Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
Autor: Andypolska
Komentarzy: 8
-
,,,
Autor: fotoraf
Komentarzy: 15
-
Autor: kamel
Komentarzy: 23
-
Wodna sciezka...

Autor: towmar
Komentarzy: 7
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 7
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 12
-
DSC_5943

Autor: Kruszyniak
Komentarzy: 22
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 14
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 12
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 12
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 12
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 20
Wywiad z Kubą Kamińskim - laureatem konkursu National Geographic
6 marca 2010, 11:00 | czytano: 9173 razy
Rozmowa z Kubą Kamińskim, laureatem 5. edycji Wielkiego Konkursu Fotograficznego National Geographic.
Strona 1
Tomasz Wojciuk: Jesteś laureatem ostatniej edycji Wielkiego Konkursu Fotograficznego National Geographic. Możesz opowiedzieć, jak powstawał nagrodzony reportaż?
Kuba Kamiński: Projekt "Salaryman" zrealizowałem podczas pobytu w Japonii. Praca nad nim zajęła mi w sumie ok 6 dni. Naprzeciwko mojego hotelu stał biurowiec, w którym ludzie od samego rana do późnej nocy biegali jak szaleni. W tym momenciie postanowiłem sfotografować to nadal nie znane u nas zjawisko. Nie miałem łatwego zadania, ponieważ Japończycy nie lubią mówić o swoim przepracowaniu. To w ich kulturze dość wstydliwy temat, którego unikają jak ognia.
T.W.: Dużo czasu spędziłeś w centrach finansowych?
K.K.: Siedziałem tam na okrągło. Zacząłem obserwować jak wygląda praca w dużym biurowcu, przyglądać się ludziom, którzy wychodzą w południe na lunch i zasypiają na pobliskich, oddzielonych szybami ławkach. U nas w przerwie obiadowej nikt raczej nie zasypia tam, gdzie stoi... Potem zacząłem fotografować poranki, np. poranek w metrze, które w okolicach 8 jest jednym wielkim kłębowiskiem ludzkich głów i ramion. Wybrałem się też do ogromnego biurowca – Triton Tower. Rano ciągną do niego pielgrzymki ludzi, a przed wejściem dosłownie tworzą się kolejki. Każdego dnia pokonywałem pieszo bardzo duże odległości, co było niezbędne, aby uchwycić pewne rzeczy. W piątek wieczorem biurowce pustoszały i tłum ludzi w garniturach ruszał na miasto, aby się zrelaksować. W Japonii sowicie zakrapiane alkoholem imprezy bardzo często kończą się spaniem na chodniku. O 5 rano spotykałem na przykład kilku śpiących jeden obok drugiego pracowników korporacyjnych, których pilnował policjant, żeby nikt ich nie okradł. U nas takich widoków raczej się nie spotyka. Potem powoli się budzili, brali w dłoń teczki i zaczynali rozglądać się za taksówkami.
T.W.: Czy to prawda, że po publikacji tego reportażu ktoś zarzucił ci plagiat?
K.K.: Tak, co jest kompletnie absurdalne. Rzeczywiście, ten temat wcześniej był podejmowany przynajmniej przez trzech innych fotografów, których pamiętam. Jednak słowo salaryman jest globalne (dosłownie oznacza człowieka żyjącego z pensji – przyp. red.), a temat, jak każdy inny – żaden nie jest zarezerwowany tylko dla jednego fotografa. Czy gdybym pojechał dziś robić zdjęcia w Iraku też popełniłbym plagiat? Będąc fotografem czułem wewnętrzną potrzebę uwiecznienia tego, co tam zastałem. Pokazałem to tak, jak chciałem, a jak to się komuś z czymś kojarzy to już jego problem.
T.W.: Niektórzy uważają, że "Salaryman" jest reportażem nie przystającym do formuły National Geographic...
K.K.: Muszę powiedzieć, że bardzo dziwią mnie takie opinie. Chociaż z drugiej strony to prawda, że w Polsce National Geographic kojarzony jest głównie z niesamowitymi zdjęciami zwierząt, przyrody, cudami natury, pięknymi krajobrazami. Za granicą jest inaczej. Na przykład James Nachtwey - był fotografem National Geographic, wykonywał portrety, robił reportaż społeczny, np. o islamskich fanatykach z Indonezji... Między innymi dlatego tak bardzo cieszę się z sukcesu w konkursie National Geographic, bo uważam, że takie zdjęcia powinny być w nim popularyzowane. Pamiętajmy, że to pismo powstało, aby przybliżać ludziom świat, kiedy nie było jeszcze telewizji i internetu. Sądzę, że powinno nadal pełnić rolę społeczną, pokazywać nie tylko przyrodę, ale i pewne zjawiska. Zdaję sobie jednak sprawę, że wiele osób może mieć inne zdanie na ten temat i nadal woli sięgnąć po NG siadając w fotelu, relaksując się przy artykule o rybce błazence i rafach koralowych.
T.W.: Na Wielki Konkurs National Geographic w kategorii fotoreportażu można wysyłać do 9 zdjęć. Spotkałem się z opiniami, że to mało...
K.K.: Tego typu bariera rzeczywiście może stanowić dla fotografa pewną trudność. Dla porównania, w World Press Photo fotoreportaż może liczyć do 11 zdjęć. Wbrew pozorom, to jedno czy dwa zdjęcia, często robią bardzo dużą różnicę. Mnie osobiście o wiele bardziej pasuje 11 niż 9. Choć z drugiej strony takie ograniczenia mają sens, bo dzięki nim ludzie uczą się wybierać i edytować zdjęcia.
T.W.: Czy Wielki Konkurs Fotograficzny National Geographic to w tej chwili najważniejszy polski konkurs fotograficzny?
K.K.: Niezręcznie mi się na ten temat wypowiadać, bo jestem jego laureatem. W tej chwili jest dużo konkursów. Kiedyś był tylko Konkurs Polskiej Fotografii Prasowej, który działał na podobnej zasadzie jak WPP. Zwycięstwo w nim, to był prestiż. Teraz prestiż ten rozłożył się po równo na wszystkie inne konkursy.
Czytaj także
- Wywiad z Tomaszem Wiechem: Najlepsze zdjęcia robi się dla przyjemności
- Michał Korta - krótka rozmowa
- Wywiad z Pawłem Kulą
- Wywiad z Katarzyną Widmańską
- Wywiad z Bogdanem Frymorgenem
- Wywiad z Arturem Nykiem: Najważniejsze, to nie dać sobie wmówić, że to, co wszyscy chwalą, to najlepsze fotografie
- Wywiad z Łukaszem Trzcińskim - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
- Wywiad z Krzysztofem Hejke - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Niewidomi fotografowie też robią zdjęcia z wysokiej półki
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- Portrety na Dzień Matki
- Kompozycja - praktyczny poradnik
- Magix Photo & Graphic Designer 7 - test programu
- Akcesoria dla bezlusterkowców
- Fotografia ściśle tajna. Taryn Simon pokazuje najpilniej strzeżone miejsca w Stanach
- Dzień Matki - fotograficznie
- Fotograf w przepisach prawa autorskiego - rozliczenia podatkowe i ZUS
- Wystawa "Marilyn & Me" - niepokazywane dotąd akty Marilyn Monroe
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Nikon D5100 - test lustrzanki
- Louis Daguerre - rocznica urodzin i fotograficzna grafika Google
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla zawodowców















