Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
Autor: Andypolska
Komentarzy: 8
-
,,,
Autor: fotoraf
Komentarzy: 15
-
Autor: kamel
Komentarzy: 23
-
Wodna sciezka...

Autor: towmar
Komentarzy: 7
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 7
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 12
-
DSC_5943

Autor: Kruszyniak
Komentarzy: 22
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 14
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 5
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 12
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 12
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 12
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 20
Wywiad z Natalią Lach-Lachowicz - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
7 czerwca 2011, 13:20 | czytano: 1967 razy
Natalia Lach-Lachowicz zajmuje się malarstwem, fotografią, rysunkiem, performance i wideo. Od 1975 roku brała udział w licznych sympozjach i wystawach organizowanych przez międzynarodowy ruch sztuki feministycznej, uczestniczyła w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych, problemowych, akcjach artystycznych w kraju i za granicą.
Publikujemy fragment wywiadu, który ukazał się w rekomendowanej przez serwis SwiatObrazu.pl książce "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii".
Hanna Maria Giza: Ile symbolu jest w pani twórczości?
Natalia Lach-Lachowicz: Miałam w niej kilka okresów. Zaraz po studiach zajęłam się na serio fotografią. Interesował mnie wtedy egzystencjalizm i moje zdjęcia miały taki właśnie charakter. Fascynowała mnie wówczas poetyka filmów włoskiego neorealizmu. Wykonywałam głównie portrety, i to ogromnego formatu: nazywałam je Geografią twarzy. Właśnie takie zdjęcia pokazałam na dużej indywidualnej wystawie w Mucsarnok Galery w Budapeszcie, gdzie zostały wysoko ocenione. Później zajęłam się erotyką, nie fotografowaniem aktów, tylko fotografią autentycznie erotyczną: oczywiście nie miało to nic wspólnego z pornografią. Zaczęłam tworzyć nowe przestrzenie fotografii erotycznej (1968–1969), gdzie starałam się pokazać nieprzekładalność odczucia intymnego kontaktu erotycznego. Interesował mnie wzajemny stosunek mężczyzny i kobiety, ich współzależność. Oczywiście te zdjęcia trochę w tym szokowały.
HMG: Nie była pani odsądzana od czci i wiary?
NLL: No, może i byłam, ale robiłam głównie pokazy zamknięte. Przychodzili na nie wyłącznie ludzie z zaproszeniami, bo na to cenzura pozwalała, i wszystko ograniczało się do grona osób, które rozumiały sztukę.
HMG: Do jakiego stopnia artysta może pozwolić sobie na to, żeby igrać z publicznością, prowokować ją, szokować? Pytam o granice.
NLL: Artysta często nie zdaje sobie sprawy z tego, że może szokować, bo on tworzy w sposób całkiem naturalny i dla niego wszystko jest normalne. Natomiast publiczność może czuć się zaskoczona. Ja sztukę erotyczną wykonywałam w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, czyli w dosyć odległych czasach, ale muszę pani powiedzieć, że w sztuce światowej też jej za wiele nie było. Byłam w pewnym sensie prekursorką. Dopiero pod koniec lat osiemdziesiątych pojawił się Jeffrey Koons, Amerykanin, który szokował, bo fotografował się podczas kopulowania z Ciccioliną. A ja już takie rzeczy miałam za sobą.
HMG: Jest pani autorką "autoportretów przerysowanych" bardzo mocnym makijażem. Tak je nazwałam.
NLL: To był mój późniejszy etap twórczości. Po okresie "rejestracji permanentnej" rozpoczęłam serię realizacji fotograficznych i filmowych nazwanych "sztuką konsumpcyjną". Pisałam: "Sztuka realizuje się w każdym momencie rzeczywistości, każdy fakt, każda sekunda jest dla człowieka jedyna i niepowtarzalna". Dlatego zapisuję wydarzenia zwykłe i trywialne, jak jedzenie, sen, kopulację, odpoczynek, wypowiadanie się itp. Co więcej, każda czynność człowieka jako część składowa jego rzeczywistości jest absolutnie równoważna dla wywołania reakcji mentalnej u oglądającego notacje. Tak więc mogę transformować rejestrację jednej czynności w drugą. Dwuznaczność działania, które z prostej czynności jedzenia przeradzało się w wyrafinowaną erotykę. Albo ja byłam autorką zdjęć i fotografowałam modelkę, albo mnie ktoś fotografował.
HMG: Ktoś panią fotografował, ale tak, jak chciała pani być fotografowana?
NLL: Oczywiście! Wtedy na całym świcie artyści zaczęli tworzyć sztukę, traktując własne ciało jako obiekt. Czyli body art. Ja też przeprowadzałam takie działania. W Sztuce konsumpcyjnej modelka coś konsumowała. Przewrotność tej sztuki polegała na tym, że prosta czynność jedzenia zamieniała się w coś innego.
HMG: Na przykład w erotykę. Bo jeżeli modelka trzyma w ustach banana, a na kolejnym zdjęciu ślina wycieka jej z ust, to skojarzenia są jednoznaczne. Takie zdjęcia mogą być dla niektórych bardziej szokujące niż akty, które pani wcześniej fotografowała.
NLL: Sztuka konsumpcyjna była próbą zastosowania gramatyki wizualnej. Zdjęcia dziewczyny zajadającej banany, parówki i kisiel z budyniem same w sobie niewiele znaczyły. Dopiero ich zestawienie pokazywało coś niewidzialnego. To, co dzieje się między poszczególnymi rejestracjami. Co niepokazane, ale możliwe jest do wyobrażenia. Tą sztuką zainteresowała się Europa Zachodnia w latach siedemdziesiątych. Zostałam zaproszona na Biennale Sztuki w Paryżu, pokazałam tam Sztukę konsumpcyjną. Miałam świetne recenzje. Krytycy na Zachodzie kojarzą mnie właśnie ze sztuką konsumpcyjną.
Czytaj także
- Wywiad z Tomaszem Wiechem: Najlepsze zdjęcia robi się dla przyjemności
- Michał Korta - krótka rozmowa
- Wywiad z Pawłem Kulą
- Wywiad z Katarzyną Widmańską
- Wywiad z Bogdanem Frymorgenem
- Wywiad z Arturem Nykiem: Najważniejsze, to nie dać sobie wmówić, że to, co wszyscy chwalą, to najlepsze fotografie
- Wywiad z Łukaszem Trzcińskim - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
- Wywiad z Krzysztofem Hejke - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
Inne artykuły autora
- Sekrety wykonywania udanych zdjęć - jeszcze dzisiaj rozpocznij rewolucyjny e-kurs
- Koniec świata przez pomyłkę - nietypowa wystawa Oskara Dawickiego
- Ostatni dzień zapisów na V edycję e-kursu "Zrozumieć HDRI"
- "Dotyk" - niezwykłe fotografie indonezyjskiego fotografa
- Rozpoczęła się VI edycja e-kursu "Zrozumieć RAW" - dołącz do Uczestników
- Nesting Site, Hidden Town, czyli Gregor Graf fotografuje architekturę i wnętrza
- Szukasz dobrego stocka? Sprawdź Depositphotos
- !ART COME OUT! - spotkanie z Anitą Andrzejewską
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Niewidomi fotografowie też robią zdjęcia z wysokiej półki
- Ożywione przedmioty - pikantny humor na zdjęciach Terry'ego Bordera
- Portrety na Dzień Matki
- Kompozycja - praktyczny poradnik
- Magix Photo & Graphic Designer 7 - test programu
- Akcesoria dla bezlusterkowców
- Fotografia ściśle tajna. Taryn Simon pokazuje najpilniej strzeżone miejsca w Stanach
- Dzień Matki - fotograficznie
- Fotograf w przepisach prawa autorskiego - rozliczenia podatkowe i ZUS
- Wystawa "Marilyn & Me" - niepokazywane dotąd akty Marilyn Monroe
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. II - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Nikon D5100 - test lustrzanki
- Louis Daguerre - rocznica urodzin i fotograficzna grafika Google
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla zawodowców











