|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Casio Exilim EX-FH25 - test | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| 1 września 2010, 14:37 | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Casio Exilim EX-FH25 wykonany został z solidnego, lekko połyskującego, czarnego plastiku. Nawet przy mocnym ucisku nic nie "trzeszczy", nie słychać żadnych niepokojących dźwięków, całość została wykonana starannie i porządnie. Kompakt wyposażony jest w obiektyw o ogniskowej 26–520 mm (w ekwiwalencie dla pełnej klatki) i jasności f/2.8–4.5. W górnej części frontowego panelu aparatu znajduje się lampka autofocusa (świecąca na zielono) oraz przycisk, który powoduje podniesienie i aktywację lampy błyskowej. Dalej – spust migawki z pierścieniem zmiany ogniskowej. Pierwsze wrażenie? Jak najbardziej pozytywne. Na tylnej ściance producent umieścił 3-calowy wyświetlacz Super Clear LCD o rozdzielczości 230 tys. punktów. Przyciski od lewej: przełącznik między monitorem a wizjerem elektronicznym, uruchomienie trybu odtwarzania zarejestrowanych materiałów, powrót do trybu fotografowania. Po prawej stronie panelu LCD znajdują się z kolei przyciski DISP (wyświetlanie różnych informacji na ekranie, duży plus za histogram), MENU oraz BS (BestShot), pozwalający na wybór jednej z 26 automatycznych programów tematycznych, proponowanych przez producenta. Tutaj należy zwrócić uwagę na pewien detal – przyzwyczajenie i przestawienie się na interfejs zastosowany w EX-FH25 chwilę trwa. Zwłaszcza jeśli spojrzymy na wybierak, ulokowany na górnej ściance aparatu – mamy tam pięć trybów (fotografowanie, szybkie fotografowanie, szybkie fotografowanie z lampą błyskową, filmowanie, szybkie filmowanie). Funkcjonalność takiego rozwiązania jest nieco dyskusyjna – stworzono pokrętło, w którym do wyboru mamy tylko pięć możliwości, a reszta powierzchni pozostała pusta. Może to sprawiać wrażenie braku wykończenia i nie do końca przemyślanej konstrukcji – na szczęście to nieprzyjemne odczucie mija po pewnym czasie, kiedy już przyzwyczaimy się do – całkiem zresztą wygodnej – obsługi omawianego kompaktu.
Na prawej, bocznej ściance znajduje się slot na karty pamięci. Casio Exilim EX-FH25 współpracuje z SD oraz SDHC, a także z "bezprzewodowymi" kartami Eye-Fi, które umożliwiają transfer zdjęć za pośrednictwem bezprzewodowej sieci LAN. Widać, że producent pomyślał o użytkownikach – ulokowanie slotu w komorze z bateriami (4x AA), nie byłoby najszczęśliwsze, gdyż każda wymiana karty oznaczałaby chwilowe odcięcie kompaktu od zasilania. Na lewym boku znajduje się klapka, osłaniająca złącza (USB, DC-IN), natomiast bliżej obiektywu znajdziemy dwa przyciski – tryb makro (od 1 cm) i blokada ekspozycji. Budowa i ergonomia użytkowania
Casio EX-FH25 może pochwalić się obiektywem o 20-krotnym zbliżeniu. Zakres ogniskowych 26–520 mm otwiera przed użytkownikiem naprawdę spore możliwości. Szkło jest jasne na szerokim końcu (f/2.8), natomiast przy fotografowaniu na najdłuższej ogniskowej pomaga stabilizacja obrazu, dzięki której wykonywanie zdjęć "z ręki" jest jak najbardziej możliwe. Do samego obiektywu nie można mieć wiele zastrzeżeń – nie jest on na pewno tytanem ostrości, ale średnio zaawansowanemu amatorowi powinien przypaść do gustu. Najwięcej uwag można mieć do jakości obrazu w rogach kadru, zwłaszcza na szerokim kącie. O ile na środku kadru aparat rejestruje dość klarowny obraz, o tyle w każdym rogu jakość spada drastycznie. Najlepiej obrazuje to pierwsze z poniżej prezentowanych zdjęć; jednocześnie możecie zapoznać się z przeglądem optyki aparatu.
A oto jak fizycznie zmienia się długość obiektywu w zależności od wybranej ogniskowej. Przebycie całego zakresu ogniskowych trwa około trzech sekund. Obiektyw nie jest wolny od dystorsji beczkowej, z którą na pewno będziemy mieć do czynienia na ogniskowej 26 mm. Im dalej, tym lepiej – w okolicach 70-, 80-ciu milimetrów efekt ten zanika.
Poziom aberracji chromatycznej nie wyróżnia się niczym szczególnym spośród innych kompaktów o podobnej charakterystyce. Widoczna jest ona zwłaszcza na obrzeżach i w rogach kadru.
Sercem aparatu jest 10-megapikselowa matryca CMOS o standardowym rozmiarze 1/2.3 cala. Możliwe jest uzyskanie zdjęć o maksymalnej czułości ISO 3200 – poniżej znajdziecie porównanie poziomu generowanego szumu przy poszczególnych ustawieniach.
Casio Exilim EX-FH25 umożliwia fotografowanie z prędkością 40 klatek na sekundę (do 30 zdjęć w serii, rozdzielczość ograniczona do 9 megapikseli). Ciekawą funkcją jest też tryb zdjęć seryjnych z lampą – każdej klatce towarzyszy silny błysk. Możliwe jest wykonanie dziesięciu zdjęć w serii z prędkością pięciu klatek na sekundę. Zastrzeżenia można mieć tylko do szybkości uruchamiania aparatu. Chodzi o czas od momentu wciśnięcia włącznika do wykonania i zapisania pierwszego zdjęcia. Trwa to około 4.5–5 sekund, co w niektórych sytuacjach (reporterskich zwłaszcza) może po prostu nie być wystarczające. Producent chwali się możliwością rejestrowania zdjęć w formacie RAW – owszem, istnieje taka, ale jedynie dla czułości ISO 100 i 200. Warto przy okazji wspomnieć o niesamowicie powolnym procesie zapisywania plików; o ile JPEGi zachowywane są błyskawicznie, o tyle format RAW stanowi dla aparatu wyraźną przeszkodę. Nowa hybryda firmowana logiem Casio jest też komfortowa w użytkowaniu – nawet po kilku godzinach fotografowania nie czuć żadnego zmęczenia. Pokryty skóropodobną warstwą uchwyt został dobrze wyprofilowany, a masa aparatu wraz z czterema paluszkami wydaje się być "w sam raz". Casio EX-FH25 pozwala na filmowanie nawet z prędkością 1000 klatek na sekundę – niestety z drastycznym spadkiem rozdzielczości (do 224 x 64). Przydatność takiego nagrania jest raczej dyskusyjna. Przy "normalnej" prędkości 30 klatek na sekundę aparat ma do zaoferowania rozdzielczość HD 1280 x 720. Jeśli chodzi tutaj o jakość obrazu – dopóki mamy dostatecznie dużo światła wszystko jest w porządku, jednak późnym popołudniem czy wieczorem na rejestrowanych filmach pojawia się coraz większa ilość szumu. Warto też wspomnieć o tym, że podczas filmowania w HD, chcąc nagrywać jednocześnie dźwięk, nie możemy korzystać z zoomu optycznego. Takie rozwiązanie z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu. Już przed rozpoczęciem rejestrowania trzeba wybrać, czy będziemy używać zbliżenia, czy też potrzebujemy uruchomić mikrofon. Jedyną funkcją udostępnioną nam przy nagrywaniu z dźwiękiem jest zoom cyfrowy, którego jednak nie polecam – jakość obrazu ulegnie znacznemu pogorszeniu. Poniżej prezentujemy filmy nagrane we wszystkich dostępnych prędkościach – zostały one przycięte i przekonwertowane. Linki do oryginalnych plików, wraz z informacją o ich wielkości, znajdziecie pod odpowiadającymi im okienkami.
640 x 480, 120 klatek na sekundę, brak dźwięku
448 x 336, 240 klatek na sekundę, brak dźwięku
224 x 168, 420 klatek na sekundę, brak dźwięku 224 x 54, 1000 klatek na sekundę, brak dźwięku
Casio wyposażył aparat FH25 w 3-calowy, kolorowy wyświetlacz LCD TFT (Super Clear LCD) o rozdzielczości 230 tys. punktów – parametry są zatem jak najbardziej standardowe. Najważniejsze jest to, że zdjęcia na ekranie cyfrówki wyglądają praktycznie tak samo jak na monitorze – nie ma przekłamań co do ostrości. Kolory są, owszem, mocno nasycone przy przeglądaniu z poziomu aparatu, ale nie ma to większego wpływu na jakość zdjęć.
Aparat dobry do każdego zastosowania – od zdjęć krajobrazowych, przez portrety, aż do sportu. Producent intensywnie promuje cyfrówkę, zwracając uwagę na jej wyjątkowe zdolności – filmowanie z prędkością 1000 klatek na sekundę i szybkie fotografowanie. Faktyczna użyteczność filmów w zwolnionym tempie kończy się przy 240 klatkach, gdyż rozdzielczość kolejnych pozostawia niestety wiele do życzenia. Pomijając zawód związany z najwyższymi szybkościami filmowania i fotografowaniem w formacie RAW (możliwe jedynie dla ISO 100 i 200) trzeba przyznać, że Casio EX-FH25 po krótkim czasie staje się zwykłym, przyjemnym w obsłudze i użytkowaniu aparatem. Jakość generowanych zdjęć powinna zadowolić większość fotoamatorów – choć niekoniecznie miłośników "żyletkowej" ostrości.
Zdjęcia wykonane zostały na różnych ustawieniach – raz przy pełnej automatyce, raz w trybie ręcznym. Po kliknięciu którejś z miniaturek, oryginalna fotografia otworzy się w pełnym rozmiarze w nowym oknie. Do przeglądania danych EXIF z poziomu przeglądarki polecamy wtyczkę FxIF (Mozilla Firefox).
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Autor: Antoni Żółciak |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| © 1999 - 2012 www.swiatobrazu.pl | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||