Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
Autor: Andypolska
Komentarzy: 8
-
,,,
Autor: fotoraf
Komentarzy: 15
-
Autor: kamel
Komentarzy: 23
-
Wodna sciezka...

Autor: towmar
Komentarzy: 7
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 7
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 12
-
DSC_5943

Autor: Kruszyniak
Komentarzy: 22
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 14
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 12
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 12
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 12
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 20
Sony NEX - Jak powstało to zdjęcie: ptaki
11 stycznia 2012, 10:44 | czytano: 1478 razy
Ptaki należą do grupy zwierząt szczególnie chętnie fotografowanych przez wszystkich miłośników dzikiej przyrody, niezależnie od tego, czy na co dzień pasjonują się oni skrzydlatymi władcami nieba czy też ich zainteresowania są bardziej przyziemne. W ramach cyklu "Jak powstało to zdjęcie" postanowiliśmy wykonać aparatem Sony NEX ciekawe i udane technicznie zdjęcie tego typu, choć nietypowa o tej porze roku pogoda zrobiła wszystko, aby nam to zadanie uniemożliwić. Nie poddawaliśmy się jednak i w końcu nam się to udało.
Ptaki należą do tej grupy zwierząt, które z powodzeniem można fotografować zarówno w mieście, jak i na obszarach wiejskich. Również pora roku nie wpływa w tak wielkim stopniu na obecność "modeli" (lub ich brak) jak ma to miejsce w przypadku ssaków czy choćby płazów. Nie znaczy to oczywiście, że miłośnicy bezkrwawych łowów z ptactwem w roli głównej nie muszą zmagać się z żadnymi trudnościami – wręcz przeciwnie! Opowieści zawodowych fotografów specjalizujących się w wykonywaniu zdjęć ptaków pełne są historii o tym, jak wyczerpująca potrafi być ich praca, a także jakiego wymaga doświadczenia, wiedzy i umiejętności. Nie znaczy to jednak, że każdy z nas musi specjalizować się w fotografii przyrodniczej na poziomie Piotra Chary, aby móc wykonywać zdjęcia ptakom. Spróbować może (a nawet powinien) każdy fotoamator. Choć aby wykonywane przez nas zdjęcia można było uznać za udane, należy się już nieco natrudzić – o czym przekonałem się również i ja realizując kolejne zadanie na potrzeby realizowanego przy współpracy z Sony cyklu artykułów "Jak powstało to zdjęcie". Kto jednak powiedział, że wartościowe rzeczy powinny przychodzić bez trudu?
Fotograf wybierający się zapolować z aparatem fotograficznym na ptaki powinien mieć plan – wiedzieć co chce sfotografować, kiedy i gdzie. Musi także znać zwyczaje swoich "ofiar", ponieważ najczęściej jego celem są osobniki nieoswojone (a przynajmniej nie do końca), on zaś musi się zbliżyć do nich na odległość, której wymaga od niego używany sprzęt. Początkowo mój plan zakładał zorganizowanie stanowiska fotograficznego w zaciszu domowym, gdzie przez uchylone okno mógłbym fotografować sikorki i inne ptaki zlatujące się do wywieszonych na balkonie kawałków słoniny. Niestety warunki pogodowe zupełnie pokrzyżowały te plany – wysoka temperatura i brak śniegu sprawiły, że wieszanie czegokolwiek do jedzenia na balkonie mijało się z celem. Jedynymi zwierzętami, jakie udałoby mi się zwabić byłyby okoliczne koty oraz być może wrony, które jednak dość szybko zerwałyby cały kawałek słoniny i uciekły. Musiałem pomyśleć nad planem awaryjnym.
Wybór padł na położony niezbyt daleko od mojego domu krakowski zalew w Zesławicach i zamieszkujące go ptactwo wodne. Miejsce to oprócz lokalizacji miało wiele innych zalet, które sprawiały, że stanowiło ono dobry cel fotograficznej wycieczki. Przede wszystkim z uwagi na to, że w jednym z dwóch stawów zorganizowano hodowlę ryb, okolica pełna była najrozmaitszych ptaków – nie tylko występujących właściwie wszędzie kaczek i łabędzi, ale też pluszczy, łysek, rybitw, a czasem również dało się wypatrzyć nura lub czaplę. Ja sam nie miałem aż tak wygórowanych wymagań, jednak zależało mi na dobrym kadrze. Ponieważ najdłuższy z obiektywów jakim dysponowałem miał ogniskową 200 mm, toteż musiałem sprawić, żeby mój cel znalazł się w odległości co najwyżej kilkunastu metrów ode mnie. Tu ujawniła się kolejna wielka zaleta zalewu i jego ptasich mieszkańców: choć ptaki nie były oswojone, to jednak w większości przyzwyczaiły się do bycia dokarmianymi przez wędkarzy i spacerowiczów. Dlatego też na spacer wybrałem się z kieszeniami wyładowanymi chlebem.
Na porę sesji wybrałem wczesne popołudnie – moment wprawdzie niezbyt sprzyjający wykonywaniu zdjęć w warunkach bezchmurnego nieba, jednak w okresie gdy starałem się "ustrzelić" sobie ptaka niebo było najczęściej zachmurzone, a ponadto z uwagi na porę roku światło było słabe i słońce szybko kryło się za horyzontem. Ja zaś potrzebowałem wystarczająco dużo światła, aby móc wykonać zdjęcie przy stosunkowo niskiej czułości ISO i z czasem naświetlania gwarantującym nieporuszone ujęcie przy maksymalnej dostępnej ogniskowej. Początkowo warunki oświetleniowe nie były najlepsze, ponieważ gruba warstwa chmur rozproszyła światło słońca zbyt mocno, czyniąc je płaskim i bezbarwnym. Jednak przez kilkanaście minut, gdy słońce zaczęło się już chylić ku zachodowi, część chmur rozwiała się i okolice zalewu zostały oświetlone strumieniem cieplejszego i bardziej ukierunkowanego światła. Trwało to wystarczająco długo, aby przymierzyć się do kilku bardziej lub mniej udanych prób.
Kolejnym problemem okazało się być moje położenie i odległość od ptaków. Szybko zrozumiałem, że dystans, w jakim powinny się znaleźć moje "modele" jest zbyt mały, jak na chęci przejawiane przez rybitwy i łyski, a z drugiej strony nie miałem możliwości, aby organizować sobie w pośpiechu czatownię i spędzić długie godziny od bladego świtu w oczekiwaniu, aż ptaki oswoją się z moją obecnością. Mój wybór padł na sympatyczne i ładnie upierzone kaczki krzyżówki, tym bardziej, że całkiem spore ich stado pływało w miejscu, gdzie droga ciągnąca się wzdłuż zalewu mocno obniżała się, niemalże aż do poziomu wody. To pozwoliło rozwiązać problem z położeniem – nie musiałem już martwić się o to, że fotografuję z wysokiej pozycji, przez co pływające po wodzie ptaki nie prezentują się tak dobrze jak powinny. Kucając udało mi się obniżyć z aparatem niemalże do poziomu wody. Wówczas wystarczyło już tylko wrzucić do wody trochę pokruszonego chleba i czekać, aż któryś z przepływających ptaków obróci się pod właściwym kątem w stronę słońca.
W normalnych warunkach do wykonania zdjęcia tego typu potrzebny byłby statyw. Na szczęście niska waga i rozmiary aparatu Sony NEX-5N oraz skuteczny stabilizator optyczny w obiektywie powoliły bez problemów operować nim i kadrować z ręki. Fotografując ustawiłem balans bieli na światło pochmurnego nieba, co w momencie gdy słońce wyjrzało lekko zza chmur zapewniło mi delikatną ciepłą dominantę. Do fotografowania ptaków szczególnie użyteczny okazał się styl kreatywny Portret, ponieważ zapewnia miękkie przejścia tonalne i barwne, co z kolei uchroniło scenę (charakteryzującą się dość dużą rozpiętością tonalną) przed wystąpieniem przepaleń.
Interesujący problem pojawił się w kwestii tła i układu pomiaru światła. Choć pofalowana tafla zalewu stanowiła znakomite tło (a już na pewno lepsze niż pozbawiona odrobiny śniegu ziemia, ulica czy miejskie zabudowania), to jednak odbijające się od niej światło mocno wpływało na pomiar światła, stając się źródłem niedoświetleń kadru. Sprawę rozwiązało ustawienie korekty ekspozycji na poziomie +2 EV, dzięki czemu fotografia udała się wprost znakomicie.
Cykl "Jak powstało to zdjęcie" realizowany przez serwis ŚwiatObrazu.pl aparatami firmy Sony ma za zadanie przedstawić metody wykonywania udanych, ciekawych i dobrych jakościowo zdjęć z wykorzystaniem aparatów bezlusterkowych i akcesoriów należących do rodziny Sony NEX. Na przestrzeni dwóch tygodni trwania całego cyklu codziennie opisywane będzie jedno zdjęcie, warunki w jakich zostało ono wykonane oraz techniki i akcesoria niezbędne do jego stworzenia. Zapraszamy!
Czytaj także
- Jak powstało to zdjęcie?
- Sony NEX - Jak powstało to zdjęcie: pies
- Sony NEX - Jak powstało to zdjęcie: pejzaż miejski nocą
- Sony NEX - Jak powstało to zdjęcie: fotografia uliczna
- Sony NEX - Jak powstało to zdjęcie: owady
- Sony NEX - Jak powstało to zdjęcie: łyżwy
- Sony NEX - Jak powstało to zdjęcie: kot
- Sony NEX - Jak powstało to zdjęcie: dziecko
Inne artykuły autora
- Filmowanie aparatem: Zdjęcia wprawione w ruch
- Fotografia jako narzędzie walki z oszustami
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- Obrączkowe zaćmienie Słońca - rzadkie zjawisko astronomiczne widoczne w Japonii i USA
- Fotografia przedstawiająca żonę Charlesa Dickensa sprzedana na aukcji
- Filmowanie aparatem: Sztuka nożyczek i kleju – montaż i postprodukcja
- Filmowanie aparatem: Twórcze operowanie światłem – barwa światła i jej rola w filmie
- Filmowanie aparatem: Oświetlenie i jego rola w obrazie filmowym
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Panie Jarosławie Zachwieja, jeszcze nigdy nie czytałam tutaj artykułu z uśmiechem na twarzy;) Adam Mickiewicz w "Panu Tadeuszu" ze swoim opisem przyrody pozostaje daleko w tyle...
Serdecznie pozdrawiam i życzę dalszych pięknych opisów:)
2012.01.11 12:08, Maryna
#
Teraz czekam na artykuł o Neksie w fotografii samolotów ;)
Dzisiejsze zdjęcie jakoś nie powala. Te +2 EV to jakby ciut za dużo. Pewnie nabrałoby trochę życia gdyby zamiast trybu "portret" wybrać coś bardziej kontrastowego jak "vivid". Tło nie byłoby tak mdłe. Poza tym ten hiperzoom na długim końcu jest i tak dość miękki, jak do tego dodać jeszcze niski kontrast trybu "portret" to już robi się nieciekawie (chyba, że zamierzony efekt). Podsumowując zdjęcie przykładowe nie zachęca a prezentowanym zestawem można zrobić bardziej atrakcyjne.
2012.01.11 14:04, elgrzesiakko
#
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Niewidomi fotografowie też robią zdjęcia z wysokiej półki
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- Portrety na Dzień Matki
- Magix Photo & Graphic Designer 7 - test programu
- Fotografia ściśle tajna. Taryn Simon pokazuje najpilniej strzeżone miejsca w Stanach
- Akcesoria dla bezlusterkowców
- Dzień Matki - fotograficznie
- Fotograf w przepisach prawa autorskiego - rozliczenia podatkowe i ZUS
- Wystawa "Marilyn & Me" - niepokazywane dotąd akty Marilyn Monroe
- Fotografujesz krajobrazy? Zgłoś się do konkursu Landscape Photographer of the Year 2012
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Nikon D5100 - test lustrzanki
- Louis Daguerre - rocznica urodzin i fotograficzna grafika Google
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla zawodowców












