Subiektywny fotograficzny niezbędnik

Subiektywny fotograficzny niezbędnik

Obok "klasycznego" sprzętu fotograficznego w naszym serwisie często pojawiają się gadżety, urządzenia, których użyteczność bywa z początku nie do końca oczywista, lecz w ogólnym rozrachunku okazuje się, że nie potrafimy się bez nich obejść. Zapraszam do lektury subiektywnego niezbędnika fotografa (który prawdopodobnie dla każdego z nas jest inny).


Strona 1


Na początek warto wyobrazić sobie pewną sytuację. Przyjmijmy, że jest przełom września i października (już niedługo!) a nam udało się wyrwać kilka dni wolnego. Jedźmy zatem w góry z aparatem. Szczęśliwi i pełni optymizmu przebijamy się przez korki na dworzec i niemal spóźnieni dopadamy pociąg. I od tego momentu jest coraz gorzej. Jadąc już w przedziale dokonujemy szybkiego przeglądu sprzętu i szybko okazuje się, że musimy zemleć przekleństwo w ustach - w biegu pomiędzy taksówką a pociągiem udało nam się uszkodzić ulubiony obiektyw. Fakt, że wzięliśmy zapasowy raczej nie osładza nam tej straty, ale niestety nie mamy większego wyboru i kontynuujemy podróż w podłym nastroju.

Po przyjeździe na miejsce zostawiamy swoje rzeczy w hotelu i udajemy się w pieszą wędrówkę. Nie mija wiele czasu gdy znajdujemy ładne miejsce, które aż się prosi o zrobienie zdjęcia. Po zrobieniu serii zdjęć ze zniechęceniem odkrywamy, że nie dość, że obiektyw jest brudny, to w dodatku kąt z którego można uchwycić najlepszy kadr sprawia, że efekt lens flare i/lub odblaski światła na połyskliwej powierzchni uniemożliwiają zobaczenie na zdjęciu czegokolwiek.

Reklama

Pulsowanie w głowie zapowiada narastającą migrenę, a my, pogodzeni z porażką usiłujemy znaleźć inny kadr, żeby nie czekać kilku godzin na zmianę światła. Wreszcie udaje się to, ale gdy usiłujemy rozstawić statyw okazuje się, że grunt jest nierówny, a rosnące dookoła drzewa utrudniają dodatkowo złapanie pionu. Gdy udaje się nam wreszcie zrobić zdjęcie zaczyna, jak to w górach, padać, co skazuje naszą wyprawę na sromotną klęskę, a nas na ponury odwrót do ośrodka.

Choć wizja przedstawiona w powyższej historyjce jest na poły apokaliptyczna, to przeciez może się nam przydarzyć jeśli nie w całości tak samo, to przynajmniej częściowo. Dlatego na następnej stronie przedstawiamy sprzęt, który być może nie uchroni nas w stu procentach, to jednak zminimalizuje skutki niefortunnych zbiegów okoliczności. A przynajmniej tych przedstawionych powyżej.

Autor:



1 2



Oceny artykułu: 100% 0% ocen: 1

Czytaj także



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.


Domyślny avatar Witam,

Panie Piotrze jest pan bardzo przystojny :-), a co do artykułu , muszę zaopatrzyć się w pen do czyszczenia.

Pozdrawiam

Jola
2009.09.04 09:12, aloj # 

Domyślny avatar Dziękuję, mam cichą nadzieję, że wrażenia z czytania tekstów są dla Pani równie pozytywne ;)

Pozdrawiam,

PD
2009.09.07 21:38, ANONIM # 


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.




Spis treści

Najnowsze fotografie

MAMO KUPUJEMY ? MUSTANG - 1965r. Siklawice Szmaragdowe wody cd Szmaragdowe wody Wodne ścieżki w Gdańsku,