Dołącz do nas
Pod patronatem
Partnerzy
Współpraca
Ceneo.pl
Panasonic DMC-FS30
Olympus mju TOUGH-8010
Canon PowerShot G11
Sony Cyber-Shot DSC-TX5
Mój Dakar 2010
8 lutego 2010, 12:30 | czytano: 7426 razy
Kolejny Dakar przeszedł do historii. Pod wieloma względami jest to wydarzenie wyjątkowe. Mimo nazwy i afrykańskiego rodowodu w tym roku po raz kolejny rajd odbył się na terenach Chile i Argentyny. Trudno znaleźć na świecie prywatną imprezę o podobnym rozmachu. Na starcie stanęły 362 załogi z 49 narodowości. Motocykle, quady, samochody i ciężarówki miały do przejechania ponad 9000 kilometrów przez zielone równiny, stepy, pustynie i Andy. Za tą kawalkadą podążała grupa 2500 osób: mechaników, organizatorów, dziennikarzy, które konsumowały 1500 kg żywności na dobę. Do ochrony rajdu zmobilizowano 30 000 ochroniarzy, żołnierzy i policjantów. Ostatnią grupę w tym łańcuszku, czyli kibiców trudno policzyć, podobnie jak moich włosów na głowie. Nad całością nieustannie krążyło 20 śmigłowców.
Strona 1
Jaki był ten rajd? Dla startujących Polaków bardzo dobry. Pokazali, że potrafią walczyć i wygrywać. Nigdy wcześniej nie stanowili tak silnego zespołu reprezentującego wszystkie klasy pojazdów. Rafał Sonik oczarował mnie swoją wolą walki i uporem w pokonywaniu wszelkich trudności.
Dla mnie dziennikarza był to piekielnie gorący rajd, bodaj najtrudniejszy, w jakim brałem udział. Wiele razy zadawalałem sobie pytanie, co ja tu robię? Zwłaszcza, kiedy wstawałem o 4 rano po 2 godzinach snu. Ale przygoda, atmosfera rajdu, grono przyjaciół, krajobrazy i wiadomości z Polski o zimie stulecia warte były tego wysiłku.
Podczas Dakaru byłem zajęty wieloma sprawami związanymi ze startem Rafała Sonika na quadzie. Jedną z nich było fotografowanie. Korzystając z samochodu prasowego często opuszczałem trasę asistance i zaglądałem na odcinki specjalne, aby dotknąć okiem sam wyścig. To dosyć specyficzne doświadczenie. Wstaje się przed świtem i odprowadza zawodnika na start, potem ile sił pod maską pędzi na wybrany punkt odcinka specjalnego, aby zająć dogodną pozycję do zrobienia zdjęcia. Czasem trzeba zrobić kilkaset kilometrów, aby osiągnąć cel.
Ten wybrany punkt jest często iluzoryczny lub jego lokalizacja jest mocno przybliżona, ponieważ nie ma dokładnych tras odcinków specjalnych na mapie - o ile w ogóle są mapy. Zabłądzić nietrudno, drogowskazów brak, spytać nie ma kogo. Nawet, jeśli trafisz na trasę rajdu to może się okazać, że w tym miejscu jest po prostu nudno, brzydko i nieciekawie. Tyle zachodu, a takie, że chce się płakać. To nie wszystko. Jedzie zawodnik i… po 3 sekundach już go nie ma, nie ma również możliwości zrobienia dubla. Lecz nie to stanowi największy problem. Problemem jest czas. Na nikogo nikt nie czeka. Zabłądzisz, złapiesz gumę, zakopiesz się w piachu… jesteś spóźniony. Przyjeżdżasz na odcinek… a tam już tylko wspomnienie po twoich zawodnikach. Wsiadasz w auto i dalej gonisz rajd, może na następnym punkcie? Było kilka etapów, na których nie udało mi się natrafić na rajd, nie pomógł w tym nawet mój argentyński współpracownik. Można mieć najlepszy aparat, duże doświadczenie zawodowe, ale jeśli opuści cię szczęście nic nie zrobisz. Podobnie jak u kierowców, każdy ma swój Dakar.
Oczywiście szczęściu można pomoc. Agencyjni fotografowie, których akredytacja kosztuje odpowiednie pieniądze, czy fotografowie od strony organizatora maja do dyspozycji śmigłowce. To już nawet nie jest sprawa fotografowania z innej perspektywy, to jest wspomniana kwestia czasu i znalezienia dobrego miejsca. Dzięki podążaniu za zawodnikami, oni maja nie 3 sekundy na zrobienie zdjęcia tylko dużo więcej. Zresztą tacy fotografowie łatwiej zdobywają informacje o ciekawych miejscach, nie tylko ładnych ale i niebezpiecznych, gdzie prosto jest zarejestrować wypadek. Doświadczeni zawodnicy często dają rady debiutantom w Dakarze "jak widzisz fotografów - noga z gazu, tam musi być coś niebezpiecznego".
Czytaj także
Wakacje z aparatem, czyli jak zrobić dobre zdjęcie kompaktem, cz. III. Fotogafowanie w nietypowych warunkach
Fotografując podczas wakacyjnych wojaży, czasami możemy znaleźć się w nietypowych sytuacjach, które powodują pewnego rodzaju zamieszanie. O tym, jak sobie radzić z fotografowaniem aparatem kompaktowym w trudnych warunkach, dowiecie się z lektury trze...
30 lipca 2010, 09:52
czytaj więcej »Wakacje z aparatem, czyli jak zrobić dobre zdjęcie kompaktem, cz. II. Nastawianie ostrości i lampa błyskowa
W poprzednim odcinku cyklu "Wakacje z aparatem, czyli jak zrobić dobre zdjęcie kompaktem" poznaliśmy podstawowe sposoby indywidualnego ustawiania aparatu. Wpływają one na interpretację obrazu, dzięki czemu możemy stworzyć niebanalne zdjęcie. Dziś zaj...
23 lipca 2010, 10:45
czytaj więcej »Wakacje z aparatem, czyli jak zrobić dobre zdjęcie kompaktem, cz. I. Kilka spraw technicznych
Trwają upragnione i oczekiwane przez wiele miesięcy wakacje. Wszystkie niezbędne rzeczy, spakowane w torby i walizki, czekają z niecierpliwością na wyjazd. Wśród nich także kompaktowy aparat fotograficzny, a wraz z nim - nadzieja na fantastyczne foto...
16 lipca 2010, 10:59
czytaj więcej »Niebanalne zdjęcie z wakacji. Część I - światło
Wakacje. Ta krótka chwila w roku, która daje nam zastrzyk energii na kolejne miesiące pracy. Wyczekiwana i upragniona, często starannie i długo planowana. Lubimy wspominać te minione i marzyć o tych nadchodzących, które dopiero przed nami. W tym pier...
5 marca 2010, 11:15
czytaj więcej »Ochrona i przewożenie sprzętu Lowepro na rajdzie Dakar 2010
Na Dakar pojechał ze mną ogromny plecak Lowepro Pro Trekker 600, w którym pomieściło się dosłownie wszystko, co zabrałem ze sobą. Dwie lustrzanki, kompakt, kamera, komputer z zasilaczem, ładowarki, zapasowe baterie, dwa teleobiektywy zmiennoogniskowe...
10 lutego 2010, 12:00
czytaj więcej »Sony DSLR-A550 i Sony DSLR-A900 na rajdzie Dakar 2010
Ubiegłoroczny Dakar był pod znakiem kurzu, ten ostatni jest pod znakiem jeszcze większego kurzu i skwaru. W takich warunkach musisz fotografować i zachować trzeźwość umysłu oraz sprawność fizyczną. O ile zgodnie z maksymą oświeconego rewolucjonisty c...
9 lutego 2010, 12:00
czytaj więcej »Inne artykuły tego autora
ten artykuł jest o
NEC,































