Serwis Panasonic Lumix G: testy, opinie, recenzje - Panasonic DMC-G2 - test

Serwis Panasonic Lumix G: testy, opinie, recenzje - Panasonic DMC-G2 - test

Kiedy na początku obecnego wieku dość niespodziewanie okazało się, że aparat stał się produktem elektronicznym, wielu potentatów z tej właśnie branży zapragnęło produkować aparaty, nie mając w ich produkcji żadnego doświadczenia. Efekty były zazwyczaj nie najlepsze. Ukryte głęboko w menu podstawowe funkcje, bogactwo całkowicie zbędnych ustawień, dziwna ergonomia i dziwne kształty, niezabezpieczone przed uszkodzeniem obiektywy, to grzechy codziennie popełniane przy projektowaniu tych produktów. W rezultacie obecnie znaczącą produkcję utrzymały tylko trzy firmy, nie mające tradycji sięgającej czasów fotografii analogowej: Casio, Sony i Panasonic. Tylko jedna z nich, Sony, po przejęciu technologii Minolty, zdobyła się na wytwarzanie produktu dla najbardziej wymagających klientów – lustrzanek cyfrowych. Dla pozostałych dwóch jest to nadal świat marzeń i niespełnionych ambicji. Nie mogąc do niego wejść próbują się choćby do niego zbliżyć. Panasonic wykorzystał w tym celu cały swój potencjał elektroniczny i niemałe doświadczenie wyniesione z produkcji cyfrowych kamer filmowych. Efektem było przedstawienie na Photokinie 2008 całkiem nowego segmentu rynku: lustrzanek bez lustra i nowego standardu obiektywów micro 4/3. Najnowszy przedstawiciel tego gatunku to właśnie Lumix G2.


Strona 1


Jaki koń jest, każdy widzi. Jaki jest aparat też. Nie tylko samochody kupuje się oczami. Oprócz tego, że kamera musi spełniać pewne z góry założone parametry techniczne, musi się nam również podobać wizualnie, dobrze leżeć w dłoni, być w akceptowalnym przez nas kolorze, mieć odpowiednią wagę. Powinna również wyróżniać się w tłumie. Panasonic próbował już tego kilka razy. Jego seria FZ stara się z różnym skutkiem przyjąć kształt lustrzankopodobny, serie z literą L nawiązują kształtem do dawnych aparatów dalmierzowych. W świecie setek mydelniczkowatych kompaktów aparaty te przyciągają uwagę. Ale seria G, a więc i G2, to całkowicie nowatorskie wzornictwo i to najwyższej próby.

Panasonic DMC-G2

Reklama

Jest elegancki! Zwłaszcza w bordowym kolorze z czarną górną ścianką korpusu. Nawet moja żona, na której od dawna walające się po domu aparaty i obiektywy nie robią wrażenia, zwróciła uwagę na Lumixa. Czyżby aparat dla pań? Świetna ergonomia, poręczność, wyważenie. Niewielka waga – zaledwie 640 g. (połowa ciężaru mojej lustrzanki). Taki aparat można nosić cały dzień i się nie zmęczyć.

Panasonic DMC-G2

Dla mnie jednak najwspanialsze są elementy sterowania rozlokowane na górnej pokrywie korpusu. Dwa koła nastawcze i trzy dźwignie – ustawiają rodzaj pomiaru światła, tryb autofocusa, programy tematyczne, preselekcję czasu i/lub przysłony, fotografowanie ciągłe, auto bracketing i samowyzwalacz. Jeżeli dodać do tego kółko trafiające pod kciuk prawej ręki, którym można zmieniać parametry ekspozycji, to mamy właściwie 90% tego czego potrzebuje fotograf. Genialnie proste, lecz wcale nie nowatorskie. Dwa koła nastawcze znane są z wielu lustrzanek, choć występują coraz rzadziej. Przykładowo: jeszcze w modelu A100 Sony oferowało koło z lewej strony korpusu, którym można było nastawiać większość podstawowych funkcji. Uznano jednak, że zbyt wiele elementów sterujących może zniechęcać nabywcę i zrezygnowano z tego rozwiązania. Wygoda użytkowania przegrała z marketingiem. Panasonic nie poszedł tą drogą i chwała mu za to.

Panasonic DMC-G2   Panasonic DMC-G2 
Autofocus dokonuje pomiaru bezpośrednio na matrycy na zasadzie detekcji kontrastu, a więc typowo dla kompaktów. Na wyświetlaczu można dowolnie określić pole pomiarowe i to nie tylko jego położenie, ale i wielkość. Dzięki temu, w tym ujęciu, automatyka ustawiła ostrość na najdalej położony kwiat, ignorując inne bliższe i większe elementy obrazu.   Pomiar ostrości stosowany w aparacie, mimo że wydaje się szybki, do takich ujęć się nie nadaje. To zdjęcie udało się zrobić tylko dlatego, że ostrość została nastawiona wcześniej na punkt, przez który miał przelecieć ptak. Pozostało tylko wykazać się refleksem i w odpowiedniej chwili nacisnąć spust.

 


Autor: Redakcja SwiatObrazu.pl



1 2 3



Oceny artykułu: 100% 0% ocen: 4

Czytaj także



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.


Domyślny avatar Wizualnie - obiekt pożądany! Piękne wzornictwo. 2010.08.30 21:09, ewalo # 

avatar tadeusz60 Jest fajny, i to szkło, ale jednak wolę klasyczne lustrzanki. 2010.09.01 15:19, tadeusz60 # 


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.




Spis treści

Najnowsze fotografie

A co tam jest ??? :) 01460001 01440005 01420006 01410008 01370011