad z twórcą Streetphotography.blog.pl

Konkurs Fotoblog 2010 roku: wywiad z twórcą Streetphotography.blog.pl

Konkurs Fotoblog 2010 to wyjątkowe przedsięwzięcie serwisu SwiatObrazu.pl mające na celu wyłonienie inspirujących fotografii w sieci Internet oraz ich autorów, dla których fotografowanie to sposób na życie. Zaledwie w przeciągu miesiąca konkurs zgromadził 230 uczestników, na których zagłosowało ponad 23 tysięce Czytelników. Redakcja SwiatObrazu.pl zaprasza do nowego cyklu artykułów będących wywiadami z autorami zgłoszonych fotoblogów, które nas zachwyciły.

W tym tygodniu rozmawiamy z Wojciechem Kosikowskim, autorem fotobloga streetphotography.blog.pl.



Maria Koryciarz:  Co spowodowało, że tak bardzo pasjonujesz się fotografią uliczna?
Wojciech Kosikowski: To co nazywamy fotografią uliczną w moim odczuciu najlepiej odpowiada naturze medium jakim jest fotografia. Mając wiele szacunku i podziwu dla fotografów portrecistów, kreacjonistów, fotografów aktu, mody  i  wszystkich innych umownych kategorii jakie możemy sobie wyobrazić uważam, że są one w jakiś sposób powtarzaniem ścieżek wytyczonych przez malarstwo, rzeźbiarstwo czy inne sztuki .
W fotografii  ulicznej zmierza się do tego, żeby w ułamku sekundy, który trwa ekspozycja zawrzeć sytuację, która na naszych oczach się rozwija, ma swoją dynamikę i kulminację właśnie w tym momencie kiedy trzeba nacisnąć migawkę. Chodzi o uchwycenie momentu, sytuacji z życia realnego której malarz czy pisarz nie wymyśli,  której nie da się przewidzieć przed wyjściem z domu ale której rychłe zaistnienie  staramy się przewidzieć w czasie rzeczywistym chodząc po mieście z aparatem. To opisanie i skomentowanie pewnego wycinka rzeczywistości i przedstawienie go w przestrzeni  między dokumentacją a interpretacją. Moim zdaniem jest możliwe tylko za pomocą takiego medium jak fotografia.
Na zdecydowanej większości zdjęć streetowych są ludzie-  grają w nich główną rolę. Jeden  z mistrzów fotografii ulicznej, humanistycznej, socjologicznej, reporterskiej czy jak chcemy jeszcze ją nazwać zapytał retorycznie: cóż może być ciekawszego dla fotografa niż człowiek? Ludzie fascynują,  ciekawią, inspirują.

wywiad konkurs fotoblog

Reklama

fot.Wojciech Kosikowski

wywiad konkurs fotoblog

fot.Wojciech Kosikowski

M.K.: Często zdarza się, że osoby, które fotografowane są  w miejscach publicznych nie akceptują tego faktu. Jak sobie z tym radzisz?
W.K.: Powiem tak: rzadko się to zdarza.  A jeśli się tak zdarza to, wbrew rozpowszechnionej opinii, w Polsce nie częściej niż na Zachodzie. Trzeba przestrzegać kilku podstawowych zasad: nie narzucać się z aparatem ale i nie skradać  zbytnio, nie pstrykać i nie uciekać. Gdy fotografowany orientuje się co się dzieje nie udajemy, że nic się nie dzieje. Nie polujemy na tanią sensację. Nawiązujemy kontakt wzrokowy. Przyjazne spojrzenie, życzliwe zainteresowanie, skinienie głową  pomaga. Jeśli już jest po zrobieniu zdjęcia najczęściej warto podtrzymać kontakt wzrokowy, czasem porozmawiać i wyjaśnić motywy swojego działania.  Nie reżyserujemy sceny, ale czasem można  poprosić modela o wytrwanie w danej pozycji czy miejscu sceny. Nieraz gdy widzę osobę, której chce zrobić zdjęcie to podchodzę, rozmawiam a w międzyczasie szykuję aparat i pytam w trybie oznajmującym "to ja zrobię kilka zdjęć, dobrze". Staram się by fotografowane osoby poczuły się docenione i szanowane.
Oczywiście zdarzają się wyjątki od reguły choć niezwykle rzadko.

wywiad konkurs fotoblog

fot.Wojciech Kosikowski

wywiad konkurs fotoblog

fot.Wojciech Kosikowski

 

wywiad konkurs fotoblog

M.K.: Mogę zapytać co wydarzyło się w lutym 2008, nie opublikowałeś na streetphotography.blog.pl żadnego zdjęcia ani wpisu...
W.K.:Aż musiałem do bloga zajrzeć, pooglądać sąsiadujące miesiące…. Proza życia, sprawy zawodowe mnie pochłonęły, że o bożym świecie (w tym i o fotografii) zapomniałem. A z drugiej strony to nie zawsze ma się coś do powiedzenia. Nieraz lepiej milczeć. Nie fotografuję na akord a blogowanie to nie współzawodnictwo w pracy, które mamy na co dzień.

wywiad konkurs fotoblog

fot.Wojciech Kosikowski


M.K.: Dużo podróżujesz, jakie miasto, kultura oraz sfotografowane osoby wywarły na Tobie
największe wrażenie?
W.K.: Oj mało oryginalny będę- Paryż. Francuski, Paryż wielokulturowy, pociągający i niebezpieczny bo niemalże sam się fotografuje, przez cały czas mamy nieodpartą chęć naciskania spustu co w epoce fotografii cyfrowej robimy w zasadzie bez ryzyka, bez kosztów i  często zupełnie bez sensu. Staram się unikać tych mielizn, do wieży Eiffla z aparatem nie podchodzę.  Paryż jest inspirujący jako jedna z kolebek współczesnej Europy, jedno z trzech głównych miast świata obok Londynu i  Nowego Jorku. Przy tym wszystkim Paryż to kwintesencja francuskości rozumianej jako podejście do życia niezdominowanego przez biznes i technologię - bez zadęcia, bez pośpiechu, ale z wielką klasą. Niezwykłe miasto stworzone na potrzeby zwykłych ludzi.
No i nasza Łódź. Pełna szorstkiego uroku, zaniedbana, ale pełna świadectw najnowszej historii. Łódź to bardzo ciekawe i piękne miasto, choć trzeba się bardzo starać by to piękno dostrzec. O Łodzi i jej mieszkańcach  historia na chwilę  zapomniała ale jest tam  ogromny potencjał  kulturowy, dzięki któremu  ma ona przed sobą powrót bardzo dobrych czasów.


 wywiad konkurs fotoblog

fot.Wojciech Kosikowski

 

 wywiad konkurs fotoblog

 

M.K.: Co mógłbyś poradzić zaczynającym swoją przygodę z fotografią uliczną?
W.K.: Często można spotkać się z pytaniem np. o najlepszy aparat do fotografii ulicznej.  Lubię odpowiedź, że najlepszy to ten, który akurat  masz przy sobie. Ale jeśli już mogę coś sugerować to stałoogniskowy obiektyw o ekwiwalencie 50 mm.  Jego kąt widzenia przypomina oko ludzkie. Dobre zdjęcie to najczęściej zrobione z bliska. Moim zdaniem super zoomy, teleobiektywy pozwalają upolować moment z bezpiecznej odległości, bez wiedzy aktorów sceny ukraść chwilę lecz zdjęcia te z fotografią uliczną/humanistyczną nie będą miały wiele wspólnego.
Pomaga też prosty wygląd aparatu. Ale zawsze najważniejszy będzie brak obawy przed ludźmi. Jeśli przełamiemy własne lęki i uprzedzenia  to zobaczymy, że w koło dzieje się mnóstwo dobrych i ciekawych rzeczy, które można i trzeba fotografować. Ludzie okazują się w zdecydowanej większości normalni, pozbawieni wrogich uczuć, mając coś do powiedzenia o sobie i świecie. Każde zdjęcie, każda uwieczniona scena uliczna to niepowtarzalna przygoda i od fotografa zależy czy i jaki z niej zrobi użytek dla własnego rozwoju.

wywiad konkurs fotoblog

fot.Wojciech Kosikowski

wywiad konkurs fotoblog

fot.Wojciech Kosikowski

Kolejny wywiad będzie przeprowadzony z autorem fotobloga "Moje uniformy":

wywiad konkurs fotoblog
 

  

 wywiad

Autor: Maria Koryciarz



Najnowsze fotografie

Zabawa w chowanego na słonecznej łące ..:) DSC_0191 * Odklejanie przeźroczystości w ruchu 6-A ... pasja ...