Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
Autor: Andypolska
Komentarzy: 8
-
,,,
Autor: fotoraf
Komentarzy: 15
-
Autor: kamel
Komentarzy: 23
-
Wodna sciezka...

Autor: towmar
Komentarzy: 7
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 7
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 12
-
DSC_5943

Autor: Kruszyniak
Komentarzy: 22
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 14
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 12
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 12
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 12
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 20
Leica V-Lux 1
28 stycznia 2008, 20:59 | czytano: 7816 razy
Leica – legendarna marka, której produkty od lat wzbudzały prawdziwy zachwyt, podziw, a przed wszystkim nieodpartą chęć ich posiadania. W przypadku aparatów fotograficznych, produkty tej firmy podbiły cały świat, oferując potencjalnym nabywcom rewelacyjną optykę, staranność wykończenia, dbałość o najmniejsze detale a głównie niezawodność działania oraz precyzję
Właściwie tylko takie opinie można usłyszeć od posiadaczy sprzętów danej marki Leiki. Dotychczasowe aparaty, o których była mowa, oferowały nam analogową jakoś obrazu. Jednak w dobie „pędzącego” postępu technicznego producenci firmy Leica postanowili sprostać wygórowanym wymaganiom rynku i wprowadzili w obieg swych „cyfrowych braci”. Jednym z takich modeli jest Leica V-Lux 1. Czy i o tym modelu będziemy mogli mówić wyłącznie w superlatywach, powinna nam pomóc rozwiązać te wątpliwości dzisiejsza recenzja.
Ergonomia aparatu. Projektanci danego modelu zadbali o większość detali w celu jak najlepszej obsługi aparatu. Korpus aparatu zawiera najbardziej istotne pokrętła i przyciski zapewniające nam szybkie dostosowanie parametrów aparatu do dynamicznie zmieniających się warunków ekspozycyjnych zdjęcia. Daje nam to możliwość szybkiego reagowania bez konieczności „kontemplowania” nad samą procedurą zmiany ustawień. Sam rozkład poszczególnych przycisków nie budzi większych zastrzeżeń. Małe problemy pojawiają się jedynie w trakcie obsługi pokrętła znajdującego się na tylnej ściance aparatu po prawej stronie kciuka. Trzymając palec na spuście migawki i chcąc jednocześnie zmienić przesłonę (np. używając trybu preselekcji przesłony do czasu), użytkownik jest zmuszony do nienaturalnego jego wygięcia. Na samym początku sprawia to lekki dyskomfort, jednak po dłuższym obcowaniu z danym modelem szybko o tym zapominamy. Jeśli chodzi o korzystanie z poszczególnych funkcji menu aparatu, to użytkownicy posiadający aparaty marki Panasonic-Lumix, będą czuli się jak przysłowiowa „ryba w wodzie”. Jest ono identyczne jak w niektórych modelach aparatów danej marki. Charakteryzuje się ono bardzo dobrą przejrzystością funkcji, łatwością obsługi bazującej na intuicji użytkownika. Nawigacja wewnątrz poszczególnych funkcji menu jest bardzo prosta.
W praktyce jednak wygląda to zupełnie inaczej. Mimo oferowanej firmowej optyki, odnotujemy występowanie szumów przy czułości ISO 800 zaś istne apogeum ich występowania zobaczymy przy czułości matrycy ISO 1600. Z racji na kiepską jakość rejestrowanego obrazu, zdjęcia przy tej czułości matrycy trudne są do zaakceptowania.
Optyka. To nic innego jak firmowa LEICA DC VARIO-ELMARIT 1:2.8-3.7/7.4-88.8 ASPH. Jej zakres ogniskowej to 35-420mm (odpowiednik zakresu dla formatu 35mm). Jak łatwo policzyć jest to 12-krotny zoom optyczny, wspierany 4-krotnym zoomem cyfrowym.
Sam obiektyw daje nam możliwość maksymalnego powiększenia (rozbudowany zakresu zoomu optycznego) aż 21,4 razy. Niestety w przypadku jego rozbudowania aparat zmniejsza rozdzielczość wykonywanych zdjęć. Dlatego wykorzystując powiększenie optyczne np. 21-krotne będziemy mogli wykonać zdjęcie o rozdzielczość 2 mln pikseli.
Obiektyw o tak szerokim zakresie zmiany ogniskowej sprawdza się doskonale w ujęciach wymagający szerokiego kąta, jak i znacznych zbliżeń. Niestety jest on niewymienny, choć jego szeroki zakres zmiany ogniskowej spokojnie powinien nam wystarczyć w trakcie większości wykonywanych sesji zdjęciowych. Jak przystało na markowy produkt Leica, obiektyw charakteryzuje się bardzo dobrą ostrością i jakością uzyskanych obrazów. Ponadto wykorzystując tryb fotografowania makro obiektyw można zbliżyć do fotografowanego obiektu do maks. odległości 5 cm. Jeśli chodzi o system kontroli ostrości, to z pewnością dany model nie należy do „demonów” szybkości działania danego systemu (wspierającego bezpośrednio obiektyw). Wykazuje on dość częste tendencje do gubienia się, zaś jego działanie jest wolne szczególnie w słabo oświetlonych miejscach. Ponadto obiektyw daje nam możliwość w pełni manualnego nastawienia ostrości. Wystarczy przełączyć przycisk znajdujący się w obudowie obiektywu.
Na samym obiektywie znajdują się dwa pierścienie. Jeden odpowiedzialny jest za operowanie przybliżeniem, drugi za ustawienie ostrości. Taka kombinacja sprawia, że praca danym urządzeniem zaczyna przeistaczać się w prawdziwą przygodę fotograficzną. W przypadku manualnego ustawiania ostrości w wizjerze bądź monitorze LCD wyświetlane jest powiększanie fotografowanego przedmiotu, dając tym samym fotografowi gwarancję ostrego uchwycenia szczegółów ekspozycji.
Sumując wyżej opisane cechy obiektywu wraz z wspierającym go systemem stabilizacji obrazu łatwo zauważyć, że aparat ten daje nam szereg możliwości o których niejeden producent mógłby pomarzyć. Na domiar wszystkiego producenci firmy Leica przewidzieli możliwość zastosowania odpowiednich konwerterów zakładanych bezpośrednio na obiektyw, które powiększają wachlarz możliwość zastosowanej optyki. Stosując je naprzemian, potencjalny nabywca jest w stanie dysponować potężnym arsenałem optycznym, nie wydając przy tym astronomicznych sum pieniędzy.
Monitor i wizjer. Z racji iż Leica V-Lux 1 jest lustrzanką „hybrydową”, aparat daje nam możliwość obserwowania kadru zarówno w elektronicznym wizjerze aparatu, jak i monitorze LCD. Zanim jednak przejdziemy do omówienia ich działania, pozwolę sobie wpierw wyjaśnić działanie owej lustrzanki. Jak wiadomo, w klasycznych lustrzankach obraz widziany w wizjerze przechodzi przez system luster, soczewek itd. W lustrzankach „hybrydowych” obraz wpada przez obiektyw przetwarzany jednak jest przez przetwornik, który następnie rzutuje obraz na monitor LCD bądź elektroniczny wizjer. Tak też dzieje się w przypadku danego modelu. Producenci zastosowali w nim 2-calowy monitor LCD o rozdzielczości 207 tys. pikseli. Jest on ponadto w pełni ruchomy, dając tym samym nieograniczone możliwości podglądania fotografowanego obrazu z każdej perspektywy. Bezpośrednio podnosi to komfort pracy samego fotografa wielokrotnie ratując go od konieczności klękania bądź skakania ponad przeszkodami ograniczającymi widoczność fotografowanego obiektu.
Drugą możliwość podglądania obrazu daje nam elektroniczny wizjer. Jest to kolorowy monitor LCD o rozdzielczości 230 tys. pikseli, wyposażony dodatkowo w możliwość regulacji dioptrii od -4 do +4 stopni. Oba zastosowane urządzenia posiadają 100% pokrycie pola kadru. Zastosowanie takich rozwiązań znacznie podnosi komfort pracy oraz daje nam bezpośrednią kontrolę nad zasilaniem aparatu.
Dodatkowe funkcje aparatu. Leica V-Lux 1, jak przystoi osiągnięciom współczesnej techniki, wyposażona jest w szereg funkcji mających na celu uzyskiwanie poprawnej jakości zdjęć, jak redukcja czerwonych oczu, stabilizator obrazu czy profil kolorystyczny wykonywanych zdjęć. Aparat daje szereg możliwości ustawień ekspozycyjnych, zaczynając od pełnej automatyki, przez tryb doboru przesłony do czasu (tryb S), czasu do przesłony (tryb A) a skończywszy na pełnej obsłudze manualnej. Ponadto aparat oferuje nam 16 trybów tematycznych, których z pewnością potencjalny odbiorca danego modelu nie będzie używać.
Tym, co jest wyjątkowe dla danego modelu, to edycja wykonanych zdjęć. Aparat daje nam możliwość zarówno przycinania, jak i zmniejszania rozdzielczości wykonanych zdjęć.
Równie ważna dla każdego amatora fotografii jest system redukcji szumów. Zapewne niejeden z nas doceni prawdziwą wartość tego systemu, kiedy okaże się, że zdjęcia, które wykonał nie będą nadawać się do oglądania. System, o którym mowa, działa nadzwyczaj poprawnie redukując szumy już podstawowym na poziomie.
Jeśli jednak zapragniemy spróbować swych sił w branży operatorskiej bądź reżyserskiej, aparat ten daje nam możliwość nagrywania sekwencji wideo o rozdzielczość VGA (640 x 480 pikseli) z prędkością zapisu 30 kl/sek. Dodatkowa obsługa kart DS HC (o zwiększonej pojemności), daje nam duże możliwości filmowe, których wykorzystanie może ograniczyć jedynie nasza wyobraźnia i kreatywność.
Podsumowując. Aparat Leica V-Lux 1 przeznaczony jest dla wszystkich amatorów fotografii, jednak dopiero średnio zaawansowani entuzjaści tego medium będą w stanie w pełni docenić walory danego aparatu. Mimo że jest to produkt legendarnej i renomowanej firmy, to został on dostosowany do średnio wymagających odbiorców, oferując im wiele możliwości. Jedynym mankamentem aparatu jest jego wolno działający system AF, jednak w ostatecznym rozrachunku nie jest to aż tak rażąca wada. Biorąc pod uwagę bardzo przystępną cenę wraz z rewelacyjną jakością osiąganych zdjęć oraz zastosowaną optyką, aparat ten jest bardzo konkurencyjnym modelem dostępnym na rynku fotograficznym.
Czytaj także
- Nikon D800 i Canon EOS 5D Mark III - porównanie
- Canon EOS 5D Mark III - zdjęcia przykładowe i test ISO. Pierwsze wrażenia
- Canon EOS 5D Mark III - zdjęcia przykładowe w dużej rozdzielczości
- Sony SLT-A65 - test
- Nikon D4 - przykładowe zdjęcia w pełnej rozdzielczości
- Nikon D4 - oficjalne zdjęcia przykładowe
- Canon EOS-1D X - przykładowe zdjęcia i film
- Sony SLT-A65 - pierwsze zdjęcia przykładowe i pełen test ISO
Inne artykuły autora
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Vogue zaskakuje nową sesją Petera Lindbergha. Modelki nago i bez makijażu
- Najlepszy fotograf szkolny. Milion wyświetleń krótkiego, komediowego filmu w ciągu kilku dni
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- World Press Photo na przestrzeni lat w kategorii Wydarzenia
- Magix Photo & Graphic Designer 7 - test programu
- Portrety na Dzień Matki
- Fotografia ściśle tajna. Taryn Simon pokazuje najpilniej strzeżone miejsca w Stanach
- Akcesoria dla bezlusterkowców
- Fotograf w przepisach prawa autorskiego - rozliczenia podatkowe i ZUS
- Wystawa "Marilyn & Me" - niepokazywane dotąd akty Marilyn Monroe
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Nikon D5100 - test lustrzanki
- Louis Daguerre - rocznica urodzin i fotograficzna grafika Google
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla zawodowców




















