Sony DSLR-A550 i Sony DSLR-A900 na rajdzie Dakar 2010

Sony DSLR-A550 i Sony DSLR-A900 na rajdzie Dakar 2010

Ubiegłoroczny Dakar był pod znakiem kurzu, ten ostatni jest pod znakiem jeszcze większego kurzu i skwaru. W takich warunkach musisz fotografować i zachować trzeźwość umysłu oraz sprawność fizyczną. O ile zgodnie z maksymą oświeconego rewolucjonisty człowiek wszystko zniesie, o tyle aby jego poświęcenie nie poszło na marne sprzęt również musi.


Strona 1


Tradycyjnie zabrałem ze sobą sprzęt marki Sony, weterankę ubiegłorocznego Dakaru Sony DSLR-A900 i debiutantkę Sony DSLR-A550. Ten ostatni, jako dziennikarskie demo również miał już spory przebieg. Jakoś nie martwiłem się z tego powodu, w końcu aparaty kupuje się na lata.

Od samego początku założyłem, że Sony DSLR-A550 będzie współpracować z kolejnym weteranem Dakaru obiektywem Sony 70-400 mm F4-5,6 G SSM, a Sony DSLR-A900 z również sprawdzonym Carl Zeiss Vario Sonnar T* 16-35 mm f/2.8ZA SSM. Mając dwie "puszki", które używałem wymiennie ograniczyłem do minimum konieczność zmian obiektywów, a tym samym mniej narażałem sprzęt na awarie. Bo jak wspomniałem kurz był zawsze i wszędzie. Miałem także kilka innych obiektywów, ale bardziej w odwodzie - jako rezerwę.

Reklama

Rajd Dakar 2010 fotografia Jacek Bonecki
Fot.: Jacek Bonecki

Rajd Dakar 2010 fotografia Jacek Bonecki
Fot.: Jacek Bonecki

Sprzęt jak się spodziewałem spisał się doskonale. Absolutnie żadnej awarii. To sprawa oczywista i zrozumiała, tak być powinno, bo tak został zaprojektowany. Nie wnikam i nie zadręczam się myślami czy były tam uszczelnienia czy nie, czy to sprzęt profesjonalny dedykowany na takie trudne zadania czy nie. Po prostu fotografowałem.

Rajd Dakar 2010 fotografia Jacek Bonecki

Rajd Dakar 2010 fotografia Jacek Bonecki

Dodam, że jako jeden z nielicznych nie używałem żadnych zabezpieczeń, worków foliowych czy pokrowców na aparat i obiektywy. Nie uznaje takiej komedii i nie lubię tego. To nie jest kwestia nonszalancji tylko zaufania i wygody… wynikającej nie z "widzimisię" czy miłości do marki, ale z doświadczenia. Oczywiście, jak co roku sprzęt obijał się o siebie, lądował w piachu czy był bryzgany błotem. Najważniejsze, że przetrwał.

Rajd Dakar 2010 fotografia Jacek Bonecki Sony DSLR-A900 Sony DSLR-A550
Fot.: Jacek Bonecki

Rajd Dakar 2010 fotografia Jacek Bonecki Sony DSLR-A900 Sony DSLR-A550
Fot.: Jacek Bonecki

O Sony DSLR-A900 pisałem już sporo przy innych okazjach. Dodam tylko, że praca tym aparatem ze względu na ergonomie i szeroki wizjer to czysta przyjemność. Obraz uzyskiwany z tego aparatu docenić można najlepiej wtedy, kiedy wykonuje się odbitki w formacie 100 x 70 cm fascynując się odwzorowaniem detali i ostrością. Przy takiej gwarancji jakości obrazu, niska waga aparatu to duża zaleta. Kiedy ma się przed sobą 200 metrowa wydmę i słońce wypalające skórę, w cieniu (którego brak temperaturę 50 stopni, to każdy gram ma znaczenie. A nieść trzeba jeszcze wodę, drugi aparat, kamerę i breloczek od organizatora. W tym miejscu chciałem pozdrowić wszystkim pasjonatów doczepianych gripów.

Rajd Dakar 2010 fotografia Jacek Bonecki Sony DSLR-A900 Sony DSLR-A550
Fot.: Jacek Bonecki

Rajd Dakar 2010 fotografia Jacek Bonecki Sony DSLR-A900 Sony DSLR-A550
Fot.: Jacek Bonecki

Rajd Dakar 2010 fotografia Jacek Bonecki Sony DSLR-A900 Sony DSLR-A550
Fot.: Jacek Bonecki

Rajd Dakar 2010 fotografia Jacek Bonecki Sony DSLR-A900 Sony DSLR-A550
Fot.: Jacek Bonecki

 


Autor: Jacek Bonecki




Spis treści

Najnowsze fotografie

Odbicie na lodzie II WIELCY MALARZE KANTOR TURBO ACID DRINKERS-JAN CYBIS sunset spacer pod chmurami this way pod drzewem