Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
Autor: Andypolska
Komentarzy: 8
-
,,,
Autor: fotoraf
Komentarzy: 15
-
Autor: kamel
Komentarzy: 23
-
Wodna sciezka...

Autor: towmar
Komentarzy: 7
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 7
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 12
-
DSC_5943

Autor: Kruszyniak
Komentarzy: 22
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 14
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 12
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 12
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 12
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 20
Wywiad: Alpha 900 - pierwsze wrażenie - mówi Jacek Bonecki
8 października 2008, 14:50 | czytano: 8322 razy
Przedstawiamy pierwsze wrażenia profesjonalnego fotografa, pana Jacka Boneckiego, który w ostatnim czasie testował nową profesjonalną lustrzankę Sony Alpha 900.
Zapytaliśmy pana Jacka Boneckiego:
Od 24 godzin jest pan w posiadaniu nowego aparatu fotograficznego Alpha 900 wyprodukowanego przez firmę Sony, jakie są pierwsze wrażenie?
Jak najbardziej pozytywne. Trudno przejść obojętnie obok modelu Alpha 900, na który czekało wielu entuzjastów systemu Minolta, a obecnie Sony. Bardzo długi czas oczekiwania był wprost proporcjonalny do temperatury atmosfery, która towarzyszyła premierze. Spora ilość informacji, które ukazały się przed pojawieniem się aparatu Alpha 900 na rynku, spowodowała, iż znane były dane techniczne oraz wygląd aparatu, ale wciąż nie wiadomo było, jak rejestruje obraz.
Po wyjęciu z pudełka i wzięciu do ręki aparatu Alpha 900 uwagę zwraca przede wszystkim wysoka jakość wykonania, czuje się od razu, po dotyku profesjonalizm, mocną konstrukcję, odporność na warunki atmosferyczne.
Zaskakująca jest wielkość aparatu, która zbliżona jest do modelu Alpha 700, duży pryzmat pentagonalny, jasna matówka, obraz w wizjerze jest doskonały, nie potrafię tego inaczej nazwać. O danych technicznych nie będę mówił, ponieważ są ogólnie dostępne i znane. Obsługa jest bardzo intuicyjna, jest to zdecydowanie najprostszy profesjonalny aparat na rynku. Świetnym rozwiązaniem jest dodatkowy podświetlany ciekłokrystaliczny monitor na górze aparatu, który przy pracy na statywie jest bardzo przydatny. Podobnie jak możliwość przymknięcia wizjera, aby światło nie padało na element światłoczuły. Cieszy również fakt, iż są te same baterie, co w poprzednich lustrzankach cyfrowych Sony Alpha. Po załadowaniu zaczynam robić zdjęcia, przetestowałam wszystkie obiektywy, które posiadam od 20 mm do 300 mm, stało- i zmiennoogniskowe, także te ze stajni minolty.
Spotkałem się z wieloma plotkami dotyczącymi zjawiska front focus, back fokus, w nowym modelu aparatu Sony Alpha, dlatego specjalnie zwróciłem na to zjawisko uwagę, fotografując sporo detali i fotografii elementarnej. Nie zauważyłem z żadnym z testowanych obiektywów tego typu problemu. Bynajmniej, nie mam jakiegoś specjalnego modelu alfy 900, ot zwykły pierwszy z półki aparat. Wiadomo, że zawsze istniał problem pełnoklatkowych matryc z rejestracją szczegółów na krawędziach kadru przy stosowaniu szerokokątnych obiektywów. Sprawdziłem wiec to w drugiej kolejności. Moim zdaniem, jest dobrze. Pojawiają się pewne winietowania na pełnym otworze przesłony, ale wg mnie to drobiazg. Przy ogniskowej 20mm to normalne.
Otwarcie mogę przyznać, że jak nie muszę, to nie zapisuję wykonanych fotografii w formacie RAW. O wiele większą przyjemność sprawia mi robienie zdjęć niż późniejsza ich obróbka. Zdjęcia wykonane w formacie JPG uważam za bardzo dobre, teraz wiem, że korzystając z zapisu do pliku RAW, może być tylko lepiej. Zawsze staram się na początku poznać najgorsze strony, na najlepsze zawsze przyjedzie czas.

fot.: Jacek Bonecki aparat: Sony Alpha900
Kolejna plotka, którą pragnę obalić, to ta, iż najniższą czułością aparatu jest ISO 200 – SONY Alpha 900 umożliwia wykonywanie zdjęć z czułością ISO 100. Słyszałem jakieś dramatyczne głosy, że matryca szumi. Sprawdziłem i to.
Nie stosuję wyższej czułości niż ISO 1600, ponieważ uważam, że fotografia wymaga światła. Jestem uczniem starej szkoły, gdzie 400 ISO było uważane za wysoką czułość. Do ISO 1600 szumu są zadowalające. Nie jest to aparat dla nocnych marków, czy wampirów, do których na pewno nie zaliczają się profesjonalni fotografowie. Nie potrafię określić tak na szybko jak bardzo szumi lub nie szumi alfa 900. Zresztą szumy to pojęcie względne. Jednych martwi, drugich nie dziwi. Szum szumowi nie równy, to nawet nie jest kwestia ilość, ale jakości szumów. Czasem te szumy budują obraz, czasem obraz wyprany z szumów jest plastikowy. Zresztą… szum jak pryszcz na twarzy, zawsze można go usunąć. Gorsze są krzywe rogi lub w przypadku aparatów kiepska reprodukcja barw. Dla mnie szumy lub ich brak na 1600 ISO są akceptowalne z dużym zapasem…oczywiście, podkreślę tu raz jeszcze, przy JPG. Więc jest pewien zapas dla RAW-ów. Reprodukcja barw jest również bez zarzutu, naturalnie bez cukierkowości.

fot.: Jacek Bonecki aparat: Sony Alpha900

fot.: Jacek Bonecki aparat: Sony Alpha900
Szybkość działania mechanizmu autofocus jest dobra, zauważam nawet, iż tu jest lepiej niż w alpha 700, a skoro w aparacie Alpha 700 szybkość autofocus była bardzo zadowalająca, to przyznaję, iż jestem podwójnie zadowolony. Cieszy mnie 5k/s, w pewnych sytuacjach może się przydać. Myślę, że alfa 900 nie jest dedykowany fotografom sportowym i nie ma się co w tym wypadku podniecać szybkością AF. Zresztą oby nasi sportowcy byli tak dobrzy jak ta alfa, to będzie lepiej. Może wtedy więcej fotografów będzie zajmować się fotografią sportową. Tymczasem to raczej chyba nisza. Kolejna plotka, że aparat jest głośny, nie jest uzasadniona, na pewno inaczej pracuje niż 700, co wynika z dwa razy większego lustra. Według mnie dźwięk wyzwalania migawki brzmi rasowo. Chętnie ponarzekałbym na Kieva 88, ale w wypadku Alfy nie potrafię. Podoba mi się funkcja podnoszenie lustra – kolejny ukłon w stronę fotografów profesjonalnych. Podnosisz lustro przed wyzwoleniem migawki i nie masz drgań, co jest niezbędne przy długich czasach otwarcia migawki i pracy na statywie.
Pogoda dzisiaj była typowo grudniowa, a zdjęcia zostały wykonane na czułości 100 ISO oraz długich czasach naświetlania – muszę przyznać, że stabilizacja matrycy działa naprawdę dobrze. Przy pierwszym użyciu aparatu Sony Alpha 900 skoncentrowałem się na fotografii elementarnej, która znajduje się na pograniczu fotografii technicznej, gdzie łatwo wychwycić możliwości aparatu, tu nie chodzi o sztukę, tylko o zdjęcia testowe. Zresztą w taką pogodę nic innego mi nie przyszło do głowy tylko centrum handlowe – jestem oczarowany możliwościami nowej Alphy.

fot.: Jacek Bonecki aparat: Sony Alpha900

fot.: Jacek Bonecki aparat: Sony Alpha900

fot.: Jacek Bonecki aparat: Sony Alpha900

fot.: Jacek Bonecki aparat: Sony Alpha900
Czytaj także
- Wywiad z Tomaszem Wiechem: Najlepsze zdjęcia robi się dla przyjemności
- Michał Korta - krótka rozmowa
- Wywiad z Pawłem Kulą
- Wywiad z Katarzyną Widmańską
- Wywiad z Bogdanem Frymorgenem
- Wywiad z Arturem Nykiem: Najważniejsze, to nie dać sobie wmówić, że to, co wszyscy chwalą, to najlepsze fotografie
- Wywiad z Łukaszem Trzcińskim - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
- Wywiad z Krzysztofem Hejke - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
Inne artykuły autora
- Ostatni dzień zapisów na VIII edycję e-kursu "Zrozumieć fotografię"
- Błyskawiczny e-kurs "Zrozumieć fotografię aktu" Łukasza Malczewskiego
- Strefa Wiedzy SwiatObrazu.pl
- Pełne karty pamięci po majówce?
- Błyskawiczny e-kurs "Sekrety wykonywania udanych zdjęć"
- Zdjęcie tygodnia w galerii SwiatObrazu.pl - nowy konkurs
- 5 kroków w kierunku lepszych zdjęć – błyskawiczny e-kurs
- Błyskawiczny e-kurs "Zrozumieć HDRI"
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Stoję właśnie przed wyborem jednego z tych dwóch aparatów, bo Canon raczej mnie nie interesuje.
Miałem okazję potestować Sony'ego a900 i Nikona d700. W dalszym ciągu mam mieszane uczucia...
Nie zgodzę się z p. Jackiem Boneckim w kwestii migawki. Dźwięk jaki wydaje a900 jest straszny! Migawka klekocze tak głośno, że słychać ją z dobrych kilkunastu metrów. Co więcej, drgania jakie ona wywołuje są bardzo łatwe do wyczucia. Takiej klasy i ceny sprzęt powinien pracować delikatniej. Porównując migawkę a900 do migawki d700 ... praktycznie nie ma czego porównywać... Nikon to wzór do naśladowania! Migawka pracuje bardzo delikatnie, prawie bezszelestnie i sprawia wrażenie prawdziwie profesjonalnej, Sony po prostu klekocze!
Inaczej ma się kwestia odwzorowania barw. Te z Sony'ego są wierniejsze, bardziej naturalne, Nikon koloruje raczej "cukierkowo" jak to się często mówi. Za Nikonem przemawia też ostrość, ale to zapewne jest winą 50mm standardowego szkiełka Sony'ego, które nie poradziło sobie z tak dużą rozdzielczością matrycy. Sony za to przegrał w kwestii odwzorowania szczegółów w cieniach, osoba której portret robiłem miała po prostu bardzo mocno podkrążone oczy, zdjęcie z Nikona choć mniej trafne kolorystycznie odwzorowane było bardzo dobrze.
Reasumując, wybór jest ciężki, za a900 przemawia kolorystyka, podgląd balansu bieli, stabilizacja i rozdzielczość matrycy, za Nikonem podgląd na żywo, wbudowana lampa błyskowa, szybkość, lepsze odwzorowanie w cieniach, mniejsze szumy oraz kultura pracy.
Odchodząc jednak od tematu, czy można prosić o zamieszczenie zdjęć wprost z aparatu, bo przy takich miniaturkach ciężko jest ocenić ich jakość i "siłę" programu graficznego.
2008.12.01 19:42, malum
#
Właśnie czytałem test z poniższego linka. Sony wypada rewelacyjnie, choć pomijam fakt, że test przeprowadzany był przez Honorowy Ambasador firmy SONY, czyli mogły też wystąpić delikatne elementy stronniczości :-)
Czy dałoby się zrobić podobny test z wykorzystaniem Sony'ego a900, Nikona d700 (ewentualnie d3x) i Canona 5d II. Są to aparaty z podobnej półki cenowej, z matrycami FF i chyba to one powinny być porównywane, a nie aparaty o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Rozumiem ideę jaka kierowała autorem: jeśli Sony za 8000 wypadnie lepiej niż aparat kilkakrotnie droższy to zachęci to do kupna. Nie znamy jednak i długo nie poznamy tych drogich aparatów, my, czyli przeciętni śmiertelnicy, i to właśnie my poprosimy o test Sony'ego, Nikona i Canona, bo to one są największymi rywalami na rynku.
2008.12.02 09:23, malum
#
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Niewidomi fotografowie też robią zdjęcia z wysokiej półki
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- Portrety na Dzień Matki
- Kompozycja - praktyczny poradnik
- Magix Photo & Graphic Designer 7 - test programu
- Akcesoria dla bezlusterkowców
- Fotografia ściśle tajna. Taryn Simon pokazuje najpilniej strzeżone miejsca w Stanach
- Dzień Matki - fotograficznie
- Fotograf w przepisach prawa autorskiego - rozliczenia podatkowe i ZUS
- Wystawa "Marilyn & Me" - niepokazywane dotąd akty Marilyn Monroe
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Nikon D5100 - test lustrzanki
- Louis Daguerre - rocznica urodzin i fotograficzna grafika Google
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla zawodowców










