Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
Autor: Andypolska
Komentarzy: 8
-
,,,
Autor: fotoraf
Komentarzy: 15
-
Autor: kamel
Komentarzy: 23
-
Wodna sciezka...

Autor: towmar
Komentarzy: 7
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 7
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 12
-
DSC_5943

Autor: Kruszyniak
Komentarzy: 22
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 14
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 12
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 12
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 12
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 20
Panasonic HPX500: test kamery
13 sierpnia 2008, 19:20 | czytano: 9953 razy
Panasonic HPX-500 to kamkorder dla zawodowca. Kamera jest dostępna na polskim rynku już od dłuższego czasu. Niestety, zarówno jej, jak i jej młodszej siostrze HVX-200 brakuje popularności - a szkoda. Sprzęt ten posiada wiele zalet, profesjonalnych funkcji, a jedną z nich, być może najważniejszą, jest technologia P2. Postaram się Państwu przybliżyć nieco tę kamerę i omówić zalety oraz wady korzystania z nowej beztaśmowej technologii.
Pierwsze, duże wrażenie podczas wyciągania body HPX-500 z pudełka robi jego niewielki ciężar. Każdy, kto kiedykolwiek korzystał z profesjonalnych, naramiennych kamkorderów, będzie na pewno zaskoczony jego lekkością. Przyczyną tak małej wagi jest brak mechanicznych elementów konstrukcji: silników, głowic, rolek itp., które przy cyfrowym zapisie na nośniku typu flash są zbędne. Ponieważ zdarza mi się korzystać z tego typu sprzętu, działającego w technologiach taśmowych, byłem lekko zaskoczony i odrobinę "rozczarowany". Wszystko jednak szybko wróciło do normy po zamocowaniu obiektywu oraz baterii; i mimo że kamera wciąż wydawała się lekka, to z upływem czasu to wrażenie zniknęło.
rawę z korzyści płynących z zastosowania takiej konstrukcji i zapewne potwierdzi, że jest to najwygodniejsze i dające operatorowi najwięcej możliwości rozwiązanie (w większości zastosowań).Zostawmy na chwilę konstrukcyjne niuanse w spokoju, a skupmy się na tym, jakiego typu sprzętem jest HPX-500. Myślę, że nikt nie będzie miał wątpliwości, że jest to sprzęt w stu procentach profesjonalny i do tego typu zastosowań został stworzony. Najistotniejszymi argumentami stojącymi za tym stwierdzeniem są: progresywny przetwornik HD o rozmiarze 2/3 cala i możliwość stosowania profesjonalnych obiektywów w tym formacie. Chip pozwala na przystosowanie kamery do prawie wszystkich wymagań produkcyjnych, ponieważ pozwala na rejestrację materiału w niemal każdym trybie SD oraz HD. Pozwolę sobie na zaznaczenie jakie korzyści płyną z tego faktu. Tak się składa, że obecnie jesteśmy na etapie bardzo powolnych zmian na rynkach telewizyjnym oraz video (powolnych zwłaszcza w naszym kraju). O ile telewizory zdolne do odbioru i wyświetlania sygnału HD pojawiają się w coraz większej ilości domostw, to sprawa oferty programowej dostępnej w nowej technologii ma się o wiele gorzej. Dlatego właśnie uważam, że HPX-500 jest idealnym rozwiązaniem dla tych wszystkich zawodowców, którzy chcą równocześnie korzystać z dobrodziejstw oferowanych przez telewizję wysokiej rozdzielczości oraz technologię rejestracji beztaśmowej, pozostając w zgodzie i harmonii z dotychczas obowiązującymi standardami telewizyjnymi, a wszystko to mieć dostępne w jednej profesjonalnej kamerze gwarantującej obraz najwyższej jakości.
Osobiście jestem entuzjastą technologii HD i nie mając wcześniej styczności z żadną kamerą firmy Panasonic, a tym bardziej żadną wykorzystującą technologię P2, byłem bardzo ciekaw tego sprzętu. HPX-500 od razu przypadł mi do gustu. Kamera, oprócz naprawdę prostej i wygodnej obsługi, daje bardzo duże możliwości kontroli podczas produkcji, a to, co spodobało mi się najbardziej, to możliwość wyboru spośród wielu formatów video. Najważniejsze z nich to: SD 4:3/16:9 50i/25p, HD 720p25/50, HD 1080i50/p25. Spektrum dostępnych w HPX-500 formatów jest naprawdę imponujące i gwarantuje użytkownikowi możliwość dostosowania się do wymagań każdego typu produkcji, czy to jest telewizja SD, HD, czy też inna platforma np. Internet, gdzie wysoka jakość i duża rozdzielczość materiałów video zaczynają być standardem - w każdym z tych zastosowań kamera na pewno zda egzamin. Dodatkowo mamy możliwość stosowania efektów over i under crancking, poprzez zwiększanie, bądź też redukcję liczby klatek rejestrowanych na sekundę w trybie 720p25. Mamy też spore możliwość kontroli przestrzeni barwnej naszego materiału. Możemy wybrać spośród kilku ustawień, które rejestrują kolory zbliżone wyglądem do produkcji HDTV bądź też takie, które przypominają produkcję filmową, rejestrowaną na filmie światłoczułym (Cine Gamma, dwa tryby). Jeżeli ktoś preferuje bardziej precyzyjne rozwiązania może zagłębić się w dodatkowy zestaw opcji korekcji, których HPX-500 oferuje całkiem sporo.
Dużym plusem kamery jest ilość różnego rodzaju złącz, którymi dysponuje; w tym czterema złączami audio XLR, profesjonalnym wyjściem HD-SDI, oraz złączem kodu czasowego. Wszystko to sprawia, że HPX-500 to świetne rozwiązanie, zarówno w zastosowaniach studyjnych jak i plenerowych.
To, co czyni kamerę Panasonic HPX-500 wyjątkową, to połączenie wszystkich tych funkcji i rozwiązań z technologią P2 i kodekiem DVCPro HD.
Już na sam początek powiem, że to chwilowe przejście z produkcji taśmowej na beztaśmową to jedna z najprzyjemniejszych migracji, jaka mi się przytrafiła i gdyby to w tej chwili było możliwe bez zastanowienia przestawiłbym się na nią na stałe. Dlaczego? Po pierwsze dla wygody. Zgrywanie materiału przestało być "koszmarem". Wystarczy podpiąć kamerę do komputera lub włożyć kartę P2 do czytnika lub bezpośrednio do slotu PCMCIA i rozpocząć kopiowanie plików. Koniec problemów z "dropami", koniec problemów z niskiej jakości lub zużytymi kasetami, koniec z czekaniem równym czasowi nagranego materiału. Po drugie solidność i bezawaryjność. Karta P2 to zamknięta w mocnej obudowie z szybkim złączem PCMCIA, bardzo szybka pamięć typu flash. Ani nośnik, ani interfejs nie posiadają żadnych podatnych na uszkodzenia i awarie precyzyjnych części i mechanizmów (być może poza guzikiem służącym do wysuwania karty). Po trzecie szybkość. Kamera HPX-500 posiada 4 sloty na karty P2, dzięki czemu można szybko i łatwo je wymieniać, nawet podczas nagrywania. W teorii daje nam to nieograniczony czas rejestracji, jak również możliwość archiwizacji, czy też natychmiastowego przystąpienia do postprodukcji.
DVCPro HD to kodek, który zadowoli najbardziej wymagających użytkowników. Jakość materiału przy strumieniu prędkości 100Mbps jest idealna, a łatwość z jaką edytuje się materiał w tym formacie zaskakuje. Na co dzień jestem zmuszony używać sprzętu i formatu HDV. Pozwolę sobie zatem na próbę porównania formatów:
HDV posiada strumień o maksymalnej prędkości 25Mbps, DVCPro HD to 100Mbps. Aby wgrać materiał HDV z kasety do programu edycyjnego, potrzebna jest nie lada maszyna. Bez mocnego dwu-rdzeniowego procesora i 2GB pamięci RAM na pewno się nie uda, a to jest minimum potrzeb i nie zagwarantuje nam bezproblemowego przechwytywania. Aby wgrać materiał DVCPro HD, potrzebny jest jakikolwiek komputer z szybkim dyskiem i jednym ze złączy USB 2.0, FireWire lub PCMCIA.
Podstawowa i najważniejsza różnicą między kodekami to jednak sposób kompresji. HDV korzysta z międzyklatkowej kompresji MPEG2, co oznacza, że tylko niektóre klatki posiadają pełną informacje, natomiast pozostałe wyłącznie zapis o zmianie informacji względem klatki kluczowej. Takie rozwiązanie powoduje, że każdy fragment poddany edycji, bądź innej obróbce będzie musiał zostać ponownie przekodowany od jednej klatki kluczowej do następnej, niezależnie od użytego fragmentu. To samo dotyczy odtwarzania, które również musi odbywać się w ten sposób. Czyni to z HDV wyjątkowo kłopotliwy w użyciu format, który wymaga sporych nakładów sprzętowych i jest wyjątkowo czasochłonnym rozwiązaniem. DVCPro HD korzysta z dobrodziejstw kompresji wewnątrzklatkowej, co w skrócie oznacza, że każda klatka kodowana jest oddzielnie, niezależnie od reszty. Każda z klatek może zostać samodzielnie odtworzona oraz przetworzona. Jak to się przekłada na pracę? Mam trochę starszego laptopa, z przed 4 lat, którego używałem do zgrywania materiału z kart P2. Nie ma szans na to żeby odtworzyć na nim materiał HDV, natomiast edytowanie materiału DVCPro HD idzie równie łatwo niczym pisanie tekstów w programie biurowym.
Nie ma jednak róży bez kolców i tak też jest w przypadku technologii P2 i kamery HPX-500.
Aktualnie na rynku dostępne są karty P2 w wersji 16 oraz 32GB. Na zapis jednej minuty materiału w formacie DVCPro HD 100Mbps, innym niż tryby natywne 720pN25 i 720pN24, potrzebny jest jeden gigabajt pamięci. Oznacza to, że przy zapełnieniu wszystkich czterech slotów HPX-500 kartami o pojemności 32GB, posiadamy możliwość zarejestrowania zaledwie 128 minut materiału. W trybach natywnych wartośc ta wzrasta do 256 przy 25pN i 320 przy 24pN. Karty, niestety, nie należą do grupy tanich akcesoriów, ale z drugiej strony sama kamera nie jest przeznaczona dla wszystkich. Trochę inaczej wygląda sprawa młodszej siostry HPX-500 - poręcznej kamery HVX-200 (której, mam nadzieję, będę miał okazję się przyjrzeć). Czy P2 to dobre rozwiązanie dla urządzeń tej klasy?
Tak to wygląda dzisiaj. Być może we wrześniu, kiedy do sprzedaży wejdą karty o pojemności 64GB lub pod koniec 2009 kiedy mają pojawić się karty P2 o pojemności 128GB (128 x 4 = 512, blisko 9 godzin materiału DVCPro HD) pojawi się większe zainteresowanie tymi produktami. Oczywiście, istnieją inne techniczne możliwości pozwalające korzystać z dobrodziejstw oferowanych przez te fantastyczne kamery, np. napędy dyskowe firm trzecich, które możemy podpiąć używając kabla FireWire lub możliwość podłączenia dysku i kopiowania plików z poziomu kamery.
Na zakończenie, skoro jestem przy sprawach związanych z plikami i ich zarządzaniem, muszę napisać kilka słów na temat wyświetlacza LCD oraz "tajemniczej" klapki znajdującej się pod nim, która ukrywa zestaw przycisków funkcyjnych. Wyświetlacz znajduje się w słabo dostępnym miejscu, co bardzo utrudnia korzystanie z niego, a szkoda. Mam tu, oczywiście, na myśli sytuacje kiedy filmujemy "z ręki", z kamerą na ramieniu. Być może wynika to z tego, że mimo wszystko częściej używam handycam’ów i do korzystania z LCD jestem po prostu zmuszony i przyzwyczajony. Nie jest to jakiś duży minus, trzeba się po prostu przyzwyczaić do czarno-białego wizjera (który jest dużą zaletą) i pamiętać o tym, żeby sprawdzić ustawienie bieli przed rozpoczęciem nagrywania. Pod wyświetlaczem znajdują się przełączniki dla wejść audio - moim zdaniem jest to dość dziwne miejsce. Nikt chyba nie potrzebuje wyświetlacza do tego, żeby wybrać pomiędzy wejściami z przodu i z tyłu kamery i kanałami na których ma być nagrywany sygnał audio, a byłem już w takich sytuacjach, kiedy trzeba podłączyć mikrofon i od razu nagrywać i nie ma czasu na to żeby "grzebać" w przełącznikach pod wyświetlaczem, do którego mamy utrudniony dostęp. Druga sprawa to znajdująca się poniżej LCD klapka. Przez cały czas korzystania z HPX-500, bałem się tylko o jedną rzecz - że przypadkiem urwę tę plastykową klapkę. Znajdujące się pod nią guziki służą do przeglądania nagranego materiału oraz do nawigacji po menu kamery, co znacznie wygodniej robić korzystając z funkcyjnego pokrętła z przodu body. Sama nawigacja po interfejsie oprogramowania, mogłaby być odrobinę sprawniejsza.

Dla kogo jest Panasonic HPX-500? Dla tych, którzy cenią sobie jakość, wszechstronność, szybkość, wygodę, czas, wytrzymałość i niezawodność. Na pewno nie jest to kamera dla wszystkich, głównie ze względów finansowych, ale też przecież nie wszyscy potrzebują profesjonalnego kamkordera 2/3’’. Jest to kamera która sprawdzi się świetnie w produkcjach telewizyjnych i filmowych. Kamera, która da wiele możliwości ludziom zajmującym się produkcją teledysków czy reklam. Jest to sprzęt, który doskonale sprawdzi się w produkcjach na potrzeby biznesu.
Czytaj także
- Sony HDR-CX550VE - test
- Sony PMW-F3 - pierwszy film przykładowy
- Panasonic HDC-SDT750 - test kamery 3D
- Sony NEX-VG10E - test kamery, cz. II - etap praktyczny
- Panasonic AG-AF100 - pierwsze materiały
- Sony NEX-VG10E - test kamery, cz. I - wielka matryca i wymienna optyka dla wymagającego amatora
- TEST: Kamera Panasonic AG-HMC41E - kilogram profesjonalizmu dla każdego
- Sony FX7: test kamery
Inne artykuły autora
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- Magix Photo & Graphic Designer 7 - test programu
- Portrety na Dzień Matki
- Niewidomi fotografowie też robią zdjęcia z wysokiej półki
- Fotografia ściśle tajna. Taryn Simon pokazuje najpilniej strzeżone miejsca w Stanach
- Akcesoria dla bezlusterkowców
- Fotograf w przepisach prawa autorskiego - rozliczenia podatkowe i ZUS
- Dzień Matki - fotograficznie
- Wystawa "Marilyn & Me" - niepokazywane dotąd akty Marilyn Monroe
- Fotografujesz krajobrazy? Zgłoś się do konkursu Landscape Photographer of the Year 2012
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Nikon D5100 - test lustrzanki
- Louis Daguerre - rocznica urodzin i fotograficzna grafika Google
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla zawodowców









