Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 4
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 10
-
DSC_5943

Autor: Julita_2
Komentarzy: 20
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 13
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 6
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 10
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 11
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 15
-
Autor: fotopasjaKB
Komentarzy: 12
-
_DSC4722-as-Smart-Object-1

Autor: Rafciu
Komentarzy: 12
-
asymetria

Autor: anhedonia
Komentarzy: 13
-
img039

Autor: monade
Komentarzy: 10
White Smoke Studio: Reportaż ślubny wkracza na salony
18 lutego 2010, 15:04 | czytano: 20994 razy
"Fotografując ślub trochę rywalizujemy ze sobą – odrobinę dla sportu, ale przede wszystkim dla dobra materiału. Myślimy o tym, żeby zrobić najlepsze zdjęcia jakie tylko możemy, od pierwszej do ostatniej sekundy pracy." Dorota Kaszuba i Michał Warda w rozmowie o fotografii ślubnej i nie tylko z redaktorem serwisu SwiatObrazu.pl - Tomaszem Wojciukiem.
Strona 2
T.W.: Podobno robicie zdjęcia dwoma systemami?
M.W.: Ja fotografuję Canonem 5D MarkII, Dorota – Nikonem D3. Nie będę oryginalny jeśli powiem, że każdy z systemów ma swoje wady i zalety. Canon ma słabą ergonomię, zawodny AF i wymaga więcej cierpliwości. Ma za to fajny obrazek, przejścia tonalne i balans bieli.
D.K.: Ja cenię w swoim aparacie szybkość, niezawodność i to, że mi nie przeszkadza. Wadą jest to, że jest bardzo ciężki.
T.W.: Kompromisem może być tu nieco lżejszy Nikon D700...
D.K.: Tak, tylko, że ja nie potrafię pracować bez gripa. To chyba przyzwyczajenie wyniesione jeszcze z pracy w agencji.
T.W.: Czy przygotowujecie się wcześniej do zdjęć jadąc na przykład do kościoła, w którym ma być ślub i patrząc jakie jest w nim światło?
D.K.: Raz pojechaliśmy. Niestety, następnego dnia światło było zupełnie inne. Stwierdziliśmy, że to nie ma sensu. Teraz krótkie rozpoznanie robimy tuż przed ceremonią.
M.W.: Zawsze też staramy się pytać księdza jak daleko możemy się posunąć, gdzie możemy wejść, gdzie stanąć. Fotografując ślub staramy się być niewidzialni pamiętając, że najważniejsi są Młodzi i ceremonia zaślubin.

fot.: White Smoke Studio || Dorota Kaszuba & Michał Warda

fot.: White Smoke Studio || Dorota Kaszuba & Michał Warda

fot.: White Smoke Studio || Dorota Kaszuba & Michał Warda

fot.: White Smoke Studio || Dorota Kaszuba & Michał Warda

fot.: White Smoke Studio || Dorota Kaszuba & Michał Warda

fot.: White Smoke Studio || Dorota Kaszuba & Michał Warda
T.W.: Używacie w kościele lamp błyskowych?
M.W.: Nie, flesze najczęściej wyjmujemy dopiero na weselu. Niezależnie od zamożności klientów, większość sal, w których odbywają się przyjęcie weselne, jest niewiarygodnie ciemna.
T.W.: Cały czas rozmawiamy o fotoreportażu ślubnym, a co z sesjami?
M.W.: Oczywiście sesje także realizujemy. Używamy średniego formatu. Przede wszystkim ze względu na jakość i pojemność tonalną negatywu. Kiedy robię zdjęcia o szóstej rano i mam w kadrze słońce, to na filmie widoczne są wszystkie szczegóły. Robiąc zdjęcia aparatem cyfrowym nie jestem w stanie wyciągnąć takiej dynamiki. Generalnie dotyczy to wszystkich zdjęć wykonywanych w trudnych warunkach.
D.K.: Chodzi też o przyjemność związaną z pracą na "średniaku".

fot.: White Smoke Studio || Dorota Kaszuba & Michał Warda

fot.: White Smoke Studio || Dorota Kaszuba & Michał Warda
T.W.: Czy każda para może liczyć u was na sesję?
D.K.: Jak najbardziej, choć nie mamy jej w podstawowym pakiecie. Dlatego zachęcamy ludzi, aby robili sesję w dniu ślubu. Wtedy najpiękniej wyglądają, promienieją szczęściem. Sesje zawsze robimy po ceremonii. Przed nią ludzie są spięci, nie potrafią się skupić, Panna Młoda boi się, że pobrudzi się jej suknia, martwi się, że spóźni się do kościoła. Po ślubie ze wszystkich schodzi napięcie i można zrobić lepsze zdjęcia.
T.W.: Ale jak zrobić sesję po ślubie, kiedy wszyscy spieszą się na przyjęcie?
D.K.: Wszystko zależy od dobrej organizacji.
M.W.: Na sesję potrzebujemy do 30 minut. Jesteśmy sprawni, więc czas w tym wypadku nie jest dla nas ograniczeniem. Złe warunki zresztą też. Potrafimy zrobić świetne zdjęcia mając do dyspozycji nawet koszmarne światło.

fot.: White Smoke Studio || Dorota Kaszuba & Michał Warda

fot.: White Smoke Studio || Dorota Kaszuba & Michał Warda
T.W.: Gdzie robicie takie sesje?
M.W.: Przeważnie wcześniej wybieramy miejsce na trasie przejazdu Młodej Pary z kościoła na przyjęcie. Czasami robimy sesję już na miejscu, po pierwszym toaście. Wszystko zależy od preferencji naszych klientów.
D.K.: Przy odrobinie dobrej woli zdjęcia da się zrobić wszędzie. Najważniejsi są ludzie, nie miejsce.
M.W.: Korzystamy z tego, co mamy. Nie jesteśmy fetyszystami, nie musimy mieć zachodzącego słońca i błękitnego nieba.
T.W.: A jeśli para nie życzy sobie w dniu ślubu sesji?
M.W.: To umawiamy się na inny dzień.
T.W.: Nie sądzicie, że sesja powinna być w cenie usługi?
M.W.: Nie, to nie jest obowiązek, Młoda Para musi naprawdę chcieć tej sesji. Tylko wówczas da się uzyskać zadowalające wszystkich efekty. Jeśli sesja jest w cenie, to fotograf pod koniec sezonu, gdy ma do zrobienia kilkanaście zaległych plenerów, nie ma już motywacji do pracy. To samo dotyczy Pary, która idzie na sesję nie dlatego, że chce, ale dlatego, że jest ona w cenie. To wszystko sprawia, że często dochodzi do wymuszonych sytuacji, w których wszyscy czują się niekomfortowo. Chcemy tego uniknąć.
Czytaj także
- Wywiad z Katarzyną Widmańską
- Wywiad z Bogdanem Frymorgenem
- Wywiad z Arturem Nykiem: Najważniejsze, to nie dać sobie wmówić, że to, co wszyscy chwalą, to najlepsze fotografie
- Wywiad z Łukaszem Trzcińskim - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
- Wywiad z Krzysztofem Hejke - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
- Wywiad z Natalią Lach-Lachowicz - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
- Wywiad z Adamem Bujakiem - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
- Wywiad z Tomaszem Tomaszewskim - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
hmmmm
2010.02.18 20:03, yaro
#
dokładnie... hmmmm...
2010.02.18 20:32, Teresa
#
hmm.. tak patrze na te zdjecia.. i połowa z nich jest po prostu poprawna... reszta albo bardzo dobra albo dobra... jak na najlepszych fotografów ślubnych w polsce .. .to nie zachwyca.
2010.02.18 21:02, semimatt
#
hmmm... może robią zdjęcia polskim imigrantom których niestać na profi foto z zachodu?
2010.02.18 21:26, broda
#
hmmm... może robią zdjęcia polskim imigrantom których nie stać na profi foto z zachodu?
2010.02.18 21:26, broda
#
Cieniutkie te fotki!
2010.02.18 22:12, maciekk
#
Trochę rozczarowujące te zdjęcia... i dodatkowo dość nachalnie obrobione. No chyba, ze nie chcieli pokazać dobrych zdjęć z jakiegoś dziwnego powodu.
Nieskromnie powiem, że dużo lepsze zdjęcia mam z własnego ślubu... a robili je również znajomi których chetnie bym zareklamował, ale nie o to tu chodzi.
2010.02.18 22:40, uzytkownik_542
#
Duży kontrast, przepalenie tła, mała głębia ostrości, brzydki bokeh, zdjęcia gości w konwencji reportażu
socjologicznego. Nie wiem czy tego oczekuje Młoda Para.
2010.02.19 08:41, marcin55
#
świetne zdjęcia, wymagające od oglądajacego uwagi i wyrobienia, świetnie że są tacy fotografowie ślubni i że są pary młode które ich wynajmują.
2010.02.19 10:07, kubekpoherbacie
#
Swietny tytul :-( Reportaz wkracza na salony - o jakich tu salonach mowimy? masazu?
W fotografiach widac ogromny brak warsztatu, lekcewazenie osob fotografowanych - a o gustach to juz wiadomo ze sie nie dyskutuje, wiec nie bede.
Az trudno uwierzyc ze nie jest to artykul sponsorowany - dotychczas Swiat Obrazu jednak trzymal poziom
2010.02.19 13:04, BoBs
#
zgadzam się z przedmówcami, zdjęcia są ok' chociaż nie powalaja, sporo tu pracy Photoshopa, ale chciałabym zwrócić uwagę na częsty błąd popełniany, jak widać nie tylko przez amatorów ... mam na myśli złe kadrowanie - nie wolno obcinać/przycinać ludziom głów, którzy są na "głównym" planie zdjęcia, cyz też, co ma miejsce w przypadku zdjęcia młodej pary wchodzącej do kościoła - ścięcie organów, wystarczył krok w tył lub nieco inne ustawienie kąta i obrazek byłby pikny... pamiętajmy patrząc w obiektyw, że ważne są szczegóły. Pozdrawiam
2010.02.19 17:17, agravka
#
Nie porażają te zdjęcia. Silny kontrast i dużo przestrzeni nad głowami - oto, co je wyróżnia. Ludzie, którzy są skłonni wydać te 6,5 tys są snobami albo naiwniakami. Dzisiaj co i rusz można natrafić na strony młodych, twórczych fotografów prezentujących o wiele wyższy poziom. Nie są znani, pracują na prowincji, mają niskie ceny. By nie być posądzonym o kryptoreklamę, dodam że zajmuję się filmem a zdjęcia pstrykam tylko hobbystycznie.
2010.02.19 18:27, art69
#
To rzeczywiście, nie są chyba najlepsze zdjęcia Smoków... nie najszczęśliwszy ich wybór moim zdaniem... Ale co niektórzy przesadzają z komentarzami oceniającymi całą pracę Doroty i Michała jedynie na podstawie kilku prac. Przed wydaniem opinii o braku warsztatu np - warto dokładniej poprzyglądać się ich pracom np. na blogu White Smoke Studio.
2010.02.20 00:02, AgaPe
#
To bogate te imigranty... 6,5 kawałka za 8 godzin... fiu, fiu.
O ile wiem SOLIDNY reportaż na 5 godzin wesela, ceremonia ślubna i plener kosztują "normalnie" do 2100,-
To raczej wywiad, mniej artykuł.
Każdego sprawa co się komu podoba.
Mają odbiorców chętnych płacić 6,5 tys za 8 godzin? Ich sprawa i kasa.
Może moda, może gust, może styl.
Jak mi się zdjęcia danego fotografa nie podobają to nie oglądam, a reportera na ślub nie zatrudniam :)
Proste :D
2010.02.20 00:07, sandinista2600
#
"...Ale co niektórzy przesadzają z komentarzami oceniającymi całą pracę Doroty i Michała jedynie na podstawie kilku prac. Przed wydaniem opinii o braku warsztatu np - warto dokładniej poprzyglądać się ich pracom np. na blogu White Smoke Studio..." Agape
Mysle ze nie warto - skoro sami pokazali te wlasnie, a nie inne zdjecia tzn., ze te uwazaja za godne prezentacji wlasnego dorobku. Nikt inny redakcji Swiata Obrazu zdjec do artykulu nie dal tylko autorzy. A po tym co pokazano w tym artykule nie bez powodu twierdze, ze brak im warsztatu, a fakt, ze znajduja klientow na "reportaz z salonow" nie swiadczy o tym, ze nie powinni troche lepiej opanowac warsztat. Po tym co tutaj zaprezentowali troche szkoda mi czasu na ogladanie Ich strony.
2010.02.20 10:18, BoBs
#
moim zdaniem fajniejsze zdjęcia robią np fotokreatywni a po kropce pl
Oczywiscie do każdego zdjecia mozna sie przyczepic, ale to uwazam poprostu za ladniejsze... i jak ktos wyżej napisal z wiekszym szacunkiem dla mlodej pary i gosci
2010.02.20 10:21, uzytkownik_542
#
Artykuł wywołał takie poruszenie, gdyż moim zdaniem popełniono kilka błędów przedstawiając sylwetki fotografów. Niepotrzebnie użyto określenia "najlepsi w Polsce". W odniesieniu do sztuk wizualnych niepodobna
stwierdzić kto jest lub był najlepszym fotografem czy malarzem. Więc lepiej nie stosować takich klasyfikacji.
Drugi błąd to przypadkowy dobór przedstawionych fotografii zwłaszcza w zestawieniu z punktem pierwszym.
Zajrzałem na bloga tam naprawdę są dobre zdjęcia. A po trzecie suma honorarium budzi demony i można to
było przewidzieć. A już ostatnie zdanie na temat zdjęć : to maniera wykonywania wszystkich zdjęć w kościele
tylko z wykorzystaniem światła zastanego nie zawsze sprawdza się akurat w tym typie fotografii. Ale klient decyduje.
2010.02.20 12:47, marcin55
#
Jeszcze jeden kamyczek: zdjęcie "czerwone". Flara w okolicy krocza pana młodego miała być zabawna? Chyba jednak nie jest...
I zdjęcie wcześniejsze. Cóż takiego jest w przestrzeni nad głowami gości, że złamano regułę?
2010.02.20 14:46, art69
#
Ja to widzę w ten oto sposób - obecnie każdy może być fotografem. Kiedyś można było odnieść wrażenie, że jest to zawód (czy może profesja) dostępna tylko dla nielicznych. A już na pewno nieliczni osiągają poziom niedostępny dla innych, sięgają wyżyn artystycznej wypowiedzi w obrębie ukazywania rzeczywistości na zdjęciach. Fotografia miała w sobie coś ekskluzywnego (choć nie wiem czy to właściwe określenie).
Dzisiaj się to zmieniło. Każdy może robić zdjęcia, wrzucać do internetu, obrabiać w Photoshopie i przede wszystkim być bezkrytycznym wobec własnych dokonań. Wystarczy z resztą zajrzeć do internetu by się o tym przekonać. Chociaż ja uważam, że jest wielu na prawdę świetnych amatorów, którzy potrafią zrobić coś urzekającego.
No i technika posunęła się do tego stopnia, że nawet dyletant może coś tam wybździć przez ten obiektyw.
Tymczasem państwo Michał i Dorota są jedynie poprawni. Jak dla mnie to wręcz przeciętni. Nie rozumiem o co tyle szumu. Zdjęcia wybitnie kotleciarskie. A pieniądze jakie sobie za nie liczą - astronomiczne. Jak za taki efekt, to jednak dużo 6,5tys. Chociaż moje oburzenie może podważyć klientela, bo skoro godzi się na takie warunki i jest zadowolono z efektu, to chyba nie jest źle.
Ale ja uważam, że pomysłowością i inwencją te zdjęcia nie grzeszą.
Uważam, że jest wielu zdolnych fotografów. Co ciekawe są osoby, które (jak widać w sieci) tworzą na swoich zdjęciach świetne kompozycje. Jaka szkoda, że ich pomysły nie są wykorzystywane w sztuce (na okładkach płyt, plakatach, pismach itp).
Niestety w przypadku White Smoke Studio sprawa jest ewidentnie przereklamowana i kiepska jak ich nazwa.
2010.02.20 15:29, ANONIM
#
"Ekskluzywność" w stosunku do fotografii, jest tak samo niepoprawna jak "elitarność" w stosunku do informatyki.
Przecież na początku wyłączność na komputery i ich obsługę miała cyfrowa elita...a teraz? Korzysta jeden z drugim z komputera do gier albo jakiejś...fotografii....ble....
Fotografia stała się towarem.
Tak jak już pisałem ;)
Klient chce, klient płaci.
Widzi co bierze. A że może to robić każdy?
No taka kolej rzeczy! Kiedyś tylko Wielki Pan mógł mieć samochód a teraz? Każdy praktycznie ma albo będzie miał.
Pozostaje nam kwestia talentu.
Gorących dyskusji będzie nie mało pewnie jeszcze.
Bowiem jak ktoś słusznie powiedział nie da się ustalić kto jest najlepszym artystą w danej dziedzinie.
Prócz tego, pozostaje jeszcze kwestia gustu i oceny.
Czasem się zdarza, że "odczucie" każe nazwać coś dobrym a "rozum" marnym.
A poza tym, tak szczerze ;)
Gdyby o was ŚW obrazu napisał taki tekst to byście mieli tyle samo komentarzy że jesteście beznadziejni :D
Taka natura :D
2010.02.20 17:42, sandinista2600
#
http://www.ispwp.com/contests/ispwp-wedding-photography-contest-winners-winter-2009
to przereklamowanie zadziałało tez na jurorów w ispwp ;) a może konkurs był ustawiany ;) heh
white smoke studio robią świetną foografię, a że przekracza ona ramy tego jak się robi fotografią ślubną w Polsce to już problem tych co wolą tylko to co znane i lubiane ;)
2010.02.22 13:35, kubekpoherbacie
#
Przejrzałem większość kategorii. Są tam też zdjęcia innych Polaków. White Smoke pojawia się kilkukrotnie. Najciekawsze dla mnie jest zdjęcie z pudrowanym starszym panem. W artykule takich brak.
2010.02.22 21:15, art69
#
Jak to mówią, „Reklama dźwignią handlu”
Tak chyba można pokrótce podsumować ten artykuł
Znam zdjęcia WSS i faktycznie dobór tutejszych jest co najmniej niezrozumiały. Zrozumiałe są za to jego intencje, bo zapewnie miało być inaczej, miało być oryginalnie, musiało być kontrowersyjnie. Miano ładnych, nawet bardzo ładnych zdjęć, nie daje podstaw do stwierdzania tego, czego stwierdzić nie można – nie da się w sposób obiektywny wyłonić najlepszego fotografa… pozostaje subiektywna retoryka, a na takie nie mam ochoty.
Obecnie wiele się o tym pisze, jeszcze więcej mówi... tylko jedna droga wiedzie na szczyt – trzeba być oryginalnym, trzeba się wyróżnić. Każdy wie, że obojętność zabija, zachwyt jest nam w Polsce obcy i niewygodny, bo przecież wyłącznie krytykować lubimy, a pieniactwo to niemalże nasza cecha narodowa. Zatem najszybciej jest uderzyć w emocje, choćby te najbardziej negatywne. Chcesz się wybić to bądź inny… a jeśli dodatkowo oburzysz swoją twórczością rzesze fotografów, to sukces gwarantowany. To tłumaczy opublikowane tu kardy, które często grają na nosie fundamentalnym zasadom fotografii i mogą się nie podobać. Cięte kontrowersyjnie, wysoki kontrast, mroczna czerń… jednym słowem „reportażowo”. Czy ta moda przetrwa, a jeśli tak to jak długo? Dobre pytanie, tylko skąd ja żuczek mam to wiedzieć?
Dwa słowa do koleżanek i kolegów po fachu: jeśli uważacie, że Wasze zdjęcia warte są takich pieniędzy, to mam dla Was dobrą nowinę – salony są otwarte – znajdźcie sobie niszę, oburzcie masy, wyróżnijcie się, a na pewno będziecie mogli się poszczycić porównywalną krytyką.
Pozdrawiam
Paweł
2010.02.25 12:13, lastrada
#
Czy jest to tekst sponsorowany?
Jeżeli tak, to chyba należy nas, czytelników, poinformować o tym (zresztą chyba nawet prawo tego wymaga). Jeżeli nie - to nie rozumiem wyboru autora tekstu (wykluczam powiązania towarzysko - rodzinne, korupcję, nepotyzm, nielegalny lobbing itp..., ponieważ w naszym kraju takie rzeczy się nie zdarzają).
2010.02.25 16:40, Jerzy
#
Pierwsze co przychodzi mi na myśl oglądając zdjęcia ilustrujące tekst, to że fotografowie "cykają" fotki ledwie przyłożywszy oko do wizjera, beż żadnego zastanowienia się nad kompozycją... Niestety, wrażenie to wcale nie zniknęło po obejrzeniu galerii na blogu... I moim zdaniem nie da się niczym, żadnym "artystycznym wyrazem", wytłumaczyć ucinania sylwetek na zbiorowych zdjęciach od pasa w dół, po to żeby w 3/4 kadru pokazać blade niebo czy pustą ścianę.
2010.09.20 13:26, olamanola
#
Profesjonalistą nie jestem, ale takie zdjęcia jak tu zostały pokazane kasuje jako nieudane. Moze w tym jest metoda... ja byłbym nieszczęśliwy mając takie zdjęcia ślubne.
2010.12.08 17:58, koniaczek
#
Ujmę to tak! Fotografia ślubna, jej estetyka jest mi tak obca i obojętna, jak seks z osobnikiem tej samej płci. Jeśli ktoś to lubi, jego sprawa, a de gustibus non est disputandum!
Ów duet, tandem robi foty jakie robią. Nigdy nie zamówiłbym ich na własny ślub, ponieważ prezentują nie tego typu estetykę, którą ja preferuje. Nie twierdzę, że moja jest właściwa. Jestem od reporterem i wiem, jak w mojej branży zmieniają się mody. Niektórzy zarzucają autorom obcięte, czy coś jeszcze, a to wcale nie jest błędem. Szopa sporo, lecz chyba też nie za wiele. W reporterce musi go być prawie na poziomie zera. A ślub, to nie reporterka w pełnym tego słowa znaczeniu.
Wielu z Was preferuje estetykę forumowych głupków, którzy nie potrafią robić zdjęć, natomiast potrafią wszystkich pouczać, robią zdjęcia skaczących nie wiedzieć dlaczego par, wożąc parweniuszy po starych zamczyskach etc. Po co to i komu?! Nie wiem, ale to nie moja sprawa, ale fotografujący powinni się zastanowić na tym, co robią nim kogoś będą krytykować.
2011.01.04 23:17, Lipa
#
Tradycyjnie-sporo mUndrości w komentarzach, bo..każdy Polak jest politykiem, mechanikiem, lekarzem, a od jakiegos czasu fotografem..
Każdy filozofuje i wtrąca swoje kilka groszy, choć tak uczciwie najczęściej o fotografii wie tyle ile wyczytał w necie, lub zrobiła za niego jego cyfrowa puszka (no nie byle jaka, bo z jasnym szkłem i Firmy "N", lub"C")ustawiona na jakiś super duper program.
Ciekaw jestem ilu z tych mędrców byłoby w stanie wykonac poprawnie naświetloną fotografię w kościele np, z lampa błyskową (choc to ponoc jest bee, bo rujnuje nastrój chwili?!!)zwykłym analogiem krecąc manualem , czytając parametry z tabeli lampy..., nie majac mozliwosci podglądu i reanimacji (choc mówi się o przygotowaniu postprodukcyjnym) w PSie..
Czytam tekst:" ..mam na myśli złe kadrowanie - nie wolno obcinać/przycinać ludziom głów, którzy są na "głównym" planie zdjęcia, cyz też, co ma miejsce w przypadku zdjęcia młodej pary wchodzącej do kościoła - ścięcie organów, wystarczył krok w tył "
i wiele róznych innych pierdów np. dot. mało ciekawego bokehu...
Pisanie takich rzeczy w tym konkretym przypadku świadczy o tym ze piszący post zna znaczenie słowa..li tylko, nie ma chyba jednak pojecia gdzie je "przykleić"
Scięcie organów w tym konkretnym zestawie zdjęc nie ma zupełnie znaczenia- cały zestaw fotografii został potraktowany jak reportaż ślubny, a reporteka rzadzi sie innymi prawami niz np fotografia architektury , wnetrz, gdzie w takim przypadku brak zachowania katów, czy takie kadrowanie /ciecia byłyby niedopuszczalne.
Tak więc zanim zaczniemy pokazywac jacy to nie jestesmy oblatani w temacie fotografii , zastanówmy sie, czy mamy cos do powiedzenia i chcemy cos powiedziec, czy piszemy zeby pisac i...wyjśc na kolejnego medrca z internetowej fotogalerii.
Inna sprawa ,że takie pokazanie ślubu nie musi sie podobac, ale to juz inna kwestia..z gustami się nie dyskutuje..
Kadry.....teraz takie chyba sa "trendy" (modne słowo)..choc kiedys były ogólne zasady których trzymac sie nalezało..w tej chwili im dziewniej tym "lepiej" (tylko czy aby na pewno??)
Często konczacy ASP np chcą w taki sposób pokazac swój styl, indywidulany charakter, a może manierę? , ale to ostatnie byłoby zrozumiałe, gdyby obcowali ze 30 lat z fotografią..;)
2011.03.19 01:36, pablo65
#
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Nikon D800 i D800E
- François Truffaut, czyli filmowe Google Doodle
- Fotoreporter połączył dwa zdjęcia w jedno, grozi mu utrata pracy
- Terry Richardson fotografuje podejrzanie długonogą Gwyneth Paltrow
- Filmowanie aparatem: Co musisz wiedzieć?
- Adobe Photoshop: sprawdź, czy wszystkie warstwy są widoczne. Bo będzie źle
- Trwa konkurs "Niezwykły każdy dzień". Zgłoś swoje zdjęcie i wygraj atrakcyjne nagrody
- Dawid Klepadło fotografuje Paulinę Papierską
- Okazja tygodnia: Prawo autorskie oraz wzory pism i umów dla fotografa
- Olympus OM-D E-M5 - nowy bezlusterkowiec
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie aktu - zobacz 180 najlepszych fotografii
- Mistrzowie fotografii reklamowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Nikon D7000 - test
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii reklamowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II








