ŚwiatObrazu.pl mobile
Fotografia do zabawy, część 2: kolorowo i radośnie
14 marca 2010, 12:33

Fotografia do zabawy, część 2: kolorowo i radośnieSzarość za oknem wszystkim chyba dała się we znaki, dlatego kontynuujemy cykl „fotografia do zabawy”. Tym razem będzie kolorowo i radośnie.

Prawdziwych profesjonalistów można poznać między innymi po tym, że mają dystans do tego, co robią. Jeśli jest się w czymś naprawdę dobrym, nie trzeba tego traktować śmiertelnie poważnie i można też czasem po prostu się powygłupiać.

Bawić się zdjęciami można oczywiście niezależnie od tego, jak bardzo profesjonalnie je traktujemy. Po prostu warto pamiętać, że fotografia to medium, które daje spore możliwości działania - "na poważnie" i nie tylko.

Katie Sokoler, jak sama o sobie mówi – freelancerka, nie podpisuje swoich prac nazwiskiem. Używa pseudonimu, który doskonale pasuje do rodzaju jej twórczości – Color me Katie (pokoloruj mnie, Katie). Przeglądając jej bloga (http://colormekatie.blogspot.com) czy stronę internetową (www.colormekatie.com), zostaje się wręcz zbombardowanym kolorami. Fotografka sprawia wrażenie, jakby wciąż jedną nogą przebywała w świecie dzieci, które ze wszystkiego się cieszą, którym poobają się kolorowe kwiaty, motylki, pieski; które spontanicznie reagują nawet na rzeczy, które dorosłym mogą się wydać infantylne czy kiczowate. I ta radość życia natychmiast się widzowi udziela.

fotografia zabawa kolor

Fot. Katie Sokoler
źródło: www.colormekatie.com


Mi szczególnie spodobał się projekt Katie pt. Street Art. To zrobione przechodniom zdjęcia, do których artystka dodała komiksowe dymki. Tym samym widz dowiaduje się, o czym mógł myśleć przechodzący ulicą starszy pan czy młoda dziewczyna. Pomysłowość i prostota wykonania działają na korzyść tego pomysłu, a "wartością dodaną" jest to, że "myśli" sfotografowanych osób mogą być zabawne, zaskakujące, zastanawiające – a więc wciągające widza w zwariowany świat Katie.

Więcej zdjęć TUTAJ.

fotografia zabawa kolor

Fot. Katie Sokoler
źródło: www.colormekatie.com


Fotograf, ukrywający się pod pseudonimem Faisal także stworzył alternatywny świat. Jego bohaterem jest drewniany ludzik, ruchoma figurka, której używają malarze i rzeźbiarze, ucząc się odtwarzania ludzkich proporcji. Na zdjęciach ludzik ten pije Pepsi, siedzi w więzieniu, kradnie jedzenie, a nawet sam robi zdjęcia. I znów mamy do czynienia z prostym pomysłem, którego efektem są zabawne, surrealistyczne fotografie.

Więcej zdjęć TUTAJ.

fotografia zabawa kolor

Fot. Faisal
źródło: www.flickr.com


[kn_advert]


Tak jak edukacyjna figurka może znaleźć nowe zastosowanie, tak samo może stać się z... cheeseburgerami. Na zdjęciach Williama Hundley'a kanapki, znane z sieci fastfoodów stały się podstawkami (podnóżkami) pod najróżniejsze przedmioty. Okazuje się, że może na nich stać telewizor, żelazko, statyw z aparatem, a nawet... piesek rasy Chihuahua.

Więcej zdjęć TUTAJ.

fotografia zabawa kolor

Fot. William Hundley
źródło: www.williamhundley.com


Jan von Holleben na bohaterów swoich zdjęć wybrał dzieci. Te, jak wiadomo, potrafią więcej czerpać z zabawy, nie mają zahamowań, nie wstydzą się, reagują radośnie i spontanicznie. Wiele dzieci marzy o lataniu - Von Holleben postanowił spełnić to pragnienie. W cyklu Dreams of Flying dzieci latają – są w kosmosie, nad łąkami, pod wodą, na plaży, a nawet przemieszczają się trzymając ducha za białą szatę. Patrząc na te fotografie naprawdę można uwierzyć, że marzenia łatwo jest spełnić, wystarczy chcieć!

Więcej zdjęć TUTAJ.

fotografia zabawa kolor

Fot. Jan von Holleben
źródło: www.janvonholleben.com

 


Autor: Anna Cymer

© 1999 - 2012 www.swiatobrazu.pl