Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
Autor: Andypolska
Komentarzy: 8
-
,,,
Autor: fotoraf
Komentarzy: 15
-
Autor: kamel
Komentarzy: 23
-
Wodna sciezka...

Autor: towmar
Komentarzy: 7
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 7
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 12
-
DSC_5943

Autor: Kruszyniak
Komentarzy: 22
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 14
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 12
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 12
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 12
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 20
Ricoh Caplio GX200 - kompakt dla podróżnika
18 stycznia 2011, 15:15 | czytano: 7559 razy
Fotografując w podróży, wielokrotnie postanawiałem sobie, że następnym razem w moim plecaku fotograficznym obok lustrzanki znajdzie się mały, zgrabny aparat kompaktowy. Przeglądając od dłuższego czasu stale powiększającą się ofertę cyfrowych kompaktów "point and shoot", czyli wyceluj i strzelaj, obserwowałem ich rozwój i spokojnie czekałem na "mój aparat". Do czego fotograf-podróżnik może potrzebować taki właśnie, mały poręczny aparat fotograficzny?
Postanowiłem przetestować Ricoh Caplio GX200, aparat kompaktowy mało popularnej marki na naszym rynku fotograficznym.
Lustrzanka w pewnych warunkach jest niewygodna i nie ułatwia spontanicznego zrobienia zdjęcia. Czasem po prostu nie zdążymy po nią sięgnąć do torby czy plecaka; mimo wszystko wymusza w nas bardziej "poważne" podejście do każdego zdjęcia. Kompakt ma w tym względzie wiele zalet. Jest bardziej dyskretny, cichy i używając go nie jesteśmy traktowani jak "profesjonalni fotografowie", co w wielu sytuacjach może być korzystne. Jakie wymagania postawimy przed takim aparatem? Przede wszystkim – łatwość użycia, możliwość spontanicznego, dyskretnego i szybkiego fotografowania. Dalej na liście życzeń znajdzie się niezawodność, czyli odporność na nieco trudniejsze warunki transportu i użytkowania niż te, do jakich zaprojektowany jest przeciętny aparat typu "małpka". Kompakt, jako towarzysz wypraw w różnych warunkach pogodowych, powinien dobrze znosić kilkudziesięciostopniowy zakres temperatur, wysoką wilgotność powietrza czy kurz i piasek, musi być również odporny mechanicznie. Oczywiście powinien oferować bardzo dobrą jakość obrazu. Długa jest lista tych niemałych wymagań. Właściwie spełniają je jedynie lustrzanki z półki profesjonalnej. Próżno szukać "małpki" odpornej na tak wiele czynników, a jednocześnie pozwalającej na kreatywne fotografowanie. Są jednak na rynku modele wykonane bardzo solidnie, oferujące wysokiej jakości zdjęcia. Wśród bogactwa sklepowych półek z popularnymi "cyfrówkami" nie jest łatwo się zorientować. Szybko jednak, gdy określimy jakie wymagania ma spełniać nasz mały towarzysz podróży, z całej palety "wszystkomających" gadżetów pozostanie zaledwie kilka modeli. Wśród nich interesujące wydają się Ricoh Caplio GX200, Panasonic Lumix DMC-LX5, Canon PowerShot G12, Nikon Coolpix P7000. Istotna dla mnie jest możliwość kadrowania zdjęć przy pomocy wizjera optycznego, z którego większość producentów już dawno niestety zrezygnowała. Tylko w modelach Canona i Nikona taki wizjer jest stałym elementem aparatu. Postanowiłem przetestować Ricoh Caplio GX200, aparat kompaktowy mało popularnej marki na naszym rynku fotograficznym.
Model ten wyposażony jest w dołączany wizjer elektroniczny. Brak wbudowanego optycznego wizjera, początkowo dyskwalifikował ten model z kręgu moich poszukiwań, jednak już po pierwszych dniach testów Ricoh stał się moim ulubieńcem. Opcjonalnie można go wyposażyć w wizjer elektroniczny, jednak nie miałem okazji go testować w tej konfiguracji. Niestety, do i tak kosztownego kompaktu za takie udogodnienie należy dopłacić ponad 500 zł. W wersji podstawowej kadrowanie odbywa się zatem za pomocą tylnego ekranu LCD.
Już po wzięciu aparatu do ręki, pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Mimo małych rozmiarów, kompakt jest stosunkowo ciężki (ok. 240 gramów), dając poczucie, że to solidna konstrukcja. Obudowa i układ przycisków są zaprojektowane bardzo ergonomicznie. Jednocześnie aparat nie został wyposażony w zbędne, z punktu widzenia zaawansowanego fotografa, "bajery". Po pierwszych minutach posługiwania się Ricohem, widać że jest to sprzęt przeznaczony dla zaawansowanych fotografów.
Obsługa nieco przypomina tę, jaką spotykamy w lepszej klasy lustrzankach. Jest jednocześnie bardzo tradycyjna, co spodoba się osobom pamiętającym obsługę aparatów analogowych. Aparat jest niewielkich rozmiarów, co może być zaletą w podróży. Jednak, mimo że konstrukcja GX200 jest świetnie przemyślana spakowana w ascetycznej obudowie, jest delikatna i na pewno słabo odporna na pył, wodę oraz uszkodzenia mechaniczne, o czym trzeba pamiętać, zabierając Caplio w teren. Ricoh wyposażony został w bardzo dobrej jakości zmiennoogniskowy obiektyw o ekwiwalencie ogniskowych dla formatu 35 mm wynoszącym 24–72 mm i światłosile w zakresie od 1:2,5 do 1:4,4. Warto zwrócić uwagę, że mamy do dyspozycji bardzo szeroki kąt jak na aparat kompaktowy. Zakres ogniskowych jest bardzo praktyczny. Należy się pochwała producentowi za jedynie trzykrotną zmianę ogniskowej i dużą jasność obiektywu. To kolejna rzecz wskazująca, że nie jest to urządzenie skierowane do szerokiego grona konsumentów, którzy za jeden z atutów uznają jak największą wartość ogniskowej w zakresie teleobiektywu, co w takich konstrukcjach odbywa się zwykle kosztem jakości obrazu i stosunkowo dużej wartości otworu względnego – krótko mówiąc, kosztem jasności obiektywu. Niestety konstrukcja tego modelu nie oparła się całkowicie wpływowi działań marketingowych i zastosowano tu przetwornik o ilości 12 milionów pixeli. Przy tak małej fizycznej wielkości matrycy, której przekątna wynosi niespełna sześć milimetrów, bardzo duże "upakowanie" elementów światłoczułych może skutkować zwiększeniem ilości szumu. Czułość matrycy możemy zmieniać w zakresie ISO 64–1600, przy czym powyżej wartości 400 jakość obrazu gwałtownie spada ze względu na bardzo poważne szumy. Wyraźny przyrost ilości szumu, objawiający się nieciekawym kolorowym cyfrowym ziarnem, pojawia się od czułości ISO 800. Warto o tym pamiętać, jeśli nasze zdjęcia mają być drukowane w większym niż pocztówka rozmiarze.
Ricoh, mimo wbudowanej mechanicznej stabilizacji obrazu, nie będzie dobrym narzędziem w trudnych warunkach oświetleniowych. Wysoka jakość obrazu z tego kompaktu ujawnia się jednak, gdy światła mamy pod dostatkiem i możemy pracować na niskich wartościach ISO. Jednym z zastosowań GX200 może być fotografowanie krajobrazu czy architektury. Fotografowanie obiektów w ruchu będzie wymagało sporej wprawy. Mimo oszczędnego projektowania, co uznaję za duży atut aparatu, jest to narzędzie nastawione na kreatywność fotografa. Podstawowym formatem, typowym dla kompaktów jest format 4:3 gdzie wykorzystywana jest pełna wielkość przetwornika – 12 mpix. Z formatu 3:2 ucieszą się zapewne osoby korzystające z lustrzanek 35 mm, FX czy formatu APS – wówczas mamy do dyspozycji 10 mpix. Prawdziwa gratka to format kwadratowy 1:1, pozostawiający użytkownikowi 9 mpix do dyspozycji. To ukłon w stronę wszystkich tych, którzy tęsknią za szerokim filmem formatu 120. Przyzwyczajony do aparatu średnioformatowego 6x6 z radością przyjąłem tę funkcję w małym, ale poważnym kompakcie. Oprócz świetnej budowy i prostoty obsługi jest to jedna z tych cech GX200, które wzbudziły moją szczególną sympatię do tego modelu.
Jednym z kryteriów, jakie miały spełniać poszukiwane przeze mnie kompakty dla podróżnika, była możliwość zapisu zdjęć w formacie RAW. Mimo że standard Adobe z trudem się upowszechnia, format DNG jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Wykorzystanie przez producenta tego formatu umożliwia bezpośredni import plików do Adobe Photoshop czy Lightroom bez potrzeby uaktualniania oprogramowania do nowszych wersji. Dysponując odpowiednim konwerterem RAW, jak choćby zawarte w wymienionym oprogramowaniu ACR, możemy precyzyjnie wywołać pliki i wydobyć z nich więcej informacji, niż potrafi to zrobić wbudowany software aparatu. Kolejne pochwały należą się GX200 za dobry pomiar światła. Mamy tu do dyspozycji aż 256-segmentowy pomiar, centralny ważony i punktowy. System pomiaru jest przewidywalny i precyzyjny. Kontrastowe sceny nie są dla tego systemu wielkim wyzwaniem.
Jako że jest to aparat dla osób pragnących mieć możliwość pełnej kontroli nad powstającym zdjęciem, nie mogło zabraknąć manualnego trybu AF. Możliwość ręcznego ustawiania ostrości i zablokowania jej na określoną wartość może przydać się podczas fotografii tzw. ulicznej, kiedy szybkość reakcji aparatu na naciśnięcie spustu migawki powinna być natychmiastowa. Autofokus działa jednak dość szybko i sprawnie. Sprawny fotograf używając GX200 zyska dodatkową swobodę, a posiadana wiedza i doświadczenie pozwoli mu zrobić bardzo dobrej jakości zdjęcia wtedy, kiedy duży aparat jest niewygodny w użyciu. Inny sposób fotografowania kompaktem niż lustrzanką na pewno zwiększy jego kreatywność. Dla podróżnika, którego głównym celem nie są profesjonalne zdjęcia, taki niewielki aparat nie będzie uciążliwym elementem bagażu, a jednocześnie umożliwi mu zrobienie dobrych technicznie zdjęć, nadających się także do publikacji.
Kolejną zaletą istotną w podróży jest możliwość zasilania aparatu nie tylko dedykowanym akumulatorem, ale także łatwo dostępnymi bateriami typu AAA czyli popularnymi małymi "paluszkami".
Czy zatem zabrałbym GX200 w podróż? Tak, jako uzupełnienie lustrzanki, ze względu na niekrępujące rozmiary i wagę znalazłby na pewno miejsce w kieszeni czy w plecaku. Jest ładny i z żalem oddawałem go po testach. Mając jednak doświadczenia z konkurencyjnym kompaktem Canon PowerShot G11, na bardziej wymagającą wyprawę gdzie nie miałbym możliwości zawsze delikatnego obchodzenia się ze sprzętem, zabrałbym prawdopodobnie ten model lub jego aktualnego następcę G12.
Poniżej znajduje się zestaw zdjęć wykonanych przy użyciu aparatu Ricoh Caplio GX200. Fotografie były zapisywane w formacie RAW, a następnie wywołane przy użyciu oprogramowania Adobe Photoshop Lightroom 3.3.
Dziękujemy sklepowi FOTOPANORAMA za wypożyczenie aparatu Ricoh Caplio GX200 do testu
Czytaj także
- Canon G1 X - test aparatu kompaktowego
- 41-megapikselowa Nokia 808 PureView - zdjęcia przykładowe
- Fujifilm FinePix X-Pro1 - przykładowe zdjęcie z czułością 6400 ISO
- Canon IXUS 230 HS – test aparatu kompaktowego
- Canon PowerShot SX150 IS – test aparatu kompaktowego
- Nikon V1 - pierwsze wrażenia
- Olympus XZ-1 - wrażenia z użytkowania
- iPhone 4S - przykładowe zdjęcia
Inne artykuły autora
- Seagate GoFlex Slim 320 GB 7200 rpm - test dysku
- Kamizelka, pas, torby - system modułowy Lowepro - zobacz, jak sprawdził się w praktyce
- Fotografowanie miasta - rób zachwycające zdjęcia w przestrzeni miejskiej
- Fotografia analogowa, cz. V. Album rodzinny
- Fotografia analogowa, cz. IV. Skanowanie negatywów
- Vanguard Skyborne 48 - test plecaka
- Fotografia analogowa, cz. III. Samodzielne wywołanie negatywu czarno-białego
- Fotografia analogowa, cz. II. Niewywołane negatywy
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Szkoda, że dopiero teraz ta recenzja, skoro ten model ma już ponad 2 lata. I tak długo i ja go posiadam. Rzeczywiście, foty na czułościach 64, 100 i 200 są świetne. Powyżej jest już dużo gorzej.
2011.01.18 19:57, ply
#
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Niewidomi fotografowie też robią zdjęcia z wysokiej półki
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- Portrety na Dzień Matki
- Magix Photo & Graphic Designer 7 - test programu
- Fotografia ściśle tajna. Taryn Simon pokazuje najpilniej strzeżone miejsca w Stanach
- Akcesoria dla bezlusterkowców
- Fotograf w przepisach prawa autorskiego - rozliczenia podatkowe i ZUS
- Dzień Matki - fotograficznie
- Wystawa "Marilyn & Me" - niepokazywane dotąd akty Marilyn Monroe
- Fotografujesz krajobrazy? Zgłoś się do konkursu Landscape Photographer of the Year 2012
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Nikon D5100 - test lustrzanki
- Louis Daguerre - rocznica urodzin i fotograficzna grafika Google
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla zawodowców
























