Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
Autor: Andypolska
Komentarzy: 8
-
,,,
Autor: fotoraf
Komentarzy: 15
-
Autor: kamel
Komentarzy: 23
-
Wodna sciezka...

Autor: towmar
Komentarzy: 7
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 7
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 12
-
DSC_5943

Autor: Kruszyniak
Komentarzy: 22
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 14
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 12
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 12
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 12
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 20
Panasonic Lumix G2 - pierwsze wrażenia
15 czerwca 2010, 10:02 | czytano: 14912 razy
Kilka dni demu opublikowaliśmy pierwsze zdjęcia z finalnego egzemplarza Panasonic Lumix G2. Dziś przyszła pora na garść wrażeń z trzech dni użytkowania i kolejną porcję zdjęć. Panasonic G2 był w naszej redakcji bardzo krótko co nie przeszkodziło w przygotowaniu materiału zdjęciowego i opisaniu tej ciekawej kamery fotograficznej w standardzie Micro Four Thirds. Z całą pewnością wielu naszych Czytelników jest zainteresowana aparatami kompaktowymi z wymienną optyką, które już przyjęło się nazywać „bezlusterkowcami”. Najnowszy aparat w rodzinie Panasonic Lumix G jest jednym z przedstawicieli tego rodzaju konstrukcji i wyróżnia się dotykowym ekranem LCD. Zapraszamy do lektury.
Strona 1
Panasonic Lumix G2 to aparat, który swoją budową zewnętrzną wyraźnie przypomina lustrzanki. Co więcej jego waga też niewiele ustępuje najlżejszym lustrzankom obecnym na rynku. Sposób trzymania tego aparatu jest też identyczny, co dodatkowo potęguje wrażenie, że w rękach mamy lustrzankę. Konstrukcja Panasonic G2 pozwoli dotychczasowym posiadaczom lustrzanek bardzo szybko oswoić się z nowym sprzętem.
Jakość wykonania obudowy jest wysoka – przy uchwycie nic nie skrzypi, poszczególne fragmenty korpusu są ze sobą dokładnie zespolone a aparat sprawia bardzo dobre wrażenie. Tworzywo w którym zamknięty jest aparat ma charakterystyczną dla linii Lumix G fakturę i w dotyku przypomina skórkę brzoskwini. Może jest to porównanie zbyt daleko idące, ale takie skojarzenie można mieć kiedy pierwszy raz Panasonic G2 znajdzie się w naszych rękach.
Pierwsza rzecz, nad jaką się zatrzymałem na dłużej po rozpakowaniu aparatu i naładowaniu baterii był ekran LCD. Panasonic G2 oferuje użytkownikowi 3" panel TFT o rozdzielczości 460 000 punktów którego położenie można regulować z ogromną swobodą (180 stopni pion/poziom). Bardzo podobne rozwiązanie było już stosowane wcześniej w wielu aparatach np. Olympus E-3, ale tym razem mamy do czynienia z ekranem dotykowym. W praktyce tego rodzaju LCD sprawdza się wyśmienicie o ile dopracowane jest sterowanie aparatem z poziomu panelu. Panasonic G2 ten warunek spełnia i muszę przyznać, że po kilku godzinach obcowania z tym aparatem z ekranu korzystałem nie tylko po to, aby ocenić wykonaną fotografię ale też po to, aby sterować korpusem. Podam dwa przykłady zastosowania dotykowego ekranu w Panasonic G2, aby pokazać funkcjonalność aparatu. Podczas wykonywania zdjęć bardzo często korzystam z funkcji korekty ekspozycji – ekran dotykowy Panasonic G2 pozwala łatwo zapanować nad tym ustawieniem. Aby uruchomić tryb zmiany korekty wystarczy dotknąć panel w odpowiednim miejscu a potem przesunąć palec po skali ekspozycji. Zmiana, jaką wprowadzamy jest automatycznie symulowana na ekranie a wyświetlony histogram dodatkowo pomaga w ocenie poprawności ekspozycji.
Drugi przykład to sposób, w jaki kierujemy aktywnym punktem pomiarowym autofocusa. Ponieważ Panasonic G2 mierzy ostrość na podstawie kontrastu to możemy wskazać obszar pomiaru w dowolnym miejscu w kadrze wpływając na wielkość aktywnego pola. Wykonując zdjęcia można szybko zareagować na zmieniającą się scenę/kadr i szybkim ruchem przemieścić punkt ostrzenia w dowolne miejsce.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Pomimo niezaprzeczalnych zalet ekranu Panasonic G2 muszę przyznać, że spodziewałem się lepszych osiągów tzn. jego czytelności w momencie, gdy świeci ostre słońce. Spotykałem już aparaty, które radziły się w takich momentach o wiele lepiej. W takiej chwili dobrym wyjściem z sytuacji jest skorzystanie z wizjera elektronicznego, który Panasonic G2 również posiada. Obraz w nim wyświetlany jest powieleniem tego, co widać na wyświetlaczu LCD. Producent zaopatrzył wizjer w panel o rozdzielczości 1,44 miliona punktów i pokryciu 100% kadru. Sprawdza się on wyśmienicie wtedy, gdy nie możemy kadrować z pomocą tylnego LCD. Muszę jednak przyznać, że jestem osobą przyzwyczajoną do optycznych wizjerów lustrzanek. W związku z tym zastosowany w Panasonic G2 elektroniczny wizjer nie sprawił na mnie dobrego wrażenia. Mimo to w porównaniu z kilkoma wizjerami aparatów kompaktowych wypada zdecydowanie na korzyść Panasonic G2.
Kolejna rzecz, która zwróciła moją uwagę to sposób w jaki konstruktorzy rozwiązali sterowanie aparatem i pomimo zastosowania dotykowego ekranu nie zrezygnowano z dużej ilości pokręteł i klawiszy funkcyjnych. Idealnym przykładem jest tutaj górna ścianka aparatu i dwie znajdujące się tam gałki. Z prawej strony zlokalizowane jest pokrętło pozwalające wybrać jeden z trybów PASM lub odpowiedni program tematyczny. Jednak to jest powszechnie spotykany pomysł i to nie on przykul moją uwagę. Chodzi mi tutaj o dwa suwaki otaczające gałkę – jeden to selektor trybu pracy migawki (pojedynczy, ciągły, bracketing, samowyzwalacz) a drugi to włącznik.
Po lewej od wizjera mamy natomiast drugą gałkę, którą możemy bardzo szybko zmienić podstawowe ustawienia autofocusa. Główne pokrętło odpowiada za sposób pomiaru ostrości np. wykrywanie twarzy czy pojedynczy punkt, a sąsiadujący z nim selektor pozwala przełączyć się z trybu singel na manualny lub ciągły (śledzący).
Takie rozwiązanie jest niezwykle proste i niestety bardzo rzadko spotykane nie tylko w kompaktach, ale też w lustrzankach. Panasonic G2 przypomina w tym zakresie analogową lustrzankę Minolta Dynax 7.
| Dotykowy ekran LCD Panasonic G2 sprawdza się w praktyce i w połączeniu z funkcją Quick Menu oraz dużą liczbą klawiszy i przełączników na obudowie zapewnia duży komfort użytkowania. | |
Czytaj także
- Sony NEX-7 - test bezlusterkowca
- Olympus OM-D E-M5 - zdjęcia przykładowe i pierwsze wrażenia
- Sony NEX-7 - pierwsze wrażenia
- Samsung NX200 - test bezlusterkowca
- Olympus OM-D E-M5 - pierwsze zdjęcia przykładowe i pełen test ISO
- Sony NEX-5N - test bezlusterkowca
- Fujifilm X-Pro1 - oficjalne zdjęcia przykładowe
- Nikon V1 - test
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
to chyba najbardziej zaawansowany kompakt jaki widziałem ;>
2010.06.29 11:02, hajhet
#
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Spis treści
- Strona 1
- Strona 2
- Galeria zdjęć
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- Niewidomi fotografowie też robią zdjęcia z wysokiej półki
- Magix Photo & Graphic Designer 7 - test programu
- Portrety na Dzień Matki
- Fotografia ściśle tajna. Taryn Simon pokazuje najpilniej strzeżone miejsca w Stanach
- Akcesoria dla bezlusterkowców
- Fotograf w przepisach prawa autorskiego - rozliczenia podatkowe i ZUS
- Dzień Matki - fotograficznie
- Wystawa "Marilyn & Me" - niepokazywane dotąd akty Marilyn Monroe
- Fotografujesz krajobrazy? Zgłoś się do konkursu Landscape Photographer of the Year 2012
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Nikon D5100 - test lustrzanki
- Louis Daguerre - rocznica urodzin i fotograficzna grafika Google
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla zawodowców
























