Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
Autor: Andypolska
Komentarzy: 8
-
,,,
Autor: fotoraf
Komentarzy: 15
-
Autor: kamel
Komentarzy: 23
-
Wodna sciezka...

Autor: towmar
Komentarzy: 7
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 7
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 12
-
DSC_5943

Autor: Kruszyniak
Komentarzy: 22
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 14
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 12
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 12
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 12
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 20
Li Wei dla fotografii stracił głowę
24 czerwca 2008, 15:09 | czytano: 25198 razy
Można powiedzieć, że chiński fotograf Li Wei kontynuuje tradycje fotografii surrealistycznej, dołączając do tego – modną w erze cyfrowej – chęć zmylenia i zaskoczenia widza.
Co jest najważniejsze w fotografiach Li Wei’a? To, że nie powstały w wyniku manipulacji cyfrowej. Autor zarzeka się, że do ich wykonania nie używał Photoshopa, nie obrabiał ich w komputerze, nie są to montaże. Jeśli wierzyć zapewnieniom ich autora, każde zdjęcie jest uwiecznieniem autentycznego zdarzenia.
Fot. Li Wei, www.liweiart.com
Jak to możliwe? Li Wei jest artystą poruszającym się pomiędzy fotografią i sztuką performance – każde jego zdjęcie jest wynikiem działania, które jest równie ważne, jak jego efekt, każde zdjęcie jest – mówiąc skrótowo – zapisem performance’u.
Fot. Li Wei, www.liweiart.com
Bohaterem większości z nich jest sam autor. To Li Wei jest na fotografiach – wbija się głową w samochody i asfalt, fruwa unoszony przez młodą dziewczynę. Czasem do wyczynów zaprzeczających prawom grawitacji zaprasza też inne osoby – "układając" z nich nierealne kompozycje powietrzne.
Li Wei urodził się w 1970 roku w miejscowości Hubei w Chinach. Dziś mieszka w Pekinie, w którym to mieście też studiował. Swoją karierę artystyczną zaczął pod koniec lat 90. i dziś jest jednym z bardziej znanych azjatyckich artystów. Nie trudno zresztą się domyślić, że jego fotografie są chętnie pokazywane przez galerie i publikowane w prasie.
Fot. Li Wei, www.liweiart.com
Na pierwszy rzut oka zaskakują, po chwili wywołują uśmiech, aby na koniec wciągnąć widza w zastanawianie się, "jak to jest możliwe?", "jak on to zrobił?". Przy każdej okazji fotograf podkreśla, że nie używa Photoshopa, że prace nie są montażami – tym bardziej więc oglądający szuka na każdym zdjęciu śladów po instalacjach, które umożliwiły Chińczykowi zrobienie zdjęcia.
A według słów Wei’a, tych instalacji jest sporo. Żeby zawisnąć w dół z wieżowca, stanąć na głowie na wysokiej latarni albo wbić się głową w jezdnię trzeba użyć skomplikowanego układu podtrzymujących modela rurek i lin oraz systemu luster. Sprytnemu wykorzystaniu lustra zawdzięcza Li Wei swój pierwszy cykl zdjęć, który przyniósł mu rozgłos, czyli Mirror 2000 (Li Wei spada – ten o problemach z prawem grawitacji, jest cyklem późniejszym).
Fot. Li Wei, www.liweiart.com
Projekt składa się z fotografii, na których głowa Wei’a pojawia się w różnych miejscach i wykonuje różne czynności (np. łapie zębami za spódnicę młodej dziewczyny). Latająca głowa bez tułowia – to efekt wykorzystania na zdjęciu lustra z dziurą. W dziurze fotograf umieszcza swoją twarz, reszta zdjęcia jest odbiciem. Trzeba zapewne sporej wyobraźni i potężnego nakładu pracy (i technicznej, i koncepcyjnej) żeby efekt był tak bardzo mylący – zdjęcia wyglądają niezwykle realistycznie.
Zdjęcia Chińczyka to z jednej strony po prostu dobra zabawa – w końcu wiele z nich jest śmiesznych. Z drugiej – to gra z konwencją, z powszechnym przecież wciąż przekonaniem, że fotografia nie kłamie. Z trzeciej zaś – to popis wyobraźni autora i niesamowitej wprost umiejętności przekucia swoich zwariowanych pomysłów na rzeczywiste obrazy.
Więcej zdjęć Li Wei’a na www.liweiart.com.
Fot. Li Wei, www.liweiart.com
Czytaj także
Inne artykuły autora
- 20 najważniejszych polskich fotografów. Bogdan Łopieński
- 20 najważniejszych polskich fotografów. Edward Hartwig
- 20 najważniejszych polskich fotografów. Tomasz Tomaszewski
- 20 najważniejszych polskich fotografów. Eustachy Kossakowski
- 20 najważniejszych polskich fotografów. Jerzy Benedykt Dorys
- 20 najważniejszych polskich fotografów. Natalia LL
- 20 najważniejszych polskich fotografów. Tomasz Wiech
- 20 najważniejszych polskich fotografów. Zofia Rydet
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Czy w 2011 roku ma sens wklejanie adresu strony, który aby dostać się na nią trzeba wpierw skopiować a później wkleić? Widywałem prostsze sposoby na przekierowanie.
2011.12.11 18:41, footro
#
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Najlepszy fotograf szkolny. Milion wyświetleń krótkiego, komediowego filmu w ciągu kilku dni
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- World Press Photo na przestrzeni lat w kategorii Wydarzenia
- Magix Photo & Graphic Designer 7 - test programu
- Portrety na Dzień Matki
- Fotografia ściśle tajna. Taryn Simon pokazuje najpilniej strzeżone miejsca w Stanach
- Akcesoria dla bezlusterkowców
- Fotograf w przepisach prawa autorskiego - rozliczenia podatkowe i ZUS
- Wystawa "Marilyn & Me" - niepokazywane dotąd akty Marilyn Monroe
- Dzień Matki - fotograficznie
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Nikon D5100 - test lustrzanki
- Louis Daguerre - rocznica urodzin i fotograficzna grafika Google
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla zawodowców














