Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
Autor: Andypolska
Komentarzy: 8
-
,,,
Autor: fotoraf
Komentarzy: 15
-
Autor: kamel
Komentarzy: 23
-
Wodna sciezka...

Autor: towmar
Komentarzy: 7
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 7
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 12
-
DSC_5943

Autor: Kruszyniak
Komentarzy: 22
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 14
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 12
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 12
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 12
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 20
Panasonic Lumix DMC-LX5 - test aparatu
12 października 2010, 17:25 | czytano: 42323 razy
Każdy użytkownik lustrzanki choć od czasu do czasu marzy o tym, aby cały swój cenny sprzęt zamienić na coś małego i poręcznego (czytaj kompakt) o podobnej funkcjonalności. Wybór kompaktów jest ogromny, ale tych, które potrafią choćby w niewielkim stopniu zastąpić lustrzankę - tylko kilka. Od lat taką opinię ma seria G Canona, w tym roku pojawił się Nikon Coolpix P 7000. Firma Panasonic celująca w coraz to bardziej wyrafinowanych odbiorców stworzyła też własną serię LX i aparatem LX3 pokazała, że może robić to dobrze. Właśnie, po zgrabnym przeskoczeniu nielubianej w Kraju Kwitnącej Wiśni liczby 4, przyszedł czas na odsłonę jego następcy - czyli Panasonic Lumix DMC-LX5.
Strona 1
Aparat jest bardzo mały i... ciężki. To, co przyjemnie zaskakuje przy pierwszym kontakcie, to waga i dobre wyważenie korpusu, odbierane jako znak solidności i trwałości. Wrażenie to potęguje całkowicie metalowa obudowa z gumową, ale imitującą skórę, okleiną na uchwycie. Po prostu klasyka. Cały aparat swoim wyglądem przypomina dalmierzowe konstrukcje firmy Leica, ale bez dosłowności. Jest to podobieństwo uchwytne, ale nie nachalne. Dzięki temu Panasonic Lumix DMC-LX5 ma swój niepowtarzalny styl. Do innych Lumixów nawiązuje rozmieszczenie elementów obsługi i typowe dla tej firmy rozwiązania, jak choćby koło nastawcze pod kciuk działające poprzez obrót i wciśnięcie. Generalnie, kto choć raz fotografował zaawansowanym kompaktem lub bezlusterkowcem Panasonika, może od razu brać się za zdjęcia, bez czytania instrukcji obsługi.
Włączanie lampy błyskowej rozwiązane jest w sposób rzadko spotykany w kompaktach. Unosi się ona po wciśnięciu umieszczonego za nią przycisku. W ten sposób fotograf ma pełną kontrolę nad błyskiem (świeci – nie świeci) bez kłopotliwego grzebania w menu. W swoich materiałach producent unika podania liczby przewodniej lampy, określając zakres jej użyteczności na "0.8–7.2m (Wide/ISO Auto), 0.3–4.4m (Tele/ISO Auto)". Jest to dość duży zakres odległości, ale zapewne przyjęto dla niego wysokie wartości ISO przy niskich parametrach przysłony. Z reguły urządzenia tego typu nie mają liczby przewodniej większej niż 10–11 i należy przyjąć, że tak jest i w tym wypadku. W odróżnieniu jednak od większości kompaktów aparat posiada sanki dla dodatkowej lampy błyskowej, co znacznie poszerza jego funkcjonalność.
| Panasonic Lumix DMC-LX5 |
Jedyną, widoczną wadą korpusu jest gniazdo statywowe, umieszczone nie centralnie, lecz z boku dolnej ścianki. W zasadzie uniemożliwia to prawidłowe panoramowanie i dziwi w tak wyrafinowanej konstrukcji.
Ciekawym elementem sterowania są dwa duże suwaki umieszczone na tubusie obiektywu. Górnym można zmieniać format kadru od typowego dla matrycy 3:2, przez 4:3, 16:9 aż po 1:1. Wygląda to ciekawie, ale użyteczność takiego rozwiązania jest niewielka i dotyczy raczej początkujących amatorów, którzy chcieliby poeksperymentować z kadrem. Zazwyczaj bowiem będziemy dążyli do pełnego wykorzystania zapisu matrycy, zostawiając kadrowanie na czas obróbki komputerowej, chyba, że ktoś preferuje konkretne ustawienie, np. kadr kwadratowy. Wtedy jednak ustawia taką wartość na stałe w menu i łatwo dostępna zmiana tej opcji nie jest mu potrzebna. Inaczej przedstawia się sprawa z drugim suwakiem, umieszczonym z lewej strony tubusu. Zarządza on przełączaniem obiektywu w tryb makro, bardzo skuteczny. Oprócz tego można tym samym przełącznikiem ustawić tryb ostrzenia ręcznego. W przeciwieństwie do poprzedniego, przełącznik ten nie jest wygodnie umieszczony. Z reguły po ustawieniu w pozycji makro, zapomina się o jego ponownym przełączeniu i wykonuje następne zdjęcia, nie mające z makrofotografią nic wspólnego. Jedynie mała ikonka na wyświetlaczu ostrzega o tym fakcie, ale ginie ona w morzu innych oznaczeń.
Wyświetlacz cyfrowy o przekątnej 3 cali i rozdzielczości 460 tys. punktów jest jasny i daje dobrej jakości obraz. Jak każdy wyświetlacz tego typu sprawdza się świetnie w pomieszczeniach i miejscach o ograniczonym naświetlaniu. W silnym, jesiennym słońcu nie daje jednak fotografującemu żadnych szans na prawidłowe kadrowanie. Obraz nie staje się całkowicie niewidoczny, jak na ekranach z przed kilku lat, ale bardzo "wyprany" z kolorów i mało szczegółowy. Samo patrzenie na ekran w takich warunkach jest nieprzyjemne, o radości fotografowania nie ma mowy. Na szczęście producent przewidział możliwość dołączenia opcjonalnego wizjera elektronicznego, który wsuwa się w sanki od lampy błyskowej (znajdują się tam odpowiednie styki).
Czytaj także
- Canon G1 X - test aparatu kompaktowego
- 41-megapikselowa Nokia 808 PureView - zdjęcia przykładowe
- Fujifilm FinePix X-Pro1 - przykładowe zdjęcie z czułością 6400 ISO
- Canon IXUS 230 HS – test aparatu kompaktowego
- Canon PowerShot SX150 IS – test aparatu kompaktowego
- Nikon V1 - pierwsze wrażenia
- Olympus XZ-1 - wrażenia z użytkowania
- iPhone 4S - przykładowe zdjęcia
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Ja nie bardzo rozumiem ekscytacji autora co do możliwości zapisu RAW przez LX5. Posiadacze Canonów doskonale znają nakładkę na system o nazwie CHKDK która rozszerza możliwości kompaktów o funkcje, które próżno szukać w nawet najbardziej zaawansowanych aparatach ! Tak więc osobiście posiadam Canona IXUS 750 sprzed 5-ciu lat, jest o wiele mniejszy od LX5, trzaskam z satysfakcją RAWy i uważam to za coś naturalnego...
2010.10.12 21:52, Adameck
#
Wypadałoby dodać do tej konkurencji kompakt Ricoh GX 200, który jest już na rynku od dwóch lat i Leica D-Lux 4. To dość poważne przeoczenie, zważywszy na to, że takich kompaktów jest na rynku tylko 6, a firma Ricoh jako pierwsza wypuściła zawodowego malucha, jeśli nie liczyć Canonów serii G, które jednak są sporo większe od modeli Panasonica czy Ricoh.
2010.10.12 22:54, ply
#
przeciez leica to praktycznie bliźniaczy aparat co LX5 - ta sama matryca , baa... ten sam obiektyw... tylko brak gripu i dodana czerwona kropka za którą trzeba dopłacić kilka stówek.. taka leica dla ubogich
2010.10.13 12:18, semimatt
#
aa.. sorki... lx-5 to blizniak d-lux 5 nie 4... ale d-lux 4 i tak kilka stówek wyżej.. za bardzo podobne parametry
2010.10.13 12:21, semimatt
#
D-lux4 to bliźniak lx-3, więc byłoby to porównanie lx-5 z poprzednikiem. Bardziej dziwi mnie brak w porównaniu Canona S90 czy S95. Są to aparaty tej samej klasy co G12, a gabarytami i światłem obiektywu znacznie bardziej zbliżone do LXów.
2010.10.13 22:17, ANONIM
#
Błąd w tabeli porównawczej aparatów-Canon G12 posiada stopkę
do zamontowania dodatkowej lampy błyskowej.A swoją drogą
interesujące byłoby porównanie Panasonic Lx3 z Lx5 pod względem
jakości zdjęć.
2010.10.14 10:28, MAXIMUS
#
Dziękujemy za zwrócenie uwagi. Już poprawiliśmy ten błąd.
2010.10.14 13:14, ANONIM
#
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- Magix Photo & Graphic Designer 7 - test programu
- Niewidomi fotografowie też robią zdjęcia z wysokiej półki
- Portrety na Dzień Matki
- Fotografia ściśle tajna. Taryn Simon pokazuje najpilniej strzeżone miejsca w Stanach
- Akcesoria dla bezlusterkowców
- Fotograf w przepisach prawa autorskiego - rozliczenia podatkowe i ZUS
- Dzień Matki - fotograficznie
- Wystawa "Marilyn & Me" - niepokazywane dotąd akty Marilyn Monroe
- Fotografujesz krajobrazy? Zgłoś się do konkursu Landscape Photographer of the Year 2012
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Nikon D5100 - test lustrzanki
- Louis Daguerre - rocznica urodzin i fotograficzna grafika Google
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla zawodowców
















