Dołącz do nas
Daj się ocenić i oceniaj
-
bez tytułu

Autor: bee
Komentarzy: 4
-
_MG_9092

Autor: peszzi
Komentarzy: 10
-
DSC_5943

Autor: Julita_2
Komentarzy: 20
-
Uliczka Starego Miasta

Autor: FoBoS
Komentarzy: 13
-
Ambara

Autor: roka63
Komentarzy: 9
-
złota jesień 1

Autor: rhz15o2
Komentarzy: 4
-
.

Autor: Malinaaa
Komentarzy: 5
-
mgła

Autor: Andrzej Wyrwicki
Komentarzy: 10
-
061041

Autor: Maras654
Komentarzy: 11
-
Tesknota

Autor: Mistyk
Komentarzy: 25
-
Magdalena

Autor: Stul
Komentarzy: 15
-
Autor: fotopasjaKB
Komentarzy: 12
-
_DSC4722-as-Smart-Object-1

Autor: Rafciu
Komentarzy: 12
-
asymetria

Autor: anhedonia
Komentarzy: 13
-
img039

Autor: monade
Komentarzy: 10
Wywiad z Markiem Kosińskim: "Łapię ostrość, lampa błyska i jest"
26 listopada 2009, 17:37 | czytano: 16062 razy
Łapię ostrość, lampa błyska i jest! - o swojej pasji, która stała się pracą mówi Marek Kosiński, doktor nauk biologicznych, fotograf przyrody, zdobywca prestiżowego wyróżnienia na konkursie fotograficznym BBC "Wildlife Photographer of The Year". Rozmawiała Alicja Marciniak.
Strona 1
Alicja Marciniak: Jest Pan doktorem nauk biologicznych, przewodnikiem, fotografem, autorem książek przyrodniczych oraz publikacji w ogólnopolskich mediach. Ma Pan na swoim koncie kilka autorskich wystaw i kilkadziesiąt zbiorowych. Otrzymuje Pan wyróżnienia na międzynarodowych konkursach fotograficznych. Są nawet kalendarze i pocztówki z Pana zdjęciami. Jest Pan zajętym człowiekiem?
Marek Kosiński: (śmiech) Wydaje się, że jest tego wszystkiego sporo, ale w rzeczywistości działo się to na przestrzeni kilkunastu lat. Aktualnie staram się koncentrować na wybranych dziedzinach swojej działalności. Tak naprawdę to w konkursach biorę udział sporadycznie. Kiedyś częściej zdarzało mi się wysyłać swoje prace, teraz jednak znacznie rzadziej. Z książkami to rzeczywiście był niedawno taki gorący okres, ale robimy to wspólnie z małżonką, więc ta praca się dzieli. Muszę jednak przyznać, że tego czasu za wiele nie ma i fajnie by było gdyby mogło go być więcej (śmiech).
A.M.: I pomyśleć, że jeszcze 5 lat temu przechadzał się Pan spokojnie po Instytucie Botaniki UJ.
M.K.: Tak. Pracowałem wówczas w Instytucie Botaniki UJ w Zakładzie Ekologii. Nie miałem własnych wykładów, prowadziłem za to ćwiczenia oraz kursy terenowe. Pamiętam dobrze swoje ulubione zajęcia terenowe, które odbywały się podczas wakacji. Wyjeżdżałem wtedy ze studentami na 2 tygodnie w plener i uczyliśmy się rozpoznawania roślin...
A.M.: Nie tęskni Pan za akademickim życiem?
M.K.: Bardzo tęsknie, ponieważ uwielbiałem kontakt ze studentami, lubiłem prowadzić zajęcia i tego mi bardzo brakuje. To był miły okres w moim życiu. Poza tym edukacja na poziomie akademickim jest bardzo sympatyczna, bo wydaje mi się, że duża część studentów, przynajmniej tych, z którymi ja miałem do czynienia, była zainteresowana tematami zajęć, w których brali udział. To były zajęcia z ludźmi, którzy chcą się czegoś nauczyć, zadają pytania, można z nimi podyskutować... Myślę, że edukacja na niższych szczeblach takich jak liceum, czy podstawówka na pewno nie dawałaby mi takiej satysfakcji, jak ta właśnie na poziomie akademickim.

Fot.: Marek Kosiński || Mazurski pejzaż
A.M.: Dlaczego Pan zrezygnował z pracy na uczelni?
M.K.: To był splot pewnych wydarzeń życiowych. Kiedy przeprowadziliśmy się do Białowieży razem z małżonką i dziećmi zamierzaliśmy tam zostać tylko rok. Ja miałem akurat roczny urlop na uczelni, żona miała tam podjąć pracę na rok, a potem mieliśmy wrócić. Ale szybko się okazało, że jest to fantastyczne miejsce. Fantastyczne z dwu względów. Po pierwsze była to niesamowita zmiana w porównaniu z mieszkaniem z centrum Krakowa. Po drugie, przenosiliśmy się do samego serca Puszczy Białowieskiej - wymarzonego miejsca dla przyrodnika. Dlatego też po krótkim czasie podjęliśmy decyzję, że jednak chcemy tam zostać dłużej. Postanowiliśmy kupić dom i taka sytuacja wykluczała dalszą pracę na uczelni w Krakowie. Nosiłem się już wcześniej z takim zamiarem, chociaż myślę, że na tamtym etapie pewnie zabrakło by mi odwagi, żeby zrezygnować zupełnie z uczelni i poświęcić się całkowicie fotografii. Chociaż fotografia i popularyzacja wiedzy przyrodniczej zawsze bardzo mnie pasjonowały, tylko wtedy nie bardzo jeszcze wiedziałem jak z tego zrobić sposób na życie.
A.M.: Rozumiem więc, iż od momentu kiedy się Pan przeniósł do Białowieży zaczął się Pan profesjonalnie zajmować fotografią?
M.K.: Tak, to była idealna do tego okazja. Musiałem się tak zorganizować, żeby można było z tego żyć. Rozważałem wprawdzie takie możliwości, jak podjęcie pracy na uczelni tam na miejscu, ale stwierdziłem, że to jest być może jedyny taki moment, żeby spróbować i poświęcić cały swój czas właśnie na fotografię. Akurat mogliśmy wtedy sobie na to pozwolić z finansowego punktu widzenia. Podjąłem więc to ryzyko i okazało się, że jak tylko włożyłem w to więcej czasu, to od razu widać było efekty.
A.M.: Jak wyglądały te początki?
M.K.: Cały czas poświęcany był albo na robienie zdjęć, albo na ich opracowywanie, albo na planowanie kolejnych wyjazdów. Kiedy mieszkałem w Krakowie, trudno mi było pogodzić z tym moją pracę etatową. Praca na uczelni zajmowała mi dużo czasu, więc tylko wieczory i weekendy zostawały na inne zajęcia, a w Białowieży całą moją energię mogłem skupić tylko na fotografii i tym co się z nią wiąże. Fotografia przyrody jest dziedziną dość specyficzną, w szczególności na rynku polskim, ponieważ chcąc z tego żyć, należy posiadać olbrzymie bogactwo tematów. Trzeba mieć bardzo bogate archiwum dobrze sfotografowanych gatunków zwierząt, roślin, zjawisk przyrodniczych, krajobrazów z różnych regionów Polski. Krótko mówiąc, trzeba tych zdjęć mieć naprawdę dużo. A im więcej tych zdjęć się robi, tym więcej czasu trzeba poświęcić na ich obróbkę i opisywanie. Myślę, że mi osobiście więcej czasu schodzi na aktualizowanie bazy internetowej, niż na same wyprawy fotograficzne, łącznie z ich planowaniem, samymi wyjazdami i robieniem zdjęć.
A.M.: Czy uważa Pan, że jest to wymagająca praca?
M.K.: To zależy w jakim sensie. Na pewno wymaga ona dobrego przygotowania przyrodniczego, ponieważ chcąc dokumentować na zdjęciach życie określonych gatunków zwierząt, trzeba przede wszystkim dobrze znać ich biologię. Jeśli ktoś wykazuje się ignorancją przyrodniczą, to o wiele trudniej jest mu takie rzeczy robić. Chcąc wykonać reportaż dotyczący danego gatunku, trzeba zagłębić się w jego biologię, w behawior, poczytać odpowiednią literaturę, najlepiej również samemu poczynić obserwacje. Wiedza biologiczna jest tutaj nieodzowna. Z wiedzą techniczną natomiast jest o wiele lepiej, ponieważ fotografia cyfrowa daje olbrzymie możliwości, a fotografowanie stało się w ostatnich latach o wiele łatwiejsze, co widać po tym, jak wiele osób dziś robi zdjęcia. Stało się to zajęciem, czy hobby wręcz powszechnym. Kiedy spotykam się z różnym ludźmi, w różnych środowiskach, zazwyczaj okazuje się, że praktycznie każdy z nich fotografuje. Wiele z tych zdjęć trafia potem do Internetu, każdy może je komentować, więc rozwiązywanie pewnych problemów technicznych jest dziś dużo łatwiejsze niż kiedyś. Poza tym, sprzęt fotograficzny jest bardziej dostępny i relatywnie tani. Kiedyś to było tak, że im więcej zdjęć się robiło, tym większy koszt się ponosiło, co wiązało się z liczbą zużytych filmów, które jeszcze później trzeba było wywołać. Teraz zdjęcia zgrywa się z karty pamięci na komputer i kartę można zapełniać na nowo. Zdjęć robi się więc bardzo dużo, a to zwiększa szanse zrobienia tego jednego, unikalnego i wymarzonego ujęcia. W erze fotografii cyfrowej, zrobienie dobrego i oryginalnego ujęcia będzie zależeć przede wszystkim od dostępności tematów, pomysłowości fotografa i w dużej mierze też od szczęścia. Ludzie potrafią zrobić genialne zdjęcie, tylko dlatego, że przypadkowo znaleźli się w pewnej sytuacji, którą w ramach tych warunków technicznych jakie posiadają, udało im się sfotografować. W fotografii przyrody świetne zdjęcie, może przedstawiać np. pewne unikalne zachowanie danego gatunku, albo jego portret, ale wykonany w fenomenalnym świetle, kolorystyce, pogodzie itp. W takim przypadku szczęście ma zasadnicze znaczenie.
A.M.: Co więc powinno charakteryzować dobrego fotografa przyrody?
M.K.: Cechy te zapewne różnią się w zależności od tego czy mamy do czynienia z pejzażystą, fotografem zwierząt, czy roślin, bo na przykład pejzażysta nie musi mieć tak dobrego przygotowania przyrodniczego. Jeżeli natomiast interesuje nas tworzenie reportaży o życiu gatunków, to wiedza biologiczna jest bardzo ważna. W fotografii zwierząt na pewno istotne są także cierpliwość i odporność na niewygody. Cechy te są niezbędne, kiedy przesiadujemy godzinami w ciasnej czatowni i czekamy na naszego upragnionego zwierzaka. Czas spędzony w czatowni można zminimalizować, prowadząc wcześniej dokładne obserwacje miejsca, w którym będziemy robić zdjęcia. Trzeba dokładnie poznać zachowanie się zwierząt, zobaczyć też jak reagują na nową konstrukcję, jaka pojawiła się na ich terenie. Kiedy gatunek mamy już rozpracowany jest duża szansa, że nawet krótkotrwały pobyt w budzie zaowocuje ciekawymi ujęciami. Dobry fotograf przyrody powinien poza tym charakteryzować się pomysłowością i nie bać się eksperymentów.

Fot.: Marek Kosiński || Czaple siwe
A.M.: A co z kolei charakteryzuje dobre zdjęcie?
M.K.: Hmmm... Myślę, że dobre zdjęcie musi być zrobione w dobrym oświetleniu, musi być dobrze skomponowane i w miarę sensownie uporządkowane. Chodzi o to, żeby na zdjęciu nie było chaosu, żeby były tam te elementy, które chcemy żeby tam się znalazły. Ten porządek w kadrze często możemy kontrolować. Jeżeli na przykład fotografujemy zwierzęta i spodziewamy się, że pojawią się one w określonym miejscu, możemy sobie tą przestrzeń delikatnie uporządkować, wycinając kilka zbędnych gałązek lub przycinając trawę, co jednak nie może oznaczać totalnej dewastacji okolicznego terenu (śmiech). Jeśli natomiast nie możemy wprowadzić takich zmian, wówczas pozostaje nam robić maksymalnie dużo zdjęć, licząc na to, że spośród nich znajdzie się przynajmniej jedno atrakcyjne. Natomiast jeśli chodzi o oświetlenie – generalna zasada jest taka, żeby unikać godzin południowych, kiedy światło słoneczne jest najostrzejsze. Najkorzystniejsze więc warunki do fotografowania spotkamy wczesnym rankiem lub późnym wieczorem, kiedy światło jest ciepłe, a słońce jest położone nisko nad horyzontem. Najlepsze zdjęcia przyrodnicze cechuje oryginalność – i to jest cecha, która jest szczególnie doceniana na konkursach fotograficznych. Jeśli podejmujemy więc jakiś temat, starajmy się robić fotografie inne od tych, jakie już gdzieś widzieliśmy.
Czytaj także
- Wywiad z Katarzyną Widmańską
- Wywiad z Bogdanem Frymorgenem
- Wywiad z Arturem Nykiem: Najważniejsze, to nie dać sobie wmówić, że to, co wszyscy chwalą, to najlepsze fotografie
- Wywiad z Łukaszem Trzcińskim - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
- Wywiad z Krzysztofem Hejke - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
- Wywiad z Natalią Lach-Lachowicz - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
- Wywiad z Adamem Bujakiem - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
- Wywiad z Tomaszem Tomaszewskim - fragment książki "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"
Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Najczęściej czytane dzisiaj
Najczęściej czytane w tygodniu
- Kompozycja w fotografii. Praktyczny przewodnik
- Wisława Szymborska - najpiękniejsze portrety
- Pentax K-01 - designerski bezlusterkowiec
- Taką umowę podpisują fotografowie przed koncertem Lady Gagi
- Okazja tygodnia: Zrozumieć HDRI - rewolucyjny e-kurs
- Z aparatem na polski stadion nie wejdziesz
- Fujifilm FinePix X-Pro1 - przykładowe zdjęcie z czułością 6400 ISO
- Uśmiech rekina - poznaj historię zwycięskiej fotografii
- Fotografia na świecie: Tajlandia
- Adobe Photoshop: sprawdź, czy wszystkie warstwy są widoczne. Bo będzie źle
Najczęściej czytane w roku
- Mistrzowie aktu - zobacz 180 najlepszych fotografii
- Mistrzowie fotografii reklamowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Nikon D7000 - test
- Mistrzowie fotografii dzikiej przyrody - zobacz najlepsze zdjęcia
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. I
- Pomysł na prezent - obiektywy
- Mistrzowie fotografii reklamowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II
- Mistrzowie fotografii sportowej, cz. I - zobacz najlepsze zdjęcia
- Pomysł na prezent: Lustrzanki dla amatorów
- Mistrzowie fotografii portretowej - zobacz najlepsze fotografie, cz. II








