Tomasz Tomaszewski - fotograf wrażliwy

Tomasz Tomaszewski - fotograf wrażliwy

Tomasz Tomaszewski to bez wątpienia najbardziej znany obecnie polski fotograf. To nie tylko pierwszy Polak robiący zdjęcia dla National Geographic, ale też twórca, którego fotografie cenią i laicy i fachowcy.



"Fotografia jest interpretacją rzeczywistości. Świat jest trójwymiarowy. Fotografia sprowadza go do dwóch wymiarów. Świat ma przebieg ciągły, podczas gdy fotografia zatrzymuje na ułamek sekundy. Świat jest wyposażony w dźwięk, smak, zapach, czego fotografia jest całkowicie pozbawiona, tak więc nie może reprezentować rzeczywistości. Dzisiaj zresztą ścisłe odwzorowanie nie jest już nam potrzebne. Trudno się oprzeć wrażeniu, że wszystko zostało sfilmowane, sfotografowane, pokazane przez telewizję. Dlatego bardziej interesują nas wizja i interpretacja." – mówił Tomaszewski Katarzynie Janowskiej i Piotrowi Mucharskiemu w wywiadzie opublikowanym w książce Rozmowy na nowy wiek 2.

Patrząc na dorobek Tomasza Tomaszewskiego nie sposób oprzeć się wrażeniu, że cytowana powyżej wypowiedź to nie tylko puste słowa. Bo fotograf niewątpliwie interpretuje świat. A dzięki temu, że "drogowskazem" w tej interpretacji jest jego wrażliwość i wyczucie, powstałe w ten sposób zdjęcia stają się niezwykłą, fascynującą i przejmującą opowieścią o świecie. Niezależnie od tego, czy opowieść ta dotyczy ważnych zdarzeń historycznych czy codziennego życia zwykłych ludzi.

Reklama

Kilka tygodni temu światło dzienne ujrzał najnowszy projekt Tomaszewskiego – Rzut beretem. To cykl fotografii, pokazujących życie na terenach niegdyś należących do PGR-ów. Głęboko humanistyczne zdjęcia są zarazem bardzo proste, autor nie silił się tu na moralizatorstwo czy krytykę. Po prostu przez dwa lata z aparatem poznawał tych ludzi, przyglądał się temu, jak spędzają czas i na podstawie swoich obserwacji stworzył zdjęcia.
 

on bardzo wrażliwy tylko świat który Tomasz fotografia ten fotograf siebie być zdjęcie Tomaszewski nie

Z cyklu Rzut beretem, Fot. Tomasz Tomaszewski


Nie inaczej ma się rzecz z innymi cyklami zdjęć Tomaszewskiego. Opowieść o Cyganach to barwna jak życie jej bohaterów wędrówka przez cygańskie tabory, domy i podwórka, na których ludzie się bawią, kłócą, tańczą. Fotograf nie upiększył życia swoich bohaterów, nie bał się pokazać, że dzieci tam palą papierosy, młodziutkie dziewczyny wychodzą za mąż. Bo to wszystko jest elementem kultury, która miała być tematem zdjęć. Aby stworzyć ten cykl, fotograf przejechał prawie całą Europę. Robił zdjęcia Cyganom w Polsce, Francji, Bułgarii, na Słowacji, w Rumunii, Hiszpanii, a także poza naszym kontynentem, np. w Indiach.

Tomaszewski ma na koncie zdjęcia z USA. Te projekty miały pokazać nie wielkie amerykańskie metropolie czy prężną gospodarkę. One pokazują przede wszystkim ludzi. Do historii polskiej fotografii przejdzie zapewne zdjęcie z Nowego Jorku, na którym jak z soczewce skupiło się całe bogactwo tego miasta. I choć jest to pozornie dokumentalne zdjęcie uliczne, znaleźć w nim można o wiele więcej – przede wszystkim wielokulturowość, która jest wszak nieodłączną cechą tego miasta.
 

on bardzo wrażliwy tylko świat który Tomasz fotografia ten fotograf siebie być zdjęcie Tomaszewski nie

Fot. Tomasz Tomaszewski


Najbardziej jednak przejmującym cyklem zdjęć Tomasza Tomaszewskiego jest bez wątpienia ten dotyczący Centrum Zdrowia Dziecka. I znów mamy tu dowód na niezwykłą wrażliwość i humanizm fotografa. W takim miejscu łatwo byłoby zrobić zdjęcia epatujące cierpieniem, pełne łez i dramatów, które by poruszały widzów. Tomaszewski nie poszedł w tę stronę. Choć na jego zdjęciach widać zabiegi, widać dzieci naprawdę chore, ani razu nie została tu przekroczona granica intymności cierpienia. Okazuje się – a zdjęcia Tomaszewskiego są na to najlepszym przykładem – że można w łapiący za serce sposób sfotografować miejsce pełne cierpienia, nie pokazując go wprost.
 

on bardzo wrażliwy tylko świat który Tomasz fotografia ten fotograf siebie być zdjęcie Tomaszewski nie

W Centrum
, Fot. Tomasz Tomaszewski

 

Jeśli fotograf ma szacunek do swoich bohaterów i wrażliwość na świat, nie musi posuwać się do epatowania dramatem, nie musi stosować zabiegów formalnych, "reżyserować" świata wokół, jednym słowem nie musi kłamać. Wspomniana na początku umiejętność "interpretacji świata" połączona z uczciwością wobec widza i szacunkiem dla bohatera – to chyba sekret nie tylko prac Tomasza Tomaszewskiego, ale i dobrego fotograficznego dokumentu w ogóle. A o tym, że taka metoda pracy się sprawdza i zapewnia sukces, najlepiej świadczy chyba fakt, że Tomaszewski jest dziś fotografem, którego znają nawet osoby nie mające nic wspólnego z fotografią. Jest twórcą nie tylko szanowanym przez fachowców. Jego prace lubią też "zwykli" widzowie – bo mówi on ich językiem i zawsze pozostaje szczery.

Zdjęcia w tekście dzięki uprzejmości autora.

Więcej zdjęć można zobaczyć na stronie internetowej Tomasza Tomaszewskiego: www.tomasztomaszewski.com.

 

Autor: Anna Cymer






Oceny artykułu: 100% 0% ocen: 1

Czytaj także


Inne artykuły autora



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.



Najnowsze fotografie

IMG_6616m IMG_6589m Wiosenny krajobraz STRÓJ NA EURO UWAGA TUTAJ JESTEM ! POSZUKIWACZ GNOJU CHATA