"W fotografii portretowej zdjęcie jest efektem ubocznym" - Szymon Kobusiński - wywiad

"W fotografii portretowej zdjęcie jest efektem ubocznym" - Szymon Kobusiński - wywiad

"Zdjęcie portretowe to tylko efekt uboczny. Przynajmniej dla mnie. O wiele bardziej cenię sobie możliwość spotkania z kimś wyjątkowym, to, że możemy zrobić coś pod wspólnym szyldem. Do tego, dlaczego zrobiłem takie, a nie inne zdjęcie, dochodzę zazwyczaj dopiero po fakcie. Jest w tym chyba dużo instynktu i intuicji. Ciężko mi wytłumaczyć jak to działa".

Z Szymonem Kobusińskim rozmawia redaktor SwiatObrazu.pl - Tomasz Wojciuk


Strona 1


Tomasz Wojciuk: Eksperci rozpływają się nad Pana warsztatem.
Szymon Kobusiński: Naprawdę? Według mnie warsztat to tylko dwadzieścia procent dobrego zdjęcia. Na resztę składa się nastrój chwili, predyspozycje fotografa, umiejętności i zaangażowanie zespołu pracującego przy sesji oraz trudne do zdefiniowania czynniki metafizyczne.

T. W.: Co rozumie Pan poprzez predyspozycje fotografa?
Sz. K.: Każdy z nas ma inną naturę. Ja w trakcie sesji łatwo nawiązuję kontakty w ludźmi. Lubię i potrafię słuchać. W fotografii portretowej jest to bardzo ważne.
 

fotograf portret fotografia portretowa Szymon Kobusiński sesja kontakt z ludźmi recepta na dobry portret
fot.: Szymon Kobusiński

Reklama



T. W.: Ale najważniejsze jest chyba samo zdjęcie, czyli efekt końcowy?
Sz. K.: Zdjęcie portretowe to tylko efekt uboczny. Przynajmniej dla mnie. O wiele bardziej cenię sobie możliwość spotkania z kimś wyjątkowym, to, że możemy zrobić coś pod wspólnym szyldem. Do tego, dlaczego zrobiłem takie, a nie inne zdjęcie, dochodzę zazwyczaj dopiero po fakcie. Jest w tym chyba dużo instynktu i intuicji. Ciężko mi wytłumaczyć, jak to działa.

T. W.: Ile czasu trzeba przeznaczyć na zrobienie jednego portretu?
Sz. K.: Jest z tym bardzo różnie. W moim przypadku realizacja zdjęć zajmuje od dwóch godzin do nawet kilku dni. Jednak z długością sesji też nie można przesadzić, bo po pewnym czasie model staje się zmęczony. Nie wolno przegapić tego momentu. Po nim dalsza praca traci sens. Wtedy trzeba albo wybrać zdjęcie z już zgromadzonego materiału, albo następnego dnia zaczynać wszystko od początku.

T. W.: Dużo zdjęć robi Pan podczas jednej sesji?
Sz. K.: Nie. Zwykle jest ich około pięćdziesiąt.

T. W: Ile osób współpracuje z Panem w trakcie tworzenia zdjęć?
Sz. K.: Przeważnie trzy. Jedna zajmuje się tylko światłem, czyli właściwym ustawianiem lamp. Nie jest to łatwe, ponieważ na planie zdjęciowym często jest ich nawet kilkanaście. Druga obsługuje zdjęciowy sprzęt cyfrowy. Trzecia osoba zajmuje się make-upem.

fotograf portret fotografia portretowa Szymon Kobusiński sesja kontakt z ludźmi recepta na dobry portret
Rafał Buks  ||  fot.: Szymon Kobusiński

fotograf portret fotografia portretowa Szymon Kobusiński sesja kontakt z ludźmi recepta na dobry portret
PKP  ||  fot.: Szymon Kobusiński



T. W.: Z jakiego sprzętu zwykle Pan korzysta?
Sz. K.: W warunkach studyjnych jest to najczęściej Hasselblad H2 i przystawka cyfrowa PhaseOne P45+ o rozdzielczości 39 mln pikseli. Uważam, że taka konfiguracja sprzętu gwarantuje najlepszą dostępną dziś jakość na świecie. Często używam też Nikona D3. Daje mi on swobodę,  jest bardzo poręczny i świetnie nadaje się do wykonywania zdjęć w gorszych warunkach oświetleniowych.

T. W.: A co z optyką?
Sz. K.: Używam tylko jasnych obiektywów stałoogniskowych. Są gwarancją najwyższej jakości. Moje ulubione to 120 mm Macro i 210 mm  Hasselblada oraz 135 mm Nikona. Każdy z nich pozwala na osiągnięcie innego efektu - szersze dynamizują, dłuższe uspokajają, pokazują dostojność fotografowanej osoby. Obiektywy stałoogniskowe zmuszają do świadomego fotografowania, zoomy nie narzucają mi takiej presji.

T. W.: Często korzysta Pan z programów do cyfrowej obróbki zdjęć?
Sz. K.: W dzisiejszych czasach to nieuniknione, jednak,  jak ze wszystkim, trzeba zachować umiar. Od lat współpracuję z jedną graficzką. Zmiany, których dokonujemy w zdjęciach, są świadomym i konsekwentnym działaniem. Lubię eksperymentować z kolorami,  kontrastami. Te korekty pozwalają mi zapanować nad stylistyką fotografii.

fotograf portret fotografia portretowa Szymon Kobusiński sesja kontakt z ludźmi recepta na dobry portret
Makowiecki i Miszkurka  ||  fot.: Szymon Kobusiński

fotograf portret fotografia portretowa Szymon Kobusiński sesja kontakt z ludźmi recepta na dobry portret
Deląg  ||  fot.: Szymon Kobusiński



T. W.: Których polskich portrecistów ceni Pan najbardziej?
Sz. K.: Krzysztofa Gierałtowskiego, Tomka Sikorę, Andrzeja Świetlika  i Jacka Porembę. Tego pierwszego spotkałem jeszcze w latach osiemdziesiątych. Odwiedził technikum fotograficzne na Spokojnej 13 w Warszawie, w którym się uczyłem. Pamiętam, że zapytałem go co zrobić, jeśli nie ma się wystarczającej ilości sprzętu. Odpowiedział, że trzeba ukraść. Oczywiście była to metafora. Należy robić wszystko, aby sprzęt nas nie ograniczał. W praktyce oznacza to realizowanie tylko takich przedsięwzięć, na które stać nas technologicznie. Tomka Sikorę cenię na pewno za energetyczność, świeże spojrzenie i chłopięcą spontaniczność. Świetlik to dla mnie legenda i artystyczna osobowość. Fotografie Łodzi Kaliskiej to fragment historii fotografii. Najmłodszy z tego towarzystwa - Jacek Poremba - to fotograf o pięknej wrażliwości. Patrząc na jego prace, wiele się nauczyłem.

T. W.: Miał Pan wiele wystaw indywidualnych. Zrealizował Pan kilka autorskich, niekomercyjnych projektów. Z którego jest Pan najbardziej dumny?
Sz. K.: Ciężko mi wartościować własny dorobek. Na pewno bardzo ważny był dla mnie projekt ŚWIATŁO ŻYCIA, czyli zdjęcia, które zrobiłem mieszkańcom Domu Aktora w Skolimowie. Każda sesja była poprzedzona kilkoma spotkaniami. Ci ludzie, aby się otworzyć, musieli najpierw dobrze mnie poznać i mi zaufać. Chciałem uchwycić w nich coś nieuchwytnego, ulotnego jak specyficzny zapach panujący za sceną, który tak dobrze znam z dzieciństwa. Jednocześnie był to swoisty hołd złożony wszystkim emerytowanym aktorom, opowieść o przemijaniu, kruchości ludzkiej egzystencji, urodzie starości, ale przede wszystkim wyraz mojego ogromnego szacunku dla ich pasji. Wernisaż wystawy zdjęć odbył się w Teatrze Wielkim i był dla mnie wielkim wydarzeniem.

T. W.: A  projekt OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA, czyli portrety polskiej emigracji w Londynie?
Sz. K.: Żeby go zrealizować spędziliśmy z ekipą w Wielkiej Brytanii niemal dwa miesiące. Poznałem tam wspaniałych ludzi. Ciężko mi wartościować spotkania z bohaterami moich zdjęć, mogę natomiast powiedzieć, które z tych osób wywarły na mnie największe wrażenie. Byli to prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, ostatni emigracyjny premier Edward Szczepanik, członek Kapituły Virtuti Militari - generał Mieczysław Sawicki oraz animatorka polskiej kultury, Włada Majewska.

T. W.: Cykl PASJA powstał rzeczywiście pod wodą?
Sz. K.: Tak. Używałem do niego nawet specjalnego,  podwodnego oświetlenia. Scenografia, światło i narciarze byli zanurzeni w ogromnym akwarium, ja i aparat byliśmy za szybą. Zdarzały się jednak momenty, w których i ja schodziłem pod wodę. W każdym razie wszystko powstawało w sposób jak najbardziej naturalny i spontaniczny. Cyfrowa ingerencja w obraz ograniczała się głównie do przesuwania w Photoshopie bąbelków...

 

 

Fotografie podwodne

fotograf portret fotografia portretowa Szymon Kobusiński sesja kontakt z ludźmi recepta na dobry portret
fot.: Szymon Kobusiński

fotograf portret fotografia portretowa Szymon Kobusiński sesja kontakt z ludźmi recepta na dobry portret
fot.: Szymon Kobusiński

fotograf portret fotografia portretowa Szymon Kobusiński sesja kontakt z ludźmi recepta na dobry portret
fot.: Szymon Kobusiński

fotograf portret fotografia portretowa Szymon Kobusiński sesja kontakt z ludźmi recepta na dobry portret
fot.: Szymon Kobusiński

 

 


Autor: Tomasz Wojciuk



1 2



Oceny artykułu: 0% 0% ocen: 0

Czytaj także



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.




Spis treści

Najnowsze fotografie

Łabądki Kruk Kania ruda Błotniak stawowy, samiec Marczak Mocny szóstak, rogacz karolina