TOP 5 wielkich nieistniejących - ranking najsłynniejszych fikcyjnych fotografów

TOP 5 wielkich nieistniejących - ranking najsłynniejszych fikcyjnych fotografów

Dużo pisujemy na naszych łamach o sławnych fotografach światowego formatu, pochodzących spod każdej długości i szerokości geograficznej. Mimo różnic w stylu, uwarunkowaniach kulturowych i sprawach zupełnie przyziemnych, takich jak płeć, do tej pory wszystkie wspomniane przez nas postaci miały jedną wspólną cechę - były prawdziwe. Dziś wspomnimy o fotografach równie sławnych, lecz nie istniejących poza kartami książek, komiksów, bądź poza celuloidową kliszą.


Miejsce 3


Reklama

Miejsce 3: Tun (Film: Widmo)

Tun, fotograf z Bangkoku, jest bohaterem jednego z najgłośniejszych horrorów ostatnich lat, chciałoby się rzec "objawienia tajskiego kina". W naszym zestawieniu znalazł się ze względu na fakt, że nieczęsto zdarza się, aby fotograf i sama fotografia stanowiły jeden z głównych tematów filmu. Tutaj nie dość, że warunek został spełniony, to po podlaniu sosem ze strachu wymieszanego z niezłymi pomysłami otrzymujemy mieszankę wybuchową, która naprawdę potrafi trzymać w napięciu. Sam Tun to postać niejednoznaczna i mająca swoje sekrety, co wychodzi filmowi zdecydowanie na korzyść i sprawia, że zobrazowana relacja naszego bohatera i jego dziewczyny, Jane, nie należy do stereotypowych, cukierkowo-słodkich, od których roi się w filmach z naciąganym happy endem, których obecność poza DVD można uznać za nieporozumienie. Na tym pozwolę sobie zakończyć, żeby nie psuć przyjemności z oglądania tym, których niniejszy tekst skłoni do obejrzenia Widma. Jeśli nadal się wahacie, poniżej możecie obejrzeć trailer:

Jak wiele innych popularnych dalekowschodnich horrorów, także Widmo doczekało się amerykańskiego remake'u - powstał 4 lata po oryginalnej wersji, w roku 2008. Jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje, więc zaznaczę tylko oględnie, że reakcje krytyków i widzów były dużo bardziej... wstrzemięźliwe. Zresztą, para Tun i Jane prezentowali się dużo lepiej niż Ben i Jane.

 

 

Plusy:

  • Mocny akcent na to, co nas, entuzjastów fotografii interesuje najbardziej - czyli na robienie zdjęć
  • Fotografowanie analogami w 2004 roku!
  • Obecność Polaroida w kluczowych scenach, bo tak naprawdę któż nie kocha tego aparatu?

Minusy:

  • Fotografowanie analogami w 2004 roku; bo przecież litości...

 

Autor:



1 2 3 4 5 6



Oceny artykułu: 0% 0% ocen: 0

Czytaj także



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.


Domyślny avatar Tu nie ma co opisywać to trzeba zobaczyć! 2009.12.17 23:18, tompac # 


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.




Najnowsze fotografie

Jezioro Atitlan NIKARAGUA Na Placu Wolnica. Luna Kościół w Białogardzie Wesoła Lili XXI