Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
Autor: Andypolska
Komentarzy: 8
-
,,,
Autor: fotoraf
Komentarzy: 15
-
Autor: kamel
Komentarzy: 23
-
Wodna sciezka...

Autor: towmar
Komentarzy: 7
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 7
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 12
-
DSC_5943

Autor: Kruszyniak
Komentarzy: 22
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 14
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 12
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 12
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 12
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 20
Wywiad z Łukaszem Trzcińskim - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
9 czerwca 2011, 12:15 | czytano: 1804 razy
Łukasz Trzciński pracował w ponad czterdziestu krajach, w tym w Afganistanie, Iraku, Indonezji, Rosji, i na Bliskim Wschodzie. Publikował w czołowych polskich i światowych tytułach prasowych.
Zapraszamy do lektury fragmentu wywiadu, który ukazał się w rekomendowanej przez serwis SwiatObrazu.pl książce "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii".
Hanna Maria Giza: Jest takie zdjęcie, za które otrzymał pan nagrodę – jedno z wielu, bo nagród było wiele – zdjęcie Afgańczyka, który podnosi z ziemi zwłoki swojego sześciomiesięcznego wnuka zawinięte w jakiś biały materiał, w jakieś płótno, żeby go pochować. Jak to możliwe, że pan, obcy człowiek, został dopuszczony do takiej intymności?
Łukasz Trzciński: W takich sytuacjach, zanim podniosę aparat, zawsze staram się o jak największą akceptację ze strony moich bohaterów. Poza tym klucz jest prosty – szacunek do ludzi. Jestem zainteresowany ich problemem, staram się wytłumaczyć, że fotografią, swoją obecnością i dalszym przekazywaniem tych obrazów chcę spróbować zmienić coś w ich rzeczywistości. I zazwyczaj to wystarcza, żeby przełamać barierę, aczkolwiek pojawia się pewien dyskomfort w następnych dniach współuczestniczenia w życiu tych osób, dlatego że oni, będąc w sytuacji krytycznej, oczekują, że obecność dziennikarza, fotografa przyniesie diametralną zmianę natychmiast, już w dniu następnym. To rzecz jasna nie następuje, ci ludzie są bardzo zawiedzeni, i to boli. Kiedy pojawiłem się w obozach uchodźców afgańskich w Pakistanie, lato było bardzo gorące, sytuacja uchodźców nie interesowała społeczności ogólnoświatowej, tak że wszelka pomoc docierała tam niezwykle rzadko i bardzo wzrosła śmiertelność, zwłaszcza wśród nowo przybyłych. Poznałem rodzinę, która przybyła do obozu Dżalozaj bodajże cztery dni wcześniej i najmłodszy uchodźca z tej rodziny, sześciomiesięczny chłopiec, umarł właśnie na dyzenterię. Poza poczuciem beznadziejności sytuacji w ogóle nie miałem świadomości – kto ją wtedy miał – że dojdzie do konfliktu zbrojnego, takiego rozwiązania problemu. To był taki mój etap misyjny, wierzyłem jeszcze, że swoją pracą mogę coś dla tych ludzi zrobić, chciałem przybliżyć i naświetlić ich sytuację, podetknąć pod nos czytelnikom gazet z lepszego świata, w jaki sposób może poruszyć, dotrzeć do kręgów osób, które mogłyby odmienić tragiczny los. Dlatego też, poza przygotowywaniem studium tej uchodźczej społeczności, poza pracą w najstarszym, liczącym prawie dwadzieścia lat obozie Nasir Bagh, który przypominał wtedy gliniane miasteczko z własną infrastrukturą – mocno interesowałem się obozami dla nowo przybyłych, jak wcześniej wymieniony Dżalozaj, gdzie niemalże pod gołym niebem, pod lichymi płachetkami koczowało naraz około stu tysięcy osób. Właśnie z tego najstarszego obozu pochodzi fotografia, która jest obrazem ponadczasowym, dla mnie kwintesencją afgańskiej duszy. Przedstawia chłopca skaczącego z akweduktu biegnącego nad jednym z targowisk w obozie Nasir Bagh. Nieobliczalność postępku tego chłopaka, który spacerując po konstrukcji akweduktu, nagle zdecydował się na skok w bok, na głowę do wody, jest symptomatyczna dla całego narodu... Afgańczycy są nieprzewidywalni.
Są też fotografie z kolejnego, zupełnie zapomnianego przez organizacje pomocowe obozowiska dla nowo przybyłych, Akora Khattak, gdzie ludzie właściwie nie mają się pod czym schronić, łatali skrawki folii, jakichś toreb, jakichś fragmentów, byle osłonić głowy. W materiale są też fotografie z madras, które funkcjonują w każdym z tych obozów. To szkoły religijne, gdzie młodzi chłopcy uczą się na pamięć Koranu, w przeważającej większości prowadzone przez nawiedzonych mułłów – to wylęgarnie talibów.
Podczas pracy w Pakistanie starałem się cały czas o wizę afgańską, talibską. Po kilku tygodniach i wielu podejściach uzyskałem ją, tak że miałem jeszcze okazję odwiedzić Afganistan za rządów talibów. Dostałem wizę tylko na pobyt w Kabulu, tam też spędziłem prawie tydzień. I po wybuchu konfliktu, po ataku na World Trade Center, interesował mnie rozwój sytuacji, powracanie do względnej normalności w kraju, który widziałem wcześniej, za reżimu, trafiłem więc tego roku do Afganistanu jeszcze kilkakrotnie.
Czytaj także
- Wywiad z Tomaszem Wiechem: Najlepsze zdjęcia robi się dla przyjemności
- Michał Korta - krótka rozmowa
- Wywiad z Pawłem Kulą
- Wywiad z Katarzyną Widmańską
- Wywiad z Bogdanem Frymorgenem
- Wywiad z Arturem Nykiem: Najważniejsze, to nie dać sobie wmówić, że to, co wszyscy chwalą, to najlepsze fotografie
- Wywiad z Krzysztofem Hejke - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
- Wywiad z Natalią Lach-Lachowicz - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
Inne artykuły autora
- Sekrety wykonywania udanych zdjęć - jeszcze dzisiaj rozpocznij rewolucyjny e-kurs
- Koniec świata przez pomyłkę - nietypowa wystawa Oskara Dawickiego
- Ostatni dzień zapisów na V edycję e-kursu "Zrozumieć HDRI"
- "Dotyk" - niezwykłe fotografie indonezyjskiego fotografa
- Rozpoczęła się VI edycja e-kursu "Zrozumieć RAW" - dołącz do Uczestników
- Nesting Site, Hidden Town, czyli Gregor Graf fotografuje architekturę i wnętrza
- Szukasz dobrego stocka? Sprawdź Depositphotos
- !ART COME OUT! - spotkanie z Anitą Andrzejewską
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Niewidomi fotografowie też robią zdjęcia z wysokiej półki
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- Portrety na Dzień Matki
- Kompozycja - praktyczny poradnik
- Magix Photo & Graphic Designer 7 - test programu
- Akcesoria dla bezlusterkowców
- Fotografia ściśle tajna. Taryn Simon pokazuje najpilniej strzeżone miejsca w Stanach
- Dzień Matki - fotograficznie
- Fotograf w przepisach prawa autorskiego - rozliczenia podatkowe i ZUS
- Wystawa "Marilyn & Me" - niepokazywane dotąd akty Marilyn Monroe
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Nikon D5100 - test lustrzanki
- Louis Daguerre - rocznica urodzin i fotograficzna grafika Google
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla zawodowców










