Triopo MT-128 i NB-1S - test statywu i głowicy

Triopo MT-128 i NB-1S - test statywu i głowicy

Statyw to nieodłączny towarzysz fotografa niezależnie od tego, jakim rodzajem fotografii się on zajmuje. Statyw Triopo MT-128 i głowica NB-1S to sprzęt, który pojawił się na polskim rynku we wrześniu tego roku. Przedstawiamy test obu tych produktów, które mogą dla wielu osób być bardzo ciekawą alternatywą dla drogich statywów renomowanych marek.





Strona 1


 

Triopo MT-128 to lekki, stosunkowo mały i poręczny statyw wykonany ze stopu aluminium i magnezu. Materiał ten ma, według zapewnień producenta, gwarantować dużą wytrzymałość przy bardzo niskiej wadze i wydaje się, że jest to słuszne twierdzenie. Segmenty nóg są solidne i precyzyjnie wykonane. Bardzo dobrze można też ocenić sztywność elementów i jedynym słabym punktem są zaciski (o nich napiszę później). 

Reklama

Triopo MT-128 Triopo NB-1S statyw głowica

Dane techniczne statywu
Nazwa Triopo MT-128
Maksymalna wysokość robocza 143 cm
Minimalna wysokość robocza 32 cm
Ilość sekcji 4
Materiał stop aluminium i magnezu
Obciążenie maksymalne 8 kg
Waga statywu 1,3 kg
Długość po złożeniu 44 cm
Rodzaj blokady nóg zacisk (pokrętło)
Końcówka nóg gumowa
 
Dane techniczne głowicy
Nazwa Triopo NB-1S
Typ głowicy kulowa
Średnica kuli 28 mm
Wysokość głowicy 95 mm
Średnica podstawy 48 mm
Waga głowicy 0,33 kg
Obciążenie maksymalne 6 kg
   

Triopo MT-128 jest tak skonstruowany, że nogi są podzielone na cztery sekcje, czego efektem są bardzo małe rozmiary po złożeniu do pozycji transportowej. Długość Triopo MT-128 wynosi wtedy  44 centymetry co sprawia, że można go nawet zapakować do wnętrza plecaka fotograficznego. Niestety, podział na cztery segmenty ma też negatywne skutki: więcej połączeń pomiędzy sekcjami osłabia całą konstrukcję i nieznacznie wydłuża czas złożenia/rozłożenia nóg. Wydłużenie czasu rozkładania statywu to drobnostka i można właściwie się tym zupełnie nie przejmować. Osłabienie konstrukcji jest odrobinę bardziej uciążliwe i warto zwrócić na to uwagę podczas zakupu. Producent oferuje jeszcze w linii Triopo MT dwa modele o większym deklarowanym udźwigu oraz innych wymiarach: MT-228, który też ma cztery sekcje nóg, oraz MT-229 z pięcioma sekcjami. Nie ma natomiast wersji z nogami składającymi się z trzech elementów.

Omawiając konstrukcję Triopo MT-128 nie sposób pominąć sposobu, w jaki rozwiązano połączenie nogi-kolumna centralna. Łącznik ten jest, podobnie jak nogi, metalowy i sztywny. Jego konstrukcja jest jednym z powodów, dla których Triopo MT-128 wyróżnia się spośród szeroko znanych na rynku modeli statywów. Pozwala on mianowicie na złożenie nóg do pozycji odwróconej o 180 stopni, co ma duży wpływ na wymiary statywu po złożeniu.

Triopo MT-128 Triopo NB-1S statyw głowica

Końcówki nóg są uzbrojone w gumowe stopki, które na większości nawierzchni, jakie napotykałem podczas testowania Triopo MT-128 sprawdzały się bardzo dobrze. Kłopoty pojawiały się np. na gładkich marmurowych posadzkach i mokrych płytach kamiennych, ale są to warunki na tyle trudne, że zdecydowana większość statywów nie poradziłaby sobie z nimi w sposób idealny. Nie miałem sposobności przetestowania Triopo MT-128 w warunkach zimowych więc trudno mi w tej chwili cokolwiek na ten temat powiedzieć – przynajmniej jeżeli chodzi o przyczepność końcówek nóg. Niestety nie udało mi się znaleźć w ofercie producenta zamiennych końcówek – kolców brak.

Triopo MT-128 jest zaopatrzony w zaciski segmentów, które reguluje się za pomocą pokrętła. Guma pokrywająca pierścień zaciskowy jest bardzo "czepliwa" co skutkuje tym, że nawet w rękawiczkach praca z Triopo MT-128 jest wygodna. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie preferuję klasyczne blokady z dźwignią – takie, które spotkamy w SLIK POR700DX oraz Manfrotto 055XPROB. Uważam, że jest to rozwiązanie pozwalające na sprawniejsze rozłożenie sprzętu i bardziej precyzyjną regulację ułożenia sekcji nóg. Jeżeli ktoś nie jest przyzwyczajony do pokręteł, to pierwsze chwile z Triopo MT-128 będą uciążliwe, a rozkładanie go będzie irytujące. Oczywiście jest to moje subiektywne odczucie, oparte o kilka lat pracy ze statywami zbudowanymi inaczej. Siła przyzwyczajenia jest ogromna i trudno się go pozbyć.
Druga sprawa to trwałość pokręteł w Triopo MT-128, Przez kilka tygodni użytkowania nie zauważyłem drastycznych zmian w sposobie pracy zacisków. Mogę jednak przyznać, że drobne luzy się pojawiły i trzeba było nieznacznie mocniej dokręcać obręcze, aby nogi trzymały się w zamierzonej pozycji. Może to być oczywiście naturalne zjawisko – swego rodzaju dotarcie mechanizmu.

Łącznik nóg pozwala je ustawić w kilku pozycjach (wychylonych o 25, 55 oraz 80 stopni) i zablokować za pomocą metalowej blokady. Jest to bardzo praktyczna właściwość, ponieważ pozwala na łatwe dopasowanie się do warunków otoczenia i rodzaju zdjęć, jakie wykonujemy. Oprócz regulacji nóg mamy też do dyspozycji możliwość ustawienia kolumny centralnej w pozycji odwrotnej. Połączenie tych dwóch cech sprawia, że Triopo MT-128 będzie bardzo użytecznym sprzętem dla osób zajmujących się fotografią makro. Kolumna centralna jest zaopatrzona w haczyk pozwalający na powieszenie torby fotograficznej lub innego obciążnika, który będzie nam dodatkowo stabilizował statyw.

Triopo MT-128 Triopo NB-1S statyw głowica

Triopo MT-128 Triopo NB-1S statyw głowica

 


Autor: Marcin Woźniak



1 2



Oceny artykułu: 100% 0% ocen: 6

Czytaj także



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.


Domyślny avatar Dzięki za test. Już wiem który statyw kupić. :) 2010.10.14 22:06, Remedy # 


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.




Spis treści

Najnowsze fotografie

IMG_6616m IMG_6589m Wiosenny krajobraz STRÓJ NA EURO UWAGA TUTAJ JESTEM ! POSZUKIWACZ GNOJU CHATA