Sony E 16mm f/2.8 - test

Sony E 16mm f/2.8 - test

Maj 2010 roku był czasem premiery systemu zaawansowanych kompaktów z wymienną optyką - Sony NEX. Obok korpusów NEX-3 oraz bardziej zaawansowanego NEX-5, zaprezentowano również pierwsze obiektywy zaprojektowane pod nowy bagnet Sony E – 16-55mm, 18-200mm, a także będący przedmiotem dzisiejszego testu Sony E 16mm.

System Sony NEX w założeniach miał łączyć ergonomię kompaktów z jakością zdjęć oferowaną przez lustrzanki. Jakkolwiek w pracy z obiektywem 18-200 mm trudno o ergonomię rodem z aparatów kompaktowych, to w przypadku obiektywu 16 mm zyskujemy mały, zgrabny zestaw, który z łatwością zmieścimy w kieszeni kurtki, czy małej torebce.

Zapraszamy do lektury testu!


Budowa


 

Reklama

 

Model Sony E 16mm f/2.8
Mocowanie Sony E
Ogniskowa 16 mm (ekwiwalent 24 mm)
Kąt widzenia 83º
Maksymalne powiększenie 0,078 (1:12.8)
Minimalna odległość ostrzenia  0,24 m
Maksymalna wartość przysłony 2.8
Minimalna wartość przysłony 22
Ilość listków przysłony 7 (kołowa)
Konstrukcja optyczna 5 elementów / 5 grup
Machanizm ustawiania ostrości AF, ręcznie
Wbudowany silnik AF  tak
Możliwość stosowania filtrów tak / 49 mm
Wymiary / średnica  62 mm
Wymiary / długość  22,5 mm
Waga 67 g
Rok premiery 2010

 

Sony E 16mm f/2.8 to pierwszy, i jak na razie jedyny, stałoogniskowy obiektyw zaprojektowany dla nowego systemu Sony NEX. Jak na konstrukcję typu "pancake" przystało, obiektyw charakteryzuje się niewielkimi rozmiarami i wagą wynoszącą zaledwie 67 gramów. Przy pierwszym kontakcie sprawia wrażenie dość filigranowej konstrukcji, o raczej krótkiej żywotności. Jednak podczas pracy z Sony E 16mm f/2.8 szybko przekonujemy się, iż jest to solidny obiektyw, o którego trwałość raczej nie powinniśmy się martwić.

  Sony E 16mm f/2.8 test  
  Sony E 16mm f/2.8 test  
  Fot. Łukasz Maciejowski  


Tubus obiektywu wykonano z aluminium, podobnie jak pierścień ręcznego ustawiania ostrości, który jest jedynym zewnętrznym elementem ruchomym. Całość jest wzorowo spasowana; pierścień ustawiania ostrości obraca się płynnie, z lekko wyczuwalnym oporem.

Przód obiektywu wykonany jest z tworzywa sztucznego. Znajdują się tam podstawowe oznaczenia obiektywu – model, minimalna odległość ogniskowania, średnica filtrów – rozmieszczone wokół przedniej soczewki o raczej niewielkich rozmiarach. Całość otoczona jest gwintem mocowania filtrów o średnicy 49 mm, który służy również do mocowania konwerterów – ultra szerokokątnego oraz "fisheye" (oba dostępne jako asortyment dodatkowy).

Elementy otaczające tylną soczewkę wykonano z tworzywa sztucznego, natomiast bagnet – z metalu.

  Sony E 16mm f/2.8 test
 
  Fot. Łukasz Maciejowski  

Konstrukcja optyczna testowanego obiektywu składa się z pięciu soczewek, ułożonych w pięciu grupach, w tym jeden element asferyczny. Producent nie podaje informacji o zastosowaniu specjalnych rodzajów szkła, z czego można wnioskować, że ich tam po prostu nie ma. Tym, co budzi zdziwienie przy pierwszym kontakcie, jest rozmiar przedniej soczewki – ale jak wiadomo, nie musi on mieć przełożenia na gorsze osiągi optyczne. Przysłona składa się z siedmiu listków, które układają się w kształt okręgu.

  Sony E 16mm f/2.8 test  
  Fot. Łukasz Maciejowski  

Obiektyw oferuje kąt widzenia 83º, co na obecną chwilę czyni go najszerszym obiektwywem w systemie NEX. Oba pozostałe zaczynają się od 18 mm (ekw. 27) – różnice w zakresie pola widzenia zilustrowane są poniżej.

Sony E 16mm f/2.8 test
Sony NEX-5 + Sony E 18-55mm Sony NEX-5 + Sony E 16mm

 

Sony E 18-55 mm f/3.5-5.6 OSS / 18 mm
Sony E 16mm f/2.8 test
Sony E 16 mm f/2.8
Sony E 16mm f/2.8 test
Fot. Łukasz Maciejowski

 

Sony E 16mm f/2.8 posiada wbudowany ultradźwiękowy silnik AF, który sprawuje się bardzo dobrze. AF działa bezgłośnie, szybko i – co najważniejsze – bardzo celnie.

Sony E 16mm f/2.8 test
  Fot. Łukasz Maciejowski  

Ręczne ustawianie ostrości również nie powinno sprawić najmniejszego problemu, mimo iż sposób działania różni się tu od znanego z większości obiektywów. Otóż podczas obracania pierścień zmiany ostrości nie porusza elementami wewnątrz obiektywu, a jedynie generuje informację przekazywaną do silnika AF. Choć system ten wydaje się trochę przekombinowany, przyznać trzeba, że sprawdza się wyśmienicie – podczas pracy z Sony E 16mm f/2.8 nie dało się odczuć żadnych opóźnień przy  ręcznym ustawianiu ostrości.

 

Autor:



1 2 3 4 5



Oceny artykułu: 66% 34% ocen: 6

Czytaj także



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.




Najnowsze fotografie

kaczynscy-i-kropiwnicki strazacy-gaszacy-pozar gaszenie-plonacych-hal-wifamy plonaca-hala-wifamy Rzeka marzeń dworzec-centralny Tricoloro