Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
Autor: Andypolska
Komentarzy: 8
-
,,,
Autor: fotoraf
Komentarzy: 15
-
Autor: kamel
Komentarzy: 23
-
Wodna sciezka...

Autor: towmar
Komentarzy: 7
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 7
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 12
-
DSC_5943

Autor: Kruszyniak
Komentarzy: 22
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 14
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 12
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 12
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 12
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 20
Sony NEX-VG10E - test kamery, cz. I - wielka matryca i wymienna optyka dla wymagającego amatora
11 października 2010, 11:15 | czytano: 40872 razy
Od 2008 roku, za sprawą pojawienia się aparatów cyfrowych z wymienną optyką wyposażonych w funkcję filmowania, na rynku obecne są urządzenia do rejestracji sekwencji wideo o niezrównanej jakości obrazu, pięknej "filmowej" plastyce oraz niskiej głębi ostrości w dość przystępnej cenie. Brakowało jednak w tej grupie urządzenia o kształcie i ergonomii typowej kamery, wyposażonego w duży przetwornik obrazu i dobry obiektyw. To jednak już przeszłość za sprawą Sony NEX-VG10E – zaprezentowanego w lipcu pierwszego kamkordera należącego do systemu Sony NEX. Oto przed Wami obszerny test tego urządzenia.
Wstęp
Sony NEX-VG10E jest pionierskim modelem kamkordera wchodzącym w skład najnowszego, stworzonego i szeroko promowanego przez firmę Sony systemu bezlustrzanych aparatów i kamer cyfrowych z wymienną optyką. Jest to konstrukcja bardzo interesująca, nowatorska i w dużej mierze przełomowa – jedyna w chwili obecnej kierowana do szerszego grona odbiorców kamera wideo z wymienną optyką, a ponadto wyposażona w przetwornik obrazu rozmiaru APS-C (czyli takim, w jakie wyposażonych jest większość cyfrowych lustrzanek, a także aparaty NEX-3 i NEX-5). Przy sugerowanej cenie detalicznej wynoszącej 2000 dolarów (wraz z obiektywem typu hiperzoom o zakresie ogniskowych 18–200 mm wartym około 800 dolarów) można bez wątpienia uznać to urządzenie za najciekawszy wprowadzony do sprzedaży w tym roku sprzęt wideo.
Mamy przyjemność zaprezentować Wam nasze wrażenia w obszernej, dwuczęściowej relacji. Pierwsza część naszego testu zawiera pierwsze wrażenia z oględzin i użytkowania nowej kamery. W drugiej natomiast zawarliśmy doświadczenia i wnioski związane z jego praktycznym wykorzystaniem. Zapraszamy!
Kilka słów o historii (najnowszej)
Choć premiera zaprezentowanej przed dwoma laty (a dokładnie 17 września 2008 roku) lustrzanki Canon EOS 5D Mark II była bardzo długo wyczekiwana przez światek fotograficzny, to jednak w największym stopniu zatrzęsła środowiskiem wideofilmowców. Było tak ze względu na obecną w tym modelu funkcję rejestracji nie tylko nieruchomego obrazu, ale też sekwencji ruchomych – w dodatku nie obarczonych ograniczeniami co do długości zapisywanego materiału.
Canon EOS 5D Mark II - kamień milowy w dziedzinie wideofilmowania i paradoksalnie jedna z najchętniej kupowanych "kamer wideo" w ciągu ostatnich dwóch lat.
W tym zamieszaniu połączonym z zachwytem nie ma zresztą nic dziwnego. Kosztujące wówczas około pięć tysięcy dolarów (lub więcej) kamery wideo z wymienną optyką, wyposażone były w owym czasie w mikroskopijne w porównaniu z pełnoklatkowym Canonem matryce światłoczułe 1/3 lub 1/2 cala. Z kolei konstrukcje o większych przetwornikach warte były tyle, co niezłej klasy samochód sportowy, miały dość pokaźne rozmiary i w praktyce dostępne były jedynie w studiach filmowych dysponujących pokaźnymi budżetami. Canon EOS 5D Mark II okazał się być czymś w rodzaju Świętego Graala filmowców i bardzo szybko pojawiły się udane niezależne produkcje filmowe, teledyski oraz reklamy zrealizowane za pomocą tej lustrzanki (w gronie tym znalazł się nawet odcinek pewnego popularnego serialu telewizyjnego). A kiedy kolejni producenci zaczęli na wyścigi wyposażać nowe modele aparatów z wymienną optyką w funkcje realizacji filmów, stało się jasne, że na rynku wideo istnieje nisza, która aż się prosi, aby ją zapełnić. Pozostawało tylko jedno pytanie: kto będzie pierwszy?
Panasonic AG-AF100 - zapowiadająca się na wręcz rewolucyjną konstrukcja kierowana do profesjonalistów nie zdobyła spodziewanego pucharu w kategorii "pierwsza kamera wideo bazująca na systemie bezlustrzanych aparatów cyfrowych z wymienną optyką". Nadall jednak jest to model, na który filmowcy oczekują z wielką niecierpliwością.
Większość znaków na niebie i ziemi wskazywała, że palmę pierwszeństwa zdobędzie Panasonic. Ten bardzo doświadczony i chwalony zarówno na polu amatorskich, jak i profesjonalnych kamer wideo producent, już w marcu dał do zrozumienia, że promowany przez niego system Mikro Cztery Trzecie służyć będzie nie tylko fotoamatorom – zaprezentowany wówczas model aparatu LUMIX DMC-GH1 rejestrował sekwencje wideo w rozdzielczości FullHD, a na zdjęciach reklamowych prezentowany był z zaawansowanym mikrofonem przypiętym do stopki akcesoriów. Niedługo potem, bo już w kwietniu, świat zelektryzowały pierwsze projekty koncepcyjne pierwszej kamery wideo systemu Micro Four Thirds, która ostatecznie pod nazwą AG-AF100 została zapowiedziana (wówczas jeszcze zupełnie nieoficjalnie i przypuszczalnie na skutek tzw. kontrolowanego wycieku) pod koniec czerwca. Jednak to nie Panasonikowi udało się wykonać pierwszy poważny krok.
Najnowsza kamera firmy Sony - NEX-VG10E zaskakuje już na pierwszy rzut oka profesjonalnym wyglądem i stosunkowo niską, jak na swoje parametry, ceną (ok. 2 tys. dolarów - cena sugerowana w USA; ok. 8 tys. złotych - cena sugerowana w Polsce).
Firma Sony, która już w maju dość gwałtownie weszła na rynek aparatów kompaktowych z wymienną optyką swoim systemem NEX, bagnetem Sony E oraz modelami NEX-3 i NEX-5 niemal jednocześnie zapowiedziała pracę nad kolejnym produktem: kamerą wideo z wymienną optyką i przetwornikiem obrazu APS-C (o rozmiarach 23,4 x 15,6 mm). Model ten pod nazwą Sony NEX-VG10E zaprezentowany został w połowie lipca, a dzięki uprzejmości producenta już teraz mieliśmy okazję gruntownie go przetestować. Kamera okazała się być przy tym – zgodnie z oczekiwaniami – konstrukcją na tyle niezwykłą, że jako osoba przeprowadzająca ów test, gorąco zachęcam wszystkich do lektury.
Czytaj także
- Sony HDR-CX550VE - test
- Sony PMW-F3 - pierwszy film przykładowy
- Panasonic HDC-SDT750 - test kamery 3D
- Sony NEX-VG10E - test kamery, cz. II - etap praktyczny
- Panasonic AG-AF100 - pierwsze materiały
- TEST: Kamera Panasonic AG-HMC41E - kilogram profesjonalizmu dla każdego
- Sony FX7: test kamery
- Sony FX 1000e: test kamery
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Panowie nie ma choćby jednego filmu pokazującego możliwości tej kamery? :( To tak jakby zrobić test aparatu i nie zamieścić żadnych fotografii nim zrobionych.
2010.10.12 11:28, Remedy
#
Powyższa publikacja jest dopiero pierwszym odcinkiem testu kamery Sony NEX-VG10E, o czym autor wspomina - filmy pojawią się w kolejnej części.
2010.10.12 11:51, ANONIM
#
W takim razie przepraszam, ten fakt musiał mi gdzieś umknąć. :)
2010.10.13 01:27, Remedy
#
Świetny test, jestem pod wrażeniem. Dziś miałem ją w rękach, w porzo kamerka, kapitalna stabilizacja, brak transfokatora zakrawa na skandal. Z przyjemnością biorę się za drugą część testu. Pozdrawiam.
2010.10.15 22:43, fotos
#
Transfokator jest - pod postacią pierścienia obiektywu. ;) Brak dźwigni regulacji ogniskowych na korpusie kamery nie dziwi - biorąc pod uwagę, że jest to kamera ze zmienną optyką i że prawie wszystkie obiektywy zmiennoogniskowe we wszystkich systemach dokonują regulacji ogniskowej w sposób mechaniczny (w NEX tylko pierścień ostrości jest elektryczny), to wprowadzenie takiej dźwigni byłoby piekielnie trudne, zwiększało wagę, pobór prądu, gabaryty i poziom komplikacji urządzenia. Potrzebny byłby m.in. dodatkowy napęd w obiektywie lub korpusie (plus tzw. wiertarka) o wystarczającej mocy, żeby poruszyć znacznie cięższym układem soczewek niż w przypadku ostrości (wystarczy zobaczyć, jak bardzo ten 18-200 wydłuża się podczas ostrzenia!). Moim zdaniem to nierealne - tą kamerą po prostu filmuje się inaczej i z tego tytułu trudno mi uznać brak dźwigni transfokatora za skandal.
2010.10.17 23:59, J.Zachwieja - Redaktor SwiatObrazu.pl
#
w momencie filmowania gdy wykonujemy fotke kamera traci ostrość co jest wnerwiające i irytujące przy takiej cenie coś takiego.
2010.10.25 19:12, Bogdanst
#
W momencie filmowania nie da się zrobić fotki, o czym wspomina instrukcja. Przycisk Photo służy wtedy wyłącznie do ostrzenia, przez co obraz się rozjeżdża - niestety jest tak umieszczony, że łatwo go nacisnąć przez przypadek. Trzeba uważać jak się ją trzyma - po szczegóły zapraszam do drugiej części testu.
http://www.swiatobrazu.pl/sony-nex-vg10e-test-kamery-cz-ii-etap-praktyczny-21762.html
2010.10.27 08:49, J.Zachwieja - Redaktor SwiatObrazu.pl
#
Mogę dodać do powyższych komentarzy, że głębia ostrości zależy w głównej mierze od odległości przetwornika względem zamontowanej płaszczyzny optyki. Co prawda jedno wiąrze się z drugim, ale piszę o tym bo autor wzmiankując o głębi ostrości poszedł chyba w nie tę stronę. Co do mankamentów tej kamery to analizując dostępny sprzęt tej firmy różnej klasy i to ile firma Sony życzy sobie zapłacić za niego to po obecnej cenie sprzedaży tej kamery wydaje mi się,że można się było tego (mankamentów) spodziewać. Tego czego nie ma ta kamera w większości ma np. HDR FX 7(mówiąc bardzo z grubsza, bo nie ma np. wymiennej optyki). Tylko do niej (hdr fx 7)trzeba dopłacić około 5 tys. złotych żeby mieć np. zebrę itd. Przykłady można by mnożyć. Taka jest polityka firmy Sony. Ona daje klientowi w NEX-ie wymienną optykę, dużą fizycznie matrycę i naprawdę przystępną cenę (przy załóżeniu,że ich sprzęt o dobrych parametrach kosztuje powyżej 10 000 zł.) i tu jest wydaje mi się klucz do problemu. Sony nigdy nie wypuści kamery, która miałaby to wszysko co wypunktowano jako braki w artykule za kwotę poniżej 10 000 zł. Chyba że konkurencja ich do tego zmusi, ale patrząc na resztę to to nie nastąpi. Sprzedając Sony NEXa z tym wszystkim czego obecnie nie ma za cenę poniżej 10 000 zl. - to byłby strzał w kolano dla tej firmy.Suma sumarum to za tę cenę mamy jednak dobry sprzęt choć to na ile dobry to już każdy musi sam zdecydować. Ja się waham czy kupić choćby dlatego, że jest tam dotykowy wyświetlacz, o ile pamiętam, o czym w art. nie napisano a dla mnie to kolejna wada.Pozdr.
2011.01.08 20:56, amadij
#
Kamera nie ma ekranu dotykowego - całość obsługi odbywa się za pomocą przycisków i pokrętła na korpusie kamery pod klapką wyświetlacza. Opisałem to w drugiej, bardziej nastawionej na praktykę części testu, do przeczytania której bardzo zachęcam.
2011.01.09 10:50, J.Zachwieja - Redaktor SwiatObrazu.pl
#
Z tego co zrozumialem po zapoznaniu sie ze specyfikacja techniczna, kamera kreci w 1080i. Czyli z interlejsem (przeplotem). Zenada na zenadzie zenade zenada pogania. Absolutna dyskwalifikacja sprzetu. Interlejs nie ma nic wspolnego ani z filmami kreconymi lustrzanka, ani ze wspominana w haslach reklamowych filmową plastyka czy jak oni to tam zwa. Zenada do potegi n.
2011.02.28 13:51, bartilini
#
Niezupełnie. Problem formatu zapisu jest przyczyną częstych nieporozumień i jak widzę wyjaśnianie przy każdym teście nic nie da, ale spróbuję raz jeszcze.
Format AVCHD w przypadku rozdzielczości 1920x1080 przewiduje zapis z prędkością 50 lub 60 klatek z przeplotem. Każda próba wyjścia poza to (np. topowe Panasoniki amatorskie) powoduje złamanie tej specyfikacji i w konsekwencji niezgodność. Tak samo było z formatem HDV (np. Canon XH A1s). Czy to jednak oznacza, że nie da się w nim zapisać obrazu progresywnego? OCZYWIŚCIE ŻE SIĘ DA. Sztuczka polega na tym, aby obraz progresywny zapisany z prędkością 25 (lub 30 w USA) klatek na sekundę rozbić na pary półobrazów i w takiej postaci zapisać. KAŻDY program do montażu potrafi odczytać taki zapis i go odpowiednio zinterpretować. W efekcie materiał jest progresywny.
Ważne jest to, jaki przetwornik (czy progresywny czy i-lace) ma dana kamera. Sony NEX-VG10E ma przetwornik progresywny - choćby z tego względu, że pochodzi on wprost z aparatu fotograficznego.
2011.03.11 11:43, J.Zachwieja - Redaktor SwiatObrazu.pl
#
Hmmm... Rozumiem. Ale trzeba powiedziec, ze w takim razie oznaczenie powinno byc inne, bo wprowadza w blad. Ale jesli jest tak jak piszesz, to ok. Dziekuje za wyjasnienie. Pzdr.
2011.03.11 12:09, bartilini
#
Podłączyłem zewnętrzny mikrofon do Sony NEX-VG10E niestety pomimo wielu prób w nagranym dźwięku słychać głośny, jednostajny szum, który nie wiadomo skąd pochodzi (wrażenie jest takie jakby ścieżka dźwiękowa rejestrowała wewnętrzną pracę "silnika" kamery). Nie wiem co robić. W tej sytuacji kamera nie nadaje się do tego, co dla mnie najważniejsze - nagrywania wywiadów. Niepotrzebnie wydałem dodatkową kasę na specjalny kierunkowy mikrofon stereo firmy Rode
2011.03.15 10:02, zbig
#
Tyle tylko, że poza mechanizmami obiektywu kamera nie ma żadnych elementów ruchomych. Problem o którym Pan mówi nie został odnotowany ani podczas testu w redakcji, ani też nie wspominają o nim inne serwisy zajmujące się testami kamer. W takiej sytuacji sugerowałbym reklamację - trzeba tylko ustalić, czy problem dotyczy egzemplarza kamery, czy też mikrofonu. Najlepiej za pomocą jeszcze jednej kamery i innego mikrofonu w ramach sprzętu diagnostyczno-porównawczego.
2011.03.15 13:29, J.Zachwieja - Redaktor SwiatObrazu.pl
#
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Spis treści
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Niewidomi fotografowie też robią zdjęcia z wysokiej półki
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- Portrety na Dzień Matki
- Magix Photo & Graphic Designer 7 - test programu
- Fotografia ściśle tajna. Taryn Simon pokazuje najpilniej strzeżone miejsca w Stanach
- Akcesoria dla bezlusterkowców
- Dzień Matki - fotograficznie
- Fotograf w przepisach prawa autorskiego - rozliczenia podatkowe i ZUS
- Wystawa "Marilyn & Me" - niepokazywane dotąd akty Marilyn Monroe
- Fotografujesz krajobrazy? Zgłoś się do konkursu Landscape Photographer of the Year 2012
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Nikon D5100 - test lustrzanki
- Louis Daguerre - rocznica urodzin i fotograficzna grafika Google
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla zawodowców












