Z rodziną – tylko na zdjęciu

Z rodziną – tylko na zdjęciu

Amerykański fotograf kubańskiego pochodzenia, Anthony Goicolea, w swoim najnowszym projekcie zajmuje się fenomenem rodzinnych zjazdów i biesiadowania przy stole z kuzynami, ciotkami i powinowatymi.



Z moich obserwacji wynika, że wielu Polaków nie lubi świąt właśnie ze względu na konieczność spędzania długich godzin przy stole, wysłuchując rad na życie albo niewygodnych pytań ciotek czy wujków, których widuje się raz czy dwa razy do roku. Choć takie rodzinne spotkania to specyfika szczególnie naszej kultury, okazuje się, że i w innych krajach mogą one być elementem nie tylko codzienności, ale i sztuki.

Rodzice Anthony’ego Goicolei są Kubańczykami. Jako młodzi ludzie wyemigrowali do USA i ich syn, urodzony już w Atlancie jest pierwszym pokoleniem emigrantów w swojej rodzinie. Jak sam mówi, właśnie z tego powodu zainteresował go temat relacji rodzinnych, korzeni, tradycji, sentymentów. Gdy opuszcza się swój kraj, zostawia się za sobą także rodzinę – siłą rzeczy relacje z nią stają się luźniejsze, szczególnie gdy sprawa dotyczy relacji między USA i Kubą, a więc państwami, miedzy którymi granica jest strzeżona i raczej nie przekracza się jej często. Dla chłopca urodzonego już za granicą ten brak rodziny jest pewnie dużo bardziej dotkliwy – trudno mu odnaleźć się w grupie, nie rozumie i nie zna relacji rodzinnych. Im właśnie Anthony Goicolea poświęcił swój ostatni projekt pt. Related ("Spokrewnieni"). Składa się on z fotografii, które połączono z rysunkiem. Goicolea rysuje od lat – jest to dla niego technika, którą posługuje się na równi z fotografią. W Related użył rysunków do przetworzenia archiwalnych, rodzinnych fotografii, którymi się posługiwał. To autentyczne fotografie pochodzące z rodzinnego archiwum. Są na nich uwiecznione przyjęcia rodzinne, w których uczestniczyli kuzyni i ze strony ojca artysty, i ze strony matki. Goicolea przyznaje, że oglądając te fotografie czuł "niezwykłą nostalgię za czymś, w czym nigdy nie brał udziału". W 2008 roku artysta odbył ważną dla siebie podróż na Kubę, odwiedzając wszystkie ważne dla swojej rodziny miejsca. Widział je po raz pierwszy w życiu, wtedy też zobaczył zdjęcia, o których tu mowa.

Anthony Goicolea
Anthony Goicolea, Supper, 2008
Positive and Negative Diptych ; Graphite Drawing and acylic on mylar,
C-print. 42 x 80 in.
źródło: www.sandronirey.com


W galerii Sandroni Rey, gdzie prezentowany był projekt Related, poza zdjęciami znalazła się także ponad dwumetrowa konstrukcja z emaliowanego betonu, mająca symbolizować niewidzialny mur, jaki dzieli od lat Kubę i USA, tę nieprzekraczalną (szczególnie dla Kubańczyków) barierę w Zatoce Meksykańskiej. To ona wszak jest "sprawczynią" wykorzenienia wielu ludzi, którzy w poszukiwaniu lepszego życia zerwali kontakt z rodziną i wyemigrowali.

Poza projektem o związkach rodzinnych, Goicolea ma na koncie wiele projektów pełnych brzydoty, kojarzących się z okrucieństwem, przemocą i zniszczeniem. Takie są zdjęcia z cyklu Almost safe, na których widnieją zrujnowane i dość tajemnicze budowle. Cykl o przewrotnym tytule Shelter ("Schronienie") pokazuje ludzi w chwili zagrożenia, np. człowieka ukrywającego się na drzewie w obawie przed hordą rzucających się na niego psów.

Reklama

Czy inspiracją do powstania tych zdjęć było właśnie wykorzenienie, brak rodziny, brak punktu oparcia i dowodu na swoje pochodzenie? Czy oderwanie od rodziny i rodzinnych stron powoduje, że człowiek zaczyna czuć się zagrożony? To bardzo prawdopodobne. Pomyślmy o tym następnym razem siedząc przy świątecznym stole, wokół którego zasiądą zapewne nasi bliscy. Na co dzień pewnie są oni męczący, ale co by było bez nich?
 

Anthony Goicolea

Anthony Goicolea
Grandmother 4, 2008, detail
Graphite and acrylic on mylar, hand blown glass bottle
16 x 4 " (40.6 x 10.2 cm)
źródło: www.sandronirey.com


Prace Anthony’ego Goicolei  można zobaczyć na jego stronie internetowej: www.anthonygoicolea.com.

Zdjęcia z cyklu "Related" można oglądac na stronie galerii Sandroni Rey, w której były prezentowane od 18 października do 14 listopada 2008:www.sandronirey.com.

 

Autor: Anna Cymer






Oceny artykułu: 0% 0% ocen: 0

Czytaj także


Inne artykuły autora



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.



Najnowsze fotografie

IMG_6616m IMG_6589m Wiosenny krajobraz STRÓJ NA EURO UWAGA TUTAJ JESTEM ! POSZUKIWACZ GNOJU CHATA