Triopo DG-3 - test głowicy

Triopo DG-3 - test głowicy

Ciężki i długi teleobiektyw jest narzędziem niezbędnym do wielu zastosowań. Fotografia sportowa i przyrodnicza to dwa najczęstsze przypadki użycia obiektywów o długich ogniskowych. Każdy, kto choć przez chwilę miał kontakt z obiektywami o ogniskowych 200 mm i większych, charakteryzujących się dużą światłosiłą, wie, że taki sprzęt jest bardzo trudny do opanowania. Nie chodzi tu o wąski kąt widzenia, ale o gabaryty i masę – te dwa czynniki sprawiają, że wykonywanie zdjęć z ręki wymaga sporej krzepy i wytrwałości. Tradycyjne głowice kulowe i trzy-kierunkowe nie są w stanie zapewnić pewnej podpory przy zachowaniu płynności ruchów i odciążenia ramion fotografa. Jedynym wyjściem są głowice kołyskowe, a do nich należy Triopo DG-3, którą przedstawimy bliżej.


Strona 1


Głowice kołyskowe są sprzętem stosunkowo mało znanym i słabo rozpowszechnionym. Wydaje się, że podstawowym powodem takiego stanu rzeczy jest ich cena, która w przypadku produktów renomowanych marek oscyluje w granicach od 489 dolarów (Induro GHB2) do 595 dolarów (Wimberley WH-200 II, źródło: www.bhphotovideo.com), a do tego trzeba zazwyczaj dokupić płytkę mocującą. Oferowana przez Triopo głowica DG-3 jest w chwili publikacji tego artykułu wyceniona przez polskiego dystrybutora na 789 zł (źródło: www.foto-tip.pl), co jest ceną wręcz rewelacyjną w porównaniu do produktów Jobu Design czy też Wimberly. Niestety nie mam możliwości sprawdzenia Triopo DG-3 w bezpośrednim porównaniu do droższych wyrobów konkurencyjnych. W tym tekście skupię się więc tylko na zaletach i wadach Triopo DG-3 oraz nad tym, jak sprawdza się w praktyce.

Triopo DG-3 test głowica statyw gimbal head kołyskowa

Reklama

 

Dane techniczne głowicy
Nazwa Triopo DG-3
Typ głowicy kołyskowa
Wysokość głowicy 240 mm
Długość głowicy 255 mm
Szerokość głowicy 85 mm
Waga głowicy 1,4 kg
Obciążenie maksymalne 10 kg
   

 


Po wyjęciu z pudełka i zamocowaniu na statyw Triopo DG-3 wzbudza... respekt. Tak – nie pomyliłem słów. Respekt to najlepsze określenie. Głowica jest potężna – duża, ciężka i solidnie zabudowana. Maszt nie jest spawany z kilku elementów, ale odlany z jednego kawałka metalu. Ramię kołyski i podstawa uchwytu, do którego montuje się obiektyw, jest także metalowa, natomiast elementy wykończeniowe, takie jak motylki śrub zaciskowych, są wykonane z tworzywa sztucznego. Producent deklaruje nośność głowicy na poziomie 10 kg, czego niestety nie miałem okazji sprawdzić. Najcięższym zestawem, jaki wylądował na Triopo DG-3 podczas testu, był obiektyw klasy 300 mm f/2,8 wraz z aparatem. Waga tego kompletu wynosiła 3,5 kg, co na głowicy nie zrobiło absolutnie żadnego wrażenia; całość pracowała stabilnie i precyzyjnie. Można więc domniemywać, że nawet duże i ciężkie obiektywy klasy 400/2,8 lub 600/4 również powinny otrzymać stabilną podporę.
 

Triopo DG-3 test głowica statyw gimbal head kołyskowa


Podczas użytkowania Triopo DG-3 nie da się jednak nie zauważyć jednej, bardzo poważnej wady. Dostarczana z głowicą płytka mocująca, która służy do montowania obiektywu do głowicy, jest zbyt krótka (podobnie jest z wielkością zacisku). Do obiektywów klasy 70–200/2,8 czy 70(100)–400/4–5,6 jest wystarczająca, ale już podczas pierwszej próby zamocowania aparatu z optyką 300/2,8 zauważyłem ten mankament. Do dłuższych i cięższych konstrukcji przyda się dłuższa płytka, ponieważ łatwiej będzie dzięki niej zapiąć potężny teleobiektyw i prawidłowo go wyważyć. Zacisk wraz z płytką mocującą jest wykonany w standardzie Arca-Swiss Fliplock, więc istnieje możliwość dokupienia odpowiedniej płytki od innego producenta. 

Triopo DG-3 test głowica statyw gimbal head kołyskowa
Triopo DG-3 test głowica statyw gimbal head kołyskowa
Poprawne wyważenie obiektywu, używanego podczas testu, wymagało silnego cofnięcia płytki w uchwycie - na powyższych zdjęciach widać, że przydatna byłaby dłuższa płytka montażowa.



Autor: Marcin Woźniak



1 2



Oceny artykułu: 100% 0% ocen: 1

Czytaj także



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.


Domyślny avatar Kupiłem taką głowicę. Autor artykułu wymienił tu naj drobniejsze wady tej głowicy. Kolejna to zbyt duży skok gwintu, śruby regulującej opór mechanizmu panoramowania. Trudno jest ustawić właściwy opór, do tego mechanizm łatwo się rozregulowuje. Duża waga głowicy, znacznie obniża stabilność statywu. Użytkowanie zestawu bez dodatkowego obciążenia np. plecakiem grozi wywrotką a to może spowodować poważne uszkodzenie sprzętu. 2011.03.22 00:32, trocinek # 


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.




Spis treści

Najnowsze fotografie

IMG_6616m IMG_6589m Wiosenny krajobraz STRÓJ NA EURO UWAGA TUTAJ JESTEM ! POSZUKIWACZ GNOJU CHATA