Od asystenta do ...

Od asystenta do ...

Podobno dlatego trudno zdobyć pracę jako asystent, bo fotografowie obawiają się, że ich pracownicy przy pierwszej okazji „uciekną” robić własną karierę. Ale czy jest w tym coś złego? Wielu znanych fotografów zaczynało jako asystenci!



Dla zawodowego fotografa myśl, że uczeń przerośnie mistrza, wywołuje na pewno niepokój. Nie jest miłe, gdy "na własnym łonie" wyhoduje się sobie konkurenta. Z drugiej strony patrząc, ma chyba też dobre strony współpraca z kimś zdolnym, kto lubi i chce się uczyć, ma pomysły, gdy widać, że ma pasję do fotografii. A jeśli po latach ten ktoś zrobi wielką karierę, czy nie jest to też satysfakcja dla fotografa, że to u niego ten sławny twórca uczył się podstaw zawodu?

Historia zna wiele przypadków sławnych fotografów, którzy zaczynali swoją karierę, jako asystenci. 

Reklama

Berenice Abbott, uznawana za jedną z najważniejszych fotografek świata, znana szczególnie ze swoich czarno-białych dokumentów o życiu Nowego Jorku (jako równoprawnych "członków" miejskiej społeczności traktowała i ludzi i budynki, co w przypadku Nowego Jorku jest jak najbardziej właściwym spojrzeniem), przez trzy lata była asystentką awangardzisty i surrealisty, Man Raya. Było to w latach 1923-1926, kiedy to Abbott mieszkała w Paryżu.

asystent

Blossom Restaurant, 103 Bowery, 1935
Fot. Berenice Abbott

asystent

Theoline, 1936
Fot. Berenice Abbott 

 

Weegee (który nota bene urodził się w Złoczewie, mieście, które w 1899 roku, gdy rodził się fotograf, należało do Austro-Węgier, a dziś leży w Polsce) rzucił szkołę gdy miał 14 lat i zaczął pracę jako pomocnik fotografa zajmującego się zleceniami komercyjnymi. Do 24. roku życia Weegee pracował w zakładzie fotograficznym i robił klientom zdjęcia do dokumentów, rok później zaproponowano mu zostanie asystentem w laboratorium – ciemni, która po kilku latach rozrosła się o agencję fotograficzną, w której to dopiero Weegee zaczął pracować jako fotograf; miał wtedy 35 lat.
 

asystent

Heat Spell, 1941
Fot. Weegee

asystent  

Lovers, 1943
Fot. Weegee

 

Sir David Bailey (czytaj TUTAJ), jeden z najbardziej utytułowanych brytyjskich fotografów, w 1958 roku był asystentem Davida Ollinsa, zarabiał 3,5 funta tygodniowo i wykonywał tylko najgorsze czynności, których nikt inny nie chciał robić. W 1959 roku został pomocnikiem Johna Frencha, a już rok później zaproponowano mu pracę dla Vogue'a.

 

asystent

Catherine Denevue, styczeń 1968
Fot. David Bailey

 

asystent

John Lennon and Paul McCartney z albumu 'Box of Pin Ups', styczeń 1965
Fot. David Bailey

 

Amerykanin, którego kontrastowe, często surrealistyczne zdjęcia oscylują pomiędzy erotyką, a abstrakcją, czyli Ralph Gibson, w latach 1961-1962 był asystentem Dorothei Lange, a sama Dorothea Lange ma na koncie naukę jako asystentka Arnolda Genthe, pochodzącego z San Francisco dokumentalisty i portrecisty (zmarłego w 1942 roku). Lange to surowa dokumentalistka, rejestrująca m.in. społeczne skutki Wielkiego Kryzysu. Jak widać nie narzuciła swojego stylu Gibsonowi, który odszedł daleko od fotografii dokumentalnej.
 

asystent

Days at Sea, 1974
Fot. Ralph Gibson

 

asystent

France Color, 1971 -2004
Fot. Ralph Gibson



Diane Arbus
swoją karierę zaczęła jako asystentka swojego męża – to on był fotografem, początkowo ją samą to zajęcie nie do końca interesowało. Proces jej zrozumienia, że fotografia to jej pasja oraz proces "odchodzenia" z pracowni męża, żeby zacząć tworzenie na własny rachunek jest jednym z wątków filmu Fur, który jest dość luźną biografią fotografki.

 

asystent

Identical Twins, Roselle, New Jersey, 1967
Fot. Diane Arbus

 

asystent

Mexican dwarf in his hotel room in N.Y.C., 1970
Fot. Diane Arbus

 

Nieco inną historią jest relacja asystent-fotograf w chwili, gdy stają się oni bliskimi ludźmi. Margrethe Mather była przez wiele lat asystentką Edwarda Westona i choć sama nie zrobiła kariery, mówi się, że wywarła potężny wpływ na twórczość fotografa. Weston radził się jej w wielu sprawach, ufał jej i nierzadko realizował prace według jej pomysłu. Nazywał ją "najważniejszą kobietą w swoim życiu".

Nie każdy fotograf potrafi być dobrym szefem dla swojego asystenta, nie każdy asystent potrafi sprostać takiej pracy. Wymienione tu przypadki drogi "od asystenta do mistrza" powinny jednak napawać optymizmem.

Czytaj także:Asystent fotografa - kim jest naprawdę?Asystent fotografa - podstawyAsystent fotografa - techniki oświetleniowe
 


 

 

Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl






Oceny artykułu: 0% 0% ocen: 0

Czytaj także


Inne artykuły autora



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.


Domyślny avatar ja bym chciał pracować jako asystent... nie mam ambicji aby zawojować świat swoimi zdjęciami ;) ... a łączyłbym w pracy swoje umiejętności z pasją, a po godzinach pracy realizowałbym własne pasje. jakby co mogę podesłać CV :D:D 2010.01.20 09:57, piotrrodzoch # 


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.



Najnowsze fotografie

Taniec Trudna rozmowa Noc winogrona gwiazd rozdaje Siamese twins Jan Matejko na Kazimierzu Portret Czekając na słońce