Recenzja: Panasonic Lumix DMC-FX55

Recenzja: Panasonic Lumix DMC-FX55

Lumix DMC-FX55 jest jedną z ostatnich premier aparatów marki Panasonic, przypadających na obecny rok kalendarzowy. Mimo iż model ten został wprowadzony wraz z nadejściem wiosny, to śmiało można powiedzieć, że zyskał już liczne grono swych zwolenników. Dlatego też warto przyjrzeć mu się „bliżej”. Już na samym początku produkt zaskakuje nas (pozytywnie oczywiście) swą łatwością obsługi.



Jest to aparat, który nie wymaga od nas dużego zaangażowania technicznego jak i czasowego, tylko po to aby uzyskać poprawne zdjęcie. Jedynym naszym wkładem (prócz samego wykonania zdjęcia) jest wypowiedzenie magicznej sentencji „uśmiechnij się” i właściwie wszystko gotowe. Aparat ten zrobi za nas dosłownie wszystko. Dla jednych jest to olbrzymią wadą, lecz dla zdecydowanej większości (jak widać w tabelach sprzedawalności) jest absolutną jego zaletą.

Jednak nie dajmy się ponieść zachwytem i entuzjazmem. Zazwyczaj taki uniwersalizm jak i prostota niesie za sobą wiele konsekwencji. Jakich?- odpowiedź na to pytanie uzyskamy po bliższym zapoznaniu się z danym modelem. A więc zaczynamy.

Reklama

Panasonic Lumix DMC-FX55

Aparat ten został zamknięty w metalową obudowę, której kształty nie wzbudzą w nas nadmiernego zachwytu. Nie jest to również aparat, który pod względem designu wyróżnia się spośród konkurencyjnych, rynkowych modeli. Prezentuje się po prostu poprawnie, zaś tym co może przemawiać na jego korzyść to niewielkie gabaryty, płaska forma obudowy połączona z dużym (3 calowym) wyświetlaczem LCD. Jak na standardy przystało, charakteryzuje się on dużą rozdzielczością wynoszącą 230 tyś pikseli. Jeśli chodzi o samą matryce to jestem pełen podziwu. Producenci postawili na reklamowanie jej faktycznych możliwości rezygnując z szalonej marketingowo-wizerunkowej pogoni za niedoścignioną ilością pikseli. W modelu tym odnajdziemy ich aż 8 mln, co w aparatach tej klasy, jest ilością „ponadprzeciętną”. Nie mniej jednak rejestrowany przez nią obraz charakteryzuje się rewelacyjną jakością jak i odwzorowaniem barwnym.

Przejedzmy zatem do kwestii obiektywu. Tym co może nas irytować bądź denerwować w trakcie wykonywania „sesji” zdjęciowych jest jego ubogość zastosowań i możliwości jakimi dysponuje. Mimo iż jest to produkt firmy Leica, to bez wahania można powiedzieć iż producenci się nie postarali. Oferując nam jedynie zakres ogniskowej w przedziale 28-100 mm, co właściwie jest już technologicznym standardem z tzw „dolnej półki”. Dlatego też aparat ten rewelacyjnie spisuje się w fotografii wymagających użycia szerokiego kąta. Podejmując trud wykonywania zdjęć z użyciem większych zbliżeń, odczuwamy zwykłe rozczarowanie. Jak łatwo obliczyć posiada on 3.6 krotny zoom optyczny jak i „maksymalny„ 5.6 krotny zoom cyfrowy. Akcentując słowo maksymalny należy powiedzieć, iż jest on zależny od jakości i rozdzielczości rejestrowanego zdjęcia. Im jakość zdjęcia gorsza tym większe jego wsparcie. Kolejnym mankamentem obiektywu jak i całego systemu sterującego ostrością jest praca z użyciem trybu Macro. Uzyskanie poprawnej ostrości wymaga od nas „anielskiej cierpliwości”. System AF w połączeniu z danym trybem działa nad wyraz długo, jednocześnie nie rekompensując nam swych wad jakością uzyskanego zdjęcia (zdjęcie można wykonać z odległości 5 cm). Mimo występowania danej niedoskonałości, w ogólnym rozrachunku, prac tym aparatem jest przyjemna i komfortowa. Nawet w trudnych i niekorzystnych warunkach oświetleniowych nie będziemy mieli problemów z uzyskaniem ostrych, nieporuszonych zdjęć.

Model ten został wyposażony w szereg systemów i udogodnień mających na celu uzyskanie jak najlepszych obrazów. Panasonic Lumix DMC-FX55 posiada bowiem system stabilizacji obrazu, redukcje czerwonych oczu, system wykrywania twarzy czy choćby system rozpoznawania tła w stosunku do fotografowanego przedmiotu (tyb Intelligent Auto). Ostatni z nich można śmiało nazwać „nową koncepcją fotografii”, z racji bardzo dobrej rozpoznawalności motywów fotograficznych, a w konsekwencji tego jeszcze lepszego dobrania odpowiednich parametrów.

Kolejnym udogodnieniem godnym pochwały jest system stabilizacji obrazu. Polegający nam min. automatycznym dopasowaniu czułości ISO. Jego górna granica wynosi ISO 6400 co jest zdecydowanie dobrym rezultatem. Jeśli chodzi zaś o samo wykonywanie zdjęć z użyciem wysokich współczynników ISO, aparat ten nie wyróżnia ani nie odstaje od konkurencyjnych modeli rynkowych. W zakresie ISO 100-400, zdjęcia nie odznaczają się widocznością szumów. W przedziale ISO 800-1600, szumy zdecydowanie „dają o sobie znać”. Jednak nie ma sensu oczekiwać profesjonalnej jakości zdjęcia od typowo amatorskiego aparatu.

Jeśli jednak zapałamy chęcią posiadania większej kontroli nad zdjęciem, czeka nas rozczarowanie. Mimo pełnej automatyki aparat daje nam jedynie możliwość ręcznego ustawienia balansu bieli bądź czułości matrycy. Nic poza tym. Nie mniej jednak, oferuje nam ponad 20 trybów pracy, co powinno zadowolić nawet najbardziej wybrednego amatora fotografii Godny uwagi jest tryb zdjęć seryjnych- oferujący 3 kl/sek w sekwencji do 100 zdjęć. Posiadając kartę o dużej pojemności jaki i prędkości zapisu nasza niewinna amatorska zabawa przerodzić się może prace o charakterze ściśle reporterskim.Jeśli jednak znudzi nas fotograficzna zabawa, to aparat dysponuje również funkcją nagrywania filmów (i to nie byle jakiej jakości). Oferuje nam możliwość zapisu 30 kl/sek o rozdzielczości 848 x 480 pikseli. Jak na aparaty tej klasy jest to rezultat wręcz wyśmienity.

Podsumowując. Aparat ten przeznaczony jest dla każdego. Jednak jego pełna automatyka jak i liczne systemy pozwalające uzyskać poprawne zdjęcie z pewnością odstraszą amatorów fotografii, chcących świadomie stawiać swe pierwsze kroki w tej dziedzinie. Wysoki komfort pracy jaki i łatwość obsługi, połączone z bardzo dobrą jakością osiąganych zdjęć to zdecydowane atuty danego modelu. Jestem przekonany kupno danego modelu zapewni wielu osobą moc atrakcji jaki i zadowolenia z „utrwalenia” niezapomnianych chwil.

 

Nośnikiem użytym do zapisania zdjęć, wykonanych danym aparatem jest karta San Disc SD Ultra II o prędkości odczytu minimum 9MB/sekundę, a zapisu – 10MB/sekundę.

 

SanDisk SD Ultra II 2GB

Brak stabilizacji obrazu - fot. Michał Kawecki (Panasonic Lumix DMC-FX55)

Zdjęcie wykonane z użyciem trybu MODE 1 - stabilizator działa w sposób ciągły i pomaga w kompozycji kadru fot. Michał Kawecki (Panasonic Lumix DMC-FX55)

Zdjęcie wykonane z użyciem trybu MODE 2 - drgania są kompensowane po naciśnęciu spustu migawki. Efekt stabilizatora jest wyrażniejszy - fot. Michał Kawecki (Panasonic Lumix DMC-FX55)

Tabela ISO - fot. Michał Kawecki (Panasonic Lumix DMC-FX55)

Autor: Bogusława Słota



Najnowsze fotografie

Podgryzacz majowy zachód słońca ... Łabądki Kruk Kania ruda Błotniak stawowy, samiec