Podhale oczami Leszka Jerzego Pękalskiego

Podhale oczami Leszka Jerzego Pękalskiego

Bielska galeria, prowadzona przez Inez i Andrzeja Baturów, zaprasza na prezentację prac Leszka Jerzego Pękalskiego. Fotograf na wystawie zaprezentuje swoje prace, powstałe na Podhalu. Choć mają one już 30 lat, w ogóle się nie zestarzały.



Te zdjęcia mają 30 lat z okładem. W 1977 roku wybrałem się na Podhale, by zebrać materiał do zestawu ZPAF-owskiego – podówczas kandydat do Związku obowiązany był przedstawić 20 zdjęć w formacie wystawowym stanowiących spójną całość.
Wymyśliłem sobie góralszczyznę, ponieważ od dziecka jeździłem w Tatry i pod Tatry, spędziłem także rok w obserwatorium na Kasprowym Wierchu i wydawało mi się, że znam tę ziemię i tych ludzi na tyle dobrze, by móc o nich coś prawdziwego opowiedzieć. Aby jednak mieć świeże spojrzenie, wybrałem się w miejsca, w których nigdy przedtem nie byłem: Dzianisz na tyłach Gubałówki, Jurgów, Rzepiska i Kacwin na Spiszu, tuż pod słowacką granicą, wreszcie Ochotnica w Gorcach. Przygoda! Wędrowałem, spotykałem ludzi, rejestrowałem to, co udało mi się zobaczyć i czego doświadczyć. Miałem chyba sporo szczęścia, bo zebrany w stosunkowo krótkim czasie materiał wystarczył, bym dostał się w 1978 roku do ZPAF, a także z blisko 300 zdjęć stworzyem album „Wnukowie Sabały”, do dziś niewydany, istniejący tylko w jednym egzemplarzu.


fot. Leszek Jerzy Pękalski

To byo rzeczywiście dawno temu i nie sądziem, że przyjdzie mi jeszcze do tych fotografii powracać. W 2005 roku zostałem jednak zaproszony do uczestnictwa w odbywającym się w Lille festiwalu Transphotographiques, ze wskazaniem właśnie na te zdjęcia – musiałem więc, volens nolens, wrócić do starych negatywów i – jak to zwykle w takich wypadkach bywa, przeglądając stykówki, dopatrzyłem się kilku fotografii, które uprzednio przegapiłem. Oczywiście włączyłem je do obecnej ekspozycji.

Jest to dokładnie ten sam zestaw, który był prezentowany na Transphotographiques - składa się z 50 zdjęć, bo tyle miejsca przeznaczyli mi Francuzi. Selekcja, jak zwykle, nie była łatwa. Niektóre prace były już przedtem prezentowane przy różnych okazjach, inne pokazuję po raz pierwszy. Marzy mi się powrót do tych miejsc i konfrontacja tamtych obrazów z dzisiejszą rzeczywistością, zapewne bardzo już inną. Siła i nostalgia fotografii...

Leszek Jerzy Pękalski – z wyksztacenia fizyk-teoretyk, po 10 latach pracy m.in. na Uniwersytecie Gdańskim, postanowił poświęcić się cakowicie fotografii. Ma na koncie 8 odrębnych wystaw indywidualnych, uczestniczył w ponad 200 zbiorowych w kraju i zagranicą otrzymując liczne nagrody i wyróżnienia. Jego prace znajdują się w kilku kolekcjach zagranicznych, były także wielokrotnie publikowane w prasie i wydawnictwach książkowych. Zajmuje się dydaktyką fotografii - m. in. w gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych i w prywatnych szkołach fotografii na Wybrzeżu. Ostatnio współtworzy  TSF – Trójmiejską Szkołę Fotografii. Aktywny działacz ZPAF, aktualnie członek Głównego Sądu Koleżeńskiego.

Autor: Anna Cymer





Oceny artykułu: 0% 0% ocen: 0
Komentarze użytkowników

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze i oceniać artykuły


Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.



Fotoblog 2010

Czytaj także

Najnowsze fotografie

Złoty obłok Zachód słońca /Świnoujście/ Świnoujście Lot... Sambodrom -Manus harmoszka Słonecznik