Niebanalne zdjęcie z wakacji. Część I - światło

Niebanalne zdjęcie z wakacji. Część I - światło

Wakacje. Ta krótka chwila w roku, która daje nam zastrzyk energii na kolejne miesiące pracy. Wyczekiwana i upragniona, często starannie i długo planowana. Lubimy wspominać te minione i marzyć o tych nadchodzących, które dopiero przed nami. W tym pierwszym pomagają nam nasze własne zdjęcia, w tym drugim te oglądane u znajomych i przyjaciół bądź też z katalogów biur podróży. Odłóżmy na chwilę emocje związane z wypoczynkiem pod palmami i spójrzmy na zdjęcia chłodnym i krytycznym okiem fotografa.


W pełnym słońcu



Czy chcę zatem powiedzieć, że zdjęcia należy robić tyko między zmierzchem a świtem? Oczywiście nie, nie zamierzam posuwać się do tak dyskusyjnych propozycji. Wspaniałych okazji do zdjęć może dostarczyć dowolna pora dnia, tak jak i dowolna pogoda. Jednakże fotografowanie w ostrym południowym słońcu wymaga przestrzegania kilku zasad a czasem również wyposażenia się w dodatkowe akcesoria. Przede wszystkim należy pamiętać, że słońce jest punktowym źródłem światła, więc daje ono ostre krawędzie cieni. Chcąc więc wykonać na przykład portret warto zadbać o rozproszenie światła, by uniknąć ostrych cieni pod oczami czy nosem. Bardzo dobrym naturalnym rozpraszaczem są chmury, można się jednak przeliczyć oczekując by pojawiły się na nasze życzenie. Profesjonalni fotografowie radzą sobie z tym problem korzystając z rozpraszających blend, czyli naciągniętego na ramę białego, przepuszczającego światło materiału. Co może zrobić amator? Użyć chroniącego przed słońcem białego parasola. Poszukać kawiarnianego stolika pod dużym parasolem (uwaga, parasol kolorowy nada światłu zabarwienia). Schować się w cieniu palmy. Jednym słowem – trzeba improwizować i obudzić w sobie żyłkę MacGyver’a. Skoro już o portrecie mowa warto poruszyć jeszcze jedno zagadnienie. Wiele publikacji podaje by robiąc portret na dworze w słoneczny dzień, mając słońce czy to za plecami czy też wysoko nad głową użyć lampy błyskowej by rozjaśnić twarz i "wypełnić" cienie. Jest to oczywiście słuszna rada, ale dla profesjonalistów, którzy potrafią kontrolować siłę błysku lampy a co najważniejsze mają sprzęt o takich możliwościach.

Reklama

wakacyjne zdjęcia

Amator posługujący się lampą wbudowaną w aparat, którą można co najwyżej włączyć lub wyłączyć, często stoi na przegranej pozycji gdyż zastosowanie się do rady i użycie lampy da opłakany rezultat. Jak więc sobie poradzić? Otóż doskonały efekt daje użycie blendy odbijającej światło. Nie, nie zachęcam was wcale do noszenia ze sobą kilku walizek sprzętu, chociaż dostępne są małe, składane blendy, które spokojnie zmieszczą się na dnie torby. Ale rolę takiej blendy odbijającej promienie słoneczne by rozjaśnić twarz "modela" doskonale może spełnić wspomniana biała parasolka, biały podkoszulek czy arkusz białego papieru lub folii aluminiowej. Co poniektórzy fotografowie majsterkowicze odkryli, że doskonałym materiałem odbijającym, a do tego lekkim i tanim, są popularne koce ratunkowe NCR. Mają one dodatkowa zaletę – otóż zazwyczaj jedna ich strona jest srebrna a druga złota, więc odbite przez nie światło jest odpowiednio albo zimne albo ulega ociepleniu. Zatem do listy zakupów na potrzeby turystycznej apteczki dopisujemy koc ratunkowy. Co jeszcze wrzucić do torby? Zachęcam do spakowania filtra polaryzacyjnego – dla współczesnych aparatów koniecznie kołowego by nie zakłócał pracy auto focusa. Filtr ten pochłania światło o polaryzacji liniowej w wybranym kierunku. Efekt jest taki, że pochłania on światło rozproszone w atmosferze w przypadku fotografowania nieba. Błękit nieba staje się ciemniejszy, a chmury pozostają białe. Pozwala on również na zwiększenie nasycenia barw powierzchni matowych (np. zieleni roślin) w słoneczny dzień. Filtr polaryzacyjny umożliwia też wyeliminowanie odbić od szyby lub powierzchni wody.

wakacyjne zdjęcia

Kolejny filtr godzien uwagi to filtr połówkowy neutralny (szary). Służy do przyciemnienia części zdjęcia, dzięki czemu unikniemy prześwietlenia nieba, gdy w słoneczny dzień chcemy fotografować krajobrazy. Uzupełnieniem tego podstawowego zestawu będzie filtr szary, neutralny, czyli niezmieniający barwy światła filtr przyciemniający, niezbędny, gdy zajdzie potrzeba ograniczenia ilość światła wpadającego do obiektywu. Po co go stosować? Na przykład by wydłużyć czas ekspozycji, nie zmieniając przysłony lub gdy zakres przysłon nie wystarczy do uzyskania wystarczająco długiego czasu w danych warunkach oświetleniowych. Efekty, do których uzyskania może być wymagany długi czas, to efekt rozmazanych strug wody na zdjęciach wodospadów, fontann, czy morza omywającego nadbrzeżne skały. Zachęcam również do lektury artykułu "Fotografia pod światło - łamanie zasad – Silhouette" koleżanki Ani Góry.


Ciąg dalszy nastąpi
Oczywiście powyższe uwagi to tylko wstęp i osoby, które zainteresowały poruszone zagadnienia, zachęcam do poszerzenia swojej wiedzy poprzez lekturę pozycji książkowych. Zapraszam również do lektury kolejnej części artykułu, w której przeczytacie między innymi o kadrowaniu i kompozycji.

 


Krzysztof Kania         
CKfoto.pl         
 

Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl



1 2 3 4



Oceny artykułu: 0% 0% ocen: 0

Czytaj także


Inne artykuły autora



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.




Najnowsze fotografie

Na Placu Wolnica. Luna Kościół w Białogardzie Wesoła Lili XXI P3208571 Gołąbki