Zdjęcia, które kłamią

Zdjęcia, które kłamią

Umiejętność korzystania z programu Photoshop jest dzisiaj równie ważna i znacząca jak znajomość podstawowych technik fotograficznych. Wszystko jest w porządku, kiedy użycie tego programu ograniczamy do ratowania technicznie niedoskonałych zdjęć. Co innego, kiedy zamiast koloryzowania rzeczywistości, zaczynamy ją tworzyć na nowo.



Nieuczciwy fotograf współpracujący z Los Angeles Post, Brian Walski, pracujący jako korespondent w Iraku, skomponował swoje słynne reporterskie zdjęcie z dwóch innych. Został zwolniony, po tym jak wyszło na jaw, że jego fotografia jest zretuszowanym kolażem. Zdjęcie Walskiego było często publikowane w mediach. Przedstawia uzbrojonego żołnierza brytyjskiego pośród cywilów irackich. Ojciec z dzieckiem po prawej stronie fotografii zdaje się patrzeć na niego jak na wybawiciela. To rodzaj zdjęcia, które wygrywa nagrodę Pulitzera - komentował  dziennikarz Washington Post, Frank van Riper. Konkluzja jest oczywista. Walski połączył dwa dobre zdjęcia, po to by stworzyć jedno świetne. Nieuczciwość fotografa została odkryta przez przypadek. Jeden z pracowników Los Angeles Post zauważył, że postacie i elementy widoczne w tle wyglądają jak powielone.

Fot. Brian Walski, źródło: washingtonpost.com


Fot. Brian Walski, źródło: washingtonpost.com



Brian Walski to fotograf wojenny z prawie dwudziestoletnim stażem.  W konfrontacji ze swoim pracodawcą przyznał się do winy. Tłumaczył, że jego zachowanie wynikało z dużego stresu z jakim wiązała się  praca na froncie. Tego rodzaju niechlubne przypadki zdarzały się także na polskim podwórku.  W konkursie Grand Press Photo w  2007 roku Piotr Skórnicki dokleił dodatkowe elementy, dzięki czemu jego zdjęcie zyskało inny wydźwięk, a także przyniosło mu II nagrodę w kategorii "Przyroda".  Nie cieszył się nią długo, gdyż uważni odbiorcy szybko zauważyli fotomontaż. Skórnicki  przyznał, że przerabiał zdjęcie kilka miesięcy wcześniej, a w chwili wysyłania fotografii na konkurs już o tym nie pamiętał.

Czy Waszym zdaniem tego rodzaju skandal jest równoznaczny z końcem kariery fotografa? Czy w takich okolicznościach utracone zaufanie da się odzyskać? Analizując obydwa przypadki można zadać także inne pytanie: gdzie kończy się fotografia, a zaczyna się projektowanie graficzne?

Reklama


 

Autor: Patrycja Siwiec






Oceny artykułu: 100% 0% ocen: 1

Czytaj także


Inne artykuły autora



Komentarze Użytkowników

Niezalogowanych Użytkowników prosimy o zalogowanie się przed dodaniem komentarza.


Domyślny avatar W fotografii dokumentalnej, reporterskiej jakakolwiek ingerencja w obraz, poza standardowymi, czyli kontrast, jasnosc, ostrosc, jest niedopuszczalna. Jesli fotograf dopuszcza sie manipulacji, powinien byc skazany na ostracyzm, wykulczenie.
Pewne standardy wynikaja z charkteru fotografii reporterskiej, dokumentalnej, ktore maja relacjonowac, informowac, a nie kreowac. Kreowanie rzeczywistosci i fotografii to domena prasy brukowej, ktora robi to nagminnie.
W czasach komputerow tego typu zachowania powinny byc pietnowane w dwojnasob, poniewaz latwiej jest o oszustwo, pokusa wielka, a skutki moga byc katastrofalne, gdyz wydawaloby sie, ze niewielka zmiana, nie zaszkodzi, a w rzeczywistosci szkoda moze byc wielka.
Niestety, do zawodu trafia coraz wiecej ludzi o watpliwej moralnosci, ludzi, ktorzy zrobia wszystko, zeby sprzedac zdjecie, czesto za 5 zl.
2012.02.11 09:40, eFotografista # 


Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu i w żaden sposób nie odzwierciedlają poglądów prezentowanych przez właścicieli i administratorów SwiatObrazu.pl. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.



Najnowsze fotografie

IMG_6616m IMG_6589m Wiosenny krajobraz STRÓJ NA EURO UWAGA TUTAJ JESTEM ! POSZUKIWACZ GNOJU CHATA