Osobiście najbardziej doświadczyłem tego fotografując borsuki - jeden z moich ulubionych ssaczych tematów. Borsuki mają bardzo słaby wzrok i prowadzą życie nocne. Największa szansa na ich sfotografowanie pojawia się wówczas, gdy wczesnym wieczorem (zazwyczaj pomiędzy 19 a 20) zwierzęta te opuszczają nory i wyruszają na żer. Borsuk przed wyjściem na zewnątrz wysoko wystawia nos i sprawdza okoliczne zapachy. I to jest moment kluczowy dla fotografa - jeśli nas wyczuje, to tego dnia prawdopodobnie w ogóle nie opuści swej kryjówki i nie da szans na jego sportretowanie. Ważne jest więc, aby wybrać taką pozycję koło nory, żeby wiatr wiał nam w twarz, a nasz zapach nie był niesiony w kierunku wyjścia. Nie można też siadać zbyt blisko nory – optymalna odległość to kilkanaście metrów, ale nie mniej niż 8. Można też usiąść gdzieś wyżej, np. na drzewie - wtedy zapach pójdzie górą. Nie jest to jednak najlepsza perspektywa do fotografowania.

Borsuki z nor wychodzą zwykle na tyle późno, że wykonanie zdjęć w oświetleniu dziennym jest bardzo trudne - zazwyczaj należy pomagać sobie lampami błyskowymi. Jeśli zdecydujemy się jednak fotografować w świetle dziennym musimy oczywiście użyć odpowiednio wysokiej czułości. Plusem takiego rozwiązania będzie to, że borsuki nie spłoszą się po każdorazowym naciśnięciu migawki, co dzieje się, jeśli wykonaniu zdjęcia towarzyszy błysk lamp.

Jeśli zdecydujemy się fotografować w oświetleniu sztucznym zachęcam do skorzystania przynajmniej z dwóch lamp błyskowych. Jeśli nie możemy sobie na to pozwolić i dysponujemy tylko jedną lampą - należy zdjąć ją ze stopki aparatu, połączyć z aparatem kablem i ustawić jak najdalej od niego. Lampa zamontowana na aparacie daje bardzo płaskie i nieciekawe światło. Optymalne ustawienie oświetlenia z dwóch lamp wygląda następująco: lampa główna świeci mniej więcej z boku i z góry, pod pewnym kątem, druga z lamp daje bardziej płaskie światło z drugiego boku. Jeśli mamy taką możliwość, na lampie głównej ustawiamy lekkie prześwietlenie, a na lampie bocznej mocniejsze niedoświetlenie. W rezultacie otrzymujemy bardzo przyjemne oświetlenie, imitujące nieco naturalne światło słoneczne.

Fotografując borsuki z lampami błyskowym resztki światła dziennego będą nam ciągle potrzebne do ustawienia ostrości. Jak nastanie zupełna ciemność - możemy już spokojnie zebrać się do domu.

Pamiętajmy jeszcze, o czym wspomniałem już wcześniej, że każdy błysk spłoszy nasze zwierzaki i trzeba będzie chwile odczekać zanim wyjdą na nowo. Możliwe też, że wyjdą inną norą, niż ta przy której czatujemy, a nor takich mogą mieć kilka. W najlepszym razie po takiej wieczornej eskapadzie przywieziemy do domu kilka udanych zdjęć. Ale nie należy się frustrować - bo borsuk do łatwych tematów fotograficznych nigdy nie należał.
Marek Kosiński
Marek Kosiński (www.kosinscy.pl) to jeden z nielicznych w Polsce zawodowych fotografików przyrody, dr nauk biologicznych, wieloletni pracownik naukowy i nauczyciel akademicki w Instytucie Botaniki UJ w Krakowie. Dogłębne przygotowanie merytoryczne badacza naukowego, w połączeniu z niewątpliwym fotograficznym talentem zaowocowały w jego przypadku fotografiami o niezwykłym pięknie i doskonałej technice. W 2002 roku, wraz z żoną Renatą, jako pierwsi Polacy zdobyli wyróżnienie w prestiżowym konkursie fotograficznym Wildlife Photographer of the Year, organizowanym przez miesięcznik BBC Wildlife i Muzeum Historii Naturalnej w Londynie. Oboje są autorami kilkunastu książek edukacyjnych o przyrodzie, ilustrowanych fotografiami własnego autorstwa. Marek Kosiński prezentował swoje prace na licznych indywidualnych i zbiorowych wystawach fotograficznych, prowadzi też własny bank fotografii. Ponad 10 000 zdjęć Państwa Kosińskich opublikowano do tej pory w przeróżnych wydawnictwach polskich i zagranicznych. Marek prowadzi także warsztaty fotograficzne (www.fotografiaprzyrody.pl) w Białowieży, gdzie od dłuższego czasu na stałe zamieszkuje. Jest członkiem Związku Polskich Fotografów Przyrody, a przez 8 lat był prezesem jego krakowskiego okręgu.
Marek Kosiński prezentował swoje zdjęcia oraz diaporamy i opowiadał o fotografowaniu przyrody podczas wieczornego spotkania w ramach cyklu edukacyjnego pod nazwą „Towarzystwo Przyrodnicze Nocnych Marków”, na który zapraszani są uznani fotograficy przyrody. Kolejne spotkanie odbędzie się 10 grudnia (czwartek) o godz. 19.00 w Klubie 1949 na os. Uroczym 12 w Krakowie. Gościem wieczoru będzie Andrzej Mróz - członek krakowskiego oddziału Związku Polskich Fotografów Przyrody, fotografik-dokumentalista w Ogrodzie Botanicznym UJ w Krakowie. Więcej informacji o spotkaniach na stronie akcji.