Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
Autor: Andypolska
Komentarzy: 8
-
,,,
Autor: fotoraf
Komentarzy: 15
-
Autor: kamel
Komentarzy: 23
-
Wodna sciezka...

Autor: towmar
Komentarzy: 7
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 7
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 12
-
DSC_5943

Autor: Kruszyniak
Komentarzy: 22
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 14
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 12
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 12
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 12
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 20
Konkurs Fotoblog 2010 - wywiad z Arturem Firletem, twórcą bloga wronczanie.blogspot.com
19 lipca 2010, 22:24 | czytano: 3425 razy
Kontynuujemy cykl rozmów z autorami blogów, którzy biorą udział w Konkursie Fotoblog 2010. Tym razem Artur Firlet, twórca bloga wronczanie.blogspot.com, opowiada o swojej fascynacji Wronkami, pomyśle stworzenia wirtualnej galerii mieszkańców tego miasta oraz o przebiegu sesji portretowej.
Katarzyna Mróz: Jak powstał pomysł na bloga wronczanie.blogspot.com, poświęconego mieszkańcom Wronek?
Artur Firlet: Blogowałem już wcześniej, zresztą wrzucam czasem pokłosie sesji z wronczanami na siostrzanego bloga (artofcourse.blogspot.com). Blog to przyjazne medium, bo jest prosty edycyjnie i daje możliwość współtworzenia przez system komentarzy. Blog "Wronczan portret własny" to przedsmak wystawy i albumu, które – mam nadzieję - uda się zrealizować w przyszłym roku. Założyłem z Karoliną, moją żoną, że projekt ma być próbą stworzenia fotomonografii mieszkańców Wronek. Odkrywcze w skali mikro. Pamiętam o pracach Augusta Sandera i jego archetypicznych portretach. To nieco obrazoburcze odwołanie, bo nasza praca absolutnie nie ma socjologicznych ani wyjaśniających ambicji, choć to, co wspólne, to upamiętnianie. I oczywiście to nie ta skala, jeśli idzie o formę. Nie wykraczamy poza stworzenie, zupełnie amatorsko, "nostalgicznego rodzinnego albumu wronczan". Karolina zajmuje się logistyką, ja fotografuję, później zaś będziemy się martwić o kasę na spektakularny finał, w postaci porządnego albumu i wystawy.
Fot. Artur Firlet
Praca nad projektem usystematyzowała trochę moje niedzielne fotografowanie, bo projekt mobilizuje, a niedzielne fotografowanie rozleniwia i później gigabajty niewywołanych RAW-ów zalegają na dyskach, czekając na lepsze czasy. Od znajomego fotografa usłyszałem "rzuć tę pieprzoną cyfrę i przejdź na analoga" – coś w tym jest. Fajnie mieć plan i cel, choć oczywiście nic na siłę. Nie napinamy się w łowach na modeli, by wyrobić normę, bo założyliśmy na starcie, że przecież nie musi się udać - nie będzie chętnych do pozowania – nie będzie projektu i zajmiemy się czymś innym. Póki co mamy z tego sporo radości. A i chętnych nie brakuje.
Fot. Artur Firlet
Fot. Artur Firlet
K.M.: Proszę opowiedzieć o Wronkach, to musi być fascynujące miejsce, skoro inspiruje do takich działań…
A.F.: Wronki to kilkunastotysięczne miasto w Wielkopolsce, oddalone od Poznania o godzinę drogi. Urocze miejsce nad Wartą, na skraju Puszczy Noteckiej, z bogatą historią, z piękną zanikającą gwarą poznańską, ciągle żywą jedyną w swoim rodzaju intonacją, no i wreszcie z fajnymi ludźmi. Tutaj mieszkam, tu się wychowałem, pracuję, mam przyjaciół, ulubione miejsca – tu jest mój Heimat. Wronki to miasto, które żyje. I raczej nie powiem za Bursą, "(…)że mógłbym (…) napisać 4 reportaże o perspektywach rozwoju małych miasteczek ale mam w dupie małe miasteczka(…)", bo nie mam. Wronki są super.
Fot. Artur Firlet
K.M.: A może to mieszkańcy Wronek są dla Ciebie inspiracją?
A.F.: Otóż to. Interesują mnie ludzie, jestem ich ciekaw. Ciekaw ich pasji i osiągnięć, ale w równym stopniu tego, że po prostu są. Zwyczajni, prawdziwi. Codziennie mijam dziesiątki ludzi. Kupując buty w sklepie wykonuję prostą, zautomatyzowaną czynność wymiany, ale zwykle nie myślę o tym, że osoba naprzeciw ma swoje pasje, marzenia, troski, życie. Jeśli zechce się tym podzielić, współtworząc projekt, będzie mi miło. Już jest mi miło, że kilkadziesiąt osób podjęło ryzyko uczestnictwa w projekcie – bardzo wam za to dziękuję! Dziękuję też wszystkim komentującym i na blogu i w jego kuluarach, zwłaszcza za spór o kształt projektu.
Fot. Artur Firlet
Fot. Artur Firlet
K.M.: W jaki sposób przebiega sesja portretowa?
A.F.: Zaczynamy od wyboru miejsca, czasu i opisu – to zadanie portretowanych. Założyliśmy, że projekt ma być interaktywny – my komunikujemy się obrazem, modele swoim opisem. Myślę, że to najtrudniejszy element układanki – stworzyć mikroopis siebie, bo to pytanie o fundamentalne kim jestem? (na tu i teraz). Jeśli elementy zagrają – spotykamy się. Każda sesja wygląda inaczej, bo każda z portretowanych osób jest inna. Bywa, że bardziej od robienia zdjęć i pozowania interesuje nas rozmowa, a czasem sesje są zupełnie nieprzegadane. Jest i bezpieczny dystans, jak i otwarta interakcja. Czasem sesja trwa 15 minut, czasem godzinę. Uznaję, że skoro jestem w czyimś ogródku, to staram się nie deptać po grządkach. Raczej towarzyszę i obserwuję modela, niż zawłaszczam jego przestrzeń. Jest amatorsko, naiwnie i uroczo. Biorę z tego ile się da i jako fotograf i jako człowiek.
Fot. Artur Firlet
K.M.: Co według Ciebie jest najważniejszym elementem portretu?
A.F.: Człowiek. Po prostu. Choć lubię en face i centralne kadry to i tak w większości fotografuję w trzech czwartych. Nie zaprzątam sobie specjalnie głowy tym, na co nie mam wpływu, bo to portretowane osoby, czas i miejsce determinują, czy będzie to portret środowiskowy, reporterka czy plenerowe pozowanie, twarz czy sylwetka, czy zagra światło, czy też nie. Nie szukam w portrecie prawdy obiektywnej, bo to pogoń za białym królikiem. Estetyka to dość skomplikowany proces, któremu towarzyszy nieodłącznie interakcja, więc uznaję, że każdy widzi w fotografii inne rzeczy, albo nie widzi ich wcale.
Fot. Artur Firlet
Fot. Artur Firlet
K.M.: Czy oprócz portretów wykonujesz też inne zdjęcia?
A.F.: Robię różne zdjęcia – od landszaftów po makro klocków lego. Od niespełna roku trochę się włóczę weekendowo po okolicy z grupą znajomych fotografów z Kaźmierskiej Grupy Plenerowej. Fotografujemy wszystko: architekturę, akcję, ludzi, street, dokumentujemy wydarzenia i ciekawe miejsca. Takie wycieczki dyscyplinują, bo trzeba wstać wcześnie rano (co dla mnie jest nie do zrobienia w pojedynkę), fotografować zadaniowo, a i też trochę pogadać o tych naszych zdjęciach. Polaroid mnie kręci, ale od ostatniej wpadki z przeterminowanymi materiałami pachnącymi paloną gumą, chyba sobie daruję kupowanie filmów z datą przydatności mijającą w 2001 roku.
Fot. Artur Firlet
Zapraszamy do lektury pozostałych wywiadów z twórcami blogów:
Wywiad z Wojciechem Ogrodowczykiem, twórcą blog.7tonlnu.pl
Wywiad z Krzysztofem Ziętarskim, autorem bloga krzysztofzietarski.pl/365-days
Wywiad z twórcą bloga aseptyczny.blogspot.com
Wywiad z autorką bloga laguncula.blogspot.com
Wywiad z twórcą bloga utrwalanie.blogspot.com
Wywiad z twórcą bloga "moje uniformy"
Wywiad z twórcą bloga streetphotography.blog.pl
Wywiad z Łukaszem Piechem, autorem bloga zgłoszonego do Konkursu Fotoblog 2010
Czytaj także
- Wywiad z Tomaszem Wiechem: Najlepsze zdjęcia robi się dla przyjemności
- Michał Korta - krótka rozmowa
- Wywiad z Pawłem Kulą
- Wywiad z Katarzyną Widmańską
- Wywiad z Bogdanem Frymorgenem
- Wywiad z Arturem Nykiem: Najważniejsze, to nie dać sobie wmówić, że to, co wszyscy chwalą, to najlepsze fotografie
- Wywiad z Łukaszem Trzcińskim - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
- Wywiad z Krzysztofem Hejke - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
Inne artykuły autora
- Ryszard Waśko "Portret Pewnej Rodziny w Czasie" w Muzeum Kinematografii w Łodzi
- Barbara Yoshida: "80 portretów" w Gdańsku
- Wystawa absolwentów Studium Fotografii ZPAF w Traffic Club
- "Dyplomy 2010" w Starej Galerii ZPAF w Warszawie
- "DO-CHODZENIA" Aliny Budzyńskiej w Galerii Obok ZPAF
- "Portrety Indii" Edyty i Łukasza Parzuchowskich w Klubokawiarni Grawitacja
- Janusz Musiał i Leszek Żurek - wystawy w gdańskiej Galerii Pionowej
- Yours Gallery: spotkanie na temat fotografii Bolesława Augustisa
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Vogue zaskakuje nową sesją Petera Lindbergha. Modelki nago i bez makijażu
- Najlepszy fotograf szkolny. Milion wyświetleń krótkiego, komediowego filmu w ciągu kilku dni
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- World Press Photo na przestrzeni lat w kategorii Wydarzenia
- Magix Photo & Graphic Designer 7 - test programu
- Portrety na Dzień Matki
- Fotografia ściśle tajna. Taryn Simon pokazuje najpilniej strzeżone miejsca w Stanach
- Akcesoria dla bezlusterkowców
- Fotograf w przepisach prawa autorskiego - rozliczenia podatkowe i ZUS
- Wystawa "Marilyn & Me" - niepokazywane dotąd akty Marilyn Monroe
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Nikon D5100 - test lustrzanki
- Louis Daguerre - rocznica urodzin i fotograficzna grafika Google
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla zawodowców




















