Najczęściej zadawane pytania: lampy studyjne a lampy reporterskie

Najczęściej zadawane pytania: lampy studyjne a lampy reporterskie

Podczas warsztatów fotografii produktowej oraz portretowej bardzo często pojawiały się pytania dotyczące zalet i wad stosowania studyjnych lamp błyskowych w stosunku do ich małych odpowiedników, czyli reporterskich lamp produkowanych przez Nikona, Canona lub innych producentów. Odpowiedź na te pytania nie jest prosta, ale w poniższym artykule postaram się wyjaśnić część wątpliwości. Zapraszam do lektury.


Strona 1


Jesteśmy przyzwyczajeni do światła dziennego i najbardziej dla nas naturalnym źródłem światła jest słońce. Zdecydowana większość naszych zdjęć powstaje również przy oświetleniu dziennym, ale są przecież takie chwile, kiedy bez dodatkowego źródła światła nie jesteśmy w stanie wykonać zdjęcia. Wtedy uciekamy się do oświetlenia sztucznego, które występuje w dwóch podstawowych rodzajach. Pierwszym z nich jest światło ciągłe generowane przez żarówki tradycyjne, halogenowe  czy też świetlówki. Drugim typem jest światło błyskowe, które od wielu lat jest podstawowym sposobem oświetlania bądź doświetlania scen lub obiektów, które uwiecznia się na fotografiach.
W świecie lamp błyskowych rządzą tak naprawdę dwa obozy: studyjne lampy błyskowe oraz reporterskie lampy błyskowe. Które z nich są lepsze? Można powiedzieć, że jedne i drugie są rewelacyjne, ale wszystko zależy od tego jak, gdzie i do czego zamierzamy ich użyć.

 

Reklama

Mobilność

Wielką zaletą lamp reporterskich jest ich ogromna mobilność. Osoby, które zamierzają pracować poza studiem, np. realizując projekty związane z fotografią portretową w plenerze, docenią tę zaletę. Niewielka waga lamp reporterskich, małe rozmiary oraz sposób zasilania poprzez baterie AA powodują, że można je zabrać niemal w każde miejsce. Większość oferowanych obecnie lamp reporterskich jest także zaopatrzona w specjalne stojaki (stopki), które pozwalają je postawić praktycznie w każdym miejscu, do którego dosięgnie nasza ręka – wystarczy kawałek wolnej przestrzeni. Zastosowanie takich lamp nie ogranicza się tylko do plenerowych sesji porterowych, ponieważ wykorzystują je również osoby zajmujące się fotografią makro, czy też fotografią sportową. Przykładem takiego wykorzystania błyskowych lamp reporterskich są poniższe zdjęcia.

 
nikon jestem aktywny downhill nikon nikkor nikon D3S nikon D300s
Lampa Nikon Speedlight SB-900 zamocowana na statywie.
fot. Dawid Petka

 

nikon jestem aktywny downhill nikon nikkor nikon D3S nikon D300s

Przykład wykorzystania lampy reporterskiej podczas fotografowania w plenerze. Do oświetlenia sceny posłużyły dwie lampy wyzwalane zdalnie. Efekt pracy jednej z nich jest widoczny na zdjęciu w postaci dużego rozbłysku światła.
fot. Marcin Woźniak

 

lampa błyskowa Broncolor Nikon Canon Speedlight
Studyjna lampa błyskowa Quantuum R+ Dual Power podłączona do umożliwiajacego pracę w plenerze batterypacka.


Lamy studyjne w takich sytuacjach stwarzałyby sporo problemów związanych z ich transportem oraz zasilaniem. Lampa studyjna jest zazwyczaj kilkakrotnie większa i cięższa od lampy reporterskiej i wymaga stałego zasilania z sieci elektrycznej. Oczywiście są na rynku zestawy mobilnych lamp studyjnych, które działają w oparciu  odpowiednie baterie, ale problem transportu pozostaje niezmienny – tego typu sprzęt nigdy nie będzie równie mobilny jak lampy reporterskie.
 

lampa błyskowa Broncolor Nikon Canon Speedlight
Błyskowa lampa studyjna Fomei Digital PRO X 300

 


Moc

Ważnym zagadnieniem jest moc błysku, jaka drzemie w tych dwóch typach lamp. Najsilniejsze lampy reporterskie będą dawały moc do 150 Ws, co w porównaniu z lampami studyjnymi jest osiągnięciem słabym. Obecnie szeroko dostępne są lampy studyjne o mocach rzędu 300, 600 czy nawet 1200 Ws, więc są to narzędzia czasem nawet kilkakrotnie potężniejsze. W tym miejscu może pojawić się pytanie: skoro lampy reporterskie są tak słabe w porównaniu do studyjnych, to dlaczego nie napotykamy dużych kłopotów związanych ze zbyt małą mocą? Lamp reporterskich używamy najczęściej jako światła dopełniającego, lub korzystamy z nich w bardzo małych, ograniczonych przestrzeniach. W takich warunkach lampy reporterskie będą dawały sobie radę, ale gdy np. przyjdzie nam wykonać zdjęcia studyjne jakiegoś dużego obiektu, chociażby samochodu, to lampy studyjne stają jedynym sensownym wyjściem. Pamiętajmy też o tym, że używanie małych otworów przysłony, które są najczęściej potrzebne dla uzyskania odpowiedniej głębi ostrości, powoduje, że moc lampy reporterskiej pryska jak bańka mydlana. Do lamp studyjnych używa się różnych rodzajów modyfikatorów światła (np. softboksów), które osłabiają moc lamp i to też trzeba brać pod uwagę – lampa studyjna po prostu musi mieć spory zapas mocy.

Autor: Marcin Woźniak



1 2



Oceny artykułu: 100% 0% ocen: 3

Czytaj także



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.


Domyślny avatar Mam tylko jedną uwagę, spokojnie można niemal każdą lustrzanką synchronizować lampy studyjne z dowolnymi czasami wyzwalając je poprzez fotocele. 2011.03.12 01:23, Remedy # 

Domyślny avatar Sam na to wpadłeś? Jak chcesz zsynchronizować lampę przez fotocelę? Fotocela wydłuży błysk lampy, czy rozciągnie szczelinę w migawce? 2011.03.13 22:23, Lipa # 

Domyślny avatar @Remedy
Czy możesz udowodnić swoje twierdzenie?
W jaki sposób można naświetlić równomiernie całą klatkę zdjęcia wykonanego poza czasem synchronizacji z użyciem studyjnej lampy błyskowej? Lampy reporterskie pracujące w trybach HSS potrafią w takiej sytuacji naświetlić fotografię w sposób poprawny, ale tylko dlatego, że wysyłają serię błysków. Lampa studyjna wysyła jeden impuls światła, a zamykająca się druga kurtyna migawki przy czasie krótszym niż sync speed, będzie zawsze przysłaniać część matrycy/filmu. W lustrzankach małoobrazkowych, bo o takich rozmawiamy, jest to ograniczenie wynikające z wykorzystania migawki szczelinowej.
2011.03.14 08:04, ANONIM # 

Domyślny avatar Remedy, czy miałeś na myśli ten trick?
http://www.fototv.pl/wideo/poradniki/x-sync-1-8000.html
2011.03.14 10:06, PedroMarquez # 

Domyślny avatar Dziwne, ale prawdziwe... Też tego tricku nie znałem.
Co rusz czegoś nowego się dowiadujemy.
Magia obrazu - jak to ktoś ładnie powiedział.
2011.03.14 11:39, Wichulski # 

Domyślny avatar @PedroMarquez
Dziękuję za link - ten materiał pokazuje, że jest jeszcze wiele zagadnień związanych ze światłem błyskowym, które warto poznawać. Na pewno spróbuję powtórzyć eksperyment, który prezentował Radek Przybył. Oczywiście wyniki pokażemy na łamach SwiatObrazu.pl
2011.03.14 12:31, ANONIM # 


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.




Spis treści

Najnowsze fotografie

Spiros Friends Dunluce Castle LaGitarra Orlik z dodatkiem Rdest z pszczółką IMG_4558_1